Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Jak rozmnożyć rybki => Wątek zaczęty przez: moroboro Marzec 13, 2011, 15:49:38



Tytuł: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Marzec 13, 2011, 15:49:38
Mam samiczkę brzanki różowej z taki brzuszkiem, że już większy być nie może. Zaaranżowałem zbiorniczek na tarło, kilka dni z rzędu wieczorem przenoszę ją wraz z dwoma pełnymi wigoru panami którzy rankiem wręcz zamęczają samicę. Akwa z filtracją, napowietrzaniem, temp. 25, ruszt z siatki, usytuowanie w oknie tak by docierało poranne słoneczko, wody 15 cm. Tylko zbiorniczek ma 40 cm długości - może za mało? Brak efektów w postaci rozrzuconej ikry. Czy robię coś nie tak? Karmię 2-3 razy dziennie żywym, mrożonym, spiruliną, podstawowym. Może coś doradzicie.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 13, 2011, 17:22:17
Jaka twardość ogólna i węglanowa ? Temperatura 22 - 23 °C, a może ta samica jest na coś chora że tak ją wzdęło.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Marzec 13, 2011, 17:51:07
GH 16*d, KH 6*d, pH 7,1, NO3 30, NO2 0. Nie wydaje mi się chora. Pobiera pokarm, pływa, jest towarzyska. Druga też gruba choć nie tak jak opisywana. Może problem, że są to młode ryby i tak na prawdę pierwsze tarło. Dziś wieczorem spróbuję ponownie je przenieść i rano zobaczę.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 13, 2011, 18:17:40
Problemem może być za twarda woda
twardość ogólna 5 - 10°n
twardość węglanowa 2 °n
odczyn w zasadzie może być, chociaż lepiej żeby był poniżej 7,0
temperatura 22 - 23 °C
Przełóż je najlepiej wieczorem i potrzymaj tam ze 2 dni, i jeżeli wtedy się nie rozmnożą to dopiero wyłów je z powrotem.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Marzec 13, 2011, 20:09:12
Tak jak radzisz przekładam wieczorem. W ogólniaku gdzie żyją na co dzień jest temperatura 25 stopni. Czy mimo to przekładać je do chłodniejszej wody. Czy jak  będą w tarliskowym kilka dni, to dalej je normalnie  karmić ? Czy po złożeniu ikry i odłowieniu dorosłych ryb radziłbyś wlać środek dezynfekujący?


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 13, 2011, 22:38:50
2°C różnicy nie powinny radykalnie wpłynąć na ich stan, gdybyś wlewał je z cieplejszą wodą do zimniejszej lub odwrotnie to mogły by doznać szoku. Jednak przy przenoszeniu w siatce nie stanie im się krzywda.
Najważniejsze to obniżyć twardości oby dwie, zwłaszcza węglanową w zbyt wysokiej utrudnione jest zapłodnienie i wylęg .
Najlepiej karmić je obficie kilka dni przed tarłem, w tarliskowym nie karmimy, jeżeli po 2 dniach do tarła nie dojdzie, to trzeba je wyłowić znowu karmić kilka dni i do tarliskowego. Niektórzy też zalecają w takim wypadku rozdzielić je według płci i po obfitym karmieniu z powrotem do tarliskowego.
Co do środka dezynfekcyjnego, to nie wydaje mi się to konieczne.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Marzec 14, 2011, 00:11:49
Doleję destylowanej, nie mam kationitu. Dzięki za pomoc!


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Marzec 21, 2011, 17:59:28
Moim zdaniem GH 16*d, KH 6*d, pH 7,1dla rozmnażania brzanki rózowej jest wystarczające.
Duży brzuszek może być efektem przekarmiania. Od takiej samiczki można uzyskać niewiele ikry lub wcale (zatwardzenie ikry).
Stymulowanie tarła najprościej przeprowadzić przez podwyższenie temperatury (z 22-23 na 25-26).


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 21, 2011, 22:26:19
Dobrze to dlaczego w takich parametrach do tarła nie przystępują ?
Dlaczego tylko samica ma duży brzuch z przekarmienia, samce poszczą ?
moroboro nic nie wspominał że jego samica przeciska się między wąskimi szczelinami w akwarium.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Marzec 22, 2011, 19:15:09
Szanowny Drago.
Na Twoje pytania postaram się odpowiedzieć gdy autor postu poda więcej szczegółów.
Do ostatniego zdania nie mogę się odnieść bo go nie rozumie.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 23, 2011, 15:27:53
Po tym co pisze moroboro w swoim akwarium ogólnym, to parametry wynoszą GH 16*d,KH 6*d,pH 7,1,temperatura 25"C. Więc gdyby takie parametry były wystarczające to brzanki zaczynały by się wycierać już w ogólniaku.
Też czekam na jakieś wieści, nie znam się za bardzo na rybach ani chorobach, mi osobiście wydaje się że ta samica może być chora, jednak bez zdjęcia pewności nie mam.
Czasami samice które z różnych powodów nie mogą samodzielnie wydalić zbyt dużej ilości ikry która jest produkowana, możliwe że ma to związek ze zbytnim wydzielaniem hormonów. Przeciskają się między wszelkimi szczelinami żeby w sposób mechaniczny pozbyć się nadmiaru ikry.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Marzec 25, 2011, 08:09:18
Wielu akwarystów popełnia kilka błędów w chowie brzanki różowej. Oczywiście błędy te nie powodują padania rybek lecz: zachwianie prawidłowego rozwoju, skrócenie ich czasu życia, karłowacenie  szczególnie samiczek, problemy z tarłem itp.

A jakie to błędy: przede wszystkim chów w zbyt wysokiej temperaturze (powinno być: chów 20-22, rozmnażanie 24-25), chów zbyt małej ilości rybek (powinno być co najmniej 8 szt.), nieodpowiednia ilość samców do samic (na jednego samca co najmniej trzy samice) itd.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 25, 2011, 22:35:29
Zgadzam się że te ryby są ławicowe i według mnie to chociaż15 sztuk powinno być.
Jednak dlaczego gdy jest ich zbyt mało, moroboro ma 5 sztuk nie przystąpią do tarła w akwarium tarliskowym, gdzie jak napisałem niektórzy nawet zalecają rozdzielenie ich według płci na kilka dni przed tarłem?

A jakie są proporcje samic do samców w ławicach na wolności, kto i na jakiej podstawie stwierdził że na jednego samca trzy samice?

