Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Ryby akwariowe => Wątek zaczęty przez: hubb Luty 12, 2010, 19:03:36



Tytuł: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: hubb Luty 12, 2010, 19:03:36
Wiem że temat ten często poruszany jest na forach. Sam mam problem z ustaleniem płci moich ramirezek (choć jestem coraz bardziej przekonany że dobrałem parkę). Przytoczę kilka z cech które teoretycznie powinny pozwolić na rozróżnienie płci u tych prześlicznych rybek.
Samiec - wydłużone pierwsze trzy (niektóre źródła podają że drugi) promień płetwy grzbietowej, ostro zakończone kowadełko. ostrzej zakończone płetwy grzbietowe, większy rozmiar
Samica - czerwony bądź różowy brzuszek, wyrównany "grzebień płetwy grzbietowej, zaokrąglone kowadełko, mniejsze gabaryty

Po tych wskazówkach rozpoznanie płci wydawałoby się prostą sprawą. Otóż nie. Okazuje się bowiem że niektóre z cech pojawiają się u jednej i u drugiej płci. Za przykład posłużą mi moje ramirezki. Mam je już około dwa tygodnie. Widzę po zachowaniu że zaczynają przypominać parę pielęgniczek. Ganiają za sobą, czasem samiczka stroi się przed samcem i prowokuje go do pogoni itp. W moim przypadku prawie wszystko się zgadza z tym dymorfizmem... tyle że " prawie " czyni wielką różnicę. Otóż problemem jest lekko zaróżowiony brzuszek domniemanego samca. Nie jest on nawet w 1/3 tak czerwony jak u samicy. Można rzec, że w ogóle nie jest czerwony ale lekko różowy. Pozostałe cechy prezentują się w następujący sposób: drugi promień płetwy grzbietowej jest wyraźnie wyższy od reszty, jakby się uprzeć można dojrzeć że trzy pierwsze promienie są lekko oddzielone od reszty płetwy grzbietowej, samiec jest większy choć zaznaczam że kupiony był w innym miejscu niż samica i już przy kupnie był spory, kowadełko nie jest tak wyraźne jak u samicy, kształt płetw grzbietowych i brzusznych nie różni się niczym (poza wymienionymi już cechami) od samiczki. Czy zatem samiec to samiec?? Pewność będę miał za parę dni i nie omieszkam jej zamieścić. W sklepie w którym dokupowałem samiczkę (wbrew zdaniu sprzedawcy) sprzedający stwierdził że skoro brzuszek jest lekko zaróżowiony to będzie to na bank samica. Guzik prawda! Nie widziałeś nie mów NA BANK. Inne cechy są wyraźne i myślę że to one powinny przemawiać za tym że to samiec.  Dam znać jak się okaże w stu procentach.
Jeśłi ktoś ma doświadczenia na temat tych rybek zapraszam do dyskusji. O0


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: dobraf Luty 12, 2010, 21:34:15
do opisu, które przedstwawiłeś mógłbym dodać, iż samiec jest bardziej smukły - tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia, btw wstaw fotki.


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: Krab Luty 12, 2010, 22:00:25
http://www.superakwarium.pl/pielegniczka-ramireza-id587.html                  Google nie gryzie  ;)


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: hubb Luty 12, 2010, 22:08:00
Mój samiec jest zdecydowanie większy i jakby to powiedzieć - okrągły. Smuklejsza jest samiczka (ale co do niej nie mam wątpliwości) Brzuch ma prześlicznie czerwoniasty  O0


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: dobraf Luty 13, 2010, 23:03:09
[url]http://www.superakwarium.pl/pielegniczka-ramireza-id587.html [/url]                 Google nie gryzie  ;)

przeczytałeś post autora wątku?
to po jaki "ciul" mówią delikatnie się oddzywasz?
kolejny post na liczniku puknął!!!
hubb tak czy siak wstaw foty, u mnie samiec był mniej więcej tej samej wielkości ale bardziej smukły - z chęcią zerknę jak to u Ciebie wygląda.


