Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Choroby => Wątek zaczęty przez: haes Czerwiec 04, 2009, 11:46:02



Tytuł: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: haes Czerwiec 04, 2009, 11:46:02
Zdechł mi otosek...  ???
Przyznam że zachowywał się inaczej niż jego "kolega".
Czasami leżał na liściach, a jak skrobał glony z szyb to robił to tylko pod powierzchnią wody.
To jakaś choroba albo coś w tym typie?  :(


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: bloniu Czerwiec 04, 2009, 13:22:41
Otoski to ryby stadne. Z Twojego maila wynika, że miałeś ich dwa. Dokup do co najmniej 10 szt. jak masz małe akwarium do 6 szt.

Na liściach leżał jak? Tak normalnie przyssany? :) Moje otoski obrabiały szybę doszczętnie czasem bardzo wysoko...
Nie było żadnych objawów?

Podaj wymiary akwarium, parametry wody, obsadę, sprzęt, rośliny, co ile podmieniasz itd..Wszystko co nam pomoże zdiagnozować.

Z taką ilością informacji to zostają nam tylko fusy (bo szklana kula się nie uruchomi :) )


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 04, 2009, 13:30:21
Z taką ilością informacji to zostają nam tylko fusy (bo szklana kula się nie uruchomi :) )
Hehehe. Dobre :)
A moim zdaniem to okresowa akcja teleportacyjna Kirysków. Szukajcie fosforyzujących liści. Szkielety się nie liczą, na KirysWonderLand dostają nowe "body" :)
Poważnie tak jak napisał bloniu - potrzeba więcej danych o baniaku. Kiryski trzymane po 1, 2 są płochliwe bardzo i nerwowe. Częściej też zapadają na róznego rodzaju choroby - choć tego potwierdzić nie umiem - ale wydaje się logiczne, skoro zmusza się rybę do warunków niezgodnych z ich naturą (nie porzuconą w świecie akwariów..)


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: ala Czerwiec 04, 2009, 13:31:25

Z taką ilością informacji to zostają nam tylko fusy (bo szklana kula się nie uruchomi :) )
Mi tam działa kula  ;D pokazuje azot ...nie widzę dokładnie w jakiej formie... ale azot jak byk . Zrób pomiary No3 , No2 , Nh3 jestem pewna że conajmniej jedna wartość wyjdzie za wysoka.


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: bloniu Czerwiec 04, 2009, 13:34:08
A moim zdaniem to okresowa akcja teleportacyjna Kirysków. Szukajcie fosforyzujących liści. Szkielety się nie liczą, na KirysWonderLand dostają nowe "body" :)
Poważnie tak jak napisał bloniu - potrzeba więcej danych o baniaku. Kiryski trzymane po 1, 2 są płochliwe bardzo i nerwowe. Częściej też zapadają na róznego rodzaju choroby - choć tego potwierdzić nie umiem - ale wydaje się logiczne, skoro zmusza się rybę do warunków niezgodnych z ich naturą (nie porzuconą w świecie akwariów..)

Ale chodzi o otoski... czy Ty nie palisz jakiś fosforyzujących liści? Może też się teleportujesz do krainy czarów/cudów?


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 04, 2009, 13:40:18
Ale chodzi o otoski... czy Ty nie palisz jakiś fosforyzujących liści? Może też się teleportujesz do krainy czarów/cudów?
Rzeczywiście Otoski (coś mi te glony nie pasowały). Ale na KirysWonderLand jest też miejsce dla Otosków, dziwnym trafem ich DNA pasuje dla teleporterów Kirysowych.
Ja się nie teleportuję do krainy czarów. Ja tam cały czas przebywam i tylko czasami wpadam na forum.

Jeśli chodzi o Otoski to z pewnością zjadł trefnego glon'a. Ziółka trzeba znać i wiedzieć co zażywać a czego nie ruszać. Może młody był i nie kumaty jeszcze w temacie.

