|
Tytuł: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Marzec 21, 2007, 08:44:21 akwa 112l, podłoże ActiSubstrate Wojtaszka, parametrów nie mierze, nawożenia brak (wszystko w podłożu), oświetlenie 0,5 W/l.
prosze o porade w sprawie przycinania tej rosliny. problem polega na tym, ze aktualnie roslina (po 6 tyg od zalania akwa) wypuszcza pedy boczne tylko przy samym zwirze, ktore nie ida w gore lecz pną się po podłożu (może dążą do lepszego oswietlenia). natomiast probowalem jedna rosline po prostu skrocic, ale niestety ze sterczacego kiukuta nic nie wyroslo przez 2 tygodnie. moze sprobowac odciac gore rosliny ktora ma juz gnieniegdzie korzenie i wsadzic ja do podloza, a tzw. kikuta wyrzucic po prostu .... lub odciac powstale odrosty i posadzic je. co radzicie? Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Marzec 21, 2007, 09:17:39 Obciąć górę i wsadzić w podłoże nawet bez korzonków a kikuta wywalić. Ukorzeni się w ciągu kilku dni i zapobiegniesz rozrostowi roślinki tam gdzie nie chcesz.
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Marzec 21, 2007, 09:24:38 myslisz, ze z tymi bocznymi odrostami tez mozna tak zrobic, sa dosyc ladne, dlugie juz calkiem?
wolabym wlasnie je odciac i posadzic na nowo, w porownaniu z gora rosliny sa o wiele ladniejsze i zdrowiej wygladajace. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Marzec 21, 2007, 09:31:15 Spokojnie, ja tak robiłam i bardzo ładnie rosły.
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Marzec 21, 2007, 09:35:35 ok.. wielkie dzieki!!
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Kwiecień 06, 2007, 15:00:40 Czesc Emi!
Mam do Ciebie jeszcze takie pytanie w sprawie tej samej rośliny. Odciąłem odrosty takie po 10 - 15cm i posadziłem w tylnej części zbiornika. Ładnie się już ukorzeniły, ale niestety problem, który występował wcześniej pojawił się ponownie, a mianowicie, nowe wsadzone roślinki krzywią się, jakby uciekały od oświetlenia, nie idą pionowo do góry, w sumie mogę powiedzieć, że ich wzrost jest raczej marny, choć ten typ rosliny powienien rosnąc dobrze..., ale dlaczego nie rosną prosto do góry, to jest pytanie?? Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Maj 24, 2007, 10:40:14 Sorry, nie widziałam tego postu więc odpowiadam dopiero teraz. Jeśli h. difformis ma sporo światła i miejsca to zaczyna się płożyć. Nie wiem dlaczego - taka chyba jej natura, jednak jak się rozrośnie, tworzy przyjemny dla oka krzaczek a nie ucieka do góry.
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Maj 24, 2007, 11:44:27 haha... tak pisalem do Ciebie z miesiac temu, ale nic...nie szkodzi...czyli trzeba poczekac na efekty ;)
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Maj 24, 2007, 12:05:36 Jeśli posadziłeś ja miesiąc temu to powinieneś mieć już spory krzak... Nie rośnie za dobrze?
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Maj 24, 2007, 12:21:43 yyy... mam sporo roslin i do tej pory ph bylo 7,8 i dodatkowo wytracal sie wapn z wody, wiec dodalem z butli co2 troche tak zeby ph bylo na poziomie 7,4 przynajmniej przy tw=9, co pomoglo, ale jeszcze za wczesnie na efekty..dopiero po dodaniu co2 troszke sie zazielenila,..moze teraz pojdzie lepiej.
synema ma korzenie nad zwirem, a ja mam tylko nawozenie podzwirowe..stad moga byc problemy (mam substart wojtaszka), stosuje od niedawna polowe dawki nawozu Classic zalecanej przez AquaArt. moze to rowniez pomoze. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Maj 24, 2007, 12:24:21 To podłoże Wojtaszka tak podnosi ph czy masz cos innego w akwa?
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Maj 24, 2007, 12:34:14 podloze to nie podnosi ph, a powinno obnizac wraz z korzeniami i obumarlymi czesciami roslin (chyba przez utlenianie) ...ale moze za malo obniza jak wytraca sie z wody wapn, wiecdalem KAPKĘ co2 z butli.
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Maj 24, 2007, 16:20:07 A jakie masz TWO?