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: chrisparypa Luty 16, 2010, 20:19:28
Od Paru dni posiadam parke... malutkich jeszcze pielegnic ramirezi.... w moim przypadku rozpoznanie plci graniczy z cudem... (pozniej w dziale galeri zbiornikow wrzuce zdjecia), pielegniczki sa male, staralem sie znalezc jakies roznice przy wyborze wiec mam nadzieje ze bedzie to para.... jesli nie to beda to dwie samice :)

W poszukiwaniu dymorfizmow, natknalem sie na swietny artykul wlasnie o dymorfizmie ramirezi, byl tam opis "czarnej" plamki na ciele - u moich jedna ma druga nie ma, chyba jeszcze za mala one maja ledwie chyba 2cm ale wracajac do tematu czarnej plamki.... Samiec owa czarna plamke ma zupelnie czarna - wiesz o jaka mi chodzi :) ramirezi ma jedna czarna plamke tak ?? - no wiec samiec powinien miec ta czarna plamke zupelnie czarna, bez zadnych polyskow, i przebarwien, natomiast samica czarna plamke tez ma z tym ze ta plamka mieni sie na niebiesko w niektorych miejscach, jest czarna ale niektore luski maja niebieski polysk tak bym to okreslil.... ( u samca zadnego polysku i zupelnie czarne..)

ja u jednej ramirezi widze ten polysk natomiast na drugiej nie widze plamki :) obydwie rybki u mnie maja czerwonawy brzuszek jedna ma wyraznie druga tylko tak leciutko przybrudzony bym to nazwal :) poczekac musze conajmniej dwa miesaice jeszcze zeby cos dokladnie u nich zauwazyc....

[url]http://www.superakwarium.pl/pielegniczka-ramireza-id587.html[/url]                  Google nie gryzie  ;)


Kolega zaprosil do dyskusji.... wymiany informacji....
ajjj nabierasz zlych nawykow.... niedlugo modem zostaniesz....


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: dobraf Luty 16, 2010, 21:07:35
[url]http://www.superakwarium.pl/pielegniczka-ramireza-id587.html [/url]                 Google nie gryzie  ;)


Kolega zaprosil do dyskusji.... wymiany informacji....
ajjj nabierasz zlych nawykow.... niedlugo modem zostaniesz.....


oj nie nie nie, hubb wymienił chyba wszystkie podawane przez net cechy charakterystyczne przy odróżnieniu płci tej ryby i poprosił o doświadczenia a nie o to by ktoś mu podał gdzie tego szukać, a tu gość mu wyjeżdża z googlami - najzwyczajniej zaczyna mnie denerwować, że aby dotrzeć do czegoś sensownego trzeba się przebijać tracąc czas przez takie posty i inne bzdury, które do tematu nic nie wnoszą.


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: hubb Luty 18, 2010, 13:13:04
Spokojnie ludziska. Krab podrzucił ciekawą stronkę o ramirezkach i chwała mu za to. Inna sprawa że przed napisaniem posta, trochę szukałem po necie o dymorfizmie płciowym tego gatunku. Niepotrzebna była ta uszczypliwość. Co do bawy łusek mam zupełnie odmienne doswiadczenia. Samiec pięknie mieni się na niebiesko. U samiczki narazie nie dopatrzyłem się kolorów, ale zaznaczam że jest młoda. Chętnie zamieściłbym fotki tylko nie bardzo wiem jak się to robi. Może ktoś podrzuci jakąś instrukcję.  O0


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: bobek77 Luty 18, 2010, 14:18:26
Żeby było ciekawiej to podobno jak się wrzuci do jednego zbiornika dwa samce, szczególnie bez samiczek, to ten zdominowany nabiera cech samiczki np dostaje czerwonego brzucha :( Też nie do końca wiem, czy mam parkę. To głównie skutek kupowania w tych fatalnych sklepach gdzie sprzedają nie ryby tylko narybek.