EDIT:
bloniu
A co Ty masz zadatki na moda? Złożyłeś już podanie?
Twój poprzedni post to także OT ;)

Co do problemu: Potrzeba więcej danych o zbiorniku i obsadzie, plus testy wody. Mogłeś też coś przywlec. Obserwuj drugiego Ki... Otoska jak się będzie zachowywał, jak będzie szamał zioła itd.
Ryby padają nie bez przyczyny. Albo ze starości albo infekcji czy złej wody. Przypadki samobójstw są niezwykle rzadkie.


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: bloniu Czerwiec 04, 2009, 13:43:31
Bierz połowę :) albo zmień DILA. I nie offtopic'uj :)

haes napisz jeszcze jak długo chodzi akwarium i co tam ostatnio wpuszczałeś... Ale kula Ali może być nieomylna...


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: ala Czerwiec 04, 2009, 13:50:02
Ale kula Ali może być nieomylna...
>:D ''może być''-też coś >:D Kula ali jest! niezaprzeczalnie nieomylna! nie zawsze chce pokazać odpowiedź ale jak już pokazuje to się nie myli!


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: bloniu Czerwiec 04, 2009, 16:36:43
Byłem kiedyś modem na forum sportowym. Może nie mam niezwykłej wiedzy, ale ogarniam organizacyjnie takie rzeczy... Tacy też są potrzebni... Bo przecież moderuje się forum, a nie akwarium :)

Nie miałem offowego posta w tym wątku. Napisalem Ci o liściach, które palisz, ale też pouczyłem, że chodzi o otoska...

A może otosek się zestresował? Jak miałem 6 otosków to rządziły w akwarium. Ale jak mi ctenolucius zjadł połowę ;) to się zaczęły chować i stresować. I nie przejmowały się drapieżnikiem, bo to nie tego typu rybki...


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 04, 2009, 19:31:03
bloniu, ja z kolei byłem modem na forum artystycznym i wiem na czym ta praca polega. Niemniej jednak nadgorliwość bywa czasami gorsza od wiadomo czego... Nie można być cały czas sztywnym. Przedawkowanie normalności grozi śmiercią. Odpisując na mojego OT - sam zapodałeś OT (post z 14:43:31). Gdybym był moderatorem sztywno trzymajacym się procedur wykasowałbym oba nasze posty jako nie wnoszące nic do dyskusji.

Nie wiem czy miałby się ten Otosek zestresować w akwa haesa. Może Brzanki go dręczyły? To nieprzewidywalne ryby.. Ale wątpię aby to doprowadziło do jego śmierci. Obstawiałbym że Otosek musiał być chory "od nowości". Będzie szczęśliwie jeśli nie zaraził drugiego.





Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: ala Czerwiec 04, 2009, 19:45:25
ja nie rozumiem po co doszukujecie się powodów z kosmosu jak powód jest tu wyraźny jak na dłoni. Chyba że drążycie ten temat w nadziei że jednak któryś z was wygra konkurs na moda  ;D ale szczerze mówiąc żałosni z was kandydaci i żałosna przepychanko-przechwalanka wasza. Otoski są rybami bardzo wrażliwymi na 'złą' wodę  a w szczególnosci na związki azotu a w akwarium haesa napewno ich nie brakuje oto link do tegoż akwarium : http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=24505.0 przy takiej obsadzie w 54 i takim filtrze nie ma takiej możliwosci aby N było w normie chyba że chłopak podmienia co trzecie dzień...Druga sprawa że jak domyslam się leje kranówkę i parametry jej sa w najlepszym wypadku nie zadawalające dla otosków co również osłabia ich odporność na całą resztę chorób a tekże stężeń azotu.