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Maj 24, 2007, 20:50:52 yyy..nie sprawdzalem, tylko mierzylem tw..bylo 9-10, ale dobrze sprawdze two...
obecnie jest ok. 13 stopni! Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Maj 25, 2007, 07:27:01 No to całkiem ładne. Szkoda, że parametów nie mierzysz. Przydało by sie znać tak z ciekawości NO3, PO4 i Fe ::)
Może uda mi się w Łodzi kupić substrat Wojtaszka to na nim poeksperymentuję trochę. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wulo Maj 26, 2007, 09:26:52 NO3 jest na poziomie blisko 0, ale nie zero na pewno
PO4 na poziomie 0,3 - 0,4 Fe raczej zdecydowanie 0 no bo wszystkie mikroelementy sa przeciez w podlozu, wiec w wodzie sa niewidoczne ..tak mi sie zdaje...tego nie mierzylem. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Oswald Maj 27, 2007, 11:50:39 NO3 powinienes trzymac ponad 10mg/L. Brak azotanow jak i niewlasciwy stosunek NO3/PO4 moga doprowadzic do ataku sinic. Pozatym JBL pisze w broszurkach, ze NO3 ponizej 10 moze doprowadzic do powstawania trujacego siarkowodoru.
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Seboos Maj 27, 2007, 13:37:59 Oswald - my mamy azotany na poziomie ok 5 i nie mam ani zadnego ataku sinic, ani zadnego siarkowodoru (przynajmniej nic nie capi ;D). Ludzie maja ataki sinic w akwariach gdzie jest poziom >20mg. Niski poziom azotanów przy sinicach wynika z tego, że sinice silnie absorbują azot (co przekłamuje testy). Dlatego podmiany na wode bez azotanów jest jednym z najlepszych sosobów walki z nimi. Sam ostatnio pisałeś (z czym się zgadzam), że przyczyną sinic może być zaburzona równowaga akwa i duża "nieprzerobiona" martwa subst. organiczna + stosunek Redfielda.
Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: wiedzmin22 Maj 27, 2007, 13:57:02 hmmm wiesz oswaldzie wcześniej gdzieś o tym pisałeś że powstaje ten siarkowodór kiedy poziom azotanów jest niski. ale tutaj chyba mówimy o azotanach powstających w wyniku rozkładu białek (niezjedzony pokarm itp). w aminokwasach (podstawowy budulec białek) najważniejsze atomy to wodór węgiel siarka i azot. biorąc pod uwagę ich rozkład można dojśc do wniosku że pewna częśc azotu nawet tego atmosferycznego zostaje rozpuszczona w wodzie podobnie jak dwutlenek węgla czy tlen bo to podstawowe składniki powietrza (zaznaczam że azotu jest w powietrzu najwięcej). gdy rośliny nam bombelkują to uwalniają do wody tlen atomowy który ma większą zdolnośc utleniania niż tlen cząsteczkowy. biorąc pod uwagę rozpuszczanie azotu atmosferycznego w wodzie można dojśc do wniosku że jeśli występuje w baniaku tlen atomowy to ten azot zostaje utleniony i dostaje ładunek stając się anionem. poprzez NO2 utlenia się do NO3 dlatego w zbiorniku gdzie będzie zawsze aktywny tlen poziom azotanów nigdy nie będzie zerowy. biorac pod uwagę rozkład białek - do wody uwalniane są wodór i węgiel (w postaci węglowodorów) azot i siarka w postaci zjonizowanej. ta postac zjonizowana jest bardzo nietrwała i gdy ma kontakt z aktywnym tlenem zostaje natychmiastowo utleniona do SO3 i SO4 oraz do NO2 i NO3 czyli zauważ że nie tylko bakterie utleniają NO2 do NO3. ktoś kto ma oksydator w akwarium już widzi tego zalety: większa wydajnosc utleniania związków szkodliwych w akwairum. natomiast wadą jest to że tlen rozbija chelaty ale w książce diany walstad można przeczytac o sztucznych chelatorach które zabezpieczają metale przez unieczynnieniem ich do formy nie dającej się przyswoic roślinom. co do trującego siarkowodoru - to zjawisko ma miejsce nie wtedy kiedy jest niedobór azotanów tylko wtedy kiedy jest niedobór tlenu. w takim przypadku siarka przybraku wystarczającej obecności tlenu łatwiej łączy się z wodorem i tworzy się siarkowodór. w nawozie do roślin siarki jest niezmiernie mało aby mogła spowodowac utworzenie siarkowodoru będącego w stężeniu zagrażającym życiu lub poprawnym funkcjonowaniu całego akwa. ten problem bardziej tyczy się dochodów ryb i niezjedzonej materii organicznej bo to tam są metabolity białek (przy niedoborze tlenu) niż patrząc na to od strony niedoboru azotanów - to dwie różne rzeczy. mam nadzieję że rozwiałem twoje wątpliwości pozdrawiam!