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: hubb Luty 18, 2010, 22:13:04
Za moim samcem przemawia głównie ten drugi grzebień płetwy grzbietowej, wyraźnie dłuższy od reszty płetwy. Czy u samiczki może się taki wykształcić? O0


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: hubb Luty 19, 2010, 21:06:36
Witam ponownie. Założyłem profil na fotosiku i dołączyłem jedną fotkę. Mam nadzieję że zrobiłem wszystko ok i po tym linkiem zobaczycie mojego samca ramireza. Poprosiłbym kogoś o potwierdzenie czy to na bank samiec.  O0

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/84752e6b73f2e24a.html


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: dobraf Luty 19, 2010, 21:53:50
imho to samica, miałem kiedyś prawie, że identyczną - też byłem przekonany początkowo, że to samiec bo druga miała nieco krótszy promień płetwy. Gość w sklepie coś tam wiedział także zaufałem no i 15 min medytował, przyglądał się rybom i dał mi dwie samice... Następnym razem pojechałem i sam trochę pomedytowałem, poobserwowałem zachowania ryb w bańce (samce urządzały mini bijatyki, no i były przede wszystkim smuklejsze i nie miały różowawego brzuszka) no i wróciłem z samcem. Oczywiście mogę się mylić ale dla mnie to na 90% samica. Daj fotę drugiej rybci.


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: lwica79 Luty 19, 2010, 23:02:28
Ja również jestem przekonana, że to samiczka hubb . I to na 99% . Wydłużone promienie płetwy grzbietowej występują nie tylko u samców alei u samic również...dla przykładu poniżej moja samiczka. Natomiast u samca nigdy nie widziałam choćby lekko zaróżowiającego się brzuszka. (mój samiec na fotce nr.2- on jest akurat odmiany weloniastej

samiczka:
(http://gfx.efotek.pl/images/kgvryybi3ofasqewhlwc_thumb.jpg) (http://efotek.pl/viewer.php?file=kgvryybi3ofasqewhlwc.jpg)

samiec:
(http://gfx.efotek.pl/images/1d8ndzsku17uld9btp4_thumb.jpg) (http://efotek.pl/viewer.php?file=1d8ndzsku17uld9btp4.jpg)

Rozpoznanie płci zwykle jest trudne jeśli się parki nie ma :) , bo jak już ją się rzeczywiście ma to różnice wpadają w oko szybko :)


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: dobraf Luty 21, 2010, 00:02:20
Rozpoznanie płci zwykle jest trudne jeśli się parki nie ma :)

i to jest prawda, właśnie w tym sęk.


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: hubb Luty 21, 2010, 22:39:54
Dzięki piękne za rozpoznanie mojej rybci. Pierwszy raz mam w akwa ramirezy. Jutro dokupię im samca.  O0


Tytuł: Odp: Dymorfizm płciowy u pielęgniczek ramireza
Wiadomość wysłana przez: hubb Marzec 02, 2010, 21:19:47
Witam. Jeszcze raz w tym temacie. Dokupiłem samca i dopiero teraz widzę po zachowaniu jak bardzo się pomyliłem. Zenobiusz (u mnie każda "niestadna" rybka ma imię) gania je po całym akwarium. Można by powiedzieć że jest trochę agresywny, ale jedna z samiczek (jak nie gania) celowo do niego podpływa. Faktycznie samiec jest smuklejszy, w ogóle nie ma zaczerwienionego brzuszka, a drugi promień płetwy grzbietowej wcale nie jest wyższy (widać to zależy od osobnika-na potwierdzenie wcześniejsze zdjęcie mojej samiczki). Nie zmienia to faktu że tym razem o pomyłce nie może być mowy. Po całych  przebojach z rozpoznaniem płci mogę stwierdzić, że faktycznie nie jest to proste, ale jak ktoś hodował ramirezy, płeć rozpozna bez większych problemów. Pozdrawiam i obiecuję pomóc przy podobnych rozterkach.  O0