Hej,
ostatnio zauważyłem głupie zachowania kirysków, szczególnie pandy to sobie upodobały, mianowicie gdy zrobię przycinkę ammani gracilis taki kirysek sobie podpływa do tego ściętego 'kikuciku'

i wsadza pyszczek w miejsce cięcia i wysysa miąższ

gdzieś na głębokość 1-1,5cm zostaje tylko taka niteczka na środku

ej o co chodzi, nigdy tak nie robiły, zauważyłem to niedawno, właśnie przed chwilą jeden maltretował łodyge

karmię je dobrze 'kiryskiem' tropicala i różnymi tabletkami .... no i to co znajda to tez wciągną

czekam na odpowiedzi, pozdrawiam
