majkelpast
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 85
Zawsze i bez końca będę odwracał łeb do Słońca
|
 |
« : Maj 11, 2008, 20:14:00 » |
|
Mam kłopot z borelkami - kupiłem wczoraj 3 sztuki, młodziutkie, po nocy zostały tylko dwie , jedna leżała martwa, bez żadnych oznak obrażeń czy zewnętrznych oznak choroby, dwie jeszcze żywe leżą cały dzień , jedna pod liściem a druga pod filtrem, prawie nieruchomo, lekko tylko oddychając. W czym tkwi problem? Inne ryby (kiryski i otoski) żyją i mają się dobrze jak zawsze. Co to może być? Pomóżcie proszę.....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Seboos
|
 |
« Odpowiedz #1 : Maj 12, 2008, 07:21:12 » |
|
Parametry wody pliz ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
majkelpast
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 85
Zawsze i bez końca będę odwracał łeb do Słońca
|
 |
« Odpowiedz #2 : Maj 12, 2008, 09:04:15 » |
|
woda TWO 12, TWW 9, pH 7,4. Dla nich parametry ok, tym bardziej że wrażliwsze otoski żyją i mają się dobrze. Nastąpiła jednak pewna zmiana, te dwie które przeżyły - ssamiec i samica nadal żyją, więc może to tylko tamten był chory? Ale dalej chowają się pod liśćmi albo pod filtrem, możliwe jest że dalej mają traumę po pobycie w sklepowym akwa z kakadu, które trochęje poturbowały? (miały trochępoobgryzane płetwy) , a jeśli tak to czy im to minie w końcu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Seboos
|
 |
« Odpowiedz #3 : Maj 12, 2008, 09:38:47 » |
|
Zapewne są zestresowane nowym otoczeniem. Powinno im to minąć. IMHO pH za wysokie trochę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
majkelpast
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 85
Zawsze i bez końca będę odwracał łeb do Słońca
|
 |
« Odpowiedz #4 : Maj 12, 2008, 09:42:27 » |
|
Czyli minie im za jakiś czas? pH zaczynam zbijać torfem i szyszkami
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
cortez
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 87
|
 |
« Odpowiedz #5 : Maj 12, 2008, 19:01:05 » |
|
Borelki spokojnie mogą żyć przy takich parametrach, chyba,że chcesz je rozmnożyć, wtedy trochę musisz zbić ph (do ok. 7). Mam podejrzenia co do tych "poobgryzanych" płetw. To może nie być wynik działalności kakadu, ale jakaś infekcja bakteryjna. Za chorobą świadczyć też może to ich zachowanie - chowają się. Jeśli to już trwa dwa dni to raczej to nie jest stres po przeniesieniu do nowego miejsca. Zdarzyć by się tak mogło, gdybyś miał jakieś duże agresywne ryby, ale nie przy kiryskach i otoskach. Czy pobierają pokarm?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
majkelpast
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 85
Zawsze i bez końca będę odwracał łeb do Słońca
|
 |
« Odpowiedz #6 : Maj 12, 2008, 21:42:20 » |
|
Witaj cortez. Pokarm pobierają ale tylko żywy (czerwone robaki) samiec jadł normalnie a samica zjadła jednego , potem nie chciała...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
cortez
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 87
|
 |
« Odpowiedz #7 : Maj 13, 2008, 21:13:38 » |
|
Pobierają żywy ponieważ prawdopodobnie takim były karmione od urodzenia oraz później w sklepie. Trudno jest później przestawić pielęgniczki na inny. Co do czerwonych robaków - to najprawdopodobniej czerwone larwy komara - ochotka. Uważam, że jest to najgorszy z dostępnych żywych pokarmów. Kiedy u siebie żywiłem ryby ochotką miałem więcej problemów (choroby) niż korzyści. Ochotka występuje w dolnych rejonach cieków wodnych, które są często bardzo zanieczyszczone. Często larwy te przenoszą przetrwalnikowe postacie różnych pasożytów, które mogą wywołać choroby u ryb. Znacznie lepszym i bezpiecznym pokarmem są np. białe larwy komara - wodzień (podaję go swoim rybkom). Jeśli rybki będą się nadal ukrywać i któraś z nich przestanie zupełnie przyjmować pokarm, potwierdzi to nam hipotezę z infekcją bakteryjną. Będzie trzeba wtedy podać jakiś preparat bakteriobójczy np. baktopur. Lepszym rozwiązaniem jest zawsze robienie płukanek w osobnym pojemniku. Wtedy oszczędzisz pożyteczne bakterie w swoim baniaku. Jeśli będziesz stosował lek, podawaj go w zalecanych dawkach, ponieważ pielęgniczki są wrażliwe na chemię.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|