Jak i dlaczego wpływa temperatura rzędu 25 °C na niepodchodzenie do tarła brzanek różowych ?

Z tego co wiem ryby są dosyć elastyczne co do temperatury i doskonale sobie radzą w przedziale 18 - 25 °C. I większość hodowców zaleca temperaturę do tarła 22 - 24 °C.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Marzec 26, 2011, 13:14:29
Brzanki różowe nie są ławicowe.
Chów w niższej temperaturze hamuje zapędy rozrodcze brzanek, podwyższenie temperatury wzmaga ten proces.  Samce b. r. są bardzo aktywne seksualnie a więc zestawienie tarlaków z przewagą samców powoduje niepotrzebne męczenie samic. Dobrze przygotowane ryby do tarła w zestawieniu 1 do 1 świetnie sobie radzą. W naturze sprawę tę załatwia olbrzymia przestrzeń, którą dysponują ryby w porównaniu do akwarium.
Więc trzymanie ich przez długi czas w temperaturze optymalnej do tarła niepotrzebnie eksploatuje organizm ryby. O konsekwencjach takiego działania pisałem wcześniej.
Zauważ że temperatura powinna być odpowiednio dobrana i zróżnicowana w zależności od wieku i stanu fizjologicznego brzanek.
Generalnie akwaryści trzymają brzanki różowe w zbyt wysokiej temperaturze i z nieodpowiednio dobranym stosunkiem płci i stąd biorą się kłopoty z ich chowem i hodowlą.

Wszystkie uwagi które napisałem w tym wątku wynikają z mojego doświadczenia hodowlanego.

Trudno mi się odnieść bezpośrednio do ryb „moroboro”, bo tak jak pisałem wcześniej - podał on lakoniczne informacje.  

I na koniec. W Internecie jest mnóstwo przeinaczonych informacji o hodowli wielu gatunków brzanek. Autorzy nie mając doświadczenia w ich hodowli, przepisują po innych lakoniczne informacje, generalizują je (przecież wszystkie brzanki są podobne), cos tam od siebie dodają, trochę przekręcą i tak jak z plotką – bzdura idzie w świat.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 26, 2011, 16:18:26
Nie wiem jak interpretujesz słowo ławicowe, większość, zdecydowana większość ludzi ma przed oczami kilka milionów sardynek płynących łeb w łeb i robiących zwroty w jednym kierunku. Jednak ławica tak zachowuje się tylko wtedy gdy gdzieś dalej płynie. Podczas żerowania lub postoju ryby po prostu się rozpływają zwłaszcza słodkowodne ale niedaleko od siebie i tak samo jest z brzankami. Niestety nie mogę znaleźć zdjęcia które kiedyś widziałem w ich naturalnym środowisku, ale znalazłem inne brzanki w środowisku naturalnym, oraz różowe w akwarium.
http://www.aquarticles.com/images/MSPden/p37.jpg
http://www.aquarticles.com/images/MSPden/p38.jpg
http://aqualandpetsplus.com/Minnows,%20Rosy%20Barbs.htm
http://www.wetwebmedia.com/fwsubwebindex/fwdailypix/fwdp%20arch%2026-45/fwpotd33.htm
http://aquaterra-amsterdam.nl/images/large/Puntius_Conchonius_aanb.jpg

Czy tak zachowują się ryby nie ławicowe ?
Skoro samce, w wyższej temperaturze są bardziej pobudzone to jak to okazują? I dlaczego wyższa temperatura nie działa pobudzająco na samice?
Dlaczego pływając w warunkach stymulujących seksualnie czyli wyższej temperaturze nie podchodzą do tarła ?
Co miałeś na myśli w stanie fizjologicznym, to że przed tarłem powinny być trzymane cały czas w chłodnej wodzie ?
Wcale nie twierdzę że stosunek 1: 1 jest nieodpowiedni. Tylko samce powinny być starsze.
Ja nie opieram się na tym co piszą w necie bo bzdetów tam co niemiara.
Moim zdaniem najbardziej niewłaściwe jest trzymanie tych ryb tak jak sugerują po 3 -5 osobników, o zgrozo w gęsto zarośniętych baniakach. Gdzie w ich naturalnym środowisku to prawie nie występuje.To żywiołowe ryby potrzebują przynajmniej 15 sztuk osobników swojego gatunku i przede wszystkim przestrzeni do pływania, tym bardziej że jakieś bardzo małe nie są, więc sugerowane litraże 70 l to porażka.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Marzec 26, 2011, 22:58:22
Wprawiłeś mnie w zakłopotanie - nie wiem czy czytamy ten sam tekst moich postów bo w pytaniach sugerujesz rzeczy których ja nie napisałem.

Tak mnie skołowałeś z tą ławicą że nie wiem jak też zaklasyfikować mieczyki - ławicowe czy też nie (bo u mnie to się rozpływają a potem znowu razem), a skalary stare, młode to już całkiem nie wiem.

Jak według Twojej wiedzy powinny wyglądać optymalne warunki hodowli brzanki różowej.

