Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Ryby akwariowe => Wątek zaczęty przez: metoda Wrzesień 28, 2012, 14:53:50



Tytuł: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: metoda Wrzesień 28, 2012, 14:53:50
Witajcie :)

Niejako z konieczności zaczęłam niedawno interesować się akwarystyką. Dostałam po prostu akwarium 120 litrów z obsadą (choć to dużo powiedziane - 4 rybki, 2 krewetki amano, korzeń i kilka roślin) i chcąc czy nie musiałam się nim zająć. Przyznam, że akwarystyka zaczyna mnie wciągać, ale potrzebuję pomocy i porady. Po pierwsze wrzuciłam zdjęcie domniemanych neonów czarnych do tematu o identyfikacji. Nie jest tak, że nie wiem zupełnie nic, bo od kilku dni czytałam różne fora i staram się jak najwięcej czasu poświęcać edukacji w tym zakresie, ale potrzebuję Waszej pomocy.

Zdjęcia robione komórką, wybaczcie mizerną jakość:
(http://www.kingaszumilas.com/druk/a1.jpg)
(http://www.kingaszumilas.com/druk/a2.jpg)
(http://www.kingaszumilas.com/druk/a3.jpg)
(http://www.kingaszumilas.com/druk/a4.jpg)
(http://www.kingaszumilas.com/druk/ryby.jpg)
Na dnie ma tyle paskudztwa, że nawet trudno stwierdzić, jaki jest żwirek...

Czy jest sens próbować reanimować to akwarium, czy lepiej zacząć od nowa? Jest filtr kubełkowy, ale na razie nie wiem, jakie ma parametry. Jeśli powiecie mi, jak sprawdzić ten filtr, będę wdzięczna i podam Wam więcej danych.

Edit:
Udało mi się ustalić szczegóły: filtr Tetra Tec Ex 600, jedna świetlówka NARVA 54W.


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: iro1979 Wrzesień 28, 2012, 20:35:17
Zacznij od nowa. Weź coś na wodę, przelej część wody z akwarium wężykiem tak by nie wciągać syfu z dna. Zmień podłoże na takie jakie ci pasuje, posadź rośliny tam gdzie ci pasuje, dokup inne roślinki. Na pewno będziesz bardziej zadowolona z efektu. Woda z akwarium będzie ci potrzebna by szybciej akwarium dojrzało, w sumie masz już rybki ;).


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: metoda Wrzesień 29, 2012, 16:23:08
Tak zrobię :) Dowiedziałam się, że rybki to Rasbora borapetensis. Co do nich dokupić?


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: owlman Wrzesień 30, 2012, 08:17:27
Zacznij od nowa , jak pisze Iro . Na zakupy ryb wybierz sie za trzy cztery tygodnie kiedy zauwazysz ,ze wszystko gra . Na razie czytaj ,cztaj ...., zadawaj pytania  itd ..
I opisz dokladniej cale akwa/sprzet , pokarmy ,testy;jezeli posiadasz/ .


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: metoda Wrzesień 30, 2012, 13:43:22
Chodziło mi raczej o dokupienie roślin i wyposażenia - może źle się wyraziłam ;) Nie wiem, czy z poprzednich informacji to wynika, ale nie mam ani termometru, ani grzałki, więc temperatura wody prawdopodobnie w tej chwili wynosi około 20 stopni. Chyba najrozsądniejszym wyjściem będzie oddanie rybek komuś przynajmniej na przechowanie i start od zera. Przede wszystkim nie chcę męczyć zwierząt i robić czegoś dla własnego widzi-mi-się. Pokarm w granulkach, ale nie wiem jaki - przesypany do słoika. Testów brak, zresztą skoro zaczynamy od zera, to chyba póki co nie potrzebuję. Pomyślałam, że restart spokojnie mogę zrobić bez grzałki i dokupić ją jakoś w trakcie, mniej więcej w połowie dojrzewania - czy dobrze myślę? Te roślinki, które są, chciałabym odratować. Są mocno podziurawione przez ślimaki, ale ostatecznie nie prezentują się najgorzej. Korzeń też zostaje, bo ma ładny kształt. Zastanawiam się nad aranżacją i w ogóle nad kierunkiem, w jakim powinnam pójść. Chyba najtrudniejsza jest decyzja ;)

