|
Tytuł: kamień napowietrzajacy Wiadomość wysłana przez: xdkaska Styczeń 27, 2007, 23:11:55 cześć wszystkim, planuje w najbliższym czasie załózyc akwarium jeszcze nie wiem ile l ale zapewne zaczne od mniejszego, mam do was pytanie jak działa kamien napowietzrajcy? do małego akwarium sie nadaje/ na jakiej zasadzie działa? wogóle wszystko z tym zwiazne. wszędzie pisze ze są one do spzredania albo coś w tym stuli ale nigdzie nie ma konkretów. z góry dzęki, pozdrawiam.
Tytuł: Odp: kamień napowietrzajacy Wiadomość wysłana przez: Emi Styczeń 27, 2007, 23:34:12 Kamień napowietrzający to taki kamień z mnóstwem maciupkich otworków, który podłącza się wężykiem do pompki akwarystycznej i wkłada do akwarium. Służy on do rozdrabniania bąbelków powietrza i natleniania wody. Alternatywą dla pompki i kamienia napowietrzającego jest filtr z wbudowanym napowietrzaniem (podłączony jest do wylotu filtra rurka zasysająca powietrze spoza akwarium).
Tytuł: Odp: kamień napowietrzajacy Wiadomość wysłana przez: Sebastian Styczeń 27, 2007, 23:43:07 Wg mnie kamień napowietrzjący to "bajer" tzn. jeśli komuś zależy na takim efekcie wizualnym to ok, ale jeśli docelowo ma to służyć natlenianu wody to lepszym i wydajniejszym rozwiązaniem jest skierownie wylotu filtra w kierunku lustra wody tak aby delikatnie nim poruszał (wieksze "falowanie" = większe natlenianie).
Tytuł: Odp: kamień napowietrzajacy Wiadomość wysłana przez: Emi Styczeń 27, 2007, 23:44:47 Albo deszczownia.
Tytuł: Odp: kamień napowietrzajacy Wiadomość wysłana przez: Oswald Styczeń 28, 2007, 01:18:36 tu musze zaprotestowac z powodu moich ostatnich doswiadczen z bimbrowia!!!
Przedewszystkim ruch tafli wody to nic! jesli chodzi o napowietrzanie cytuje tu moj watek z "bimbrowni": No... poddusilem rybki Dzisiaj rano szok. Wszystkie ryby (poza labiryntami) plywaly pod sama powierzchnia wody. Zbrojniki oczywiscie na dnie ale np. plecostomus co minute skakal do powierzchni po powietrze. Najbardziej bylem zaszokowany moimi dwoma L191, ktore w zasadzie od momentu kupna chowaja sie w tych samych miejscach. Jeden pod skalka a drugi na korzeniu. Dzisiaj rano siedzialy przytulone razem w rogu akwa i ten wiekszy co jakis czas plywal na powierzchnie po powietrze. Normalnie jak uslysza lub zobacza ruch w pokoju, to odrazu zmykaja na swoje stale miejsca, a teraz nic je nie ploszylo, talko siedzialy i siedzialy. Dopiero po wlaczeniu napowietrzania i po kilku minutach wrocily na swoje stale pozycje a inne rybki zaczely normalnie plywac. Tytuł: Odp: kamień napowietrzajacy Wiadomość wysłana przez: malzonka Styczeń 28, 2007, 09:54:26 Oswald to musiałeś przegiąć z CO2 albo masz za mało roślin. Ja mam CO2 na poziomie 30 i po zmianie filtra, założenia deszczowni, zapomniałam co to jest brzęczyk i kostka napowietrzająca. Badałeś może pH po tej akcji ?
Tytuł: Odp: kamień napowietrzajacy Wiadomość wysłana przez: Sebastian Styczeń 28, 2007, 11:57:38 Oswald w "klasyczny" sposób nie tak łatwo określić jaka jest wymiana gazowa w akwarium, testy dają tylko orientacyjne pomiary, a w przypadku pH zwłaszcza w testach w których skala pomiaru jest co 0.5 pH różnice są znaczne, przykładowo dla TWW = 6`n i pH 7.0 zawartość CO2 = 19 ppm, a przy pH 6.5 CO2 = 61 ppm, przy dokładniejszej skali np 0.2 różnice są mniejsze, ale należy nie zapominać o tolerancji błędu.
Dokładne pomiary dają kontrolery pH i przy ich stosowaniu (zwłaszcza ciągłym) można zobaczyć jaka jest skuteczność natlenienia (wymiana gazowa) poprzez ruch lustra wody. W 385 l akwarium stosuje pomiar ciągły (Lajon 112 + elektroda ESAgP-309W), są również dwie deszczownie umieszczone pod wodą, jedna skierowana tak aby delikatnie poruszać lustrem wody, druga ma tylko jeden z elementów skierowany w górę pozostałe na boczną szybę, dodatkowo dla zmniejszenia strumieni z deszczowni otwory zostały powiększone do 6 i 8mm. Teraz praktyka, przy maksymalnych ustawieniach deszczowni - już z powiększonymi otworami (kąt ok. 45`) kontroler włączał podawanie CO2 kilkakrotnie w ciągu godziny, oczywiście dotyczy to nocy (godzinę po wyłączeniu świetlówek), w dzień było podobnie z tym że CO2 było podawane dłużej, 1.5 kg butla wystarczyła na 1 m-c gdzie zwykle wymiana następowała po 3 - 4 ech. Doszedłem do wniosku że taki sposób jest bez senu, dlatego zastosowałem inny - pomka i dwa 15 cm kamienie. Aby moje postępowanie było zrozumiałe to wyjaśniam że napowietrzanie ma na celu usunięcie nadmiaru CO2 powstającego w nocy, wytwarzanego przez ryby i rosliny (CO2 z butli nie jest podawane w nocy), w dzień nie jest stosowane. Co do twojego podduszenia to nie było ono spowodowane CO2 (jedyna możliwość to duży spadek pH), dwutlenek węgla nie ma wpływu na zawartość tlenu w wodzie, powodem mógł być wcześniej wspomniany gwłatowny spadek pH (nie wiem jakie miałeś wówczas parametry wody) lub niedobór tlenu. Ewnetualna szkodliwość CO2 zaczyna się od wartości 100 ppm, a to nie tak łatwo uzyskać, zwłaszcza przy bimbrowni. |