|
Tytuł: bocja kubotai - ospa Wiadomość wysłana przez: mrs Styczeń 24, 2010, 13:33:25 Pozwalam sobie umieścić nowy wątek dotyczący ospy u moich ryb.
I raz jeszcze: - zbiornik 112l na bazie ziemi ogrodowej + kulki gliniano torfowe + nawóz w pałeczkach. Zbiornik przeszedł na początku walkę z glonami dokładnie krasnorosty i okrzemki. Teraz jest już dobrze. Zbiornik dobrze zarośnięty i zielony. Część roślin, które dokupiłem niedawno traci jeszcze liście ale powoli wszystko się stabilizuje. Zbiornik ma 27 dni. Filtracja: gąbka + zeolit Oświetlenie: świetlówka zwykła 18W + 20W 10 000K Grzałka 100W Temperatura 28 C Pisze to wszystko bo może coś jest nie tak w zbiorniku i przez to moje bocje są chorę. Kilka dni temu kupiłem 5 bocji kubotai. Na początku pływały w całej toni zbiornika, były wesołe, ganiały się. Przez jeden dzien jedna z ryb trzymała się na uboczu, ale później wszystkie pływały razem. W piątek zauważyłem, że jedna z bocji zachowuje się dziwnie. Podskakuje na żwirze, pływa do gory brzuchem ocierając się nim o rośliny, była niespokojna. Na rybie, szczególnie jej ogonie zobaczyłem białe kropki - ospa. W tym samym dniu kupiłem sera contapur i podałem do zbiornika ok 22krople/40l wody. Dzisiaj, czyli w niedziele podałem ponownie dawke contapur'u i oglądałem rybki. Na większości z nich jest poprawa. Nie mogę się za to doszukać jednej z rybek. Oglądałem dokładnie akwarium: kokos, pod korzeniem w roślinach, za grzałką, za filtrem i nigdzie jej nie ma. Czy możliwe jest, że ryba padła a reszta obsady ją zjadła? Jest to o tyle dziwne, że w piątek czyli w dniu podawania leku ryba zachowywała sie normalnie. Czy zdechła ryba nie powinna wyplynąć na powierzchnię? Może to i dziwna prośba, ale Wy doświadczeni akwaryści pewnie nie raz wyłowyliście coś padłego z akwarium, może ktoś napisze gdzie ta ryba jeszcze może leżeć, jeśli padła? Zastanawia mnie też dlaczego rybki zrobiły się osowiałe. Prawie wcale nie pływają, nie jedzą, chowają się między liściem a szybą. Pływają też tuż pod taflą wody. Napowietrzam deszczownią umieszczoną tuż pod taflą, więc tlen raczej jest w całym akwarium. Czy powinienem podawać większą dawkę leku niż zalecana w ulotce? Podobno większość leku wychwyci podłoże i rośliny? Czy zeolit może wyciągać lek z wody? Czy po kuracji i częściowej podmianie wody zamiast zeolitu umiescić na jakiś czas węgiel w celu oszyszczenia wody z leku? Jeśli tak to na jak długo? Podobno lek niszczy bakterie nitryfikacyjne, czy jest to prawdą? Szkoda mi rybek bo są to moje pierwsze rybki w akwarium. 5 małych bocji w 112 l czuły się świetnie, ale tylko przez pare dni. Temperature podniosłem do 29,5 C. Wyżej się boje. Co mogę zrobić z moimi bocjami, żeby zaczeły jesc i pływać jak wcześniej, no i co z moją bocją, której nie mogę znaleźć? Fotki, może coś podpowiedzą: Akwarium http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1c55992e8dde3c88.html Trochę odbija się swiatło, ale poglądowo wszystko widać, I fotki dwoch chowających się bocji - leżą tak cały dzien nic nie jedząc: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/44f81730033f437f.html ich kolory są chyba normalne, nie zauważyłem żeby zbladły. Bardzo proszę o pomoc. edit: panie Grajewiak, właśnie dlatego założyłem nowy wątek żeby wiodący temat był na górze. Nie wszystkim chce się czytać wszystkie odpowiedzi do tematu, a większość z forumowiczów pierwszy wpis uważa za kluczowy. W związku z tym pozwoliłem sobie usunąc poprzednio założony przezemnie wątek i zostawić temat, który jest dla mnie istotny. Mam nadzieje, że to nie kłopot. Dlatego scaliłem te dwa tematy bo w gruncie rzeczy były o tym samym i nie ma sensu pisanie w dwóch tematach (raz w "rybach akwariowych" a potem w dziale "azja") tego samego. Skoro wolisz tak nie ma sprawy :) Dziękuje. A teraz druga edycja. Właśnie wrocilem do domu. Padła ryba. Okazało się, że ta o której pisałem wcześniej też padła. Wiem to, bo obie wypłyneły na powierzchnię :/. Kolejna ryba też chyba bliska końca, bo dziwnie pływa. Robi beczki, ociera się plecami o dno. Jakiś pomysł jak je uratować? Dzisiaj dodałem drugą dawkę constapur'u. Tytuł: Odp: bocja kubotai - ospa Wiadomość wysłana przez: lukcio Styczeń 25, 2010, 00:43:18 Hi