Jeśli mogę prosić jakąś kompetentną osobę o przeniesienie tematu do odpowiedniego działu, będę wdzięczna, bo odnoszę wrażenie, że zaczynam wątek o swoim akwarium ;)


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: iro1979 Wrzesień 30, 2012, 18:46:23
Chodziło mi raczej o dokupienie roślin i wyposażenia - może źle się wyraziłam ;) Nie wiem, czy z poprzednich informacji to wynika, ale nie mam ani termometru, ani grzałki, więc temperatura wody prawdopodobnie w tej chwili wynosi około 20 stopni. Chyba najrozsądniejszym wyjściem będzie oddanie rybek komuś przynajmniej na przechowanie i start od zera. Przede wszystkim nie chcę męczyć zwierząt i robić czegoś dla własnego widzi-mi-się. Pokarm w granulkach, ale nie wiem jaki - przesypany do słoika. Testów brak, zresztą skoro zaczynamy od zera, to chyba póki co nie potrzebuję. Pomyślałam, że restart spokojnie mogę zrobić bez grzałki i dokupić ją jakoś w trakcie, mniej więcej w połowie dojrzewania - czy dobrze myślę? Te roślinki, które są, chciałabym odratować. Są mocno podziurawione przez ślimaki, ale ostatecznie nie prezentują się najgorzej. Korzeń też zostaje, bo ma ładny kształt. Zastanawiam się nad aranżacją i w ogóle nad kierunkiem, w jakim powinnam pójść. Chyba najtrudniejsza jest decyzja ;)

Jeśli mogę prosić jakąś kompetentną osobę o przeniesienie tematu do odpowiedniego działu, będę wdzięczna, bo odnoszę wrażenie, że zaczynam wątek o swoim akwarium ;)
Kup: Grzałka z termostatem 75W-100W, odmulacz, termometr, czyścik magnetyczny do szyb (można go zastąpić gąbką do garów). Kup pokarm wieloskładnikowy w płatkach i coś dla ryb dennych (pewnie będziesz takie mieć) tabletki lub możesz zobaczyć czy będą jadły ten granulat. Podłoże też warto zmienić - zastanów się nad tym co będzie pływać i jakie podłoże rybka lubi. Najładniej wygląda piasek (moje zdanie - każdy ma inne), poczytaj też temat o akwariach z ziemią ogrodową, ja nie mam bo za późno zauważyłem temat :D. Żwir prezentuje się dobrze jednobarwny, ale to też moje zdanie. Grzałkę możesz oczywiście dokupić później za 2-3 tygodnie, odmulacz jeszcze później.
Roślinki odrosną jak o nie zadbasz.
Czy testy są potrzebne? Tak, ale niezbędne nie są. Kilkanaście lat temu można było zrobić tylko testy ph i twardości wody i przynajmniej w moim otoczeniu nikt z tego nie korzystał. Teraz również nie mam testów w domu i wszystko jest ok.
Uprzedzając krytykę:
Można testy mieć, można też mieć filtr odwróconej osmozy, butle co2 itd. Można mieć dużo, wszystkiego bo w czymś to pomaga, ale niezbędne nie jest ;)

Apropo żwiru, jak chcesz taki kolorowy to mogę ci oddać za free wiadro takiego ;). Tyle, że trzeba po niego przyjechać do Legionowa.


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: baniakmaniak Październik 01, 2012, 06:56:46
Testów brak, zresztą skoro zaczynamy od zera, to chyba póki co nie potrzebuję.

Testy właśnie najbardziej by sie przydały przy restarcie lub starcie od nowa gdyż nie wiadomo jakie parametry może mieć woda, a zazwyczaj właśnie wtedy ma najgorsze. Można to obejść np. podczas kupowania nowego sprzętu czy tam ryb przynieść sobie trochę wody do słoiczka właśnie ze swojego baniaka i poprosić sprzedawcę o sprawdzenie wody w końcu jak chce sprzedać towar (testy) mógłby przeprowadzić pokaz jak się wodę sprawdza a Ty wcale ich nie musisz od razu kupować.


