Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Ryby akwariowe => Wątek zaczęty przez: Plex Listopad 10, 2004, 23:44:36



Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Plex Listopad 10, 2004, 23:44:36
Czy ktos to juz widzial? nie wiedzialem ze to az na taka skale...
http://www.faunazoo.jhb.pl/Pasja%20czy%20interes.htm
 :shock:


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Sheol Listopad 11, 2004, 02:45:34
Zgodze sie z tym artykulem...
Na wlasnej skorze przekonalem sie o takich roslinkach, ktore w sklepie pieknie wygladaja a po zakupie i wsadzeniu do akwarium po pewnym czasie gnija i ubumieraja..
Co do ryb jest to rowniez przykre widzac sztucznie zabarwiona Przezroczke lub genetycznie zmienionego skalara itp...
Niedlugo juz wszystkie ryby bedziemy kupowac inne niz w naturze... Moze nastaje moda na klonowanie i zmiany genetyczne? :(
To na pewno nie wyjdzie nam na dobre, ale coz zrobimy...
Pozdro


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Góral Listopad 11, 2004, 10:02:17
sam się naciąłem jako początkujący na dracecnę :oops:
dlatego potem już nie kuowałemzielska w sklepach marketowych. te są nastawione tylko na zysk.


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Raffy Listopad 11, 2004, 10:18:50
Zgadzam się w zupełności ...

ostatnio widziałem czerwone skalary  :cry: gdzie się podziały te piękne pasiaste...


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: murena Listopad 11, 2004, 10:43:18
To smutna prawda :( Je tez się nacięłam na roślinę. Po kilku dniach rozleciała się na kawałki, nawet z korzeni nic nie zostało. Do dzisiaj nie wiem, co to było, bo nie znalazłam jej w żadnej książce akwarystycznej ani w internetowych bazach roślin. To nieuczciwe. A dla mnie nauczka. Kupuje tylko to, co znam.


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Tramal Listopad 11, 2004, 17:16:47
Zawsze smiech mnie ogarnia jak wchodzę na pewne forum gdzie ludzie przechwalają się swoimi akwarimi w galerii i tym ile tam maja roślin ... i co często widze ? włąśnie skrzydłokwiaty, fitonie , draceny i inne doniczkowce - co śmieszniejsze komentujący te akwaria zachwycają się tym i i często mówią "mmmm masz iękne akwa i kupe doświadczenia " Pffff "to trzeba płakać nbie śmiać się "

Apropos roślin to w 3mieście mamy już taki sklep gdzie można dostać roślinki od hodowców - droższe te z wody i tańsze rośliny emersyjne ale takie z dużą szansą przyjęcia w akwarium . Partyzantów 13 Gdańsk wrzeszcz - wczoraj była dostawa - warto


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: mdramski Listopad 11, 2004, 17:40:34
A propos koloryzowania ryb. Mojej żonie bardzo się podobały przeźroczki indyjskie. Na szczęście poczytałem o tej rybce. Takie postępowanie jest moim zdaniem żenujące.


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Kubizer Listopad 12, 2004, 08:54:50
Ja  nawet nie wiem co to jest mieczyk weloniasty,o ktorym bylo wspomniane w tym artykule  :cry:  nie raz widziałem rybki, ktore az raziły po oczach ( to wygladalo bardzo  nie naturalne i wrecz brzydko) :evil:


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Raffy Listopad 12, 2004, 09:44:21
Cytat: Kubizer
Ja  nawet nie wiem co to jest mieczyk weloniasty,o ktorym bylo wspomniane w tym artykule  :cry:


 :arrow: http://www.akwarybka.konin.lm.pl/mieczyk_hellera.htm

na dole to są własnie mieczyki weloniaste. pozdr


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Kruczyslaw Listopad 12, 2004, 13:24:39
mi sie nie podobaja mieczyki weloniaste hihihi ale o gustach sie nie rozmawia ale pzregieciem jest to ze jesli w sklepie u mnie nie moge znalesc jakiejsc fajnej roslinki nie jestem wybredny u mnie nie ma bakopa o ktorej sie nasluchalem a dostac niemoge (ale mam obiecana hihihi) ale za to moge kupic sobie żałobnice farbowana serio nawet tak pisze na karteczce na akwa na ktorym plywa 1 raz widzialem czerwona żałobnice nie wiem kto to kupuje ale chyba kupuje skoro oplaca musie pzrywiesc takei cos zamaist paru roslinek. . .  a co do samego chodowania roslinkami hehe toprzeciez takei umeirajace roslinki mimo ze drozsze to czysty zysk kupisz taka posadzisz nacieszysz sie 2 tygodnie nia nastepnie uschnie a ty wytlumaczys sobie to tym ze milales np zle parametry wody czy jakies inne gadzinstwo i co pusto bez roslinki polecisz i kupisz znowu ikolo sie zamyka a kasa sie sypie . . .  smutne ale prawdziwe :(


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: kafarski Listopad 12, 2004, 22:37:35
hejka
mieczyk weloniasty jest spoko dla mnie ale z jednym wyjatkiem-jak on sie rozmnaza? bo ze zdjecia widac ze ma monstrualne pletwy i monstrualny siurek  :cry: chlip .widzialem niedawno takie cudo ale bez pletw weloniastych.
co do roslin to w holandii jest fabryka roslinek akwariowych-dwa hektary z czyms pod szklem.pelna automatyka.roslinki w wiekszosci rosna nad woda z nawozem. w atmosferze z CO2. na szczescie nikt nie kaze kupowac wynalazkow ale to im sie oplaca bo kazdy chce kupic cos fajnego i tanio przy okazji.


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Sheol Listopad 12, 2004, 22:43:02
Ja posiadam dwa mieczyki weloniaste, kumpel je chcial wpuscic do WC i musialem je wziasc, nie mialem wyboru :(
Chociaz nie lubie takich ryb...

Jezeli ktos chce to chetnie oddam :)
Pozbylbym sie tez innych rybek jesli ktos bylby zainteresowany ;)
Pozdro


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: mdramski Listopad 12, 2004, 23:07:07
Cytat: kafarski
hejka
mieczyk weloniasty jest spoko dla mnie ale z jednym wyjatkiem-jak on sie rozmnaza?


Niestety ceną za wyhodowanie takich mieczyków jest niemożliwość uzyskania z nich potomstwa. To normalne zabezpieczenie natury.


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: Harpia Listopad 12, 2004, 23:09:30
Pierwsze słysze, często widziałam maluchy weloniastych mieczy, sama ich nie mialam, nie lubie mieczyków.


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: mdramski Listopad 12, 2004, 23:11:13
One nie są bezpłodne. Po prostu taka budowa płetw uniemożliwia kopulację. Nie oznacza to jeszcze, że to niemożliwe. To co widziałaś to wyjątek potwierdzający regułę.


Tytuł: Masakra...
Wiadomość wysłana przez: kafarski Listopad 12, 2004, 23:35:54
to pewnie sztucznie zaplodnione sztuki.tak jak wszystkie co ladniejsze wyhodowane  gupiki- u mnie czasem rodza sie z niespokrewnionych rodzicow malutkie bez pletw-takie kijanki. cena za ladny wyglad to poronienia. deformacje mala odpornosc.w poniedzialek uspilem chora na raka samiczke zmienniaka tzw mickey z 3ma plamkami na ogonku.piekna byla cala rubinowa.ale niestety...mam tylko 4 maluchy od niej.