Jak odpowiesz na moje pytania, ja odpowiem na Twoje  <good>


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 27, 2011, 14:34:25
Ławica to w gruncie rzeczy od kilku do bardzo dużej ilości osobników jednego lub kilku gatunków. Takie ryby nazywane są często stadne, ale stadne to są zwierzęta parzystokopytne, np. z rodziny krętorogich gnu. I zalecane jest trzymanie stad liczących 5 - 8 sztuk, ale w takiej ilości to ani stado ani ławica. Ażeby naprawdę był efekt takich ryb to powinno być co najmniej 15 -20 sztuk, wtedy ryby lepiej się czują i można oglądać ich naturalne zachowania.
Mieczyki do ryb ławicowych nie należą, ale podzielę się z tobą swoimi obserwacjami dotyczącymi molinezji. Zwykle pływają każda sobie, jednak u pewnego gościa od którego brałem młode na karmę doznałem lekkiego szoku. Miał ponad 60 sztuk takich około 5 cm w akwarium 300 l i wszystkie pływały pełną ławicą, nie było że któraś się oddzieliła, naprawdę widok niesamowity jak płynęły wszystkie razem i zwroty też robiły wszystkie razem, jak sardynki. Pierwszy i ostatni raz widziałem takie zachowanie, ale wtedy spodobało mi się to w tych rybach. Więc możliwe że mieczyki zachowywały by się w takich warunkach podobnie.
Co do skalarów to ryby ławicowe, jednak w czasach kiedy 100 l to był ogrom wody, utarło się przekonanie że najlepiej trzymać je parami. To bzdura ale zważywszy na fakt tak małych akwariów nie było innego wyjścia, bo więcej sztuk walczyło by ze sobą o i tak małą przestrzeń życiową. Gdybyś wpuścił 10 -15 sztuk do takiego akwarium jak ja mam czyli 200x53x70 h lub większego, to zobaczyłbyś jak razem ze sobą ładnie pływają. I nie było by między nimi walk, a para która by się dobrała na czas tarła odłączyła by się i po odchowaniu pisklaków wróciły  by do grupy.
Nie wiem czy wiesz ale ryby zupełnie inaczej zachowują się w akwariach gdzie mają przestrzeń i odpowiednią ilość swoich pobratymców, niż w kiszonce gdzie pływa 2 - 3 sztuki.
Według mnie dla brzanki różowej akwarium powinno być długie i szerokie 240 - 300 l lub nawet większe, aby było jak najwięcej przestrzeni do pływania, wysokość nie ma większego znaczenia i 30 cm w zupełności wystarczy. Na dnie z jednej strony piach z drugiej otoczaki i kamienie, z tyłu przy tylnym boku zamontowana mała turbinka wywołująca lekki prąd wody. Co będzie symulowało jak w rzece z jednej strony szybszy nurt, a z drugiej spokojną zatoczkę, wtedy ryby mają wybór gdzie chcą przebywać. Po rogach jakieś dwa krzaki trawy lub zwartki, na stronie gdzie jest piach kilka gałęzi, no i rzecz najważniejsza 15 -20 sztuk lub więcej. I jestem przekonany że nie poznałbyś swoich brzanek.

A tak jeszcze wracając do hodowców, to miałem na myśli starą gwardię, ludzi którzy ryby rozmnażali 30 i więcej lat temu gdy zdecydowana większość ryb na rynku pochodziła właśnie od nich.
Ja nie twierdzę że Tobie nie udało się rozmnożyć ryb w większej twardości, jednak najlepszą stymulacją do rozrodu jest właśnie jej obniżenie, a zwłaszcza twardości węglanowej. Wtedy samicom łatwiej pozbyć się ikry łatwiejsze jest zapłodnienie i wykluwanie. Gdyby ryby tak chętnie mnożyły by się w większej twardości to do tarła podchodziły by w ogólniakach, jednak dochodzi do takich sytuacji tylko gdy woda jest miękka lub doleje się miękkiej. Lub bardzo rzadko z bliżej nie wyjaśnionych stymulacji do tarła. Ba u bardziej wrażliwych ryb jak np. neon gdzie trzymane są w zbyt wysokiej twardości dochodzi do uszkodzenia narządów płciowych i w konsekwencji do niepłodności.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Marzec 28, 2011, 07:16:59
No i widzisz sam jak to jest z tą ławicą. Nie da się tak jednoznacznie sklasyfikować brzanek, skalarów czy mieczyków jako ryby ławicowe tak jak to zrobiłeś. Kryteria, które przyjąłeś o tym świadczą - czy brzanki różowe je wypełniają ? Wszystko zależy od zbiornika, stanu fizjologicznego ryb, gęstości obsady, otoczenia zbiornika itp. Bardziej by pasowało określenie stadne, ale masz rację że do ryb to określenie nie pasuje. Więc pisanie o rybach ławicowych  w akwariach w tym wypadku nie ma sensu, takich ryb nie hoduje się w akwariach.

Chów skalarów w 2 metrach OK, ale taka idylla z rozmnażaniem jest mało prawdopodobna, trochę Cie poniosły wodze fantazji.

Co do 20 brzanek w 300 litrowym akwarium - owszem byłoby ładnie, ale ja pytałem nie o Twoją wizję chowu ale o hodowle brzanki różowej.

Co do ostatniego akapitu Twojego postu  …………………przemilczę.  
Masz sporą wiedzę o akwarystyce ale żonglujesz pewnymi określeniami, które świadczą, że o rozmnażaniu i praktyce hodowlanej nie masz bladego pojęcia.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 29, 2011, 15:31:42
Definicja ławicy mówi że jest to grupa ryb pływająca razem, zazwyczaj jednego gatunku, chociaż zdarzają się mieszane, sam obserwuję to w swoim akwarium, mało tego prawie połowa gatunków tworzy ławicę. A Ty rozwaliłeś tą teorię skoro zdjęcie przedstawiające około 100 brzanek w naturalnym środowisku nie jest dla Ciebie ławicą. Bo nie można ich na tej podstawie sklasyfikować, klasyfikacja to jest inaczej systematyka. Nie wiem w jakich litrażach masz swoje ryby i po ile sztuk, i nie pływają razem. Ale podejrzewam że nie masz dużych baniaków, stąd nigdy nie będziesz obserwował zachowań ławicowych, bo gdzie te ryby mają tą ławicę tworzyć ? Bo masz rację wszystko zależy od zbiornika, jeżeli ktoś trzyma 8 neonów w 50 - 60 l i pisze że jego ryby nie tworzą ławicy. Ale gdzie do cholery mają ją stworzyć jak po machnięciu trzy razy ogonem są na końcu baniaka?
Nie zgadzam się że zależy od gęstości obsady, obserwuje to u swoich ryb, bo niby jak to ma wpływać na tworzenie się ławicy jeżeli ryby mają odpowiednio dużo miejsca w akwarium.  Niestety nie znalazłem zdjęć czy filmów skalarów w naturze żeby Ci pokazać jak żyją. Jeżeli piszesz ławicowych ryb się nie hoduje w akwariach to twoja wiedza z tego zakresu jest bardzo nikła. A tak dla przykładu palety i dyski też się nie hoduje w akwarium ? A przecież to ryby wybitnie ławicowe.

Co do chowu i hodowli skalarów w 2 metrach. Wiesz co to jest stres socjalny u ryb ?

No z tą wizją  zamiast hodowli dałem dupy przyznaję , jednak większość na ten temat już napisałem wcześniej, ale teraz napiszę z własnych doświadczeń.
twardość ogólna 5 - 10°n
twardość węglanowa 2 °n
odczyn lepiej żeby był poniżej 7,0
temperatura 22 - 23 °C uważam że wyższa temperatura nie powoduje stymulacji do tarła.
Akwarium moim zdaniem wystarczy 40 l moim zdaniem nie musi być bezwzględnie te 15 cm poziomu wody może być i 20, ja wycierałem 2 samice i 3 samce. Na dno kładłem i przyciskałem gałązki wywłócznika lub moczarki, ryby przed tarłem karmiłem rurecznikiem i siekanym dżdżownicami. Przed tarłem nie podmieniałem wody przez 3 tygodnie, samce pożyczałem od kumpla bo miał lepiej wybarwione. A tak na marginesie  samce brzanki różowej dojrzewają płciowo wcześniej, później czy równo z samicami?
Potem do tarliskowego, pisklaki wychowywałem na roztartych na pył suszonych dafniach.