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: metoda Październik 01, 2012, 12:00:57
Dziękuję Wam bardzo za pomoc i zaangażowanie :)

Wielką rewolucję będę robiła w nocy z wtorku na środę, bo akurat tak mam czas. Zobaczę, co z tego podłoża, które jest, da się odzyskać. Mam dostęp do drobnego piasku kwarcowego, ale naczytałam się już, że same z nim kłopoty i nie jest odpowiedni dla roślin. Macie jakieś doświadczenia w tej kwestii? Na spód ziemia, potem grubszy żwir i na to piasek? Nie będzie wiecznej "zadymy", jeśli ryby denne będą grzebać w nim ciągle? Fajnie też wygląda większy żwir 10-30mm na górze.

Kupiłam w końcu JBL EasyTest (bo były dość tanie). Takie mam parametry wody w akwarium:
pH 7,2
KH 10o
GH > 7od
NO2 0
NO3 0
Cl2 0

Filtr RO mam w domu, więc z wodą nie powinno być większych problemów.

Niezupełnie byłam przygotowana na posiadanie akwarium, stąd chaos w myślach i wypowiedziach na forum...

Rybki oddałam osobie, która ma 750l, żeby się nie męczyły u mnie w okresie przejściowym. Skompletuję sobie własną obsadę, jak już uporam się ze zbiornikiem.

Apropo żwiru, jak chcesz taki kolorowy to mogę ci oddać za free wiadro takiego ;). Tyle, że trzeba po niego przyjechać do Legionowa.


Dzięki za propozycję, ale w tej chwili nie mam możliwości pojechać. Spróbuję sobie poradzić, a w razie czego się zgłoszę :)

Odnośnie rybek: mogę dostać kilka gupików endlera. Do tego jakieś (?) kiryski i... co? Bo muszę trochę też myśleć o przyszłych mieszkańcach przy urządzaniu.

Edit: Ufff... Jest ziemia, żwir i drobniutki jasny piasek, a większe kamyczki na górze. Powiem Wam, że przeraził mnie stan tego podłoża, tym bardziej, że były tam tylko cztery ryby. Wyjęłam wszystko, wyrzuciłam żwir, szkło odkaziłam solą, a korzeń i roślinki wykąpałam w nadmanganianie potasu. Zdjęcie wrzucę jak odeśpię, ale wydaje mi się, że jest fajnie :) Potrzeba więcej roślin, ale póki co pozwolę im się rozrastać i poobserwuję, jak w ogóle wyszła mi rewolucja ;)

I jest zdjęcie przed i po :) Ciekawa jestem Waszych opinii. Będzie więcej "trawek", ale czekam na nie jeszcze :)
(http://www.kingaszumilas.com/druk/drewniane.jpg)


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: ducze Październik 04, 2012, 06:44:03
Zdecydowanie posadź więcej zielska. Najlepiej jakieś łodygowce w stylu rogatek, moczarka. No i fotki rób w ciemnym pokoju tylko ze światłem akwariowym, bez lampy.


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: metoda Październik 04, 2012, 09:16:17
Posadzę - dzisiaj po nie jadę :)

Zdjęć nie mam na razie jak inaczej zrobić, bo dysponuję tylko aparatem w komórce, więc na razie musi wystarczyć.


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: MatiKaj Październik 29, 2012, 17:30:43
I jak, zbiornik się rozwija? ;)


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: Anubis-RE Październik 29, 2012, 20:31:08
Posadzę - dzisiaj po nie jadę :)

Zdjęć nie mam na razie jak inaczej zrobić, bo dysponuję tylko aparatem w komórce, więc na razie musi wystarczyć.


Chcesz troszkę roślinek za free :D napisz do mnie na gg 6341219, jestem z Krakowa :)


Tytuł: Odp: 120 litrów - reanimacja?
Wiadomość wysłana przez: metoda Październik 30, 2012, 11:51:02
Rozwija się, przybyły kiryski spiżowe i nie mogę się nacieszyć :D Super rybki!

Roślinki rosną sobie w swoim tempie, kryptokoryna zaczyna odbijać, doszła limnofila, duży heniek i hygriphila polysperma. Zdjęcie wstawię, jak tylko będę dysponowała lepszym aparatem niż w komórce, bo to żadna przyjemność dla Was oglądać niewyraźne i ciemne zdjęcia. A może do tej pory jeszcze ładniej się zazieleni :)

Anubis-RE dzięki za propozycję, odezwę się.