Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Obsady => Wątek zaczęty przez: lifia Czerwiec 02, 2009, 18:25:51



Tytuł: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: lifia Czerwiec 02, 2009, 18:25:51
No i mam nowe 15 litrowe pudeleczko,eh  Myslalam, zeby wykorzystac je na bojownika.
Slyszalam, ze hodowcy mniej wiecej w takich je trzymaja.
Myslicie, ze to dobry pomysl.
Jakies rady, zeby bylo mu tam lepiej?

Albo moze jakas inna mala obsadke, znacie jakies niezwykle gatuneczki  ;D


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: młodyakwarysta Czerwiec 02, 2009, 18:36:22
Ja ci powiem  ,że ja mam takie zdanie że zbiornik 15l z dobrą zranżacją ,dużą ilościa rośłin styknie na 1 bojownika


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: dobraf Czerwiec 02, 2009, 19:25:24
no napewno lepiej to niż trzymać go w kuli.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 02, 2009, 19:26:34
Jeśli jest malutki, to może być, jeśli już dorosły, to za małe akwarium.

Hodowcy trzymają je nawet w kubkach i większe ryby w 20 litrach powykręcane od kiepskich warunków - widziałem taką antyreklamę wczoraj w sklepie akwarystycznym, gdybym miał aparat, to byś zobaczył zdjęcie. A więc trzymają, Tobie tego nie polecam.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Tymothy Czerwiec 02, 2009, 19:27:32
Do 15l to możesz bez problemu dać Krewetki Karłowate (np. Fire Red, Babaulti). Jeśli koniecznie chcesz to według mnie możesz dać tam  1 Bojownika.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 02, 2009, 21:40:18
Jeśli jakaś ryba pasuje do tak miniaturowego zbiornika to jest to Bojownik. Niemniej jednak towarzystwo dla niego to tylko krewetki bo innego nie widzę - i to nie dużo.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: gina2006 Czerwiec 02, 2009, 21:48:10
Bojownik w 15 L ? ? ?  Nie piszcie bzdur  Agnus , Tymothy !!!!
"Bojownika nie można trzymać w małych ozdobnych naczyniach[potrzebne źródło]. Dobrym pojemnikiem jest akwarium (prostopadłościan) o pojemności minimum 25 litrów[potrzebne źródło]. Koniecznie z pokrywą, bez niej ryba może przeziębić labirynt. Obrońcy praw zwierząt są przeciwni trzymaniu bojowników w małych naczyniach, i w wielu krajach wprowadzono już ustawy o ochronie zwierząt zakazujące trzymania bojowników pojedynczo w niewielkich pojemnikach[6]." - (z wikipedii)
Jesli mozna trzymac w 15 to mozna i w 13, a jak w 13 to i w 10 tez nie bedzie narzekal ?  >:D >:D >:D
Agnus a jesli juz piszesz o krewetkach to moze zaznaczaj jakie moga byc w 15 L , bo amanki odpadaja juz w takim litrazu !


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 02, 2009, 21:52:09
Jesli mozna trzymac w 15 to mozna i w 13, a jak w 13 to i w 10 tez nie bedzie narzekal ?  >:D >:D >:D
Gina, rozumiem Cię i jestem podobnego zdania. Ale jak to ktoś już napisał - lepiej w 15L normalnym akwa niż w kuli lub kubku. Widziałem różne patenty. Nawet w wazonie ktoś miał.
Inna sprawa że ryba to ryba.. lubi popływać.. także po części masz rację.

Co do krewetek to oczywiście chodzi o najmniejsze - nie pisałbym inaczej o ich ograniczonej ilości. Babaulti czyli "mini amano". Specem od krewetek nie jestem więc nie będę mądrzył się na temat, o którym nie mam większego pojęcia. Sam stoję przed wyborem kreweci do swojego zbiornika.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: gina2006 Czerwiec 02, 2009, 21:56:16
Jesli mozna trzymac w 15 to mozna i w 13, a jak w 13 to i w 10 tez nie bedzie narzekal ?  >:D >:D >:D
Gina, rozumiem Cię i jestem podobnego zdania. Ale jak to ktoś już napisał - lepiej w 15L normalnym akwa niż w kuli lub kubku. Widziałem różne patenty. Nawet w wazonie ktoś miał.
Inna sprawa że ryba to ryba.. lubi popływać.. także po części masz rację.
Nie po czesci mam racje bo takim tokiem mozna dojsc w koncu i do kubka.
A kto chce trzymac bojownika w 15 l niech sam sprobuje pobyc w odpowiedno malym pomieszczeniu przez dlugi okres zycia razem z doradzajacym  :P


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 02, 2009, 21:59:34
Nie po czesci mam racje bo takim tokiem mozna dojsc w koncu i do kubka.
A kto chce trzymac bojownika w 15 l niech sam sprobuje pobyc w odpowiedno malym pomieszczeniu przez dlugi okres zycia razem z doradzajacym  :P
Czepiasz się :) I dodatkowo kopiujesz moje słowa na temat porównania do świata ludzi...
Jestem wyznawcą jak największych zbiorników. Ale 15L akwa dla Bojka nie jest ekstremum i nie należy toczyć piany. Świat nie jest czarno-biały. Jasne że tego nie pochwalam ale jeśli jest jakakolwiek ryba, która może od biedy żyć w 15L to jest to Bojek. Nie twierdzę że będzie miał luksus ale przeżyje. Natomiast większość innych ryb dostanie klaustrofobii.

