Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Sprzęt, technika akwarystyczna => Wątek zaczęty przez: saraaaa Kwiecień 25, 2011, 22:17:37



Tytuł: Kamienie - a pęknięte dno
Wiadomość wysłana przez: saraaaa Kwiecień 25, 2011, 22:17:37
Witam, mam akwarium 450l, pod akwarium jest mata jednak między kamieniami a akwa już brak. Kamienie to wapień filipiński( bardzo bardzo ciężki). Wpadłam na wypowiedź że może pęknąć dno więc szybko wyciągnęłam kamienie. Teraz pytanie czy szkło straciło już swoją wytrzymałość, jakieś odprężenia już powstały?
Jestem już po stracie jednego więc obawiam się że pewnego dnia pęknie i to....
Akwarium chodziło jakiś tydzień z tymi kamieniami...


Raportuj ten post


Tytuł: Odp: Kamienie - a pęknięte dno
Wiadomość wysłana przez: Anubis-RE Kwiecień 26, 2011, 01:13:51
Po pierwsze cześć  <good>

po drugie nikt jasnowidzem nie jest i ci nie powie czy już sobie szkód narobiłeś  :P

po trzecie jak dajesz już duże kamole z wyboru do aqwarium to pod nimi powinien znaleźć sie:

a) drobny żwir

lub
b) piasek

lub
c) styropian

Co do reszty to aqwarium pęknie jeśli na wskutek zbyt dużego obciążenia punktowego wysilisz zbiornik, w dodatku szanse na pęknięcie zwiększasz wraz z każdą rysą, bądź stosując zbyt cienkie szkło do litrażu.

Jeśli nie pomogłem i masz jeszcze jakieś pytanie to wal śmiało  <good>  <papa>

Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Kamienie - a pęknięte dno
Wiadomość wysłana przez: Sirius Kwiecień 26, 2011, 06:33:46
Teraz pytanie czy szkło straciło już swoją wytrzymałość, jakieś odprężenia już powstały?

Jeśli szkło straciłoby swoją wytrzymałość, to po prostu by pękło. Inna sprawa to to, że mogły powstać jakieś rysy lub mikropęknięcia,które w tym miejscu mogą osłabić szkło.

U mnie w zbiorniku również znajdują się ciężkie kamienie. I miałem takie same obawy - czy jeśli położę ciężki kamień na żwirku, ziarno żwirku nie rozwali mi dna poprzez nacisk punktowy. Zagwarantowałem sobie jednak spokojny sen - na dno położyłem dwie 0,5 cm pianki pod panele, na to żwir i na żwir kamienie. I problem z głowy.