Słuchajcie...ja po prostu już nie mam siły do tych moich ryb i akwarystyki chyba,,,,

Może najpierw tak : oto dowód na "męskość" mojego bojownika nie-weloniastego :
http://i67.photobucket.com/albums/h290/AvaAllen/PICT4435.jpgAle od wczoraj pojawił się zupełnie, zupełnie inny problem. Ale od początku. Jak wiecie mam dojrzewający baniaczek 112 l, dojrzewające krewetkarium 52 l i małe akwa 28 l, w którym kiedyś był haremik bojowników a w chwili obeznej służy za "przechowalnię tymczasową" aż mi baniaczki nie dojrzeją.
Gdy tydzień temu weloniasty samiec stał się wyjątkowo agresywny w stosunku do nieweloniastego, wziełam i przełożyłam 2 samiczki betta splendens i nieweloniastego samca do dojrzewającego krewetakrium, bo sytuacja w 28 litrach była napięta. Tam się zorientowałam, że ta przerośnięta samica to chyba jednak samiec ( który zaczął atakować samice splendens) i wczoraj znowu wyłowiłam dwie samiczki spelndens z krewetkarium i włożyłam do 28 litrów z samcem weloniastym. W międzyczasie samiec nieweloniasty zbudował swoje porządne gniazdo, którego zdjęcie jest powyżej.
Wczoraj wieczorem , po 5 godzinach po powrocie samic splendesn do "ich" samca patrzę....a na dnie, pod korzeniem , moja szara samica jest....martwa. Ale nie to, żeby pływała brzuchem do góry.... to wyglądało dość dziwnie...tak jakby wpłynęła tam i już nie wypłynęła..o osiadła na dnie. Pomyślałam sobie, że to moja wina i to przez to przekładanie ze zbiorniczka do zbiorniczka. Samicy albinosce nic się nie stało, była w świetnym zdrowiu.
Natomiast dziś się bardziej przyglądnęłam akwa 28 litrów.....a tu samiec coś za bardzo się kręci w jednym miejscu...patrzę...a tu pod liściem lotosu unoszącym się pod powierzchnią gniazdo a w gnieździe ikra

Nie zauważyłam gniazda bo było pod tym liściem. I jestem pewna, że samiec nie zbudował go wcześniej, bo czyściłam to akwa....musiał zbudować jak był przez chilę sam a samice w krewetkarium.
I teraz mam mase pytań :
- czy to możliwe, żeby samiec doprowadził do tarła, gdy ma dwie samiczki z baniaczku?
- czy do tarła doszło jak szara samica zdechła z samicą albinoską a ja to przegapiłam ?
- czy to możliwe, że do tarła doszło z szarą samicą, która po tarla ze zmęczenia po prostu zdechła?
- czy to możliwe, aby zaledwie w przeciągu jednego dnia samica się przygotowała na tarło ? ( ja tam u żadnej żadnych pasków pionowych nie widziałam....ale u albinoski w ogóle żadnych pasków nigdy nie widać...a szarej nie obserwowałam)
- co mam zrobić z albinoską pływającą z samcem weloniastym? Wyłowić ? Ale gdzie włożyć? W 112-stce boje się, że zdechnie, nie jest dojrzałe. Dać do tego drugiego samca ? On ma gotowe gniazdo....czy jest możliwe, że dojdzie do tarła samiczki splendens z samcem imbellis?
A tak w ogóle nigdy nie planowałam młodych...nie mam co z nimi zrobić !!! nic mi nie wychodzi normalnie.....
A tu fotki gniazda i samiczki- albinoski ( która ciągle przy dnie wypatruje jajeczek i chyba je zjada.... a samiec w ogóle na nią nie zwraca uwagi...ciągle coś poprawia przy gnieździe....no, chyba że samica podpłynie do gniazda, to się stroszy.)
http://i67.photobucket.com/albums/h290/AvaAllen/PICT4426.jpghttp://i67.photobucket.com/albums/h290/AvaAllen/PICT4443.jpghttp://i67.photobucket.com/albums/h290/AvaAllen/PICT4437.jpga tak w ogóle dziękuję wam za czytanie tych moich egzystencjalnych dylematów z taką cierpliwością.....