EDIT odnośnie wypowiedzi poniżej:
Tylko że moje porównania są racjonalne a Twoje przesadzone. Czytam Cię od pewnego czasu i widzę że ulubionym Twoim zajęciem jest "wylewanie dziecka z kąpielą". Rozumujesz na zasadzie "czarne-białe". Nie będę z Tobą dyskutował i się przekomarzał jak przekupka na targu. Piszę co myślę, masz prawo się z tym nie zgodzić ale nerwy zachowaj na czarną godzinę  ::) Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: gina2006 Czerwiec 02, 2009, 22:34:16

Czepiasz się :) I dodatkowo kopiujesz moje słowa na temat porównania do świata ludzi...


Jestes tu dopiero od stycznia tego roku, a takie porownania (nawet na tym forum) sa od bardzo dawna  - nawet ja pisalam o nich juz w zeszlym roku w listopadzie  ;D wiec moze nie bedziemy sie licytowac kto kogo kopiuje


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: mania40 Czerwiec 02, 2009, 22:37:57
Ja do niedawna też bym się upierała, że 15l to dla bojka mało ale wg. największych fachowców od Betta jestem tylko "polską ignorantką". Podsuwam mały artykulik, może wspólnie łatwiej nam będzie to strawić
(źródło: http://zetbe.pl/start.htm)

Wobec wątpliwości co do wielkości zbiorników (oraz ewentualnego ich kształtu i dekoracji) przytoczę opinie członków IBC (International Betta Congress), a więc najwyższej klasy "fachowców", z odpowiedziami, dotyczącymi tego tematu. Wyjaśniam, że wszystkie strony oznaczone logo IBC, są autoryzowane co do treści przez IBC. Tu można je znaleść: mary500.addr.com, podobnie na "popularnych" i znanych stronach BettySplendens, Betta Talk. Na tych stronach, adresowanych do milionów akwarystów "bojownikowych" w USA, można znależć odpowiedzi m.in. na pytania o wielkość zbiornika/kuli ("size of tank/bowl"), dekoracje, wymianę wody itp. Minimalny zalecany zbiornik/kula powinien być powyżej 1 galonu USA (!), czyli ok. 4 litrów !! Dlatego też w USA propaguje się zbiorniki różnego kształtu o pojemnościach powyżej 2 galonów USA (8-10 litrów), dla hodowli "betta solo". Kształt tu nie ma żadnego znaczenia, podobnie jak okrągła klatka dla świnki morskiej lub kanarka, czy okrągły kojec dla kota... Nikt też na świecie (poza Polską!) nie napisał o chorobach bojowników wywołanych kształtem zbiornika. Niestety świadczy to o niskim poziomie niektórych polskich akwarystów lub o ich totalnej ignorancji i pogardzie dla faktów ( rozprzestrzenianie fałszywych informacji ).
Hodowane obecnie w akwariach Betta Splendens, od tysięcy pokoleń trzymane w niewoli i rozmnażane w sztucznych warunkach, wykształciły swoje własne cechy, które odbiegają znacznie od "dzikich" pra-przodków. Jest to tzw. "rasa hodowlana". Te bojowniki nie przeżyłyby nawet miesiąca w pierwotnym środowisku - takie doświadczenia były prowadzone kilkanaście lat temu, w Tajlandii i Chinach. Umierają one szybko na skutek infekcji i chorób tzw."środowiskowych". Dlatego też błędem jest odwoływanie się do biotopu tajlandzkiego jako odpowiadającego naszym bojownikom. To już nie ta rasa...(choć ten sam gatunek). Rasę tą można porównać do ludzi, którzy od 50 pokoleń żyliby np. na stacji kosmicznej, u kórych pewne właściwości (np.mięśnie) by zaniknęły, a nowe powstały. Ludzie ci, po wylądowaniu na ziemi, nie byliby zdolni do "normalnego" życia (normalnego ująłem w cudzysłowie, bo dla tych ludzi byłoby to właśnie "nienormalne" życie). Większość wielomiliardowej rzeszy potomków rasy hodowlanej nigdy nie spotkała się, od wyklucia do dorosłości, z roślinami żywymi, a już na pewno nie z roślinami biotopu tajlandzkiego, czy malezyjskiego. Większość nie spotkała się w swoim życiu, od larwy do dorosłości, z żadnymi innymi warunkami, jak tylko warunkami ciasnych pomieszczeń. Rasa ta nie lubi dużych, głębokich zbiorników. Bojowniki natychmiast zaczynają szukać jakiejś kryjówki czy zakamarka, zapewniającej im samotność i ograniczoną przestrzeń. Dlatego też, ci którzy rozumieją cechy i właściwości tej rasy, krytykują umieszczanie bojowników tej rasy w tzw. "ogródkach roślinnych" (betta in a vase), w których bojowniki muszą egzystować w, wypełnionych w 80% roślinami, niewielkich zbiornikach (2-3 gal.USA = ok. 10 litrów).Krytyka dotyczy nie litrażu (pojemności zbiornika) lecz sposobu traktowania bojowników jako dodatkowej atrakcji dla dekoracyjnego "ogródka wodnego" i często aby móc oddychać muszą one z trudem przeciskać się między gęstymi roślinami. Można na ten temat przeczytać wiele informacji (nawet na podanych na wstępie stronach). Przykładem oburzającym (skrajnym) jest Betta in a vase. Czy się to podoba czy nie, czy odpowiada osobistym gustom niektórych ludzi, czy nie, faktów (upartym głoszeniem błędnie przypisywanych tej rasie właściwości) się nie zmieni, a płacą za to zawsze bojowniki, swoim zdrowiem i życiem.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 02, 2009, 22:48:09
Cytuj
Bojowniki natychmiast zaczynają szukać jakiejś kryjówki czy zakamarka, zapewniającej im samotność i ograniczoną przestrzeń.
Szukają kubka  ;D ;D ;D
W Ameryce wszystko jest inne, pewno walą chemię, aż akwarium trzeszczy.

