...ten temat jest jakoby kontynuacją mojego tematu "Co się dzieje z prętnikami?"...
...po epidemi w moim aqwarium przy zastosowaniu środka FMC, zaciemnieniu, i zmniejszeniu ilości pokarmu wszystko wróciło do normy...
...po około 2 tygodniach postanowiłem pozbyć się chemi i zrobiłem podmianke wody tak w ok 25%...wypłukałem filtr w wodzie z wymiany...
...i po 4 dniach padł mi ostatni skalar,który przeżył poprzednie ciężkie czasy w zdrowiu...
...przed padnięciem zdawałoby się jakby "zasmakował" innym rybcią, zwłaszcza mieczyką ponieważ chętnie obgryzały mu płetwy, czego wcześniej nie zauważyłem...wnioskuje z tego, że wydzielał jakąś substancje która wabiła inne rybcie...ale mogę się mylić :?
...do wymiany wody użyłem wody NIEODSTAŁEJ...(mieszkam w takim rejonie polski gdzie nie ma zbyt dużego zanieczyszczenia środowiska)...ale żeby temp nie miała zbyt dużej różnicy, mieszałem ją razem z ciepłą wodą wodociągową :oops: .........
...na skalarku pojawiły się malutkie bielutkie kuleczki...lecz nie przypominające brudną wate dlatego wnioskuje że to nie była pleśniawka

...
...i po skalarku...