Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Choroby => Wątek zaczęty przez: Jolly9a Lipiec 31, 2010, 13:22:58



Tytuł: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Jolly9a Lipiec 31, 2010, 13:22:58
 Od miesiąca posiadamy akwarium 70L. Nie mogę zrozumieć dlaczego ni z tąd ni z owąd rybcie zdyczają. Jadę na zakupy wracam po 2h a tu moja cytrynowa gupiczka leżyna dnie nieżywa.  :'(
Może pomogę tak mam: 2 Piskorki, 2 Kiryski, 2 Labeo, 5 Mieczyków (2 samce 3 samiczki) 3 Danio, 3 Sumiki szkliste, 6 Neonków, 7 Gupików ( # samce 4 samiczki) 1 Czarną Molinezję 2 Glonojady. Molinezję i samiczkę Gupika odseparowałam bo zauważyłam że mają białe naloty na płetwie ogonowej i co mnie zaskakuje czasem pływają do tyłu. Nie potrafię rozróżnić choroby jedne plamki są jak wata a inne to tylko kropki. Może powiecie jaki środek bezpieczny pomoże na nierozpoznaną chorobę!? Karmię je Mini wafers mix, Dafnia granulki (Tropical) i Crisps płatki(TetraMin) Podobno można dać mrożony szpinak!!!!!!! Taki ze sklepu?????? Podpowiedzcie proszę jak karmić moją obsadę i jakich błędów nie popełniać. :(Proszę


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: przemok96 Lipiec 31, 2010, 13:31:39
Wklej zdjęcia. To może być ospa albo pleśniawka, albo wiele innych chorób. Bez zdjęcia niewiele można powiedzieć.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Jolly9a Lipiec 31, 2010, 13:39:33
Piernik! Ja nie z tej epoki ! ??? Czarna magia "wklej zdjęcie" ale obiecuję że się nauczę. W wątku "zasady" napisane że podawać parametry :-[ Mam wodę ze studni uzdatnioną jak kazano w sklepie, odmulacz ,napowietrzacz jakiś filtr zewnętrzny , termometr (temp 25,5) nie mam grzałki. Wstyd ale mogę tylko powiedzieć że wszystko kupiłam w sklepie akwarystycznym według polecenia sprzedawcy. A roślinki to minn. Anubiasy,  Żabienica jakieś trawki, paprotki, Cryptokorynę. Ciemny ze mnie chodowca ale mam dobre chęci i pragnę się nauczyC.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Lipiec 31, 2010, 13:44:10
Woda ze studni może być dobra, ale z reguły dobra nie jest.
W takiej wodzie często są związki azotu niewyczuwalne dla człowieka, a trujące dla ryb.
Woda powinna dojrzewać stojąc bez ryb, dodatkowo obawiam się, że masz spore przerybienie. Nie wiem, jak duże są te ryby obecnie, to wyjaśniłoby zdjęcie.
Zdjęcie wstawia się na inny serwer (np. fotosik, fotka itd.), a tutaj wstawia się tylko link.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Jolly9a Lipiec 31, 2010, 13:49:10
Wodę przed zarybieniem przygotowałam jak polecaliście na forum a uzdatniacza jakiego zastosowałam to Esklarin z aloesem w/g ulotki A ta Gupiczka to była " zdrowa" dobrze jadła, ładnie pływała, żadnych zmian na ciele. Inne sa w porządku. A rybcie wybierałam malutkie żeby u mnie rosły.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Lipiec 31, 2010, 14:13:25
Tak to sobie możemy pogdybać, jeśli nie masz żadnych testów. Na początek warto zrobić testy pH, NO2, NH3/NH4 i NO3.

Ten Twój środek:
"Skutecznie wiąże toksyczny, agresywny chlor i neutralizuje szkodliwe substancje chemiczne w tym trujące sole metali ciężkich jak: ołów, kadm, cynk, rtęć, arsen i innych. Niezastąpiony przy transporcie ryb,ochronny koloid osłania skrzela, naskórek i płetwy ryb, przyspiesza regenerację utraconej warstwy śluzu po otarciach powstałych w trakcie łapania i w transporcie."

Zastanawiam się,  czy bierzesz wodę z kałuży obok drogi?  ;)
Według mnie, zazwyczaj ryby giną od związków azotu, albo związków metalu przy ekstremalnych wartościach pH.
Ja bym nie dodawał cudownego środka, bo nie znam składu, nie znam działania, a firmy chcą zarobić przede wszystkim i im nie ufam.
Warto zostawić wodę do odstania i nie kombinować.

