Wcześniej na forum przeczytałem, że kosiarki to bardzo pożyteczne rybki. Postanowiłem, że je kupię (3 szt. na 100 litrów). Niestety w moim zbiorniku "wykosiły" niemal całą Kabombę (górne pąki). Pozostałe rośliny mają się narazie dobrze. Czy można temu zapobieć, ponieważ dzieło zniszczenia robi się coraz większe - a są u mnie od 1.05 br. :!:
A może nie słusznie podejrzewam kosiarki, bo dzień wcześniej dla towarzystwa 1 glonojada syjamskiego kupiłem dwa następne - po dobie pobytu, nic się nie wydarzyło, dopiero kosiarki ... :evil:
Ja mam Kabomby jak i kosiarki ponad rok razem i jeszcze nigdy kosiarka nawet nie spojrzala sie na jej listki! One zjadala tylko glony porastajace inne roslinki.
Kosiarki u mnie wcinają jedynie mech jawajski i zdarza im się podjeść rogatka jak nie dostaną tabletek spirulinowych.
PS: Glonojady syjamskie trzyma się pojedynczo – dorosłe ryby nie tolerują się wzajemnie.
Dziwne, moje kosiarki nie zniszczyły mi nawet mchu jawajskiego, ale spotkałem się z problemem, że go wcinają. Co do kabomby - to bardziej mnie dziwi.
Glonojad syjamski na pewno tego nie zrobił, a kosiarki być moze czują niedostatek pokarmu i przez to tak robią, chyba że niepasują im również parametry wody czy zbiornik i stały się złośliwe . Przyajmniej mi się tak wydaje. Pozdrawiam