|
Tytuł: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: Ava Styczeń 08, 2007, 02:12:15 To może najpierw się przedstawię :) Jestem tu nowa... zarówno nowa na tym forum jak i "nowa" w akwarystyce . Ciszę się, że to forum znalazłam ;)
A teraz do problemu... a dotyczy on oczywiście bojownika. To jakieś dziwne, że aż tyle osób ma problemy z tymi rybami. Otóż dostałam na Mikołaja bojownika. Przez miesiąc pływał w kuli 15 litrów [żwirek, 2 roślinki, grzałka- ale bez termostatu]. Mam wrażenie, że czuł się chyba nie najgorzej : bardzo interaktywna rybka , żywa, reagująca nawet na bordowa ubranie. Wybredny też jest : tylko żywy pokarm. Suchy wypluwa z obrzydzeniem, wodzienia zje tylko, jak się rusza. Na powierzchni od razu zaczał budować gniazdo, i to nie byle jakie, bo bardzo duże, trzy-warstwowe. A jak jedno zniknęło, bo wymieniałam wode: to od razu drugie. Aż dziwne, bo z tą marną , mini-grzałką, temperatura wody miała nie więcej jak 21 stopni. Dopiero teraz w końcu kupiłam normalne akwarium z pokrywą : - 25 lirów - żwirek - kamyki - 2 korzenie - 1 gałązka - 5 roślinek w tym dwie bardzo rozłożyste a jedna w stylu "igiełkowatych" - porządna grzałka z termostatem nastawiona na 27 stopni Filtr mam, ale jak go włączyłam to było jak zabawa z prądami wodnymi w aqua-parku : nie mógł pływać tylko sie obijał o dno. Więc dałam sobie spokój... mniejszego filtra nie znalazłam. Razem z akwarium kupiłam 2 samiczki. I tu zaczyna sie problem..... ??? Zanim zaczęłam przygotowywać akwarium włożyłam w torebce samiczki do kuli, żeby się trochę z towarzystwem oswoił. Zaratustra ( bo tak ma na imię) najpierw się nastroszył, ale szybko mu przeszło. Zrobiłam akwarium i wpuściłam samiczki, potem samca... no i się zaczeło. Wkurzał się, atakował, chciał gryźć. Więc go wyciągnełam znowu do kuli, która postawił przy akwarium, żeby widział samiczki. Dalej się stroszył. Dokupiłam dziś w akwarystycznym jeszcze ten drugi korzeń, gałązkę i roslinkę. Przebudowałam akwarium robiąc dużo małych zakamarków. Wpuściłam samca znowu..... i jest jeszcze gorzej. Praktycznie niczym innym się nie zajmuje jak "polowaniem" na samice. I to wcale chyba nie do tarła, bo w akwarium gniazda już nie buduje ( ja mu tu dwie dziewczyny kupuje...a ten mi tak dziękuje... >:D) To jego jedyne zajęcie: szukanie samic, gonienie ich, przeganianie, stroszenie się... praktycznie nic innego nie robi...nawet nie je !!! Czasami płynie na taką z dużą szybkością, ta myka pod kamień a on się obija o ściankę. A samiczki moi drodzy... jak tylko wpuściłam do nich samca zmieniły barwę : były granatowe, zrobiły się na tłowiu szarawe z poziomymi paskami (nie pionowymi). Rybki sa razem już 8 godzin i nic się nie zmienia. Tylko samice teraz znowu mają kolorowe ubarwienie...i są grubawe :o Wiecie...z przodu taka guleczka. Jakby się do tarła szykowały...ale ten Idiota ani gniazda, ani nic.... Od razu zaznaczam , że nie chce miec tarła... dlatego nie zwiększam temperatury...chociaz może to jest wyjście? Samiczki sa bardzo młode, może nie widzi w nich jeszcze potencjalnych partnerek? Może nie zaakceptował je jako należące do jego gatunku? Może muszę jeszcze zagęścić akwarium? Albo dokupić trzecią samiczkę, starszą i większą? Najbardziej drastyczne wyjście to znowu jego powrót do tej biednej kuli... Może jeszcze poczekać... dac mu szansę ? Tylko szkoda mi dziewczyn. Co prawda nie są pogryzione, ale on im nie daje spokoju...jak wygłodniały rekin. Ufff... ale się rozpisałam. ;) Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: Seboos Styczeń 08, 2007, 10:58:04 Ava, poczytaj troszkę o bojownikach ...
http://www.akwarium.net.pl/labirynt.htm#Bojownik%20syjamski - zwlaszcza polecam artykuł Jak dla mnie są to zaloty. U bojowników przebiegają one dość intensywnie. Samiec na początek może zareagować agresją na obecność samicy. Daj mu szansę :) Skoro masz dużo kryjówek to samiczki powinny mieć się gdzie schować. Życzę powodzenia P.S. Z tym filtrem to chyba coś przesada. Do 25 litrów jest sporo filtrów, np FAN mini (AquaEl), Aqua Szut Super Mini 280. Dodatkowo każdy filtr ma regulację "przepływu". Zawsze też może zastosować deszczownię. Filtr musi być ! Piszesz że masz nowe akwarium ... Czy jest ustabilizowane ? Dałaś mu dojrzeć ? Co to za gałązka ? Dla nowicjuszy polecam dwa linki ... http://www.akwarium.net.pl/port/modules/zalozenie/ http://www.artnet.com.pl/lkozicki/faq/ P.S. 2 Gdzies jest tez stronka poswiecona bojownikom, ale nie pamietam ... Raffy może ty coś kojarzysz ??? Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Styczeń 08, 2007, 13:59:08 http://www.bojownik.pl/ ale chwilowo nieczynna :-\
Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: Neo_94 Styczeń 08, 2007, 15:03:41 Hejka,
ja też na wstępie polece Ci stronkę www.bojownik.pl bo jest tam sporo doświadczonych ludzi jeśli chodzi o bojowniki, a tym że samiec gania samiczki to się nieprzejmuj jeżeli rzeczywiście masz dużo kryjówek w aqwa, prawdopodobnie jeszcze nieuznał żadnej za godną partnerstwa ale to sie zmieni za jakiś czas :) Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: Ava Styczeń 08, 2007, 21:57:46 ;D Dziekuję za odpowiedx ilink...strona naprawdę fajna.