Opisz może tę studnię, gdzie leży i co obok się znajduje (powiedzmy do 100 metrów od niej), czy jest przykryta itd.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Jolly9a Lipiec 31, 2010, 14:27:01
hm... wodę od 15 lat pijemy całą rodziną O Esklarinie pisałam w związku o zakładaniu akwarium przecież taka goła podobno nie może być więc ją tym preparatem uzdatniłam - a przynajmniej tak mi się wydaje. Potem wsadziliśmy roślinki następnie odstała się włączyliśmy aparatury i potem stopniowo dokupowaliśmy rybki. Z kałuży raczej bym nie brała wody nie jestem głupia skąd to przypuszczenie!
Tak, tak słyszałam o testach i proszę polecić takie które nie zrujnują mojej kieszeni! Zdaje mi się że od czasu do czasu trzeba
robić te testy (jak często) a tak w związku z tematem- dożyją do poniedziałku te dwie odizolowane ( w 12L woda jak w akwarium filtr z deszczownicą na 100L/h roślinki, korzeń)Zapomniałam o oświetleniu ! mam świetlówkę 15W o widmie światła
dziennego.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Lipiec 31, 2010, 15:37:35
hm... wodę od 15 lat pijemy całą rodziną(...)

Proszę, nie unoś się, bo nie drwię sobie, tylko sensownie pytam. Z kałużą to był żart tylko.
Uzdatniacz warto by dodać (a lepiej przefiltrować przez węgiel), gdyby woda pochodziła np. ze stawu przy ruchliwej drodze, wtedy obecność metali ciężkich jest bardzo prawdopodobna. W innym przypadku nie widzę powodów jego używania, o ile nie zna się parametrów wody, a raczej się nie zna, bo nikt o normalnych finansach nie będzie robił bardzo drogich badań związków metali w profesjonalnym laboratorium.

Wodę można pić i nic nie poczuć. Popatrz na parametry wody dopuszczonej do picia:
http://www.ewoda.pl/strona.php?33968
Jak widać, wiele parametrów jest powyżej tego, co powinno znaleźć się w akwarium: amoniak, azotany, azotyny. Woda się ostoi i tak nie będzie się nadawać do nalania do akwarium.

Pytałem o studnię, bo może się okazać, że w pobliżu jest np. ogrodnictwo, obornik, chlewnia itp. itd. Wszystko to może spowodować zwiększenie ilości choćby NO3 w wodzie, najmniej groźnego z tych związków. Woda nadal będzie smaczna i będzie się nadawała do picia.

Testy najlepiej kupić kropelkowe, są droższe, ale warto kupić.
Duża dokładność musi być przy NO2 i NH3/NH4, mniejsza może być przy pH i NO3, więc tutaj można kupić nawet testy paskowe. Można kupić testy w zestawach, albo poprosić kogoś o zrobienie pojedynczego testu wody, wtedy się zobaczy.

Ps. Dlaczego się przyczepiłem do wody? Bo od wody zazwyczaj się zaczynają problemy, a pleśniawka jest tylko następstwem.
Była kiedyś taka dyskusja na temat źródełek i wody z nich, ja twierdzę, że w większości z nich są zawyżone wartości związków azotu, choćby z powodu, że woda opada płynąc przez patyki, liście, muł itp. potem przemywa różne warstwy i dopiero później wypływa "wzbogacona".


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Jolly9a Lipiec 31, 2010, 18:18:40
Jasne w poniedziałek jak tylko otworzą sklepy bignę kupić te testy skoro następstwo pleśniawki to zła woda warto wyleczyć nie tylko objaw ale przede wszystkim przyczynę. Studnia (głębinowa chyba 25m) jest na moim podwórku nie mam żadnego ptactwa, obór ani temu podobne. W okolicy do min 150m tylko my,  no a ogródek -też w nim nic nie stosuję(chodzi o nawozy) uprawiam jak Bóg stworzył bo jak będę pryskać to wolę pójść do sklepu i kupić. Do poniedziałku nauczę się wklejać te zdjęcia to pokarzę mój przybytek. Mam nadzieję że podsuniecie mi pomysły jak go zrobić możliwie najlepszym domem dla moich stworzonek. <papa>
Muchomorek-przepraszam za "wyskok".