To, że ryby są nieodporne na choroby i bakterie, z którymi nie mają styczności, też mi spostrzeżenie!  ;D
Wystarczy z ikry wyhodować rybę i karmić ją pokarmem ze sklepu, a potem wpuścić do stawu i 80% padnie od razu (znam takie przykre doświadczenia, na szczęście nie moje, ja wiedząc to, nie kupuję ryb wyhodowanych na substratach i z basenów).
Można mówić o zmianach, jeśli się robi badania genetyczne, a to jest duży koszt i myślę, że ekipa z IBC tego nie robiła.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 02, 2009, 22:58:53
To, że ryby są nieodporne na choroby i bakterie, z którymi nie mają styczności, też mi spostrzeżenie!  ;D
Wierz mi że dla niektórych osób takie "spostrzeżenia" są potrzebne. Daleko nie szukać ;-)
Miałem koleżankę, która wypuściła do jeziorka wszystkie rybki swojego dziecka, które przestało się akwa zajmować ponieważ chciała "aby sobie żyły gdzieś w wodzie" :) a nie chciała ich zabijać ;)
Świadomość ludzi (generalnie) jest mierna i takie teksty jak wyżej przytoczony są potrzebne, nie tylko na spec.forach.
O zmianach w genetyce ryb można mówić i bez badań - wystarczy popatrzeć na dzisiejsze Gupiki i "niegdysiejsze" czyli sprzed dekady, dwóch.. Ile tych odmian w obrębie jednego gatunku się narobiło, prawda? Przecież nie z natury...
Reasumując, przyrównywanie dzisiejszych ryb akwariowych (za wyjatkiem tych z odłowu) jest co najmniej nieroztropne i nieprzemyślane.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Czerwiec 03, 2009, 07:59:44
Pewnie można, tylko po co? Co to za przyjemność nie móc poobserwować, jak rybka sobie swobodnie pływa?

A z powoływaniem sie na akwarystów amerykańskich to byłabym ostrożna, bo generalnie nie cieszą się zbyt dużym uznaniem i raczej nie nadaja się na wzór do naśladowania.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Female_Raziel Czerwiec 03, 2009, 08:45:17
Cóz, ja mysle ze do 15l sie nadaje sam, jedyny, ale zaden ze mnie autorytet, zeby twierdzic to prawda.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Czerwiec 03, 2009, 09:22:43
Wiesz, ja też się za żaden autorytet nie uważam, ale widze po swoich akwariach. Mam jedno dość małe, 22l, jest to hexa, więc ma więcej w pionie niz w poziomie, podejrzewam, że w poziomie pewnie przestrzeni do pływania jest tyle, co w 15l. Bojownikowi krzywda się tam raczej nie dzieje, wyglada zdrowo i pięknie, rośnie, jest aktywny i wspaniale wybarwiony, ale dla mnie, jako obserwatora jest to znacznie mniejsza frajda, niż obserwowanie jak bojowniki sobie pływają w innych większych, a przede wszystkim dłuższych, akwariach.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 03, 2009, 09:33:06
matka siedzi z tyłu
I to jest chyba dobra puenta dla tej dyskusji. Można - tylko po co. Jak zauważyłaś każde większe akwarium da o wiele więcej frajdy dla obserwatora z zewnątrz.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: mania40 Czerwiec 03, 2009, 15:34:04

