Jak ciąć to cholerstwo, aby nie było tak długie? Może przerzucić się na inny typ nurzańca?
(http://imageshack.us/a/img850/6407/9n6j.jpg) (http://imageshack.us/a/img9/654/7ylq.jpg)
Nie ma co , ładnie się w szybie odbiłem ;D
Jak dobrze pamiętam to Diana Walstad w swojej książce pisze, że nurzańca się nie przycina, tylko odrywa liście u nasady, gdyż ścięty liść brązowieje. Ja czasem je przycinam, czasem odrywam. Nie każdy ścięty liść od razu brązowieje. Jednak po ścięciu strzępi się i nie wygląda to ciekawie. Więc jeżeli chcesz je przycinać to proponuję dość nisko, aby nie było widać cięcia.
Albo urwać u nasady, aby wyrosły nowe liście i tak w koło? :D
Ja tnę po lustrze wody ;D.