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Lipiec 31, 2010, 19:35:52
Zapomniałem dopisać :D Z pleśniawką coś trzeba robić, odseparować ryby i choćby pędzlować czymś kępki. Nie wiem, jak to wygląda u Ciebie, jaki jest stopień zaawansowania choroby, zobaczymy na zdjęciach. Przy przewożeniu ryb (po przywiezieniu) moczy się je w np. w roztworze nadmanganianu potasu, wtedy można zahamować rozwój pleśni na potencjalnych uszkodzeniach, bo to też trzeba brać pod uwagę. Tak czy siak testy warto mieć.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Kesi Lipiec 31, 2010, 21:25:36
Tragiczna obsada.
Liczba ryb sama się zredukuje po po kolei będą padać strute związkami azotu.
Polecam powrót do podstaw akwarystyki -> www.akwa.aip.pl
Na przyszłość radzę się zainteresować wymaganiami ryb, a nie kupować co popadnie bo ładnie w zoologicznym wygląda.
Ryby to żywe istoty i mają swoje wymagania co do parametrów wody i wielkości zbiornika. Nie spełniasz wymagań to ryby chorują i zdychają.
Prościej się nie da wytłumaczyć.
Białe naloty to martwica płetw (bakteryjna choroba) wywołana złymi warunkami i nieodpowiednią pielęgnacją.
Pleśniawka wygląda jak wata.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: panchax Lipiec 31, 2010, 22:11:16
tak tylko wtrace... na plesniawke i ospe najlepiej prócz leków podniesc temperaturę.
Podwyższona temp30-32. skraca żywotność pływek kulorzeska w wodzie i je zabija(>32 ale nie kazda ryba to zniesie)
Na pleśniawkę tez to działa


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Jolly9a Sierpień 01, 2010, 12:46:22
Te białe kropeczki sa właśnie jak kłaczki waty. Chorują tylko! Gupiki. Odizolowałam wszystkie.
Rybki kupowaliśmy nie ze względu na to że wyglądały ładnie w zoologicznym pytaliśmy kto może z kim mieszkać. Te Gupiki to słabość z dzieciństwa. Mój tato je chodował zawsze było pełne nowego narybku. Nigdy nie było z nim problemu a u mnie jakoś...
Wiecie co czuję się jak morderca! Żłe warunki, zła pielęgnacja to tak jakby ludzie którzy sprzedają produkty akwarystyczne byli dupkami ( przepraszam) Przecież pytam i bazuję na ich wiedzy są chyba kompetentni!? Pan gdy kupowaliśmy 2 Labeo powiedział że w tym akwarium może być spokojnie 35 rybek ja mam 34.
Jednym słowem- przykro......


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Sierpień 01, 2010, 13:00:03
Pan gdy kupowaliśmy 2 Labeo powiedział że w tym akwarium może być spokojnie 35 rybek ja mam 34.
Pan mówił nieprawdę i tyle. Zresztą nie on pierwszy. Liczy się zysk i tyle, a potem można powiedzieć, że temperatura była nie taka, albo zabrakło jakiegoś utrwalacza w wodzie i klient kupi nową partię rybek z dodatkową chemią.


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Jolly9a Sierpień 01, 2010, 13:20:08
To moje zdjęcia- na tych z bliska nic nie widać- wszystko rozmazane

(http://img294.imageshack.us/img294/2524/zdjcie0081k.th.jpg) (http://img294.imageshack.us/i/zdjcie0081k.jpg/)
(http://img709.imageshack.us/img709/9806/zdjcie0083p.th.jpg) (http://img709.imageshack.us/i/zdjcie0083p.jpg/)
(http://img413.imageshack.us/img413/8950/zdjcie0085cn.th.jpg) (http://img413.imageshack.us/i/zdjcie0085cn.jpg/)

Te dwa pierwsze to ze "szpitala"


Tytuł: Odp: Jeden lek na pleśniawkę i inne..
Wiadomość wysłana przez: Jolly9a Sierpień 18, 2010, 20:39:50
Jednego dnia zdechły mi wszystkie mieczyki. Nie miały białych kropek i żadnych innych objawów. Postanowiłam zrobić restart mojego aqua.. Rybcie kąpałam przez 5 dni z CMF - pomogło. Teraz wszystko w porządku doczekałam się nawet potomstwa 2 samiczek gupika. Dokupiliśmy piskorka 2 neonki.
AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Labeo jest okropnie terytorialna!!!!!    Śliczne Danio to wariaty odizolowałam je i wpuściłam razem z Labeo do kotnika i tam sobie żyją razem. Nie zaryzykuję wpuszczenia ich do głównego akwarium. Mam nadzieję że będzie wszystko dobrze :D