To, że ryby są nieodporne na choroby i bakterie, z którymi nie mają styczności, też mi spostrzeżenie!  ;D
Wbrew pozorom takie spostrzeżenie może mieć głębsze znaczenie. W końcu każda istota wykształca system immunologiczny właściwy dla danego gatunku. Każde akwarium ma inny "skład" drobnoustrojów i skoro ryby znoszą choćby przenoszenie ze zbiornika sklepowego do akwarium akwarysty to dlaczego padają po przeniesieniu do środowiska naturalnego. To mogłoby potwierdzać teorię, że odmiany bojownika wyhodowane w sztucznych warunkach wykształciły swoje własne cechy w obrębie rasy a nie gatunku - w tym właśnie mechanizm obronny przed wpływem określonego środowiska.
Można mówić o zmianach, jeśli się robi badania genetyczne, , a to jest duży koszt i myślę, że ekipa z IBC tego nie robiła.
A dlaczego sądzisz, że nie robiła? Przecież prowadzą wiele szeroko zakrojonych badań naukowych, utworzyli wiele programów, funduszy, stypendiów, dotacji w tym zakresie. Współpracują z uniwersytetami, których profesorowie stanowią Komitet Badań Naukowych IBC.
Sądzę też, że zamiast na genotypach bardziej należy skupić się na fenotypach bo to właśnie fenotyp jest odzwierciedleniem cech wynikających z przystosowania do danego środowiska. W końcu Eskimos, Europejczyk i Afrykanin to jeden gatunek ale każdy z nich wytworzył cechy właściwe dla danej rasy przystosowujące go do określonego środowiska np. grubość podskórnej tkanki tłuszczowej - cecha wynikająca z uwarunkowań klimatycznych.
Dlatego jestem skłonna zgodzić się z twierdzeniem, że odmianę hodowlaną należy traktować jako odmienną rasę w obrębie gatunku z wykształconymi dla tej rasy cechami środowiskowymi.

matka siedzi z tyłu
I to jest chyba dobra puenta dla tej dyskusji. Można - tylko po co. Jak zauważyłaś każde większe akwarium da o wiele więcej frajdy dla obserwatora z zewnątrz.
Czy takie stwierdzenie nie świadczy jednak o naszej ignorancji?
Czy frajda dla obserwatora to również frajda dla ryby? To tak jak wrzucenie dzieciakowi do akwarium kupy rybek byleby było "dużo i kolorowo". Dla dzieciaka frajda a dla rybek... ?
Żeby było jasne - ja nie upieram się przy trzymaniu bojownika w 1-2 galonach wody. Jestem zwolenniczką metody trzymania 1-2 rozbudowanych gatunków niż wszystkiego po trochu nawet z zachowaniem wymagań ryb i wielkości zbiornika.
Zarzuciłam ten tekst na forum, bo po jego przeczytaniu miałam mieszane uczucia. Zmiana ugruntowanych poglądów nie jest dla mnie łatwa (jak pewnie dla każdego). Paradoksalnie może się okazać, że umieszczając bojki w pięknych akwariach z roślinami wcale nie "robimy im dobrze" a rację ma pan/i w sklepie zoologicznym twierdząc, że kula jest odpowiednim miejscem dla tej ryby.
Przytoczony tekst zainspirował mnie do głębszych przemyśleń i poszukiwań dlatego byłam ciekawa opinii innych akwarystów. Chodziło mi jednak o zgłębienie sprawy a nie jej spłycenie.



Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: gina2006 Czerwiec 03, 2009, 15:45:22
Wiesz mania40 patrzac na amerykanow to wiele rzeczy maja udziwnionych - zachwycaja sie np. autkami (jakis super model dobrej marki) obszyty caly futrem i z wewn. i zewn. do tego koraliki i inne gadzety, zamiast szyby okulary, a do drzwi przyczepione skrzydla ........
Wiec tak samo moga traktowac i akwaria  :P


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 03, 2009, 15:55:31
Każde akwarium ma inny "skład" drobnoustrojów i skoro ryby znoszą choćby przenoszenie ze zbiornika sklepowego do akwarium akwarysty to dlaczego padają po przeniesieniu do środowiska naturalnego. To mogłoby potwierdzać teorię, że odmiany bojownika wyhodowane w sztucznych warunkach wykształciły swoje własne cechy w obrębie rasy a nie gatunku - w tym właśnie mechanizm obronny przed wpływem określonego środowiska.
Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem o sumach. Niby jakie cechy? To się nazywa po prostu odporność, a powstaje w wyniku obcowania z drobnoustrojami. Jeśli akwarium jest prawie sterylne, bo hodowca daje lek na "wszelki wypadek", to potem byle co załatwia taką hodowlę.
Przykład inny - kulorzęsek w środowisku naturalnym nie ma dużego wpływu na populację, dopiero po zagęszczeniu ryb są straty, a w akwarium jest plagą. Czy można powiedzieć, że ryby wytworzyły jakiś mechanizm? Nie, skoro po przeniesieniu do akwarium chorują.

