Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Choroby => Wątek zaczęty przez: scorpio Wrzesień 19, 2005, 18:58:33



Tytuł: Guz u molinezji
Wiadomość wysłana przez: scorpio Wrzesień 19, 2005, 18:58:33
Witam :)

Mam problem z molinezją :( Na boku na wysokości końca płetwy grzbietowej ma jakby guza, a na nim bardzo nastroszone łuski, do tego galaretowate odchody. Często siedzi w kącie nad filtrem, wychodzi na jedzenie, pływa normalnie, nie ociera się o nic, nie jest wychudzona.

Akwarium: 54 l
Ryby: ostały się tylko 3 molinezje w tym jedna w wyżej opisanymi objawami (jedna zdechła wczoraj bez objawów), parka gupików (2 szt. zdechły 2 dni temu (jakiś tydzień po zakupie) bez objawów, w tym jeden został chyba niestety skonsumowany :? ) no i zbrojnik niebieski.
Parametry wody:
 :arrow: temp. = 27 st.
 :arrow: pH = 7,5
 :arrow: TwO = 21 st. n (mierzone jakiś czas temu, ale chyba niewiele się zmieniło)
 :arrow: TwW = 13 st. n (jak wyżej)
 :arrow: NO3 = 5 mg/l

Podejrzewam, że to jakiś pasożyt (mogę się mylić), ale nie umiem zidentyfikować jaki :? Nie wiem co mogę zastosować: MFC czy Akryflawinę czy jeszcze coś innego czy też w ogóle nie ma sensu leczyć :?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.


Tytuł: Guz u molinezji
Wiadomość wysłana przez: mila Wrzesień 19, 2005, 20:05:02
też mam ten problem, ale z glonojadkiem. Wszystko jest z nim ok, tylko estetyka nie zbyt, ale naszczęście nie widać tego aż tak bardzo.


Tytuł: Guz u molinezji
Wiadomość wysłana przez: kafarski Wrzesień 19, 2005, 20:05:48
jeśli siedzi on w ciele rybki to juz jest zapozno. miałem kiedyś robala w kolcobrzuchu to musiałem rybkę zabić bo było widać jak sie przekręca w nim. w książce znalazłem jakiś Levamisol - concurata ale pisze tez ze przy robakach trzeba zdezynfekować akwa i wyczyścić. ale czy cena jest warta zachodu ,bo pewnie też kosztuje. jeśli to robak w ogóle?


Tytuł: Guz u molinezji
Wiadomość wysłana przez: mila Wrzesień 19, 2005, 20:12:03
mój kochany robaka tam raczej nie ma, bo to jest takie bardziej spłaszczone, miał kiedyś tam jakąś ranę i teraz to jakby spuchło, ale już zchodzi, glonek żyje normalnie


Tytuł: Guz u molinezji
Wiadomość wysłana przez: kafarski Wrzesień 19, 2005, 20:56:05
skarbie ,tak sie złożyło ze to nie było o twoim glonojadku bo nie napisałbym odpowiedzi na twój post w ciągu minuty.zbieg okoliczności. ale dzięki za słowa otuchy.


Tytuł: Guz u molinezji
Wiadomość wysłana przez: scorpio Wrzesień 20, 2005, 07:04:08
Dzięki za odpowiedzi :)
Temat już chyba nieaktualny, bo molinezja zdechła w nocy, co kolwiek to było :( Teraz muszę odkazić wodę i mam nadzieję, że już więcej zgonów nie będzie :?