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 04, 2009, 20:11:43
Alu, przestałem być modem nie bez powodu. Wiąże się to z obowiązkami a ja nie mam na nie ochoty. "Żałosne" to dość mocne słowo i co prawda masz do niego prawo ale używałbym go znacznie rozważniej - słowo-owo ma tendencję do obrażania ludzi :)
Nie przepycham się z bloniem, szanuję jego wypowiedzi i cenię zdanie jakie ma na większość tematów. Akurat wynikło nieporozumienie - do południa byłem nieprzytomny i pomyliłem Otoska z Kiryskiem :) A to że odpisałem w tym samym stylu - chciałem zaznaczyć że przeszłość można mieć podobną ;)

Odnośnie akwa haesa to pewnie masz rację. Przerybienie nigdy nie wpływa dobrze na stan wody ;) Musiałby mieć wydajny kubełek aby dał radę przemielić taką wodę.
Twoja hipoteza całkowicie potwierdza sytuacje gdy wielu młodych akwarystów pisze "a moje rybki żyją dobrze choć leję kranówkę i mam ich aż 50 w małym akwa" i podobne utrzymane w tym stylu. Aż przychodzi moment, w którym zaczynają zdychać i potem się ludzie dziwią dlaczego.


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: bloniu Czerwiec 04, 2009, 20:18:56
Ala nas nie obraża, Ala pisze w naszej trosce :)
Jakby chciała nas obrazić inaczej by powiedziała :) Widziałem ją w akcji. Nie znała gościa a parę ...długich połknął :D hehe
Nikt tu nie startuje na moda, chociaż ostatnio więcej mogę siedzieć na forum. Nie można być sztywniakiem, a ja bym nie kasował naszych postów.

W poście z 14:43 napisałem do haesa więc nie był to OT.

A zrezygnowałem z modowania bo nie mialem na to czasu... :D

Dla mnie EOT :D


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: szymonw Czerwiec 04, 2009, 23:26:25
Alu, przestałem być modem nie bez powodu. Wiąże się to z obowiązkami a ja nie mam na nie ochoty.
tzn. że zabrałeś się za robote  o której nie miałeś pojęcia???

Cytuj
Musiałby mieć wydajny kubełek aby dał radę przemielić taką wodę.m zaczynają zdychać i potem się ludzie dziwią dlaczego.
rozwiń tą tezę. z przyjemnością poczytam. człowiek się uczy całe życie.

P.S. i proszę nie zmuszajcie mnie swoimi wypowiedziami  do tego bym sobie samemu musiał "warna" wlepić.


Tytuł: Odp: Niewyjaśniona śmierć otoska....
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 04, 2009, 23:53:10
szymonw
Nie wyraziłem się jasno ponieważ nie chciałem za bardzo offować (znowu). Przez dłuższy czas moderowałem forum jak i portal artystyczny, współtworzyłem sondy, konkursy itd Przez dłuższy czas rozumiem więcej niż rok (być może były to dwa lata i więcej, nie pamiętam - lata temu). I z tej "roboty" wywiązywałem się chyba ok. Niemniej jednak obowiązki zawodowe zmusiły mnie do rezygnacji z moderowania jak i bytności na forum w ogóle. Rozumiem na czym praca moda polega i wiem bardzo dobrze kiedy narażam się na jego interwencję :) Na forum staram się pisać poprawnie, rzeczowo. A że czasami skręcam w OT gdy akurat przypalam i jestem w krainie fantazji - proszę o wybaczenie. Biję się w pierś ale chyba nikt nie jest idealny, mam nadzieję że bilans moich wypowiedzi na temat i tych zupełnie nie na temat (raczej dopiski niż całe posty) wychodzi na plus.

Co do filtra - rozumiem że wydajny filtr kubełkowy ma znaczący wpływ na jakość wody (a jakość wody ma znaczący wpływ na przeżywalność ryb) i w porównaniu do zwykłego filtra wewnętrznego opartego li tylko na gąbce jest znacznie lepszym rozwiązaniem. Jeśli widzisz sprzeczność mojego rozumowania bardzo proszę mi ją wytłumacz, bardzo chętnie dowiem się czegoś nowego ponieważ jestem daleki od podważania Twojego zdania, które szanuję i chyba nie jestem w tym odosobniony.