Nie spłycam tego, tylko sprowadzam do prawdziwego poziomu. Żadnych autorytetów, tylko rzetelne wytłumaczenie i dowody!
Nie znam ich, ale mam duże wątpliwości w sytuacji, gdy w sponsorowanie organizacji zamieszane są firmy produkujące pokarmy, leki, akwaria itp.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: lifia Czerwiec 03, 2009, 18:04:54
Wiem! ;D Drobnoustroje sie zmieszcza!  ;D

 Nie wiem czy moj bojownik potrzebuje duzo miejsca do plywania. Z natury z niego Narcyz i ciagle siedzi przed swoim odbiciem..
Jednak mysle, ze az tak zle z nim nie jest,
Dzisiaj zauwazylam, po raz pierwszy, ze lezy na piasku i odpoczywa. Wyglada mi to na swobodne samopoczucie albo czuje sie samotnie. ALbo jedno i drugie ;/

 Te krewetki, to calkiem dobry plan.



Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 03, 2009, 18:06:37
Czy takie stwierdzenie nie świadczy jednak o naszej ignorancji?
Czy frajda dla obserwatora to również frajda dla ryby? To tak jak wrzucenie dzieciakowi do akwarium kupy rybek byleby było "dużo i kolorowo". Dla dzieciaka frajda a dla rybek... ?
Żeby było jasne - ja nie upieram się przy trzymaniu bojownika w 1-2 galonach wody. Jestem zwolenniczką metody trzymania 1-2 rozbudowanych gatunków niż wszystkiego po trochu nawet z zachowaniem wymagań ryb i wielkości zbiornika.(...)
Mania, prawda zwykle leży po środku i im dłużej żyję tym bardziej się o tym przekonuję. A ilu ludzi tyle prawd - i co najlepsze każdą można obronić.
Jako akwaryści robimy to dla siebie. Jesteśmy egoistami. Lepsi akwaryści, bardziej doświadczeni po prostu... robią to lepiej (czytaj. robią sobie lepiej dobrze). Oczywiście na forum często i gęsto poruszana jest kwestia dobra rybek, ich samopoczucia i szeroko rozumianego humanitaryzmu (np. wycieczki personalne i porównania autorstwa Giny sprzed roku jak i moje w roku bieżącym). Tyle tylko że że zawsze wychodzi na to że dobro ryb=dobrze dla nas. Nieliczni tylko są w stanie budować prawdziwe biotopy naturalne dla swoich ryb - często kosztem kolorów i obsady. Królują akwaria wielogatunkowe, których ryby w naturze na oczy się nie widziały, podczas gdy roni się rzewne łzy w przypadku gdy ktoś śmie trzymać Bojownika w 15L. Bojka, który jak możemy przeczytać w niejednym tekście (nie tylko słusznie zacytowanym przez Ciebie) może z powodzeniem zadowalać się niewielką przestrzenią życiową. Jasne że wolę aby moje ryby pływały w te i we w te. Ale jak ktoś chce mieć Ratlerka Na Poduszeczce to Bojownik nadaje się do tego idealnie ponieważ przez lata został przyzwyczajony do takich a nie innych warunków. Wszystkim ortodoksom Bojownikowym zalecam wylanie na podłogę dużego pokoju 30cm warstwy wody, posadzenie ryżu i wpuszczenie swojego podopiecznego. Będziecie mieli wreszcie swoje naturalne warunki dla swojego pupila.
A cała reszta może trzymać Bojownika w małym akwarium, jeśli tylko nie dysponuje większym zbiornikiem. Temat kul przemilczmy ponieważ to nie są akwaria (jeśli nimi są, tak samo jest nim również szklanka i talerz). Na temat w ujęciu biochemicznym nie wypowiadam sie ponieważ nie mam o nim pojęcia.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Czerwiec 03, 2009, 18:44:55
matka siedzi z tyłu
I to jest chyba dobra puenta dla tej dyskusji. Można - tylko po co. Jak zauważyłaś każde większe akwarium da o wiele więcej frajdy dla obserwatora z zewnątrz.
Czy takie stwierdzenie nie świadczy jednak o naszej ignorancji?To tak jak wrzucenie dzieciakowi do akwarium kupy rybek byleby było "dużo i kolorowo". Dla dzieciaka frajda a dla rybek... ?
Czy frajda dla obserwatora to również frajda dla ryby?

Porównujesz założenie dla bojownika akwarium większych rozmiarów z wrzuceniem dzieciakowi kupy rybek do akwarium? Odnoszę wrażenie, że albo nie rozumiesz, co czytasz, albo tak skupiasz się na prezentowaniu swoich wywodów, że zupełnie nie zwracasz uwagi na nic innego.

Czy może uważasz, że bojownikowi jest lepiej w małym niż w większym akwarium, a to, że trzymam go w 70l zamiast w 10 to moja fanaberia, która działa na jego szkodę? Możesz to jakoś uzasadnić?


