Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Spłoszone żałobniczki  (Przeczytany 2706 razy)
Tomcajs
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 81


« : Październik 18, 2007, 19:58:10 »

Witam!
Szukam pomocy na forum Wodnego Świata - Akwarium było w domu odkąd sięgam pamięcią, czyli ponad 30 lat, nigdy jednak nie na tyle profesjonalnie, aby mówić o sukcesach w hodowli rybek, jednak nigdy nie słyszałem, aby podopieczni skarżyli się na swojego opiekuna...
Przy opiece nad rybkami nigdy nie stosowałem testów stanowiących o jakości wody - starałem się jednak, aby ryby były kupowane z hodowli w rejonie mojego ujęcia wody.
Tyle, jeśli chodzi o historię - problem pojawił się stosunkowo niedawno - stadko 10 żałobniczek, które niegdyś ochoczo pływało po akwarium zbiło się w grupkę pod liśćmi żabienicy i pojawia się na szerszych wodach tylko podczas karmienia, ale w dziwny niespotykany sposób -" połknij i uciekaj" pod rośliny. Są prawie jedynymi mieszkańcami mojego akwarium, jest jeszcze kiryśniak czarnobrzuchy i dwa glonojady. Wszystkie rybki wychowały się razem mają kilka lat i nigdy nie było wśród nich nieporozumień. Żałobniczki nie wykazują, żadnych innych niepokojących zachowań, które mogłyby wskazywać na chorobę. Pytałem w kilku sklepach – sprzedawcy wskazywali na problem z dziećmi, lub innymi zwierzętami w domu, które mogłyby straszyć mieszkańców akwarium. Dużo czytałem o zachowaniach żałobniczek – doczytałem się, że taki problem może wystąpić, jeżeli temperatura w akwarium spadnie poniżej 24 stopni, ale taka sytuacja też nie ma miejsca. Proszę o pomoc, nie mam już pomysłu na zmianę tej sytuacji...
 papa
Zapisane

112l  Neonarium
Misquamacus
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3261



WWW
« Odpowiedz #1 : Październik 18, 2007, 20:11:29 »

litraż ?? może kiryśnik je płoszy ...... a jakie ''glonojady'' (niecierpie tego okreslenia dla innych ryb aniżeli otoski, gdyż jest nieprawdziwe) masz, bo pleco skaczą do powierzchni aby łyknąć trochę powietrza i to także może je stresować. Zakupiłbym testy przynajmniej na pH, NO2 i NO3, zbyt wysoki poziom zw. azotu powoduje, że ryby robia się płochliwe, chowają się... podaj jak pielęgnujesz akwa (podmianki, karmienie, itp) na przyszłość podawaj więcej informacji, bo tu nikt nie jest w stanie czytać Ci w myślach  papa
Zapisane


>>>>>>>>www.bojownik.pl<<<<<<<<<
>>>>>>>>   www.fawa.pl  <<<<<<<
Tomcajs
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 81


« Odpowiedz #2 : Październik 19, 2007, 07:43:21 »

Akwarium ma 45l pojemności - wyposażone jest w filtr kaskadowy(gąbka i porcelana) i grzałkę z termostatem , co tydzień regularnie podmieniam ok 12 litrów wody, która jest odstana przez 5 dni - natleniona i podgrzana do odpowiedniej temperatury ( stosuję Antychlor i Cristal ) Rybki jedzą 2 razy dzienni - raz pokarm suchy płatkowy - wielowitaminowy z Tetry (Zbrojniki w tym czasie dostają po połowie tebletki po dwóch róznych stronach akwarium - tabletki Super Tabin B z Tropicala) a po południu pokarm żywy mrożony - dla żałobniczek wodzień , a dla suma i glonojadów rureczniki. Pokarm podaje w odpowiednich ilościach, tak aby rybki zjadały go zanim opadnie na dno(oprócz rureczników, które są zjadane z dna przez zbrojniki i suma) Moje glonojady to zbrojniki niebieskie. Nie wiem co jeszcze mogłoby pomóc w rozszyfrowaniu mojej zagadki - może to ,że jeżeli przygaszę światło w akwarium o 75% Żałobniczki ożywiają się i pływają jakby się nic wcześniej nie stało , tak samo się dzieje po całkowitym zgaszeniu oświetlenie - tak jakby bały się tego światła ( dodam , że takie oświetlenie mam od kilku lat i nie stanowiło to wcześniej żadnego problemu. papa
Zapisane

112l  Neonarium
Emi
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5480



WWW
« Odpowiedz #3 : Październik 19, 2007, 10:21:12 »

Możliwe, ze ktoś je nieźle wystraszył albo coś je zestresowało jakiś czas temu/stresuje nadal. Spróbuj zaopatrzyć się w rośliny pływające, może to je trochę ośmielić do wypływania "na szerokie wody" i łatwiej dojdą do siebie.

