|
Tytuł: krewetki amano lub red cherry ze skalarami i brzankami? Wiadomość wysłana przez: gosieks83 Wrzesień 01, 2010, 16:08:47 Może ma ktoś doświadczenie z takimi miksami? Chciałam dorzucić krewetki do 200 litrowego akwarium z obsadą:
kiryski pstre: 6 (mieszkały z RC i wiem, że sobie nie przeszkadzają) gupiki: 4 samce + 6 samic (mieszkały z RC i wiem, że sobie nie przeszkadzają) gurami dwuplame: 1 samiec + 2 samice (mieszkały z RC i wiem, że sobie nie przeszkadzają) neon innesa: 10 brzanka różowa: 2 samce + 1 samica skalary: 4 szt zbrojnik niebieski: 2 szt młode http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/gosieks83-35l-gupikarium/ Tytuł: Odp: krewetki amano lub red cherry ze skalarami i brzankami? Wiadomość wysłana przez: Marcin14 Wrzesień 01, 2010, 16:16:44 Skalary beda zywily sie RC. A na temat amano nie wiem ale mysle ze skalary tez moga je atakowac skoro skalar potrafi zjesc neona.
Tytuł: Odp: krewetki amano lub red cherry ze skalarami i brzankami? Wiadomość wysłana przez: gosieks83 Październik 25, 2010, 10:39:39 No to zrobiłam eksperyment z RC w dużej bańce ... wybrałam 4 najgorzej wybarwione samce (żeby się w oczy nie rzucały) i przez pierwszą godzinę po aklimatyzacji było ok, bo siedziały tam gdzie je wpuściłam, czyli za korzeniem, w gąszczu moczarek :) niestety jako nieprzyzwyczajone do obecności innych ryb - postanowiły sobie popływać w toni... pierwszy z gracją przepłynął zaraz koło pyska skalara - a ten chyba był w takim szoku, ze nie zareagował :P niestety szybko się obudził i cała 4 źle skończyła :( No ale trudno - byłam gotowa na tą stratę, szkoda, że nie uprzedziłam męża :P on bardzo chciał mieć krewetki w akwarium i obserwował jak się zaprzyjaźniają ze skalarami :P
Doszłam do wniosku, że trzeba wpuścić maleńkie, które z racji wielkości siedzą w mchach nawet w krewetkarium - przywykną do towarzystwa i nie będą po akwarium tak raźno paradować. Już je odłowiłam, wrzuciłam słoik do 200l i... niestety zainteresowały się nimi młode gurami już przez szkło, a że one potrafią doskonale w mchu grzebać to zrezygnowałam z pomysłu. Jak widać nie jest nam pisane posiadanie kreweci w 200 l :( Dalszym eksperymentom mówię stanowcze "zobaczymy" :P |