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: mania40 Czerwiec 03, 2009, 21:25:10
Wiesz mania40 patrzac na amerykanow to wiele rzeczy maja udziwnionych - zachwycaja sie np. autkami (jakis super model dobrej marki) obszyty caly futrem i z wewn. i zewn. do tego koraliki i inne gadzety, zamiast szyby okulary, a do drzwi przyczepione skrzydla ........
Wiec tak samo moga traktowac i akwaria  :P
gina nie dajmy się zwariować, nie rozmawiamy tu o jakiejś ekstrawagancji czy manierze estetycznej poszczególnych nacji. Idąc tym tokiem rozumowania i znając zamiłowanie Japończyków do miniaturyzowania wszystkiego można by się spodziewać, że Takashi Amano będzie propagował akwaria wielkości pudełka od zapałek  ;D a jednak zbiornikami japońskimi tak się zachwycamy i ich wkład w akwarystykę nie budzi wątpliwości.
Każde akwarium ma inny "skład" drobnoustrojów i skoro ryby znoszą choćby przenoszenie ze zbiornika sklepowego do akwarium akwarysty to dlaczego padają po przeniesieniu do środowiska naturalnego. To mogłoby potwierdzać teorię, że odmiany bojownika wyhodowane w sztucznych warunkach wykształciły swoje własne cechy w obrębie rasy a nie gatunku - w tym właśnie mechanizm obronny przed wpływem określonego środowiska.
Niby jakie cechy? To się nazywa po prostu odporność, a powstaje w wyniku obcowania z drobnoustrojami. Jeśli akwarium jest prawie sterylne, bo hodowca daje lek na "wszelki wypadek", to potem byle co załatwia taką hodowlę.
Przykład inny - kulorzęsek w środowisku naturalnym nie ma dużego wpływu na populację, dopiero po zagęszczeniu ryb są straty, a w akwarium jest plagą. Czy można powiedzieć, że ryby wytworzyły jakiś mechanizm? Nie, skoro po przeniesieniu do akwarium chorują.

Nie spłycam tego, tylko sprowadzam do prawdziwego poziomu.
To co ty nazywasz odpornością jest wielkim uproszczeniem tego co ja określiłam jako system immunologiczny, ale ja dla ułatwienia dyskusji to uproszczenie przyjmę. Tylko ty mówisz o odporności nabytej (można to przyrównać do szczepień u człowieka) a ja o długofalowym procesie wykształcania cech decydujących o odporności uzyskanych w wyniku wielopokoleniowej hodowli (do czego odnosi się przytoczony tekst) a to są dwie różne sprawy.
I w twoim wypadku nie mówię o spłycaniu bo jako jedyny wysuwasz jakieś argumenty  :)
Czy może uważasz, że bojownikowi jest lepiej w małym niż w większym akwarium, a to, że trzymam go w 70l zamiast w 10 to moja fanaberia, która działa na jego szkodę? Możesz to jakoś uzasadnić?
Co ja uważam napisałam dokładnie wcześniej.
Ja do niedawna też bym się upierała, że 15l to dla bojka mało ale wg. największych fachowców od Betta jestem tylko "polską ignorantką"
...........
Żeby było jasne - ja nie upieram się przy trzymaniu bojownika w 1-2 galonach wody.
..........
Zarzuciłam ten tekst na forum, bo po jego przeczytaniu miałam mieszane uczucia. Zmiana ugruntowanych poglądów nie jest dla mnie łatwa (jak pewnie dla każdego). Paradoksalnie może się okazać, że umieszczając bojki w pięknych akwariach z roślinami wcale nie "robimy im dobrze" a rację ma pan/i w sklepie zoologicznym twierdząc, że kula jest odpowiednim miejscem dla tej ryby.
Przytoczony tekst zainspirował mnie do głębszych przemyśleń i poszukiwań dlatego byłam ciekawa opinii innych akwarystów.
Nikogo też nie zmuszam do dyskusji na temat przytoczonego tekstu ani nie namawiam do zmiany poglądów. Jednak ciekawa jestem opinii tych, którzy mają chęć podzielenia się nią w merytorycznej dyskusji więc zupełnie nie rozumiem czemu się tak bulwersujesz  :)
A twoje zbiorniki matkaznam niemalże na pamięć z innego forum (ot zagadka) i bardzo mi się podobają - jak potrzebujesz uzasadnienia napiszę w tamtejszej galerii.

Agnus nie będę już przytaczać twojego postu ale masz rację i zgadzam się ze wszystkim co tam napisane choć to już szerszy temat.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Czerwiec 03, 2009, 21:44:10
Zarzuciłam ten tekst na forum, bo po jego przeczytaniu miałam mieszane uczucia. Zmiana ugruntowanych poglądów nie jest dla mnie łatwa (jak pewnie dla każdego). Paradoksalnie może się okazać, że umieszczając bojki w pięknych akwariach z roślinami wcale nie "robimy im dobrze" a rację ma pan/i w sklepie zoologicznym twierdząc, że kula jest odpowiednim miejscem dla tej ryby.
Przytoczony tekst zainspirował mnie do głębszych przemyśleń i poszukiwań dlatego byłam ciekawa opinii innych akwarystów.

Nikogo też nie zmuszam do dyskusji na temat przytoczonego tekstu ani nie namawiam do zmiany poglądów. Jednak ciekawa jestem opinii tych, którzy mają chęć podzielenia się nią w merytorycznej dyskusji więc zupełnie nie rozumiem czemu się tak bulwersujesz  :)
Głównie zbulwersowało mnie użyte przez Ciebie porównanie.
Jestem jak najbardziej zwolenniczką merytorycznej dyskusji, tylko jakoś nie widzę merytorycznych argumentów po stronie teorii malutkich akwariów. Bo to, że ryba może tam przeżyć, to wybacz, ale żadnym argumentem nie jest. Przekonałyby mnie dowody/argumenty, że w tych 15 l bojownikowi jest lepiej niż w większym litrażu. Jak na razie nikt takich nie podał.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: mania40 Czerwiec 03, 2009, 23:40:23
Głównie zbulwersowało mnie użyte przez Ciebie porównanie.
Jestem jak najbardziej zwolenniczką merytorycznej dyskusji, tylko jakoś nie widzę merytorycznych argumentów po stronie teorii malutkich akwariów. Bo to, że ryba może tam przeżyć, to wybacz, ale żadnym argumentem nie jest. Przekonałyby mnie dowody/argumenty, że w tych 15 l bojownikowi jest lepiej niż w większym litrażu. Jak na razie nikt takich nie podał.
Przykład z dzieckiem był oczywiście przejaskrawiony. Chodziło o to na ile frajda dla akwarysty pokrywa się z frajdą dla ryb w zbiorniku (co później ładnie rozwinął Agnus ).
Co do tekstu to w nim nie było mowy nawet o tych 15l tylko 4-8l. a sam wywód jest dość ogólny. Dlatego nie przyjmuję tych informacji jako pewnik ale jak napisałam zainspirowały mnie one do głębszego przemyślenia. Z doświadczenia wiem, że nie ma się co zamykać na pewne nowinki (nawet te bulwersujące). Sama pamiętam jak dawno temu pukałam się w głowę jak usłyszałam o laniu wódki do akwarium a dziś to ludzie stosują i nikt się z tego nie śmieje. Dlatego nigdy nie wiadomo czy to co nas dziś śmieszy czy oburza jutro nie będzie normą akwarystyczną...


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Czerwiec 04, 2009, 09:28:58
Mania, ja też nie zamykam sie na nowinki, ale, po pierwsze, mam bardzo duży dystans do "odkryć" amerykańskich akwarystów i ogólnie ich poziomu (dobrym przykładem jest tu pani Walstad, która kilka lat temu zrobiła epokowe odkrycie, że można w akwariach hodować żywe rosliny i nasypać im ziemi pod żwir); po drugie dyskutując merytorycznie należałoby swoje (czy też cytowane cudze) poglądy poprzeć jakimiś argumentami. Na razie zacytowałaś fragment ze strony zetbe, gdzie znajdują się twierdzenia o złym wpływie duzych i głebokich zbiorników na bojowniki. Ale - są to bardzo ogóle stwierdzenia, nie poparte dowodami... ja na przykład nie spotkałam się z opisanymi tam zachowaniami bojowników w moich akwariach, a juz troche ich mialam i mam nadal. Poza tym tekst jest bardzo nieprecyzyjny, bo co to właściwie znaczy "duży i głęboki zbiornik"? Dla jednego to będzie 500l, dla innego 100, a spotkałam się nawet z takim określeniem w stosunku do 25l. Dziwnym tez jest dla mnie argument, że skoro hodowcy, hodujący ryby na sprzedaż, trzymają je w małych boksach, to takie warunki bedą rybom najlepiej odpowiadać. W ten sposób rozumując można pójść dalej i wnioskować, że jesli u hodowców gupików w 50l zbiorniku zyje kilkaset czy kilka tysiecy sztuk narybku, to w domowym akwarium też najlepiej byłoby tak mieć, bo ryby są przyzwyczajone.

I wreszcie to
Cytuj
Nikt też na świecie (poza Polską!) nie napisał o chorobach bojowników wywołanych kształtem zbiornika.
Jest to ewidentne, stuprocentowe kłamstwo. Ja czytam też obcojęzyczne strony i fora akwarystyczne i na nich kwestia bojowników (i innych ryb) w kulach również się przewija i zapewniam Cię, że takie same argumenty przeciw kulom, jak u nas, są wysuwane w innych krajach. Nawet gdzieniegdzie kule są zakazane. I to tyle o wiarygodnosci strony zetbe.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Female_Raziel Czerwiec 04, 2009, 13:57:49
Cytuj
Nikt też na świecie (poza Polską!) nie napisał o chorobach bojowników wywołanych kształtem zbiornika.
A to ciekawe. We Wloszech jest nawet zakaz sprzedarzy kul.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Atria_C Czerwiec 04, 2009, 14:55:02
MSZT - zgadzam się co do amerykańskich forów. Równie dobrze można stwierdzić, że każdy gatunek hodowany przez człowieka zmienił swoje naturalne zachownie i teraz jego siedliskiem są zbiorniki akwariowe. I tak i nie. To oczywiste że wydelikacona forma gupika nie przetrwa w naturze jednak czy jest to argument za tym, że jego zachowanie się zmieniło? Nadal rozmnażają się na pęczki, nadal są rybami towarzyskimi itp.
Co do bojowników, zapewne pole ryżowe nie przypomina zarośniętego holendra, więc tutaj może być racja co do tych baardzo zarośniętych zbiorników (cokolwiek to znaczy dla Amerykanów.)

