|
Tytuł: Prętnik karłowaty Wiadomość wysłana przez: tiggi Sierpień 05, 2010, 12:47:49 Mam parę prętników 1+1. Najpierw było tarło. Ale na następny dzień gniazdo zniszczył bojownik.
Przeniosłam prętniki do osobnego akwarium, samiec zbudował gniazdo, ale strasznie gania samicę. A ona szuka sposobności by dotrzeć do gniazda i coś tam zniszczyć - tak to odbieram... Na razie odłowiłam samicę do ogólnego. Dokupić jeszcze jedną samicę ? Tytuł: Odp: Prętnik karłowaty Wiadomość wysłana przez: serwisek35 Sierpień 05, 2010, 13:17:35 Nie wiem jak to się ma do prętników, ale to chyba to samo co gurami i bojowniki. Więc dam Ci przykład z bojownikami. Ja najpierw wpuściłem samca do akwa tarliskowego. Po jednym dniu zbudował ogromne gniazdo, więc kolejnego dnia wpuściłem samicę i tarło było jak ta lala. Zaraz po tarle odłowiłem samicę i samiec został sam. aż do momentu wyklucia się młodych i on również został nominowany do opuszczenia tarłowiska (wówczas już żłobka)<good>
Tytuł: Odp: Prętnik karłowaty Wiadomość wysłana przez: SZPAKU1981 Sierpień 05, 2010, 13:37:40 Jak najbardziej polecam dokupienie samicy i umieszczenia roślin,bo samiec będzie ganiał za nimi,nie wiem jaką masz wodę jeżeli twardą to nic nie będzie a to że samiec buduje gniazdo to jeszcze o niczym nie świadczy u mnie też były tańce i gniazdo ale ikry nie było:(
Tytuł: Odp: Prętnik karłowaty Wiadomość wysłana przez: tiggi Sierpień 05, 2010, 15:26:26 Woda chyba twarda, bo kamień w czajniku jest... Nie dużo i robi się w dłuższym czasie... Nie mam jak zmierzyć ::)
Dokupiłam właśnie samice... I teraz obydwie gania chłopak ... Jak z facetem, nie mam pojęcia o co mu chodzi ... ::) ;D Tytuł: Odp: Prętnik karłowaty Wiadomość wysłana przez: SASKI Wrzesień 13, 2010, 20:18:21 A to ja moge się wypowiedzieć na temat pretników bo miałem dość dawno to było ale miałem parkę i miałem młode .
U mnie zaczeło się to w głównym akwa tak jak ty piszesz przeniosłem je do mniejszego. Samiec zbudował gniazdo i samica złożyła ikrę i wtedy rola samicy sie kończy jak jej nie wyjmiesz to on ją może nawet zabić.Samiec ma tam zostać on się opiekuje i gniazdem i po wylęgu młodymi przez pierwsze dni pływał za małymi jak pouciekały z gniazda i je łapał i zanosił spowrotem nie pamietam po ilu dniach go wyjołem on nic małym nie robi . I udało mi się nawet młode odchodować .Karmiłem je proszkiem dla narybku na początku > Nic nie kąbinowałem z wodą była taka sama jak w głównym akwa. |