|
Tytuł: spuchnięty zbrojnik albinos Wiadomość wysłana przez: trilia Listopad 17, 2010, 00:10:47 mija tydzień od kiedy zaobserwowałam opuchliznę brzucha u mojego zbrojnika. na początku sądziłam że się przejadł - pierwszy dzień po kupieniu go z zoologa, kiedy zapewne po raz pierwszy w życiu zobaczył korzeń, tak się objadł że od ścianki odstawał.
jak przez 2 dni opuchlizna nie zeszła to myślałam że to, że się wyrażę, zatwardzenie. podałam więc gotowany groszek, ale nie wykazał nim większego zainteresowania. przez 3 dni co jedną dobę wrzucałam mu świeży. teraz podejrzewam zapalenie przewodu pokarmowego :( bo pojawiła się opuchlizna odbytu. odchodów jak nie było, tak nadal nie ma. łuski nie odstają, nie ma problemów z poruszaniem się. dziś zaczął pokładać się na plecach :'( i nie mam na myśli że odkleił się od korzenia. zauważyłam też krew na płetwach, nie mam pojęcia skąd się wzięła. jest szansa o niego zawalczyć? w jaki sposób, jeśli już? (http://i841.photobucket.com/albums/zz331/trilia/akwarium/problemy%20w%20akwarium/Zdjcie-0173.jpg) (http://i841.photobucket.com/albums/zz331/trilia/akwarium/problemy%20w%20akwarium/Zdjcie-0174.jpg) (http://i841.photobucket.com/albums/zz331/trilia/akwarium/problemy%20w%20akwarium/Zdjcie-0177.jpg) info: zbiornik 54l, tak wiem że za mały, w przygotowaniu jest 200l 1x bojownik 9x furcatusy 5x danio 4x krewetki amano 1x krewetka filtrująca temp. 27*C filtr, grzałka, żwir na dnie, rośliny, 2 rodzaje korzenia i kokos w akwarium. Tytuł: Odp: spuchnięty zbrojnik albinos Wiadomość wysłana przez: gosieks83 Listopad 17, 2010, 01:04:56 Nie widać zdjęć bo podane linki wyglądają tak:
Cytuj [url]http://i841.photobucket.c[/url]...Zdjcie-0177.jpg [url]http://i841.photobucket.c[/url]...Zdjcie-0174.jpg [url]http://i841.photobucket.c[/url]...Zdjcie-0173.jpg Tytuł: Odp: spuchnięty zbrojnik albinos Wiadomość wysłana przez: trilia Listopad 17, 2010, 01:59:09 sory, już się poprawiłam :-[
Tytuł: Odp: spuchnięty zbrojnik albinos Wiadomość wysłana przez: andriejewicz Listopad 17, 2010, 20:30:32 zapalenie jelit? nie chce cie straszyć ale mój 1 zbrojnik tez tak miał. bulwa mu zeszła a na drugi dzień padł niestety...
Tytuł: Odp: spuchnięty zbrojnik albinos Wiadomość wysłana przez: fr0t Listopad 17, 2010, 20:46:17 Moje dwie samice zbrojników około 6cm długości też tak wyglądają już od dwóch miesięcy... Cały czas są chore, ale są twarde i chcą dalej życ ?! Czują się dobrze, ganiają się czasami po akwarium, wydaje mi się, że wszystko z nimi OK.
Ale pamiętam, kiedyś przydusiłem rybki (nie to że specjalnie) zapodałem świeżą bimbrownię i zostawiłem ją na noc zamiast napowietrzania, zbrojniki były tak samo spuchnięte i jeden juz był martwy z rana, a drugi ledwo zipiał, po włączeniu napowietrzania po około 10 minutach reszta zbrojników doszła do siebie i ich wyglądy wróciły do normy. Sprawdz czy nie masz za mało tlenu w akwarium, masz sporo rybek i tlen jest przez nie bardzo szybko absorbowany, tym bardziej w nocy bo dochodzą roślinki. Pozdrawiam fr0t Tytuł: Odp: spuchnięty zbrojnik albinos Wiadomość wysłana przez: trilia Listopad 17, 2010, 21:56:05 ogólnie to jest po sprawie :( zbrojek zdechł w nocy, rano go znalazłam.
wydaje mi się, że mogło to być zapalenie przewodu pokarmowego, ale skąd wybroczyny na ciele? na ostatnim zdjęciu trochę to widać, takie krwawe plamki miał wszędzie. jakieś porady co powinnam zmienić w akwarium? na razie nowego zbrojnika nie planuje, ale dobrze byłoby wiedzieć co robię nie tak... czy to jest możliwe, żeby pozostałe ryby nie wykazywały oznak braku tlenu? i żeby był brak tlenu, skoro filtr chodzi całą dobę? fr0t, samice są z natury takie zaokrąglone ;) ogólnie to mój zbrojek cały czas się ruszał, wczoraj po raz pierwszy od początku choroby próbował jeść i to go chyba właśnie zabiło... teraz żałuję, że nie skombinowałam jakiegoś kotnika żeby go odizolować i przegłodzić :( Tytuł: Odp: spuchnięty zbrojnik albinos Wiadomość wysłana przez: fr0t Listopad 19, 2010, 18:14:54 fr0t, samice są z natury takie zaokrąglone ;) Wiem o tym, tak tylko się śmiałem :) Poza tym, brak tlenu u innych rybek nie bedzie czasami zauważany, bo w różnych warstwach wody jest inny poziom tego gazu, rybki sobie beda pływać przy powieżchni wody i czasai nie da się zauważyć, że im duszno czy coś w tym rodzaju, a chodzący non-stop filtr też nie daje Ci 100% gwarancji, że woda jest natleniona, chybaże masz rurkę do powietrza na wylocie filtra, a tak poza nawiasem, ja tylko podałem Ci co się mi przytrafiło, wcale nie twierdziłem, że MASZ TAK SAMO :) A co do odżywiania, to faktycznie, takie tabletki są masowo oblegane przez zbrojniki, które odganiają inne ryby, przynajmniej u mnie, dopiero takie bocje, które potrafią "dźwignąć" całą tabletkę i się z nią oddalic, albo gurami, na którym sztroszący się glonojad nie robi żadnego wrażenia to wiem, że się glonojady nie przejje. Może i w tym leżał problem. Albo po prostu był chory na nieznaną chorobę :) U mnie jest taki akwarystyczny, że na prawde muszę mieć farta, żeby jakiegoś syfa z rybką nie przynieść do akwarium, 2 dni kwarantanny, obserwacje itp. i dopiero jak widze, że rybka zyje to znaczy, że nie jest chora. Wymieniałem już około 15 rybek z powodu kupionych i zmarłych. A właściciel sklepu nawet nie był zdziwiony i nie potrafił mi wytłumaczyć co im dolega :) Pozdrawiam fr0t |