Ale chciałam o amerykańskich trendach.
Teraz popularne są akwaria typu "fish only" (same ryby) Ot, takie akwaria jak sklepowe, pływają sobie ryby bez roślin, bez żwirku..za to z wydajną filtracją tip. ( typ "fish only" spotyka się też w akwariach słonowodnych, nie wiem jak to tam wygląda)
Zapewne też jest to podparte jakąś teoria, choć moja jest taka, że się im nie chce sadzić roślin;)

Co do Walstad - przynajmniej solidnie opracowała swoją teorię, mam do niej szacunek jako do mikrobiolożki, ale o rybach nie ma pojęcia. Dla mnie rekomendacja trzymania welonka w 10L akwarium o ile są tam rośliny jest poniżej pewnego poziomu.
Ja osobiście uważam że nie wszystko co jest super nowoczesne, kosztowne i "modne", jest sprawdzone. Ludzie są z natury leniwi, lubią proste rozwiązania, coby dużo nie kombinować. Lubią też uzasadniać swoje wybory. Dlatego wydaje mi się że argument o "naturalnym środowisku dla bojownika jakim jest mała przestrzeń" jest nietrafiony.

ps. nie znam całego kontekstu sprawy, to tylko moje subiektywne odczucia.
Cytuj
jak dawno temu pukałam się w głowę jak usłyszałam o laniu wódki do akwarium a dziś to ludzie stosują i nikt się z tego nie śmieje

A czemu to służy? ???


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Czerwiec 04, 2009, 15:14:16
Zapewne też jest to podparte jakąś teoria, choć moja jest taka, że się im nie chce sadzić roślin;)
Masz u mnie plus  <good> Też się tego powodu obawiam.

Alkohol rozbija tłuszcze, dlatego polecany jest do oczyszczalni ścieków. Może też stosują w akwarium, żeby przyspieszyć przemianę materii?


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Agnus Czerwiec 04, 2009, 15:30:13
Muchomorek
I wszystko popsułeś. Od pewnego czasu to była czysto kobieca wymiana zdań ;) Ja już siedziałem w I rzędzie z chipsami :)
Co do alkoholu w akwarium to znalazłem coś takiego:
http://www.allegro.pl/item621566721_absolut_akwarium_amerykanska_reklama_wodki.html

A poważniej zachęcam do przeczytania - ja przez całość nie przebrnąłem jeszcze (topik n/t akwariów morskich):
http://www.reefcentral.com/forums/showthread.php?threadid=288714

Inna sprawa że to OT jest a rozmowa o Bojownikach w 15L przecież. Jeśli ktoś ma jakieś informacje o dodawaniu wódki do akwarium - proszę o założenie nowego tematu :) Może być ciekawe.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: matka siedzi z tyłu Czerwiec 04, 2009, 16:36:30
Co do Walstad - przynajmniej solidnie opracowała swoją teorię, mam do niej szacunek
Ja też, co nie zmienia faktu, że nie odkryła żadnego nowego rozwiązania, a jedynie podbudowała naukowo stare.

Wiem, że wódki używa się jako jednego z czynników przy eutanazji rybek, nie wiem, do czego jeszcze.

Cytuj
inaczej nie da sie tego zrozumiec.
Da się.
Ja zrozumiałam, że Mania tym przykładem chciała wykazać, że nie można generalizować i kierować się stereotypami, bo wtedy właśnie można by dojść do wniosku, że TA projektuje miniaturowe zbiorniczki. Co nie jest prawdą. Gdyby to było prawdą, przykład nie miałby żadnego sensu.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: mania40 Czerwiec 04, 2009, 21:10:55
Dla wszystkich zainteresowanych wódką (w akwarium oczywiście) wyjaśniam ogólnie, że jest to metoda karmienia bakterii denitryfikacyjnych, wcześniej stosowana głownie w zbiornikach morskich, potem  przeniesiona również na zbiorniki słodkowodne.


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: lifia Czerwiec 04, 2009, 21:42:47
Powracajac do bojownika...
Teraz wyleguje sie ciagle na filtrze tuz pod powierzchnia wody. Ja wiem, ze one lubia czasem plytko. Ale on ostatnio duzo siedzi. Juz sie nie narcyzuje...
I tak stwierdzam, jak na to patrze, ze ani ja nie mam czego poobserwowac, ani rybka nie ma pola do popisu. Grozi mu kolejne przeniesienie... A w 15 litrach zrobie sobie male krewetkarium.

Wiadomo. Zadna ryba nie powstala w szklance.
Miec ryby bez roslin, moim zdaniem, to jak hodowac konie w sejmie  ;D

 
 


Tytuł: Odp: Bojownik w 15 litrach. Co tym sadzicie?
Wiadomość wysłana przez: Grajewiak Czerwiec 04, 2009, 22:08:00
Przeczyściłem wątek z postów kompletnie nie na temat. Proszę uważać na to co się pisze i z szacunkiem odnosić się do pozostałych użytkowników.