
problem polega na tym ze krewetkarium a nie akwarium, i raczej jestes zielony otoski sa rybami problemowymi sa wymagajaco pokarmowo i wymagające co do parametrów wody, w tak małym akwarium ciezko jest zapenic stabilne warunki fizykochemiczne,
przyszedłeś na forum bo oczekiwałeś pomocy, ale jednak wszystko i tak chcesz robić po swojemu
powiedz po co popełniać takie same błedy po raz kolejny? nie szkoda ci rybek przeciez to jest żywe, to czuje, nie powie ci bo nie moze
ale to jest zywe to nie jest rolmops, tymczasem ludzie tacy jak ty ?(jest tu takich duzo pojawiaja sie i znikaja) zawsze próbują coś nam udowodnić
konczy się padnieciem obsady, a potem próbują znowu po swojemu i znowu obsada pada, itd kilka razy a potem biorą się za coś innego bo akwarystyka jest do bani
tzn biora sie za drugi, kije, i kupuja se fajne dresiki itd... albo zaczynają kolekcjonować rejestracje samochodowe - odeszlem od tematu, jednak przewaznie akwarium konczy obok śmietnika,
każdy z nas kiedyś zaczynał i każdy popelnial błedy stad ma sie doswiadczenie, czy chcesz przecierac nowa sciezkę? do niczego nowego nie dojdziesz to bedzie tak
najpierw wzrosnie ci amoniak, potem no2 do 10 i rybki padną
i taki bedzie koniec rybek twoich

:D:D