|
Tytuł: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: Trybex Czerwiec 25, 2009, 16:33:47 Witam, dawałem kilka razy mrożonki Artemii, ale żadna rybka ich nie je.
obsada skalar, molinezje, gupiki, węgorek, bocje siatkowane, kosiarki, kakadu. czy te rybki powinny zjadać artemię? Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 25, 2009, 17:08:25 Ryby się przyzwyczajają do pokarmu. Można przegłodzić i wtedy dać trochę.
Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: ala Czerwiec 25, 2009, 19:10:28 hym ? mi to się wydaje dziwne... jeszcze nie widziałam ryby która by nie lubiła artemiii - to chyba najbardziej lubiany żywy pokarm.Wydaje mi się że mrożonka może być zepsuta . Jak rozmrozisz kostke to powąchaj czy nie śmierdzi.
Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: shogun4 Czerwiec 25, 2009, 22:36:57 To i lepiej, że nie chcą. Z żywym pokarmem łatwo wpuścić jakieś pasożyty itp. Jeśli lubią wieloskładnikowy suchy pokarm z witaminami to im w zupełności wystarczy.
Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: Trybex Czerwiec 25, 2009, 23:11:52 Artemia śmierdzi "lekko" nawet nie rozmrożona.
czyli popsuta mrożonka? mrożoną ochotke wcinają aż miło. kurczę, zaczynał łączyć fakty, ostatni wrzuciłem jakieś 10 dni temu całą kostke, nie widziałem żeby ktoś zjad, w ciągu tych kilku dni zdechły 3 ryby które nie miały żadnych problemów - Skalar, bocja siatkwoana i Kakadu, kakadu i skalar praktycznie tego samego dnia. bocja bardzo szybko oddychała przez kolejne 4 dni, aż zdechła :( to był mój pierwszy kontakt z tym pokarmem, myślałem że tak ma być :/ Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 25, 2009, 23:47:53 Może była rozmnażana i ponownie mrożona? Niekoniecznie u Ciebie, może w sklepie, hurtowni... to by wystarczyło.
Nie wiem, jak to jest pakowane, ale z reguły gdyby było mrożone jeszcze raz, to będzie zbrylone i zlane w jedną masę, a mrożone tylko raz powinno być w miarę sypkie. Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: ala Czerwiec 26, 2009, 04:31:24 Nie wiem, jak to jest pakowane, ale z reguły gdyby było mrożone jeszcze raz, to będzie zbrylone i zlane w jedną masę, a mrożone tylko raz powinno być w miarę sypkie. nie nie to nigdy nie będzie sypki - to jest mrożone na mokro nie da rady aby było sypkie ma formę zbitej kostki .Ale jeśli śmierdzi nawet bez rozmnażania to musi być z nią coś nie tak. Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 26, 2009, 06:46:42 Jeśli śmierdzi, to faktycznie do wyrzucenia, nie ma o czym dyskutować. Tak samo np. robaczki wędkarskie też nie mogą śmierdzieć, chociaż większość osób myśli, że śmierdzą.
Warto się nauczyć rozpoznawać towar odmrażany, bo to jest potencjalne zagrożenie, nawet gdy jeszcze nie śmierdzi. Również kupując towar ze sklepu, warto go odizolować, żeby podczas transportu się nie rozmroził, bo efekt będzie taki sam, jakbyśmy kupili niedobry. Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: Female_Raziel Czerwiec 26, 2009, 13:44:22 hym ? mi to się wydaje dziwne... jeszcze nie widziałam ryby która by nie lubiła artemiii - to chyba najbardziej lubiany żywy pokarm. Chcesz zobaczyc mojego Czesia? :) Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: ala Czerwiec 26, 2009, 13:53:26 Chcesz zobaczyc mojego Czesia? :) Tytuł: Odp: Artemia mrożona - czy to normalne? Wiadomość wysłana przez: shogun4 Czerwiec 27, 2009, 16:02:29 Artemia śmierdzi "lekko" nawet nie rozmrożona. czyli popsuta mrożonka? Zależy co rozumiesz przez 'śmierdzi'. Normalnie powinna 'śmierdzieć' rybą. Skoro ryby nie chcą jej jeść to faktycznie może być trefna. |