Ostatni akapit to chodzi o trzymanie neonów w zbyt twardej wodzie do rozrodu ?
Z tego co wiem to jest forum dyskusyjne, Mało tego forum jest po to żeby wymieniać się informacjami więc chętnie poczytam twoje argumenty za tym że jednak neony można trzymać w twardszej wodzie i podejdą do tarła. Chociaż nie jestem teraz pewny ale chyba Kornobis też o tym wspominał, że nie powinno się trzymać ryb przeznaczonych do rozrodu w wyższej twardości.

Co do wiedzy nijak się z tobą nie zgodzę, ja ciągle mam sporą ale niewiedzę.

Co do praktyki hodowlanej to masz rację nie mam większego pojęcia. Co prawda jak byłem młodszy to rozwieszałem folie na kołkach robiłem dziurę i podstawiałem wiadra żeby nałapać miękkiej wody, i próbować  rozmnażania. Wielu ludzi twierdzi ze największym osiągnięciem jest doprowadzenie do tarła, jednak mnie jakoś specjalnie nigdy do tego nie ciągnęło. Ani do posiadania dzieci ryb, ani swoich. Teraz jestem stary i :
1 nie mam na to miejsca
2 nie mam czasu na to żeby się temu poświęcać
3 najważniejszy czynnik, nie mam na to najmniejszych chęci, do tego stopnia że gdy jakieś dwa lata temu rozmnożyłem belony. Jednak nie wiedziałem jak wykarmić młode, po jakimś czasie znalazłem info że odżywiają się tylko i wyłącznie świeżo wyklutym narybkiem ryb labiryntowych. Dlatego nie chciało mi się tworzyć łańcucha pokarmowego żeby wykarmić narybek z którym i tak nie miałbym co zrobić.
Jakieś 3 miesiące temu po przeniesieniu do nowego zbiornika do tarła przystąpiło 5 z 7 Ctenopoma Kingsleya,  odłowiłem ikrę ale młodych nie wychowałem. A wiesz dlaczego ? Pewnie nie wiesz bo i skąd, nie było artemi w sklepie w mojej norze, a nie chciało mi się jechać 30 km do innego miasta czyli z braku chęci i lenistwa.
Jakiś czas temu rozmnożyły mi się Enneacampus ansorgii też nie wychowałem młodych bo nie chciało mi się pierwotniaków zakładać.
Teraz niedawno do tarła podeszły ryby z rodzaju Indostomus i też nie chciało mi się pierwotniaków zakładać.
A teraz masz w ogóle jakiekolwiek, nie blade czy zielone, jakiekolwiek pojęcie o istnieniu takich ryb na tej planecie ?
A wyjeżdżasz mi z hodowlą brzanki różowej jak gdyby to było rozmnażanie  nożowców czy mruków.
Wypisz mi te określenia które świadczą że o hodowli i rozmnażaniu nie mam bladego pojęcia.
I odpowiedz na moje wcześniejsze pytania.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Marzec 29, 2011, 19:34:15
Co do ławicy – moim zdaniem mieszasz, pojęcie ławicy jako zachowanie ryb w akwarium a ogólnym definiowaniem ryb ławicowych. Z tym zagadnieniem mają problemy również ichtiolodzy a  sprawa nie jest tak jednoznaczna jak piszesz.

Jak widzę między nami jest zasadnicza różnica w podejściu do akwarystyki. Ty preferujesz chów dużej liczby ryb, kupujesz rzadkie gatunki.  Preferujesz wielkie akwaria. Jak piszesz doprowadzasz niektóre ryby do tarła, ikrę lub narybek marnujesz. Hodowla cie nudzi i mierzi. Nie twierdze że to źle, wbrew przeciwnie, jak Ci się to podoba to świetnie.

Ja preferuje hodowle od ikry do starości i nie robię tego zarobkowo lecz amatorsko. Dzięki temu poznaje biologię danego gatunku. No i właśnie dlatego piszę w tym wątku o brzance różowej, bo ją wielokrotnie rozmnażałem i związku z tym, co nieco o niej wiem. I żeby była jasność, wcale nie uważam się za jakiegoś eksperta bo jestem (dla jednych tyko a dla innych aż) zaawansowanym amatorem (wiekiem też). 

Piszesz bym podał  przykład twojego braku wiedzy hodowlanej – nie chcę Cię dobijać i podam tylko jeden rodzynek - „Potem do tarliskowego, pisklaki wychowywałem na roztartych na pył suszonych dafniach”. O innych milczę.

Na koniec  - po co radziłeś autorowi wątku, obniżać twardość węglanową i destabilizować przez to ph, jak równie dobrze brzanki mogą się rozmnażać przy tww 7 i ph 7,5 a więc parametry jego wody były całkiem dobre. Ty mu nie ułatwiałeś rozmnażania lecz przeciwnie utrudniałeś przez swoje podpowiedzi. Ba, inni akwaryści opierając się o ten opis mogą  tez tak robić. Zasada pierwsza nie szkodzić.

O neonach nie piszmy – proszę - skupmy się na lekceważonych przez Ciebie brzankach, przecież wątek tego dotyczy.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 29, 2011, 20:23:08
Dobrze to jaka jest ogólna definicja ryb ławicowych ?

Czym się różni zachowanie ryb ławicowych w środowisku naturalnym a w odpowiednio dużym akwarium?

Zgadza się preferuje duże akwaria żeby ryby miały jako takie warunki do swojego zasranego życia w akwarium. A nie robić z nich marynatę.
Zgadza się hodowla mnie akurat nudzi, co nie znaczy że nie potrafię rozmnożyć jakieś brzanki różowej, co próbujesz mi zarzucić ale z mirnym skutkiem, ale dla Ciebie to chyba jak do tej pory najwyższe wyzwanie.
‘’Jak piszesz doprowadzasz niektóre ryby do tarła, ikrę lub narybek marnujesz’’
Może o marnowaniu komórek rozrodczych nie piszmy. To nie to forum.

Ja też za eksperta się nie uważam.

