|
Tytuł: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: Kubekli Sierpień 17, 2012, 02:44:19 Witam. Jestem na tym forum pierwszy raz, ale po przeczytaniu sporej ilości tematów na tym forum, mam szczerą nadzieję że udzielicie mi pomocy. Dostałem akwarium od znajomego, który się ożenił i z wielu powodów nie może już trzymać akwarium w swoim domu. W rodzinnym domu miałem kiedyś akwarium (między innymi z hodowlą dosyć sporych skalarów oraz sumami/sumikami rekinimi), więc postanowiłem spróbować swoich sił w akwarystyce, mimo iż poza oglądaniem ryb jako młodzian, z samą hodowlą rybek nie miałem do czynienia ;D.
I tutaj pojawia się kilka pytań i byłbym wdzięczny, gdybyście mogli mi, jako fachowcy, odpowiedzieć na nie: 1. Żwir. Po wsypaniu żwiru do akwarium oraz po nalaniu do niego wody (z tego co czytałem, przefiltrowana kranówa może być w sam raz, więc takiej użyłem), z akwarium zrobiło się bagno. Brązowo-żółta, mętna woda. Znajomy stwierdził że żwir był lewy, więc obmyliśmy go pod kranem, akwarium obmyliśmy, i na razie jest klarowna woda. I tutaj pytanie - czy użyłem złego żwiru (jeśli tak to jaki polecacie), a może woda była zła? 2. Filtrowanie wody. Tutaj kolejny dylemat, gdyż dostałem dwa filtry. Jeden jest, z tego co wyczytałem na różnych sklepach/stronach "zewnętrzny", bardzo podobny do tego: http://www.akwarystyka.sklep.pl/Aquael_MiniKani_80_Filtr_zewnetrzny_kanistrowy_do_akwariow_i_terrariow__25_23_21___10823 Drugi, to umieszczany wewnątrz akwarium filtr, podobny do tego tutaj: http://www.akwarystyka.sklep.pl/Aqua_Szut_Senior_N_750_filtr_wewnetrzny_do_akwarium__25_23_22___254 Znajomy polecił mi użycie filtru "zewnętrznego", gdyż nie trzeba go często czyścić (miesiąc-dwa miesiące), zaś "wewnętrzny" co dwa tygodnie. Mimo to nie jestem przekonany do tego zewnętrznego, i nie wiem, czy będzie mi on "dotleniał" akwarium tak jak wewnętrzny, oraz boję się że w razie wypadku może pójść jedna z rurek (bądź zostać przegryziona przez psa/kota) i zalać sąsiada. Póki co, zawiesiłem wewnętrzny filtr, gdyż mam do niego większe zaufanie. A wy jak myślicie? Co mam wybrać? 3. Ryby. Jako że znam się na akwarystyce tak jak gęś na szafranie, to ilość rozpoznawalnych przeze mnie rybek można wyliczyć na palcach obu rąk. A więc może wy rozpoznacie :) Jednym gatunkiem jest dosyć spore stadko małych, srebrnych rybek z czerwonymi akcentami oraz przyciemnionym tułowiem, oraz sumo-podobna rybka, szarego koloru, chowa się często za roślinkami. Jako pokarm daję im "TANGANYIKA dla pielęgnic", oraz ostatnio dałem im troszeczkę "żywego pokarmu" (podłużne przeźroczyste wici ze sklepu zoologicznego). Rybki trzymam w temperaturze 26-27°C, i nie wiem czy to przypadkiem nie za dużo. Problemem też jest to, czy w nocy mam ustawiać grzałkę na niższą temperaturę bądź wyłączyć ją całkowicie. Jeżeli chodzi o oświetlenie to wieczorem je wyłączam. To na razie tyle, będę bardzo wdzięczny jeżeli któremuś z was uda się przeczytać większość (bo sporo tego jest :-[) i odpowiedzieć mi chociaż na parę z pytań. Dodam że akwarium ma około 45-50L. Jeszcze pod koniec chciałbym przeprosić za ewentualne złe słownictwo, to mój pierwszy raz z zabawą w akwarystę :D Pozdrawiam, Kubekli <papa> Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: kaim126v Sierpień 17, 2012, 09:09:57 Żwiru nigdy nie wsypuje się prosto do Akwa zawsze należy przepłukać go pod bieżącą wodą ..
Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: radarolek Sierpień 17, 2012, 20:04:20 Nie brzmi to wszystko dobrze....trochę za mało pzygotować poczyniłeś zanim zacząłęś przygodę z akwa...
Ale walcz... Czytaj, zdobywaj doświadczenie. Ja walczę już cztery lata,,,,i jeszcze wiedzy mi brakuje. Powodzenia Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: pietach Sierpień 17, 2012, 21:21:20 1. Żwir zawsze trzeba wypłukać - tak długo aż przestanie brudzić wodę w wiadrze w którym go płuczesz.
2. Może być tylko ten zewnętrzny - wylot ustaw tak aby wylatujący strumień poruszał taflą wody - robił lekkie fale. Na rurkę ssącą załóż kawałek gruboziarnistej gąbki - nie zamuli szybko filtra i płukanie starczy raz na pół roku. 3. Daj fotki bo ciężko cokolwiek wydumać. Daj dodatkowe informacje: - jakie masz oświetlenie i jak długo świecisz - jakie rośliny - dokładna ilość ryb Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: Kubekli Sierpień 18, 2012, 11:29:21 Dzięki za odpowiedzi, radarolek, gdyby kupował akwarium pewnie bym przedtem poczynił przygotowania, jednak przyszło ono dość niespodziewanie ;).
pietach, Jeżeli chodzi o oświetlenie to w akwarium świeci jedna świetlówka 15 watowa pod pokrywą, mogę zainstalować jeszcze jedną 30 watową, ale wydaje mi się że piętnaście spokojnie wystarczy. Staram się wyłączać ją na wieczór. Jeszcze, jeżeli chodzi o filtr. Zainstalowałem zewnętrzny, jednak podłączenie rurek wydaje mi się bardzo słabo stabilne, i bojąc się ryzyka zalania sąsiada, na noc wolę go wyłączyć, zakręcić zawór i włączyć wewnętrzny. Wydaje mi się, że rozgryzłem gatunek rybek. Są to "Razbory klinowe", zdjęcie z jakiejś encyklopedii (sam niestety nie mogę zrobić zdjęcia - aparat w naprawie a komórką... brrr) (http://akwariowerybki.w.interia.pl/ryby/razbora_klinowa.jpg) Posiadają dokładnie takie same, czarne tułowie oraz czerwonawe akcenty. W akwarium mam ich 9 +/- jedna. Z tego jednak co wyczytałem, mam gdzieś o 2-3 stopnie za dużą temperaturę w zbiorniku, spróbuję ją zmniejszyć. Jeżeli uda mi się zrobić dobre jakości zdjęcie pozostałych rybek, od razu je wyślę. Na razie pozostaje mi tylko szukać. Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: A-smi Sierpień 18, 2012, 12:49:45 Jeszcze, jeżeli chodzi o filtr. Zainstalowałem zewnętrzny, jednak podłączenie rurek wydaje mi się bardzo słabo stabilne, i bojąc się ryzyka zalania sąsiada, na noc wolę go wyłączyć, zakręcić zawór i włączyć wewnętrzny. No to filtracja w takim przypadku jest do bani. Filtry mają chodzić 24 godziny na dobę. Jeśli masz obawy to po prostu wywal ten filtr i zastąp go co do którego nie będziesz miał obaw, ze zrobi powódź. W filtrze mają zadomowić się bakterie nitryfikacyjne i muszą one mieć przepływ wody. Wyłączając filtr zabijasz te bakterie, które po kilku godzinach bezczynności filtra, a po jego uruchomieniu zatruwają wodę co na pewno nie służy rybom.. Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: Kubekli Sierpień 19, 2012, 20:35:43 Dzięki za poradę, ustawiłem filtr zewnętrzny tak, aby nic go nie potrąciło i nie odłączyło kabelka. Do grupy dołączyła Molinezja i dwa Gupiki, na razie czują się dobrze aczkolwiek temperatura jest wciąż za wysoka (prawdopodobnie spowodowane mieszkaniem w bloku, gdzie trudno o chłodzenie mieszkania), więc aby rybki czuły się jak najlepiej, muszę jeszcze popracować i poduczyć się. Dzięki za rady i pozdrawiam, Kubekli
Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: Kubekli Sierpień 19, 2012, 21:51:08 Wybaczcie za post pod postem, ale... z akwarium lipa. Jeden razborek mi zdechł, pozostałe są jakby mniej ruchliwe, Molinezja schowana za filtrem łapie powietrze z nad tafli wody... Czy napowietrzanie jest złe? A może ciągle temperatura (schłodziłem do +/- 27 stopni). Pomóżcie bo szkoda mi patrzeć jak maleństwa cierpią :(
Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: A-smi Sierpień 20, 2012, 06:04:59 W innym wątku pytasz o sprzęt do napowietrzania. Czy to na pewno jest on potrzebny? Moim zdaniem dobrze byłoby teraz sprawdzić parametry wody ... zwłaszcza NO2. Po takim manipulowaniu filtrami i zapewne niedługim dojrzewaniu wody nie doszła ona jeszcze do poziomu w jakim rybom byłoby najlepiej i stąd te ich problemy. A ryby tak się właśnie zachowują jak z wodą jest coś nie tak.
Do napowietrzenia akwarium wystarczy zwykły ruch tafli wody. Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: Kubekli Sierpień 20, 2012, 06:12:13 Może za bardzo się stresuję, gdyż akwarium mam od kilku dni i każde "nietypowe" dla mnie zachowanie rybek jest kolejnym szokiem i zamartwianiem się. Zaraz podejdę do sklepu zoologicznego, zakupię odpowiednie testy, sprawdzę stan wody, poszukam po forach czy woda jest okej.
Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: baniakmaniak Sierpień 20, 2012, 08:22:44 Akwariumn masz od kilku dni i tam nie powinno być rybek wcale więc nie dziw się, że Ci zdychają. Zbiornik musi dojrzeć 3 - 4 tygodnie zanim wpuścisz tam ryby. Obsługa w zoologicznym napewno będzie Ci chciała wcisnąć super środek do uzdatniania wody ale te super środki nie działają lub działają zbyt krótko jak nie masz ustabilizowanych filtrów. Testy wody możesz kupić, ale tylko te kropelkowe żadnych pasków nie kupuj bo one są niedokładne.
Tytuł: Odp: Początki w akwarystyce... Wiadomość wysłana przez: mrs Sierpień 21, 2012, 20:25:15 Od siebie dodam, że +/- 50l zbiornik to za mało nawet na skromną ławice razbor klinowych.
Te ryby - pomimo tego, że osiągają niewielkie rozmiary - muszą mieć trochę miejsca do pływania - a że lubią przestrzeń, wiedzą chyba wszyscy którzy rasborki mieli. Inna sprawa, że te ryby często reagują na nieodpowiednie parametry wody, dlatego zbiornik bezwzględnie najpierw powinien dojrzeć, a następnym krokiem będzie zarybienie. Nieprawdą (a przynajmniej niepełną prawdą) jest to co napisał Andrzej na temat czasu dojrzewania zbiornika. Większość czołowych producentów asortymentu akwarystycznego opracowała już tzw. startery – mówiąc łopatologicznie, nitryfikację w płynie. Wiele razy testowałem tego typu specyfiki na swoich baniakach i nigdy nie miałem problemów z rybami. Zwykle stosuję sera bionitrivec więc bez problemu mogę to polecić. Jeśli zarybiłeś zbiornik zbyt szybko, polecam zakup w/w startera - nie zaszkodzisz, za to znacznie przyśpieszysz proces dojrzewania zbiornika. |