witam, miałem przez dłuższy czas kryształową wodę i zachciało mi się zmiany aranżacji, namieszałem sporo w podłożu, odmuliłem je, poprzesadzałem rośliny itp, konsekwencją był wysyp glonów-poradziłem sobie, kożuch na powierzchni-poradziłem sobie, ale cały czas utrzymuje się zmętnienie, filtr chodzi na maxa (400l) włożyłem watę, zbiera ze skimmera na górze, po środku i na dole, spory ruch wody, wydaje mi się że to pierwotniaki, ale jak się tego pozbyć? wlałem trochę tonicu tetry ale nie pomaga, podmiany 20% co tydzień.
czy węgiel aktywny coś tu pomoże?
dodam że nawożę co2 i rośliny rosną prawidłowo
Faktycznie, prawdopodobnie pierwotniaki. Najlepsze lekarstwo - cierpliwość. Nie grzebać w akwa z tydzień i same znikną.
zauważyłem pewną prawidłowość, woda w moim akwarium mętnieje równo co 7 dni, od podmiany wody i gwałtownym spadku wydajności bimbrowni, czy spadek co2 w wodzie może być przyczyną? normalnie jak w zegarku 7 dnia rano jest czyściutka i jak wracam z pracy w nocy, mleczko i kożuch na powierzchni
Jak u Ciebie z twardością wody?