„nie chcę Cię dobijać i podam tylko jeden rodzynek Potem do tarliskowego, pisklaki wychowywałem na roztartych na pył suszonych dafniach”. O innych milczę.
No i gdzie tu brak wiedzy hodowlanej ?
Przecież napisałem ‘’Przed tarłem nie podmieniałem wody przez 3 tygodnie, samce pożyczałem od kumpla bo miał lepiej wybarwione. Potem do tarliskowego, pisklaki wychowywałem na roztartych na pył suszonych dafniach.’’
To znaczy że po trzech tygodniach gdy woda nie była podmieniana i po karmieniu kalorycznymi pokarmami przeniosłem je do akwarium tarliskowego. Nie podmieniałem wody dlatego żeby miały lepszą stymulacje w świeżej wodzie. A narybek przepraszam za te pisklaki wykarmiłem na suchym. To takie dziwne ?

Dobijaj mnie, bo jak na razie wysuwasz jakieś śmieszne argumenty i odchodzisz od tematu, a jak dostaniesz na nie kontrę, to w ogóle już to pomijasz.

Nie milcz tylko pisz śmiało bo już wcześniej zarzucałeś mi niekompetencję a znalazłeś coś dopiero później ?

Na koniec, napisałem przecież odczyn w zasadzie może być, chociaż lepiej żeby był poniżej 7,0 a nie napisałem zdecydowanie nie może być.

Dlaczego nie piszmy o neonach chętnie poznam twoje zdanie, na temat trzymania tarlaków w zbyt wysokiej twardości i ich późniejszej przydatności do tarła.

‘’Jak odpowiesz na moje pytania, ja odpowiem na Twoje   ’’
Gdzie te odpowiedzi ? Więc ponawiam pytania.
1 Skoro samce, w wyższej temperaturze są bardziej pobudzone to jak to okazują? I dlaczego wyższa temperatura nie działa pobudzająco na samice?
2 Dlaczego pływając w warunkach stymulujących seksualnie czyli wyższej temperaturze nie podchodzą do tarła ?
3 Co miałeś na myśli w stanie fizjologicznym, to że przed tarłem powinny być trzymane cały czas w chłodnej wodzie ?
4 A tak na marginesie  samce brzanki różowej dojrzewają płciowo wcześniej, później czy równo z samicami?
Skoro co nieco wiesz o brzankach różowych, bo wielokrotnie je rozmnażałeś to nie powinny sprawić Ci trudności.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Marzec 31, 2011, 19:14:10
Twoje argumenty o ławicy nadal mnie nie przekonują. Dajmy sobie z tym spokój, wątek dotyczy brzanki.

Podawanie rozpylonej rozwielitki nazywasz karmieniem narybku ? Ty je głodziłeś a nie karmiłeś. Kompromitacja dla hodowcy. Zamiast tego powinieneś podać żółtko a najlepiej coś żywego np. protogen lub samodzielnie wyhodowane pierwotniaki. Powinieneś być wdzięczy naturze, a przede wszystkim pogardzanej brzance, że mimo takiego traktowania, jakiś procent narybku przeżyje, one są bardzo odporne na błędyakwarysty.

Szanowny adwersarzu. Racz zauważyć różnicę między chowem, rozmnożeniem a prowadzeniem hodowli brzanki. Starałeś się i doprowadziłeś swoje brzanki do tarła, uzyskałeś narybek a potem co - głodówka.

Z tym odczynem wody i Twoją sugestią o obniżeniu twardości - namieszałeś chłopakowi w głowie i wpuściłeś w maliny, przecież on do końca jeszcze nie wie co się dzieje z jego brzankami a ty mu fundujesz zabawę ze stabilizacją ph.

Co do Twoich pytań – mała dygresja: gdybyś się poświecił i wyhodował „ławicę” brzanek to byś nie zadawał takich pytań.
Ad 1. No nie bądź dzieckiem – co robią - wykazują wzmożoną aktywność seksualną. Czy chcesz żebym te zachowania opisał ?  Latają za samicami jak wariaty. Wyższa temperatura działa pobudzająco również na samice a skąd ci się wzięło że nie działa ?
Ad 2. Właśnie o to chodzi że podchodzą.
Ad 3. Tak ale nie w chłodnej lecz optymalnej dla okresu spoczynku, poprzedzającego okres tarła.
Ad 4. Pierwsze cechy samczego ubarwienia pojawiają się dość wcześnie ale czy osiągają wcześniej od samic pełną dojrzałość płciową tego nie wiem. Trzymanie podrostków w górnej granicy temperaturowej może proces dojrzewania znacznie przyspieszyć. Ja staram się w tej fazie rozwoju rybek, utrzymywać temperaturę zdecydowanie niższą od optymalnej do tarła. Samczyki w wieku około 7 - 8 miesięcy zaczynają już uganiać się za samicami, ale to nie jest jeszcze prawdziwe tarło. Proces dojrzewania brzanek zależy między innymi od światła, pokarmu, parametrów wody a więc od niuansów prowadzonej hodowli i różnie to wygląda u różnych akwarystów.

Jak widzisz po moich wypocinach brzanka różowa nie jest takim rybim bzdetem jak sugerowałeś. Dzięki niej można przejść całkiem dobrą szkołę akwarystyczną. A to że jest tania, popularna a przy tym wytrzyma i znosi wiele błędów akwarysty to tylko jej zaleta.

Natomiast dlaczego brzanki moroboro nie mnożą się nie mam pojęcia. Jeszcze raz napiszę – podał zbyt lakoniczne informacje i niekiedy sprzeczne ze sobą, więc nie mogę stwierdzić co jest przyczyną problemów z tarłem.

O neonach nie będziemy pisać bo jeszcze z brzanką różową masz problem.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Drago Marzec 31, 2011, 20:55:55
‘’Twoje argumenty o ławicy nadal mnie nie przekonują. Dajmy sobie z tym spokój, wątek dotyczy brzanki.’’
No tak jak nie ma argumentów do dyskusji to basta, to przekonaj mnie swoimi argumentami że się mylę. A najlepiej podaj nazwiska tych ichtiologów którzy mają problemy z tym zagadnieniem.
To po co zaczynasz dysputę ?

