Zamiast rozwielitki można spróbować mrożonych widłonogów.(oczliki, cyklop czy jak to zwą)
Można także podać maleńkie kawałeczki mrożonej wątroby wołowej lub wymieszane jajko ścięte na wrzątku.
Jednak ostatnie dwa pokarmy polecam tylko i wyłącznie jeśli planujemy tarło tych rybek.
To prawdziwy "dopał" na ilość i jakość ikry i ryby "spalą" ewentualne wałki tłuszczu po wymęczającym tarle.
Teraz co prawda nie mam tych rybek jednak moje neony innesa, czerwone, czarne i rodostomusy opychają się mrożonym solowcem.
Po za tym może i przymarudzę ale nie trzeba się kierować samym apetytem na dany pokarm bo choćby taka ochotka smakuje wybornie właściwie każdej rybce.
A dla wielu delikatniejszych ryb kończy się to po czasie niewesoło.
Taka rozwielitka(dafnia) jest bardzo zdrowym pokarmem a że nie przepadają to przecież tak jak i my: Smakuje nam większość potraw uznanych za niezdrowe.

Oczywiście warto spróbować z płatkami spiruliny, (kolejny zdrowy pokarm nie zawsze entuzjastycznie witany) a w nadchodzącej wiośnie złapana mała muszka owocowa, komar itp. też może stać się urozmaiceniem diety.