Mam akurat te bocje i z pewnoscia moge powiedziec ze to iz sie ocieraja badz jak wolisz "skacza" po podlozu to jest u nich normalne. Poza tym czasami moje rybenki potrafia sie chowac przez kilka dni (siedza w roznych dziurach). Moje male przewaznie wyjadaja resztki pokarmu z podloza lub szukaja miedzy roslinami lub na nich (nigdy nie widzalem zeby pobieraly pokarm z toni lub powierzchni wody). Czasami tez wcinaja tabletki dla glonka wydajac przy tym specyficzny dzwiek tak ja by stukanie paznokiem o szybe. Tytuł: Odp: bocja kubotai - ospa Wiadomość wysłana przez: mrs Styczeń 25, 2010, 06:20:00 Hi Nie do końca.Mam akurat te bocje i z pewnoscia moge powiedziec ze to iz sie ocieraja badz jak wolisz "skacza" po podlozu to jest u nich normalne. Poza tym czasami moje rybenki potrafia sie chowac przez kilka dni (siedza w roznych dziurach). Moje male przewaznie wyjadaja resztki pokarmu z podloza lub szukaja miedzy roslinami lub na nich (nigdy nie widzalem zeby pobieraly pokarm z toni lub powierzchni wody). Czasami tez wcinaja tabletki dla glonka wydajac przy tym specyficzny dzwiek tak ja by stukanie paznokiem o szybe. Stan na 5 rano dzisiejszego dnia. Czterech z pięciu ryb nie ma. Tytuł: Odp: bocja kubotai - ospa Wiadomość wysłana przez: Raffy Styczeń 25, 2010, 08:46:00 Daj spokój z Costapurem, zastosuj Ichtio Tropicala, podwyższ temp. wody i posól ją.
Tytuł: Odp: bocja kubotai - ospa Wiadomość wysłana przez: mrs Styczeń 25, 2010, 09:24:55 Daj spokój z Costapurem, zastosuj Ichtio Tropicala, podwyższ temp. wody i posól ją. Teraz, kiedy nie mam już ryb podwyższe na dzień temperature do 32-33 C żeby zabić pasożyta, podmienie 30% wody i zarybie na nowo.Ch...z pieniędzmi jakie wydałem na constapur (20 zł) i ryby (50 zł) bo to właśnie ryb cholernie mi szkoda. Zrzuce to na frycowe jakie początkujący akwarysta musi zapłacić. Cała sprawa o tyle jest przykra, że robiłem wszystko bez "przypału". Akwarium długo dochodziło, NO2, NO3 w normie więc zarybiłem i ryby były tydzień... Tytuł: Odp: bocja kubotai - ospa Wiadomość wysłana przez: Drago Styczeń 25, 2010, 22:47:36 Mi się wydaje ze to nie ospa zabiła te ryby tylko co innego, pisałem Ci w poprzednim wątku że mogą być chore choć nie muszą. Piszesz że pływały pod powierzchnią wody takie objawy ma między innymi plistoforoza , gyrodatyloza , choroba kwasowa lub zasadowa, lub zatrucie garbnikami. Na przyszłość poczytaj o kwarantannie było na tym forum nawet ja trochę pisałem.
No i to nie jest kubotai tylko Botia histrionica . Tytuł: Odp: bocja kubotai - ospa Wiadomość wysłana przez: mrs Styczeń 26, 2010, 07:01:10 Mi się wydaje ze to nie ospa zabiła te ryby tylko co innego, pisałem Ci w poprzednim wątku że mogą być chore choć nie muszą. Piszesz że pływały pod powierzchnią wody takie objawy ma między innymi plistoforoza , gyrodatyloza , choroba kwasowa lub zasadowa, lub zatrucie garbnikami. Na przyszłość poczytaj o kwarantannie było na tym forum nawet ja trochę pisałem. Nie mam za bardzo warunków na kwarantanne, z resztą ryby w sklepie zoologicznym widziałem już od dawna to myślałem, że za kwarantanne posłuży im czas spędzony w zoologu.No i to nie jest kubotai tylko Botia histrionica . Inna sprawa, że to były pierwsze moje ryby więc nie było zagrożenie, że wraz z przyjściem nowych ryb zaraże stare. Pozdrawiam. |