|
Tytuł: spuchniete glonojady :( Wiadomość wysłana przez: wyjatek Kwiecień 12, 2009, 09:32:39 Witam!
Kilka misiecy temu kupilem stadko glonojadow. Rozwijaly sie dobrze nie bylo z nimi problemow, jednak kilka dni temu zauwazylem ze jeden ma bardzo wydety brzuch, zdechl po jakims czasie, teraz zauwazylem to u kilku innych osobnikow :( dzis rano zdechl kolejny :( nie wiem czym to jest spowodowane. Jakis czas temu padla mi chorujaca samica mieczyka i do tej pory nie moge znalesc jej zwlok, czy to mozliwe zeby clonojady ja zjadly a teraz choruja? Czy mozliwe zeby zjadly ja w calosci i nie pozostal by po niej nawet szkielet? Reszta rybek wyglada i zachowuje sie normalnie... Prosze o pomoc. pozdr. Wyjatek Tytuł: Odp: spuchniete glonojady :( Wiadomość wysłana przez: Didżi Kwiecień 12, 2009, 11:21:05 podaj litraz parametry obsade jakie to `glonojady` <bo takiego czegos jak glonojady nie ma tak na to mowia>
Tytuł: Odp: spuchniete glonojady :( Wiadomość wysłana przez: wyjatek Kwiecień 12, 2009, 12:06:07 200l, 2 skalary, pare kiryskow,mieczyk,welon,guramin, 3 gupiki, 2 zalobniczki,2 bocja wspaniala. A glonojady "kosiarki" nie wiem jakie dokladnie bo male sa.
|