‘’Podawanie rozpylonej rozwielitki nazywasz karmieniem narybku ? Ty je głodziłeś a nie karmiłeś. Kompromitacja dla hodowcy. Zamiast tego powinieneś podać żółtko a najlepiej coś żywego np. protogen lub samodzielnie wyhodowane pierwotniaki.’’
1 masz jakiekolwiek pojęcie, ile sztuk ryb różnych gatunków zostało wychowanych na suszonej rozwielitce ?
2 na jakiej podstawie twierdzisz że na takiej szamie były głodzone? Podaj jakieś naukowe dowody na ten temat .
3 nigdy nie byłem i nie będę hodowcą.
4 dlaczego żółtko jest lepszym pokarmem niż rozwielitki ? Podaj jakieś konkretne wiadomości a nie tak jak w przypadku neona czy ławicy ‘’przemilczę to.’’
5 jak ja rozmnażałem te brzanki, to było 20 lat temu i nie było wtedy protogenów, substratów do roślin, co2, pampersów i innych wynalazków które ułatwiają życie.

‘’Racz zauważyć różnicę między chowem, rozmnożeniem a prowadzeniem hodowli brzanki. Starałeś się i doprowadziłeś swoje brzanki do tarła, uzyskałeś narybek a potem co - głodówka.’’
Tak jak pisałem wyżej nigdy w przeciwieństwie do Ciebie nie prowadziłem hodowli.
A potem tak, głodowały biedactwa na tej cholernej suszonej rozwielitce.

‘’Z tym odczynem wody i Twoją sugestią o obniżeniu twardości - namieszałeś chłopakowi w głowie i wpuściłeś w maliny, przecież on do końca jeszcze nie wie co się dzieje z jego brzankami a ty mu fundujesz zabawę ze stabilizacją ph.’’

Dobrze w takim razie:
                                                     Komunikat
 
 Do wszystkich osób czytających ten wątek, zwracam się o nierozmnażanie brzanek różowych według zaleceń podanych prze ze mnie.  Hodowca Nowak ma większe doświadczenie w tym temacie ode mnie, dlatego sugerujcie się tym co napisał a na pewno nie będziecie wiedzieli co z tymi rybami zrobić. Ja proponuje na marynatę , oto najprostszy przepis.
200 ml octu
10 dag cebuli
2 szt. goździków
3 g soli
6 g cukru
1 liść laurowy
3 ziarna ziela angielskiego
Brzanki różowe

''Co do Twoich pytań – mała dygresja: gdybyś się poświecił i wyhodował „ławicę” brzanek to byś nie zadawał takich pytań.''
Właśnie dlatego że się nie poświęcam i nie hoduję zadaje pytania, przepraszam że takie dziecinne.
Ad 1.
‘’Wyższa temperatura działa pobudzająco również na samice a skąd ci się wzięło że nie działa ?’’
‘’Samce b. r. są bardzo aktywne seksualnie a więc zestawienie tarlaków z przewagą samców powoduje niepotrzebne męczenie samic.’’
To teraz czegoś nie rozumiem, samice są zmęczone pobudzeniem seksualnym ? Przecież najlepiej wycierać te ryby z przewagą samców. Oczywiście 1:1 też będzie dobrze.

Ad 2.
‘’Właśnie o to chodzi że podchodzą.’’
Podchodzą, podchodzą ludzie normalnie nie widzą co z nimi robić tak im się mnożą . Żeby nie być gołosłownym, Kilka linków z tego forum.

1 http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/tarlo-()-brzanek/
2 http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/rozmnazanie-brzanki-rozowej-15046/
3 http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/brzanka-rozowa-kotna/
4 http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/rozmnazanie-brzanki-rozowej/
5 http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/brzanka-rozowa/
6 http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/tarlo-brzan-rozowych/
7 http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/brzanka-rozowa-13082/
8 http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/brzanka-rozowa-lt/
A ten na którym piszemy już znasz.
Popatrz jak te brzanki się mnożą w tych wysokich temperaturach i twardościach aż sam jestem zaskoczony.

Ad 3.
‘’Tak ale nie w chłodnej lecz optymalnej dla okresu spoczynku, poprzedzającego okres tarła.’’
‘’przede wszystkim chów w zbyt wysokiej temperaturze (powinno być: chów 20-22’’
Czyli to nie jest chłodna woda ?

Ad 4.
‘’Pierwsze cechy samczego ubarwienia pojawiają się dość wcześnie ale czy osiągają wcześniej od samic pełną dojrzałość płciową tego nie wiem.’’
Nie kompromituj się hodowco, samce dojrzewają około 2 miesięcy później od samic, dlatego do tarła powinny być brane starsze. I dlatego ja pożyczałem od kumpla bo miał bardzo ładnie wybarwione i starsze, a takie powinny do tarła być przeznaczone.
I Ty wytykasz mi że ja nie mam bladego pojęcia ?
‘’Ja preferuje hodowle od ikry do starości i nie robię tego zarobkowo lecz amatorsko. Dzięki temu poznaje biologię danego gatunku.’’
No widać jak doskonale poznałeś biologie tego gatunku hodując je od poczęcia do starości.

‘’Trzymanie podrostków w górnej granicy temperaturowej może proces dojrzewania znacznie przyspieszyć.’’
No to ciekaw jestem bardzo w jaki sposób ?

‘’Proces dojrzewania brzanek zależy między innymi od światła, pokarmu, parametrów wody a więc od niuansów prowadzonej hodowli i różnie to wygląda u różnych akwarystów.’’
To też bardzo ciekawe możesz to rozwinąć ?

‘’Jak widzisz po moich wypocinach’’
Na razie nigdzie tego nie napisałem, skoro to Twoje zdanie to nie będę Cię z niego wyprowadzał.

‘’O neonach nie będziemy pisać bo jeszcze z brzanką różową masz problem.’’
A Ty jak mniemam z neonami żonglujesz jak ja pewnymi określeniami ,po których stwierdziłeś że nie mam bladego pojęcia, a do tej pory żadnego nie przedstawiłeś. A czekam na nie z tęsknotą.
Skoro zacząłeś w tym temacie to dokończ.

Pytania pogrubiłem żeby Ci nie umknęły bo się rozpisałem


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Kwiecień 01, 2011, 16:08:21
Przyszedł czas na postawienie warunków mojego udziału w dyskusji – bez złośliwości, odrobina dobrej woli, jasno sformułowane pytania i tylko o brzance różowej.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: emperor Kwiecień 01, 2011, 19:25:10
Przyszedł czas na postawienie warunków mojego udziału w dyskusji – bez złośliwości, odrobina dobrej woli, jasno sformułowane pytania i tylko o brzance różowej.
Ej no. śledzę wątek na bieżąco i jestem bardzo ciekawy jka dalsza dyskusja sie rozwinie.
Czekam na rzeczowe argumenty i kontrargumenty.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Kwiecień 09, 2011, 11:05:54
‘’Twoje argumenty o ławicy nadal mnie nie przekonują. Dajmy sobie z tym spokój, wątek dotyczy brzanki.’’
No tak jak nie ma argumentów do dyskusji to basta, to przekonaj mnie swoimi argumentami że się mylę. A najlepiej podaj nazwiska tych ichtiologów którzy mają problemy z tym zagadnieniem.
To po co zaczynasz dysputę ?