PS. To akwarium jest za małe dla kiryśnika, zb.niebieskiego i żałobniczek. Spróbuj podmieniać większe ilości wody i pomyśl może o większym akwarium ok 100 l.
Zapisane

Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.
Tomcajs
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 81


« Odpowiedz #4 : Październik 20, 2007, 12:25:28 »

Akwarium ponad 100 litrów jest w planie i to poważnym. Co raz bardziej moje podejrzenia padają na domową kicię - znalazłem ślady kota obok akwarium, ale cały czas niedowierzam, aby to ona była w stanie tak wystraszyć rybki, a nawet, jeżeli to ona - to, co zrobić, nie jestem w stanie kontrolować cały czas sytuacji - pracuję po ponad 200 godzin w miesiącu- zasłonić akwarium - a co powiedzą na to jego mieszkańcy nie będą się czuły jak w blaszanym wiaderku?
 papa
Zapisane

112l  Neonarium
Emi
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5480



WWW
« Odpowiedz #5 : Październik 22, 2007, 09:43:14 »

Nie, nie będą się źle czuły. Można spróbować zasłonić akwarium ale światło i tak będziesz musiał rybkom zapalać. Wtedy może i kicia się uspokoi i rybki trochę ochłonął. Masz zamknięte akwarium pokrywą?
Zapisane

Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.
malzonka
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1326



« Odpowiedz #6 : Październik 22, 2007, 12:43:46 »

Stawiam na kocicę Smiley Moje obie panny przez jakiś czas tez skutecznie straszyły ryby. Do pewnego momentu: po pierwsze ryby po jakimś czasie zauważyły, że koty nie są w stanie im nic zrobić a po drugie kotom sie znudziło bo tez skumały, że i tak nie złapią Wink

Ihmo kot i akwarium bez pokrywy to dla mnie pomyłka i nie sądzę abyś tak miał bo już by ryb nie było Wink
Zapisane
Tomcajs
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 81


« Odpowiedz #7 : Październik 22, 2007, 15:23:52 »

Pokrywę mam chałupniczą, ale szczelną, nie ma technicznej możliwości dostania się kici do wnętrza akwarium, ale pod akwarim mam 20mm grubości styropian, na którym pozostały ślady pazurków, znając kocią determinację i wytrwałośc podejrzewam, że mogła tam spędzac dlugie chwile... strasząc moich podopiecznych
Zapisane

112l  Neonarium
mika-el
świr podrzędny
Zainteresowany
**
Wiadomości: 65


« Odpowiedz #8 : Październik 27, 2007, 20:38:04 »

teraz ja będę jęczeć, bo problem ten sam Sad
parametry odpowiednie, tepm też, woda koloru herbaty, a żałobnice schowały sie pod żabienicą i też "wyskakują" tylko po jedzenie... a dzisiaj to nawet bystrzyki nie chciały wyleźć na kolacje...dodam, że rybki nie wyglądają na chore
aha, i od razu mówię, że kot sobie znalazł nową zabawkę - całymi dniami płaszczkę obserwuje.
no, przyznaję, że ostatnio trochę grzebałam w akwa (robiłam rozsady), ale czy to możliwe, żeby je tak długo trzymało (jakieś 4dni)?
Zapisane

120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium Smiley
a w planach nano-akwa... Smiley
Tomcajs
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 81


« Odpowiedz #9 : Październik 28, 2007, 09:40:16 »

Wyeliminowałem problem kota w 99%, stworzyłem dogodniejsze warunki do schronienia w akwarium i zachowanie rybek niewiele się zmieniło, a kiedy robię podmiany wody i prace porządkowe- pomimo wielu starań, aby ich nie straszyć i to są niesamowicie znerwicowane i w tym dniu nie wypływają w ogóle po jedzenie, tak więc z moich obserwacji wynika, że proces odstresowania rybek jest podobny do leczenia nerwic wegetatywnych u ludzi - długotrwały, a efekty są mizerne... papa
Zapisane

112l  Neonarium
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: