|
Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: vonzgred Czerwiec 11, 2010, 08:22:37 Jestem kompletnie początkującym akwarystą. Nagle zamarzyło mi się mieć akwarium, bo uwielbiam dzwieki wody (plan był "mieć zwierzątko/zwierzątka", ale psy/koty/futrzaki wszelakie nie wchodzily w rachube) ], pogadałem z rodziną, w wyniku czego na gwiazdke (kombo z urodzinami) dorobiłem się 54l zbiornika i podstawowym osprzetem. Dużo czytałem, dużo myślałem, troche liczyłem - rezultatem tego był tylko jeden wniosek, że większość informacji jest sprzeczna. Jeśli gdzieś przeczyta się daną informacją, ze stuprocentową pewnością ktoś gdzieś napisał odwrotnie, lub niemal odwrotnie :) Sprzedawcy, którzy zawsze na pytanie odpowiadają "nada się / będzie dobrze" też nie pomagają nabyć wiedzy - a nie znam osobiście żadnego akwarysty, poza moim 10 letnim kuzynem, ktory wszystko na to wskazuje, ufa sprzedawcom - nie żebym się czegoś innego spodziewał. Mimo tego podjalem kilka meskich decyzji, odpaliłem akwarium - po pewnym czasie wpuscilem do niego 3 molinezje, nie ma ich juz wsrod moich rybek, ale chyba je przekarmilem - po paru takich oczywistych bledach zaczelo to sie jednak w miare turlac, ale dalej jedno co wiem, to że nic nie wiem.
Mam póki co następujące pytania: 1)Mam molinezje i mieczyki hellera. Są to rybki stadne, i to nie budzi wątpliwości, ale ile to jest stado? Ile ich muszę mieć (żeby nie czuly sie samotne) i ile ich moge miec (zeby nie mialy za ciasno)? Obecnie mam 1 mieczyka i 4 samiczki tegoz gatunku plus 4 molinezje, najprawdopodobniej samca i 3 samiczki (ale wciąż dopuszczam możliwość że jest 2 i 2) 2)Żywe rośliny - kiedy będę mógł je wprowadzić do akwarium żeby nie padły (bo eksperymentalnie wyszlo mi, ze chyba za wczesnie jest...). Teraz mam plastiki, planuje oczywiście sie ich pozbyc, no ale puste akwarium gorsze chyba niz akwarium z plastikami... Z eksperymentu wyzej ostały mi się jedynie ślimaki. Masa małych rozdętek. Pożyczyłem od kuzyna mała bocję siatkowaną, znikły - ale kiedy już rozprawiła się ze ślimakami i wróciła do domu, zaatakowaly mnie kontrolowane wczesniej przez slimaki okrzemki. 3)Bocja siatkowana - czy mogę sprawić sobie jedną? Na temat tego, czy jest to ryba stadna, mam sprzeczne informacje. Jeśli moze byc sama, to czy akwarium nie jest i tak za małe? 4)Z czytania wyniklo mi, ze najlepsze na okrzemki bylyby otoski. No poza slimakami, ktore chyba cos tam jednak kontrolowaly, oczywiscie to tylko moje przypuszczenie. Ale jesli mialbym miec stado slimakow, kilka (np. 4) otosków, jedną/kilka bocji do kontrolowania slimakow , kilka molinezji i mieczykow, to 54l na pewno nie wystarczy? Znalazlem czytajac te forum interesujaca informacje, ze w duzym akwarium rybki stadne potrzebuja mniej miejsca - inaczej, ze duze stada potrzebuja mniej miejsca, niz kilka stad mniejszych (pomimo tej samej sumy rybek), choc oczywiscie moje ławiczki pewnie pod to nie podchodzą. Niemniej, co poradzicie na okrzemki w mojej sytuacji? Moje fundusze niestety sa ograniczone. Cena odczynnikow chemicznych mnie lekko przerazila, pomyslalem sobie, przeciez i tak z tymi informacjami jako amator nic konkretnego nie zrobie, wiec wiem jedynie, ze moja woda jest mokra. Temperatura 26-27 stopni, bo taką chyba lubia te rybki. Podloze - zwirek gruby i zakątek żwirku drobnego z tylu, w miejscu zaplanowanym pod pierwszy rzut roslin. Filtr i oswietlenie w zestawie z akwarium, wiec optymistycznie zakladam, ze dobrane do zbiornika tej wielkosci. Sądzę, że nie jest źle jakoś rybkom teraz już, bo w kąciku pływa sobie radosnie kilka sztuk półcentymetrowych mikro-mieczyków. Jakby bylo zle, to by sie nie rozmnozyly, tak sadze - mam je od 7 tygodni, wiec na pewno nie kupilem rybki juz w ciazy. Co poradzicie w kwestii okrzemków, co poradzicie w kwestii obsady (Czy zwiekszyc wielkosc "stadek", ponadto co sadzicie o tej bocji i otoskach) i co poradzicie w kwestii roślinek (jak je bezbolesnie dla nich zainstalowac, i czy plastiki sa naprawde tak złe jak piszecie)? Ponadto, tak na marginesie juz, jak daleko w gore mozna odejsc od tych optymalnych 26-27 stopni? Lato idzie, po ostatnich 2 dniach upałów juz widze, ze bez chlodzenia w zyciu nie utrzymam tej temperatury. Chlodzenie w formie silnej wentylacji lub prymitwnej chlodnicy w formie przepompowywania wode przez instalacje zanurzona w zimnej wodzie moge zrobic, inzynierem jestem na pewno lepszym niz akwarysta (chocby dlatego, ze nie początkującym), ale czy trzeba? W koncu tam gdzie te rybki zyja tez sa pory roku zimniejsze i cieplejsze... Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: tiggi Czerwiec 11, 2010, 08:36:16 Jako początkująca powiem tak - żywe rośliny to podstawa !
Plastik nie wytworzy Ci tlenu, a i wygląd jest koszmarny ::) Ale do roślin potrzebne jest światło... Jakie masz? Standardowe oświetlenie w pokrywach jest niewystarczające niestety ... :( Do roślin żywych dobrze by było gdybyś zastosował metodę LT czyli Low-Tech, ziemia pod żwir i do tego co2 z bimbrowni... Tyle wiem na pewno, co do obsady nie wypowiadam się ;) Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: Female_Raziel Czerwiec 11, 2010, 09:00:34 Powiem ci tyle, ze ani molinezje, ani mieczyki ani bocja siatkowana (rozniez stadna) nie nadaje sie do tak małego zbiornika. Otoski moga być.
Jezeli masz fabryczne oswietlenie to utrzymaja sie u ciebie glównie rosliny cieniolubne takie jak kryptokoryny, microzorium czy echinodorus. Mozesz je zasadzic odrazu. Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: vonzgred Czerwiec 11, 2010, 09:14:17 tiggi: no na pewno niewystarczajace. polecane jest kolo 0.5 wata na litr, a z tego co czytam na oprawce swietlowki, mi wychodzi 0.2
No ale tlen moge dostarczac mechanicznie, chyba? Pytam, bo nie mam reki do roslin "klasycznych", to i obawiam sie, ze wodne tez nie beda u mnie rosły :( Female_Raziel: Juz sie do nich przyzwyczaiłem :( No i co mam zrobic w takiej sytuacji? A moglbym prosic troche wiecej szczegolow? Za malo ich mozna "upchnac", zeby nie czuly sie samotne, czy potrzebuja wiecej przestrzeni...? Ze bocja sie nie nadaje, to wiem. Ale te zyworodki bardzo mi odpowiadaja, dosc odporne, zwawe, ciekawskie, towarzyskie... No a te kijaneczki male, to juz pokochalem jak wlasne :) Bede je musial jak troche podrosna zaniesc do sklepu pewnie, no ale... Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: tiggi Czerwiec 11, 2010, 09:21:28 Kup rośliny szybkorosnące które nie potrzebują dużo światła, zastosuj ziemię pod żwir i będzie cacy. Jak dołożysz CO2 to rośliny będą miały żarcie na tworzenie tlenu i napowietrzacz nie będzie Ci potrzebny ;)
A poza tym, o plastik ryby mogą się poobcierać, nawet schować pewnie się nie mogą :( Pomyśl też o dołożeniu światła ;) Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: tiggi Czerwiec 11, 2010, 09:25:49 Znalazłam na innym forum :
Cytuj Masz standardowe oświetlenie w pokrywie i nie wiesz, jakie rośliny będą zdrowo rosły? Odpowiedź znajdziesz poniżej - większości roślin wystarczy już nawet 0.2W/L do prawidłowego wzrostu. Jest w czym wybierać, rośliny na 1, 2 i 3 plan oraz do obsadzenia na korzenie, kamienie i inne dekoracje. Anubias afzelii Anubias angustifolia Anubias barteri nana Anubias cofeifolia Anubias congensis Anubias gigantea Anubias lanceolata Bolbitis heudelotii Cryptocoryne balansae Cryptocoryne beckettii Cryptocoryne costata Cryptocoryne green crisped leaf Cryptocoryne indonesii Cryptocoryne legroi Cryptocoryne lucens Cryptocoryne lutea Cryptocoryne lutea Cryptocoryne moehlmannii Cryptocoryne nevellii Cryptocoryne nevillii Cryptocoryne parva Cryptocoryne retrospiralis Cryptocoryne species brown Cryptocoryne species green Cryptocoryne species red Cryptocoryne undulata Cryptocoryne walkerii Cryptocoryne wendtii Cryptocoryne wendtii brown Cryptocoryne wendtii green Cryptocoryne wendtii Tropica Cryptocoryne willissii Echinodorus schlueteri Egeria densa Egeria najas Java moss (Vesicularia dubyana) Marsilea crenata Mech Christmas moss Mech Willow Moss (Fontinalis antipyretica) Micorosorum philipine Microsorium pteropus Microsorum windelov Riccardia chamedryfolia (mini pelia) Sagittaria subulata Singapoir moss Taiwan moss Weeping moss Wątrobowiec Subwassertang Echinodorus amazonicus Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: Female_Raziel Czerwiec 11, 2010, 13:10:35 Jesli chcesz zatrzymac obecne ryby to kup conajmniej dwa razy wieksze kawarium. Jesli koniecznie chcesz zyworodki to do 50l moga wejsc gupiki albo platki.
Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: vonzgred Czerwiec 11, 2010, 13:44:15 Umm... Ale molinezje i mieczyki sa tej samej praktycznie co gupiki wielkosci... Czemu wiec potrzebuja 2 razy wiekszego akwarium?
Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: asagoth Czerwiec 11, 2010, 14:37:00 Umm... Ale molinezje i mieczyki sa tej samej praktycznie co gupiki wielkosci... Czemu wiec potrzebuja 2 razy wiekszego akwarium? Sprawdź sobie w google max wielkości tych ryb i nie zadawaj niemądrych pytań... Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: vonzgred Czerwiec 11, 2010, 16:13:10 NIe ma niemądrych pytań, są tylko krytycznie nastawieni odpowiadający.
Jestem ekstremalnie początkujący i pytam po to, by się czegoś dowiedzieć. Wszystkie molinezje i mieczyki i gupiki jakie widziałem były podobnych rozmiarów. Żaden mieczyk i molinezja nie przekraczały 7cm - sądziłem, że "x dorastają do y cm" należy rozumieć jako "czasem zdarza się rybka x, która ma y cm" - a przed nosem w sklepie plywaly mi 4cm molinezje. Mam rozumieć, że każda mieczyk/molinezja dorasta do do 15/12 cm i tak nalezy liczyc planujac obsade? Pytam powaznie, to nie sarkazm. Dodam, ze przed zakupem przegladalem sporo stron. W tym takze www.akwarium.net.pl Oto co napisane jest o molinezjach: Wymagania Niekoniecznie duże akwarium, ale dobrze zarośnięte (od ok. 50 litrów). Sami widzicie jak łatwo jest w tym zalewie sprzecznych rzeczy pogubic sie początkującemu :( Tytuł: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: Female_Raziel Czerwiec 11, 2010, 16:36:44 W internecie czasami ktos napisze co mu sie podoba. Obsade zawsze trzeba planowac tak, zeby rybom bylo swobodnie, a nie zeby były "na styk". Zwierzeta w sklepie zawsze są młode i trzeba sie liczyc ze ostatecznie beda conajmiej 2-3 razy wieksze niz prezentuja.
W przypadku zyworódek nalezy jeszcze wziasc pod uwage ze po miesiacu zrobi sie ich 10 razy wiecej i trzeba im róznierz powieszchnie zapewnic lub dac drapieżnikom. Tytuł: Odp: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: vonzgred Czerwiec 12, 2010, 04:44:54 Przepraszam, że cisnę, ale próbuję się jak najwięcej dowiedzieć, a odpowiadacie tak niezbyt szczodrze jeśli idzie o informacje.
Czyli licząc conajmniej 10cm rybki, to i tak mógłbym te mieczyki same na przyklad mieć? Czy "swobodnie" o którym piszesz, ma jakies matematyczne przelozenie? Jak czlowiek malo wie, to jasno zdefiniowane zasady pomagaja sie odnalezc. Ponawiam pytanie - co powinienem zrobic, majac te rybki ktore mam? Az tak zle im jest, ze powinienem je oddac komus gdzies? W sklepie bedą czekały na kogoś w 30-40 na oko litrowym boksie bez zadnych roslinek... Jak napisalem, nie jestem czlowiekiem zamożnym, 112l akwarium to jakis rok zbierania kasy... Jak dobrze pojdzie. Nie chcialbym, zeby konkluzja wyszla taka, ze koniec końców, nie stać mnie na rybki. Człowiek jest istotą stadną i empatyczną. Lepsze rybki niż hodowla roztoczy w kącie... Tytuł: Odp: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 12, 2010, 07:25:37 Dopóki rybki są malutkie i mają te kilka centymetrów to nie jest źle, mógłbyś wtedy trzymać nawet aligatora, ale zwierzęta rosną i powinny mieć tę możliwość.
Jak już urosną, to się okazuje, że nie ma gdzie ich oddać, bo nikt ich nie chce, i to jest duży problem. Do sklepu ich nie przyjmą, a kolega z większym akwarium się wypnie, chociaż obiecywał. Są rybki mniej aktywne, które schowają się i będzie im dobrze nawet w trochę mniejszym litrażu. Są ryby pływające po całym akwarium i tutaj nie ma zmiłuj. Zastanawialiśmy się kiedyś, jakie powinno być akwarium, żeby trzymać nasze rodzime ukleje, musiałoby być naprawdę wielkie. Atak szczupaka w małym akwarium wygląda tak, że szczupak nie trafia w rybę i wali co chwilę pyskiem o szybę, staje zamroczony i tak cały czas. Dorosłe mieczyki oglądam w cudzych akwariach i najbardziej podobają mi się w takich 200 litrów i więcej, bo widać, że mają przestrzeń i są aktywne. Jeśli jest napisane, że ryba dorasta do x cm, to oznacza, że większość sztuk dorośnie do tego rozmiaru, o ile będzie miała dobre warunki, a w następnym pokoleniu wyrosną prawie wszystkie, powiedzmy z 95% populacji. Przy dobrych warunkach ryby rosną nawet z 3 razy szybciej, niż przeciętnie. A tłumaczenie, że "a u mnie nie rosną i są jeszcze małe" nie jest dobrym tłumaczeniem, bo prawdopodobnie mają słabe warunki i nie dorastają do swoich normalnych rozmiarów tzw. karłowacenie. Tytuł: Odp: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: baniakmaniak Czerwiec 12, 2010, 23:58:48 Przepraszam, że cisnę, ale próbuję się jak najwięcej dowiedzieć, a odpowiadacie tak niezbyt szczodrze jeśli idzie o informacje. Jeśli chodzi o mieczyki to nie rosną one wszystkie od razu po 10 cm wielkośc mają najczęściej w genach z poprzednich pokoleń co nie oznacza że niektóre mieczyki osiągają 10 cm a samice i 12 cm nawet. Zajmuję się hodowlą tych ryb już od nastu lat i stwierdzam że potrzebują one jednak baniaka min. 100l powieważ właśnie w takim większa liczba ryb urośnie.Czyli licząc conajmniej 10cm rybki, to i tak mógłbym te mieczyki same na przyklad mieć? Czy "swobodnie" o którym piszesz, ma jakies matematyczne przelozenie? Jak czlowiek malo wie, to jasno zdefiniowane zasady pomagaja sie odnalezc. Ponawiam pytanie - co powinienem zrobic, majac te rybki ktore mam? Az tak zle im jest, ze powinienem je oddac komus gdzies? W sklepie bedą czekały na kogoś w 30-40 na oko litrowym boksie bez zadnych roslinek... Jak napisalem, nie jestem czlowiekiem zamożnym, 112l akwarium to jakis rok zbierania kasy... Jak dobrze pojdzie. Nie chcialbym, zeby konkluzja wyszla taka, ze koniec końców, nie stać mnie na rybki. Człowiek jest istotą stadną i empatyczną. Lepsze rybki niż hodowla roztoczy w kącie... Dopóki rybki są malutkie i mają te kilka centymetrów to nie jest źle, mógłbyś wtedy trzymać nawet aligatora, ale zwierzęta rosną i powinny mieć tę możliwość. Muchomorku wiem że jeśli chodzi o mieczyki to napewno 95% populacji nie urośnie po 10 cm jeśli będzie to 10-20% to będzie dobrze bo te ryby w akwariach zmutowały się do tego stopnia że niektóre rosną tylko większe reszta jest genetycznie zmniejszona zwłaszcza mieczyki kolorowe- czerwone,żółte, waktaile zostały one przecież dzięki krzyżówce ze zmienniakiem plamistym który nie rośnie już aż tak wielki góra 6cm.Jak już urosną, to się okazuje, że nie ma gdzie ich oddać, bo nikt ich nie chce, i to jest duży problem. Do sklepu ich nie przyjmą, a kolega z większym akwarium się wypnie, chociaż obiecywał. Są rybki mniej aktywne, które schowają się i będzie im dobrze nawet w trochę mniejszym litrażu. Są ryby pływające po całym akwarium i tutaj nie ma zmiłuj. Zastanawialiśmy się kiedyś, jakie powinno być akwarium, żeby trzymać nasze rodzime ukleje, musiałoby być naprawdę wielkie. Atak szczupaka w małym akwarium wygląda tak, że szczupak nie trafia w rybę i wali co chwilę pyskiem o szybę, staje zamroczony i tak cały czas. Dorosłe mieczyki oglądam w cudzych akwariach i najbardziej podobają mi się w takich 200 litrów i więcej, bo widać, że mają przestrzeń i są aktywne. Jeśli jest napisane, że ryba dorasta do x cm, to oznacza, że większość sztuk dorośnie do tego rozmiaru, o ile będzie miała dobre warunki, a w następnym pokoleniu wyrosną prawie wszystkie, powiedzmy z 95% populacji. Przy dobrych warunkach ryby rosną nawet z 3 razy szybciej, niż przeciętnie. A tłumaczenie, że "a u mnie nie rosną i są jeszcze małe" nie jest dobrym tłumaczeniem, bo prawdopodobnie mają słabe warunki i nie dorastają do swoich normalnych rozmiarów tzw. karłowacenie. Dla porównania u mnie w baniaku 240l pływa obecnie ze 20 takich ryb i większośc samic ma 6-8 cm zwłaszcza tych po 1-2 lat miałem 12 cm samice ale to pojedyńcze egzemplarze a samce max 10cm większośc ma właśnie od 6-8cm ale mnie się wydaje że nawet do 6cm to w baniaku 50 litrowym napewno nie urośnie no chyba że będzie miała w genach właśnie to coś to może ale w większym urosła by bardziej. Tytuł: Odp: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 13, 2010, 00:21:25 Muchomorku wiem że jeśli chodzi o mieczyki to napewno 95% populacji nie urośnie po 10 cm (...) zostały one przecież dzięki krzyżówce ze zmienniakiem plamistym który nie rośnie już aż tak wielki góra 6cm. Nie zdawałem sobie sprawy, że te ryby zostały tak zdegenerowane (wyhodowane? :D)Trudno się później dziwić, że chorują. Ja tak piszę na podstawie doświadczeń i na podstawie hodowli ryb w dużych środowiskach np. Szwecji czy Irlandii, gdzie jest górny wymiar ochronny, do którego można łowić, duże ryby są, a większość dorasta, o ile wcześniej nie zostaje zjedzona. Przy doborze wyłącznie dużych ryb nawet z populacji skarłowaciałych, większość ryb dorastała do dużych rozmiarów w ciągu kilku pokoleń. Tytuł: Odp: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: vonzgred Czerwiec 15, 2010, 18:07:30 Cytuj Muchomorku wiem że jeśli chodzi o mieczyki to napewno 95% populacji nie urośnie po 10 cm jeśli będzie to 10-20% to będzie dobrze bo te ryby w akwariach zmutowały się do tego stopnia że niektóre rosną tylko większe reszta jest genetycznie zmniejszona zwłaszcza mieczyki kolorowe- czerwone,żółte, waktaile zostały one przecież dzięki krzyżówce ze zmienniakiem plamistym który nie rośnie już aż tak wielki góra 6cm. No i stąd moje wrażenie, ze te rybki dorastaja do 6-7 cm. Mieczykow naturalnych, "szarych", nie widzialem na żywo albo nie pamietam, same czerwone, to samo z molinezjami - pomaranczowe warianty black molly. NIemniej wyglada na to ze znalazłem baniaczek 120, ktory moge dostac "w spadku". Co jakby rozwiazuje wszelkie problemy z obsadą, bo i tak nic wiekszego, nic w ogole zreszta, nie mialem zamiaru dokladac. No ale mialem jeszcze pare pytań. Z okrzemkami chyba powoli sobie radzą molinezje, wyraznie je zeskubują z kamieni, chłodzenie okazało się zbędne - wystarczyło kupić termometr który dla odmiany pokazuje *poprawną* temperaturę. W końcu, w wyniku parowania woda się chłodzi, więc wygrywa fizyka. Roślinkami jak wyjaśni się sprawa 120l się zajmę, to zostało mi tylko jedno pytanie: Jaką "strukturę" powinny mieć stadka mieczyków i molinezji? Ile sztuk to minimum dla dobrego samopoczucia ryb i jak wyglądać powinien rozkład płci? Załóżmy, że akwarium jest dowolnie duże i nie jest ograniczeniem, pytam tylko o ich naturalne "stadne" preferencje. Tytuł: Odp: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: baniakmaniak Czerwiec 15, 2010, 22:15:32 Jeśli chodzi o mieczyki to najlepszy dla nich jest tzw. harem to znaczy 1 samiec i kilka samic ( np.4 lub więcej) podobnej wielkości. Skąd akurat taka kombinacja ponieważ samce się bardzo nie lubią i walczą o swoje do upadłego i tak najczęściej wygrywa jeden zazwyczaj największy. Jeśli chodzi o samice to też lubią się tłuc między sobą jak widzą że są różnych rozmiarów stąd moja propozycja. Molinezja to ryba stadna więc od 6 ryb i więcej tu proporcje płci można podzielic po połowie ale żeby miec póżniej mniej niepotrzebnego narybku samic może byc nawet mniej. Wizualnie samce wyglądają też ładniej przy odmianach weloniastych lub księżycowych różnice w wyglądzie są bardzo zauważalne natomiasst płodnośc takich gatunków samców jest mniejsza.
Jeśli chodzi o wielkośc mieczyków to teraz gdy hodowana jest liczba x pokoleń to kolor przestał byc ważny jeśli chodzi o wielkośc ( te orginalne nazywane są zielonymi nie szarymi). Jest ich coraz mniej tych zielonych ale one cały czas będą ponieważ w genach nie da się wykasowac orginalnego koloru tych ryb występują co najwyżej w pojedyńczych sztukach na miot. U mnie na przykład samica około 10cm urodziła 108 młodych czerwona krzyżowana wyłacznie z czerwonymi mieczykami od x pokoleń i urodziło się 4 sztuki zielonego koloru dlatego jak chcesz miec taką odmianę a nie możesz kupic wsadz samicę do kotnika tak aby największa liczba młodych przeżyła to napewno jakiś zielony się trafi prędzej czy później. To co napisał muchomorek się zgadza ci co chcą miec dużą odmianę tego gatunku ryb powinien kupowac ze źródła te ryby które to żyły jako dzikusy na wolności lub ewentualnie odmiany F1 F2 lub F3 lub zamiast tego wybierac trzeba by największe sztuki by zachowac wzrost odpowiedni naturalnemu ale wtedy trzeba by hodowac osobno samice a osobno samce tak aby miec pewnośc że to naprawde duże sztuki. Duże samce najczęściej są mylone jeśli chodzi o płec ponieważ później dojżewają i później występuje u nich właściwy kształt gonopodium i wyrasta też później miecz mniej więcej po roku gdy samiec taki ma jakieś 8 cm dlatego jak ktoś sie zna nie rozpozna od razu płci i później się dziwi że kupił samicę a to jest samiec i to do tego kolos. Z ciekawości czytałem różne artykuły w czasopismach i niektórzy nawet określali to jako zmianę płci u tych ryb ale według mnie poprostu samiec to samiec tyle że duży i później dojżewający od innych. Tytuł: Odp: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: vonzgred Czerwiec 16, 2010, 09:48:37 Bardzo ciekawy post, dziękuję :)
A u takich przecietnych mieczyków akwariowych, czyli czerwonych, sredniej wielkosci, kiedy taki niedoswiadczony mieczykolog jak ja, bedzie w stanie rozpoznac płeć? Kiedy rozwijają się gonopodium i miecz? Czy są jeszcze jakieś wyraźne aspekty dymorfizmu, na które mógłbym zwrócić uwagę? Szukam starannie padłego narybku, na razie znalazłem tylko jedną sztukę obskubaną z płetwek, a tak chowają się ładnie, mają już po 1cm - mają chyba niecałe dwa tygodnie, niestety nie udało mi się przyuważyć samego momentu narodzin. Policzyć ich bez wywalenia wszystkiego z akwarium nie mam szans :) Tytuł: Odp: pomoc w założeniu 54l Wiadomość wysłana przez: baniakmaniak Czerwiec 16, 2010, 14:42:09 Przy średniej wielkości to można poznac po 2 miesiącach od urodzenia płetwy najczęściej są mniejsze niż u samicy. Mieczyki takie dojżewają po 4-6 miesiącach niektóre rosną szybciej gonopodium pojawia się wcześniej niż miecz. Długośc miecza też uzależniony jest genetycznie. To że masz średniej wielkości mieczyki nie oznacza że nie trafi ci się jakiś większy osobnik jak już pisałem niektóre mają to coś( orginalne geny) i rosną duże wtedy to tak łatwo nie da się poznac płci.
|