‘’Podawanie rozpylonej rozwielitki nazywasz karmieniem narybku ? Ty je głodziłeś a nie karmiłeś. Kompromitacja dla hodowcy. Zamiast tego powinieneś podać żółtko a najlepiej coś żywego np. protogen lub samodzielnie wyhodowane pierwotniaki.’’
1 masz jakiekolwiek pojęcie, ile sztuk ryb różnych gatunków zostało wychowanych na suszonej rozwielitce ?
2 na jakiej podstawie twierdzisz że na takiej szamie były głodzone? Podaj jakieś naukowe dowody na ten temat .
3 nigdy nie byłem i nie będę hodowcą.
4 dlaczego żółtko jest lepszym pokarmem niż rozwielitki ? Podaj jakieś konkretne wiadomości a nie tak jak w przypadku neona czy ławicy ‘’przemilczę to.’’
5 jak ja rozmnażałem te brzanki, to było 20 lat temu i nie było wtedy protogenów, substratów do roślin, co2, pampersów i innych wynalazków które ułatwiają życie.

‘’Racz zauważyć różnicę między chowem, rozmnożeniem a prowadzeniem hodowli brzanki. Starałeś się i doprowadziłeś swoje brzanki do tarła, uzyskałeś narybek a potem co - głodówka.’’
Tak jak pisałem wyżej nigdy w przeciwieństwie do Ciebie nie prowadziłem hodowli.
A potem tak, głodowały biedactwa na tej cholernej suszonej rozwielitce.

‘’Z tym odczynem wody i Twoją sugestią o obniżeniu twardości - namieszałeś chłopakowi w głowie i wpuściłeś w maliny, przecież on do końca jeszcze nie wie co się dzieje z jego brzankami a ty mu fundujesz zabawę ze stabilizacją ph.’’

Dobrze w takim razie:
                                                     Komunikat
 
 Do wszystkich osób czytających ten wątek, zwracam się o nierozmnażanie brzanek różowych według zaleceń podanych prze ze mnie.  Hodowca Nowak ma większe doświadczenie w tym temacie ode mnie, dlatego sugerujcie się tym co napisał a na pewno nie będziecie wiedzieli co z tymi rybami zrobić. Ja proponuje na marynatę , oto najprostszy przepis.
200 ml octu
10 dag cebuli
2 szt. goździków
3 g soli
6 g cukru
1 liść laurowy
3 ziarna ziela angielskiego
Brzanki różowe

''Co do Twoich pytań – mała dygresja: gdybyś się poświecił i wyhodował „ławicę” brzanek to byś nie zadawał takich pytań.''
Właśnie dlatego że się nie poświęcam i nie hoduję zadaje pytania, przepraszam że takie dziecinne.
Ad 1.
‘’Wyższa temperatura działa pobudzająco również na samice a skąd ci się wzięło że nie działa ?’’
‘’Samce b. r. są bardzo aktywne seksualnie a więc zestawienie tarlaków z przewagą samców powoduje niepotrzebne męczenie samic.’’
To teraz czegoś nie rozumiem, samice są zmęczone pobudzeniem seksualnym ? Przecież najlepiej wycierać te ryby z przewagą samców. Oczywiście 1:1 też będzie dobrze.

Ad 2.
‘’Właśnie o to chodzi że podchodzą.’’
Podchodzą, podchodzą ludzie normalnie nie widzą co z nimi robić tak im się mnożą . Żeby nie być gołosłownym, Kilka linków z tego forum.

1 [url]http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/tarlo-()-brzanek/[/url]
2 [url]http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/rozmnazanie-brzanki-rozowej-15046/[/url]
3 [url]http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/brzanka-rozowa-kotna/[/url]
4 [url]http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/rozmnazanie-brzanki-rozowej/[/url]
5 [url]http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/brzanka-rozowa/[/url]
6 [url]http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/tarlo-brzan-rozowych/[/url]
7 [url]http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/brzanka-rozowa-13082/[/url]
8 [url]http://www.akwarium.net.pl/forum/jak-rozmnozyc-rybki/brzanka-rozowa-lt/[/url]
A ten na którym piszemy już znasz.
Popatrz jak te brzanki się mnożą w tych wysokich temperaturach i twardościach aż sam jestem zaskoczony.

Ad 3.
‘’Tak ale nie w chłodnej lecz optymalnej dla okresu spoczynku, poprzedzającego okres tarła.’’
‘’przede wszystkim chów w zbyt wysokiej temperaturze (powinno być: chów 20-22’’
Czyli to nie jest chłodna woda ?

Ad 4.
‘’Pierwsze cechy samczego ubarwienia pojawiają się dość wcześnie ale czy osiągają wcześniej od samic pełną dojrzałość płciową tego nie wiem.’’
Nie kompromituj się hodowco, samce dojrzewają około 2 miesięcy później od samic, dlatego do tarła powinny być brane starsze. I dlatego ja pożyczałem od kumpla bo miał bardzo ładnie wybarwione i starsze, a takie powinny do tarła być przeznaczone.
I Ty wytykasz mi że ja nie mam bladego pojęcia ?
‘’Ja preferuje hodowle od ikry do starości i nie robię tego zarobkowo lecz amatorsko. Dzięki temu poznaje biologię danego gatunku.’’
No widać jak doskonale poznałeś biologie tego gatunku hodując je od poczęcia do starości.

‘’Trzymanie podrostków w górnej granicy temperaturowej może proces dojrzewania znacznie przyspieszyć.’’
No to ciekaw jestem bardzo w jaki sposób ?

‘’Proces dojrzewania brzanek zależy między innymi od światła, pokarmu, parametrów wody a więc od niuansów prowadzonej hodowli i różnie to wygląda u różnych akwarystów.’’
To też bardzo ciekawe możesz to rozwinąć ?

‘’Jak widzisz po moich wypocinach’’
Na razie nigdzie tego nie napisałem, skoro to Twoje zdanie to nie będę Cię z niego wyprowadzał.