do udowodnienia mojej tezy możesz zrobic doświadczenie: do dwuch akwariów pustych bez obsady i podłoża nalej wody z ogólnego zbiornika i zakwaś ją z tym że woda ma byc o takich samych parametrach. ugotuj jajko na twardo i wyciągnij zółtko następnie samo białko daj do tych akwarii. jedno akwarium napowietrzaj a drugie nie napowietrzaj. następnie po tygodniu zrób test na obecnośc SO4 - gwarantuję że w akwarium nienatlenianym będzie ono znikome a w akwarum natlenianym będzie dosyc wysokie - wniosek będzie taki że w akwa nienatlenianym siarka nie zostaje utleniona i łączy się z kationami wodorowymi tworząc siarkowodór (zapach). to podtwierdzi moją tezę że tutaj tlen ma kluczowe znaczenie w powstawaniu siarkowodoru a nie azotany. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Oswald Maj 28, 2007, 08:25:21 Zgadzam sie z Wami, ale to, co piszecie nie neguje tego, co ja napisalem. Sam mialem sinice w akwa o ekstremalnie wysokim poziomie NO3. Ja nie napisalem, ze brak azotanow powoduje automatycznie rozwoj sinic, tylko ze moze spowodowac.
Jak juz gdzies pisalem, nie zostalo jeszcze dokladnie wyjasnione co inicjuje atak sinic, ale faktem jest, ze akwarysci miewaja atak sinic najczesciej w nowozalozonych akwa, w ktorych jeszcze nie ma zadnych ryb a NO3 = 0. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Maj 28, 2007, 08:37:29 Jak juz gdzies pisalem, nie zostalo jeszcze dokladnie wyjasnione co inicjuje atak sinic, ale faktem jest, ze akwarysci miewaja atak sinic najczesciej w nowozalozonych akwa, w ktorych jeszcze nie ma zadnych ryb a NO3 = 0. No cóż - to też nie jest prawdą co piszesz. Znam kilka przypadków kiedy sinica pojawiła się w akwariach, które były prowadzone przez wiele miesięcy bez problemów. Na początku najczęściej pojawiają się zielone glony a dopiero później sinice. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Oswald Maj 28, 2007, 09:05:05 Sam mialem sinice w akwa o ekstremalnie wysokim poziomie NO3 Jak juz gdzies pisalem, nie zostalo jeszcze dokladnie wyjasnione co inicjuje atak sinic, ale faktem jest, ze akwarysci miewaja atak sinic najczesciej w nowozalozonych akwa, w ktorych jeszcze nie ma zadnych ryb a NO3 = 0. No cóż - to też nie jest prawdą co piszesz. Znam kilka przypadków kiedy sinica pojawiła się w akwariach, które były prowadzone przez wiele miesięcy bez problemów. Na początku najczęściej pojawiają się zielone glony a dopiero później sinice. poprostu "No comment". Wyglada tylko na to, ze ktos nie rozumie roznicy miedzy okresleniem najczesciej a tylko i wylacznie/jedynie/zawsze Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Maj 28, 2007, 09:24:01 Na początku najczęściej pojawiają się zielone glony a dopiero później sinice. Oswald, nie irytuj się. Akwaria o których piszę były zarybione, gęsto zarośnięte roslinami, stały już kilka miechów i nie jest prawdą, ze to zdarza się najczęściej w nowozałożonych akwarich przy NO3 = 0. Poza tym pewnie zaraz nam modzi tego OT usuną. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Oswald Maj 28, 2007, 09:58:35 dobra - to niech bedzie czesto lub czasem. ;)
Pewnie wlasny poglad zalezy zawsze od zrodel, ktore sie czyta. Z tych zrodel, ktore ja ostatnio czytalem wynika, ze w wielu przypadkach wystapienia sinic NO3 bylo niewykrywalne. Dodam ze juz 2 razy w 2 roznych sklepach zoologicznych widzialem sinice wlasnie w tych zbiornikach, gdzie stoja roslinki na sprzedaz i nie ma ryb. Tytuł: Odp: Przycinanie Hygrophili Diformis Wiadomość wysłana przez: Emi Maj 28, 2007, 10:20:19 Pewnie wlasny poglad zalezy zawsze od zrodel, ktore sie czyta. Och Oswald... a jak się nie tylko czyta ale ma się z tym styczność to od czego pogląd zależy...? Z tych zrodel, ktore ja ostatnio czytalem wynika, ze w wielu przypadkach wystapienia sinic NO3 bylo niewykrywalne. Więc powtarzam - NO3 przy sinicach będzie niewykrywalne ponieważ sinice zaabsorbują cały NO3 w wodzie jaki tam będzie. Przed atakiem możesz mieć nawet 50 a i tak potem poleci na łeb na szyję. |