|
Tytuł: kłopot z glonojadem Wiadomość wysłana przez: kziel1 Sierpień 11, 2005, 08:10:27 otóż mam problem. muszę przenieść akwarium i to nie jest odległość z pokoju
do pokoju tylko gdzieś 150km. Wszystko sobie rozplanowałem i jest git, tylko kłopoty sprawia jedna (jedyna) rybka: zbrojnik niebieski dość duży (13cm). I to nie chodzi o transport. Jak wiadomo ta rybka z natury lubi powyrywać, poprzewracać wszystko co ma w pobliży swojej kryjówki. Z tym nie ma aktualnie problemu, jeśli rośliny są zakorzenione. W nowym miejscu akwarium zakładałbym od nowa i mam pytanie, bo dotychczas glonojada wsadzałem od razu do akwa, godzinkę po założeniu (wlaniu tej całej chemii, itd...). No i zawsze rośliny mi wyrywał. Teraz chciałbym poczekać z wrzuceniem jego do akwarium gdzieś 2-5 dni. I tu treść pytania: - Czy zbrojnik niebieski, który większość czasu leży na swoim korzeniu, może przebywać kilka dni (ile?) w takim pseudoakwarium 5litrowym, z włączonym na lekki przewiew filtrem i napowietrzaczem, jeśli zapewnię mu jego ulubiony korzeń, którego z pewnością nie odstąpi?? PS rozumiem że wtedy małą głodóweczkę mu zrobić? tylko proszę o łaskawe potraktowanie a nie wysnuwanie, że to są prowokacje, itd... po prostu za bardzo się nie znam, ale ten glonojad jest tolerancyjny i najważniejsze według mnie jest zapewnienie mu jego korzenia. Tylko nie piszcie, że dla glonojada najlepiej dać 100 litrowego akwarium (bez przesadyzmu) :-) Tytuł: kłopot z glonojadem Wiadomość wysłana przez: pantheraleo Sierpień 11, 2005, 09:19:46 ...a czego nie wytrzyma glonojad :D
ja bym wlasnie tak zrobil,2-3 dni i po sprawie Tytuł: kłopot z glonojadem Wiadomość wysłana przez: lukas Sierpień 11, 2005, 13:24:48 A nie lepiej byłoby obłożyć rośliny kamieniami i powiedzmy po tygodniu, kiedy powinny być już zakorzenione, usunąć te kamienie ? Myślę, że to jest rozwiązanie kompromisowe.
|