‘’O neonach nie będziemy pisać bo jeszcze z brzanką różową masz problem.’’
A Ty jak mniemam z neonami żonglujesz jak ja pewnymi określeniami ,po których stwierdziłeś że nie mam bladego pojęcia, a do tej pory żadnego nie przedstawiłeś. A czekam na nie z tęsknotą.
Skoro zacząłeś w tym temacie to dokończ.

Pytania pogrubiłem żeby Ci nie umknęły bo się rozpisałem

Nie denerwuj się. Po tygodniu który moje brzanki spędziły w tarliskowym, przeniosłem je z powrotem do ogólnego. Moje starania w postaci zmiękczenia wody, łagodnego oświetlenia, rusztu z siatki budowlanej, 15 cm poziomu wody, gęstych kęp roślinności pierzastej a nawet czystej szczotki do czyszczenia węży w charakterze pomocy do wytarcia nie przyniosły żadnych rezultatów. Dziewczyna jest jak mała, różowa beczka, pływa żwawo, pałaszuje bez umiaru i pędzi beztroskie życie panny na wydaniu.
Pozdrawiam 


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Kwiecień 10, 2011, 09:46:19
W takim razie spróbujmy coś razem wykombinować.
Czy one w ogólnym akwarium odbywały tarło ?
Jakie masz parametry wody w ogólnym akwarium ?
Jakiej wielkości masz zbiornik tarliskowy ?


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Kwiecień 13, 2011, 12:32:49
Nie miałem czasu, postaram się dziś zmierzyć i podać


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Kwiecień 18, 2011, 18:17:11
Dopiero dziś miałem chwilkę i zmierzyłem parametry:
pH - 7,5
KH - 6
GH - 13
NO3 - 20 mg/l
Testy Trpopicala


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Kwiecień 25, 2011, 17:59:00
To prawie jak moja kranówka w której wychowywałem młode. Powinna się sprawdzić w czasie tarła i do wychowu narybku.

Odpowiedz jeszcze na pierwsze i trzecie pytanie.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Maj 01, 2011, 17:07:22
Odłowiłem do tarliskowego o długości 57 i szerokości 47 cm. Wysokość wody nad rusztem przepisowe 15 cm wody.
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Maj 03, 2011, 07:14:38
Wysokość słupa wody w tarliskowym może być znacznie wyższa, przy 40 też się wytrą.

Samce brzanki różowej są bardzo witalne. Na wiosnę w godzinach rannych prawie codziennie uganiają się za samicami a czy nastąpi składanie ikry zależy od gotowości samicy. Taki powinien być standard ich zachowania.
W związku z tym - czy u ryb, które odłożyłeś do akwarium tarliskowego, obserwowałeś wcześniej składanie ikry?
Jeśli tak to przyczyną braku tarła w Twoim akwarium tarliskowym jest stres ryb.
Jeśli nie to znaczy że nie masz ryb zdolnych do odbycia  tarła i żadne zabiegi hodowcy nie pomogą.
 
W ostatnim czasie handel oferuje soczyście wybarwione samce brzanki różowej o wielkości zaledwie 3 - 4 cm. Nawet zestresowane w sklepowych akwariach bez samic mają intensywną czerwień. Faszerowane chemią, skarlałe wypierdki nie mają nic wspólnego z naturalnym pięknem brzanki. Takie ryby to bubel rodem z Azji. Pełnię barw brzanki różowej powinniśmy  uzyskać w naszym akwarium po pewnym czasie w obecności samic a nie już w sklepie. Oczywiście takie coś nie nadają się do rozrodu.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Maj 06, 2011, 09:36:46
Coś w tym jest, faktycznie są pięknie wybarwione, uganiają się za samicami ale nic z tego nie wynika, ikry nigdy nie złożyły. Mam wrażenie, że samica gdzieś zgubiła część ikry, bo na szczęście jest troszkę szczuplejsza /choć i tak beka/. Natomiast istotnie ryby jakby przestały rosnąć - mają po 5-6 cm czyli jak na brzankę różową są małe. Albo przestały rosnąć, albo rosną bardzo wolno. Zbiornik ogólny 240L więc nie powinny  karłowacieć. Większość moich brzanek /różowe, odeskie/ pochodzą z jednego źródła - sklepu osiedlowego, który już nie istnieje. Były tanie i bardzo wybarwione - skłania mnie to do sądu że mogą pochodzić z jakiejś azjatyckiej masówki. Tym bardziej, że z 4 samców odeskiej 2 zdechły,  z 6 różowych też 2. W związku z tym martwię się bo ostatnio /ok. 2 miesiące/ kupiłem 4 sumatrzańskie - wyjątkowo pięknie i wyraziście ubarwione. Na razie rosną bardzo ładnie, ustalają hierarchię itd. Też były bardzo tanie /2,5/ ale pochodzą z dobrego sklepu - Pabemia. Może nie będzie rozczarowania. Na koniec pytanie: czy możliwa jest krzyżówka brzanek odeskich /samice/ z różowymi, ponieważ samce różowe zupełnie oszalały na ich punkcie. Samice nie mają jakoś bardzo wydatnie zaokrąglonych brzuszków.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: Nowak Maj 07, 2011, 10:02:33
Witalna energia samców brzanki różowej powinna się skupić na samicach własnego gatunku a nie obcych samicach brzanki odeskiej. Ewidentnie coś z nimi jest nie tak.

O krzyżówce różowych z odeskimi nie słyszałem ale bastardy fascynowały akwarystów od zawsze choćby Poecilia, Xphophorus. Z drzewa filogenetycznego wynika, że oba gatunki brzanek są blisko spokrewnione więc stworzenie takiej hybrydy powinno być możliwe a praktycznie ?
W tym momencie wkraczamy w genetykę , embriologie, metody hodowli a właściwie inżynierię genetyczną ryb. Jak to jest u pstrągów masz w tym linku;
http://www.sprl.pl/doc/konf2010/krzyzowki.pdf . Koniecznie przeczytaj rozdziały: wnioski i dyskusja wyników.


Tytuł: Odp: brzanki różowe
Wiadomość wysłana przez: moroboro Maj 07, 2011, 21:35:06
Ciekawy byłem motywów zachowań tych samców i tyle. Daleki jestem od eksperymentów genetycznych, tworzeniu hybryd, krzyżówek, tym bardziej w obliczu badań nad pstrągami i palią jeziorową. Jakieś dziwne te moje brzanki, chociaż kondycja im dopisuje.