Zaratustra już się chyba troszkę uspokoił. W każdym razie wróciłam wieczorem z uczelni i myślałam, że zastanę rzeźnię...a tu nic takiego. Samiec owszem... nadal "poluje" na samiczki...ale mniej agresywnie. W ogóle ugania sie teraz tylko za jedną : za tą troszke większą i bardziej kolorową... czyzby jak każdy facet, był wzrokowcem ? ;) Ale już jej nie chce gryźć, nie stroszy się...tylko pływa za nia jak cień...ona chce się go pozbyć i lawiruje pomiędzy korzonkami..a on uparcie za nią.. nawet parę razy utknął w wąskich szczelinach. Ta wpływa za korzonek, on się nie może zmieścić, więc płynie na około i z drugiej strony na nia czeka. Sprytny, kurcze, naprawdę inteligentna bestia. A ta szybko zawraca i umyka i biedak wygląda na trochę...hmm...zawiedzionego. Tą drugą praktycznie ignoruje. I już jest gniazdo. Nie wiem, co robić. mówiąc szczerze nie mam ochoty zakładać chodowli. Nie mam teraz czasu troszczyć się o narybek ( sesja = sajgon), ani finansów, żeby kupić jeszcze drugi zbiornik i go wyposażyć. Więc co zrobić jak dojdzie do tego tarła? Ponoć trzeba zwiększyć temperaturę do 32 stopni...ja mam na razie 27, może to go ostudzi? Seboos , filtr to AquaSzut Mini, ale i tak jest za silny. Mniejszego na razie nie mieli, a ten sobie zatrzymam, bo się zafascynowałam rybami i może kiedyś sobie jakies takie większe akwarium zafunduję. A gałązka kupiona w akwarystycznym, specjalna do akwariów, nie mart się, nie ściełam jej w parku 8) Myślałam o kupnie glonojada, ale jak mi urośnie do 20 cm to gdzie ja go zmieszczę? Ale pomyślałam o krewetce. Czy to prawda, że też oczyszcza akwarium ? Czy potrzebuje napowietrzacza? Ile kupić ? Jedną czy dwie ? Nie będzie akwarium przeludnione? ( przerybione) Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Styczeń 09, 2007, 00:36:56 Cytat: Ava Myślałam o kupnie glonojada, ale jak mi urośnie do 20 cm to gdzie ja go zmieszczę? Kup kilka otosków, są małe, ale skuteczne, a przy tym ładne. Jeśli nie planujesz żadnych innych ryb, to myślę, ze 4-5 sztuk. To samo dotyczy krewetek. Napowietrzanie chyba jest konieczne. Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: Ava Styczeń 09, 2007, 19:29:31 Matko, a czy 25 litrów dla samca+2samiczki+2 otoski nie jest za małe?
I do otosków pewnie filtr z napowietrzaniem? Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Styczeń 09, 2007, 23:31:30 Myślę, że otosków może być więcej, niż dwa, tym bardziej, że one lubią być w stadku.
Podobno lepiej jest wpuszczać do akwarium najpierw inne ryby, a bojownika na końcu, ale ja zrobiłam odwrotnie i nie miałam żadnego problemu. Owszem, kiedy bojek zobaczył w swoim akwarium nowych mieszkańców, to urządził defiladę, żeby pokazać, kto tu jest najważniejszy, ale nie był agresywny. No i moim zdaniem filtr z napowietrzaniem Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: Seboos Styczeń 10, 2007, 12:40:33 Ava ... wracając do filtra ... jesli to AquaSzut Mini to masz regulację przpeływu (taka "zasuwka" przy wylocie) no i napowietrzanie tez masz (ten wężyk który jest do wylotu). Filtr jest do max 20 l (tak przynajmniej podaje producent) więc nie sądzę aby był za silny. Jeśli wydaje ci się, że prąd wody jest za mocny to kup deszczownie i będzie po sprawie (parę złotych)
Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: Neo_94 Styczeń 10, 2007, 19:40:13 Hehe moja samiczka też tak pływa że samiec często się gdzieś zaklinowywuje :P a jeżeli niechcesz żeby doszło do tarła to psuj gniazdo !! po pewnym czasie samcowi się znudzi i niebędzie budował nowych :) a co do krewetki to mi w 25l wystarcza jedna, ale myśle nad kupnem drugiej :) podobają mi się krewetki
Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Styczeń 10, 2007, 23:09:11 Samotnej krewetce to chyba jest smutno
Tytuł: Odp: Po raz kolejny problem z bojownikiem... Wiadomość wysłana przez: Neo_94 Styczeń 11, 2007, 16:06:06 Mam nadzieję że tak smutno jej niejest ale dokupie jeszcze jedną, tlyko niewiem czy moge mieć dwie różne bo mam taką przezroczystą i chcę kupić fire red lub crystal red :)
|