Likwiduje moje malawi...orientuje sie moze ktos z Was gdzie moglabym oddac...a raczej sprzedac moje pyszczaki? jakis sklep o dobrej opinii? a moze macie jakies inne pomysly? z gory dzieki!
Wiesz ty co :shock: :shock: :? :?
A jak ty myślisz jak ci powiedzieć jak nawed nie podałaś gdzie mieszkasz.
Ale mam dla ciebie w miare rozsądną propozyję. Idź nad jezioro tam wiesz ze 20 km, przejdziesz i za drewnianą chatką przejdziesz pare kroków, będzie chodowla strusi, potem będzie pastwisko zeber i słoni, zaraz za tym będzie widać jezioro MALAWI tam wpuść je, tylko pamientaj o przyzwyczajeniu do wody i środowiska twoich ryb. Wiesz torebkę foliową w której będą twoje ryby wsadzisz do jeziorka, popływa sobie 15 minut i wpuść je. Aha poproś tamtejszych tubylców o codzienne karmienie ryb i cotygodniowe podmiany wody w jeziorze, pamientaj 20% wody starej na świerzą.
szukaj, po mieście sklepu który zechce twoje pysie ;)
a no bede szukac ... pewnie łatwo nie bedzie :/
Napisz ile i jakie masz pyszczaki, ile za nie bys chcial i czy dowiozl bys do Wa-wy.
he he ...nie dowiózł a dowiozła ;) to taka mała poprawka!
Mam maingano
Yellowki
Red red
lombardoi
Co do ilosci...hmmm...sporo ...szczególnie redki rozmnażają sie jak szalone wiec mam ich duzo!
Yellowki 3 + maleństwo
Maingano 3+niemowlak
Lombardoi 2
Niektore sa to juz dorosłe rybki ,ktore u mnie sa ze 2 lata...
Chciałabym je sprzedac za tyle ile mniej wiecej daliby mi w sklepie...czyli połowe ceny ... z dowozem nie bylo by problemu
Przepraszam za plec. moje niedopatrzenie.
Nie no az tyle pyskow mi nie potrzeba, ale kilka bym wzial. Np. po 3-4z kazdego gatunku. Napisz do mnie na priv.