Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Akwarystyczne pogaduszki => Wątek zaczęty przez: Harpia Październik 23, 2004, 14:11:47



Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 23, 2004, 14:11:47
Witam.

Pewnie już niektórzy wiedzą na co sie u mnie zanosi 8)

Czy zna ktos moze forum, grupe itp gdzie można pogadać o rodzimych rybach w domowym akwarium? Szczególnie chodzi mi o słonecznice, strzeble potokowe i piskorze (chociaż moge pomyśleć nad innymi gatunkami, planuje akwarium jedno-dwu gatunkowe)

 :mrgreen:


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Tramal Październik 23, 2004, 14:22:38
no chyba Tu mżna troche o nich pogadać ;) chociaż nie sądzę żeby wielu ludzi miało o tym pojęcie :) Gatunki rodzime są bardzo fajne zwłaszcza piskorzowate (piskorze, kozy) ale i karpiowate jak różanki , słonecznice kiełbie są super. Większość z nich wymaga od akwarysty nieco innych warunków np słonecznica będzie się trzymac tam gdzie będzie działał macny filtr - chodzi o prąd wody. Z kolei piskorza nie będzie miał takich potrzeb , włąściwie to nie potrzebny mu filtr.
Osobiście proponuje obsadę dwugatunkową: różanki i kozy na dnie do tego trochę roślin lecz chyba lepsze były by te bardziej ciepłolubne jak cało roczna forma Rogatka (krajowy zanika na zimę) , moczarka kanadyjska , nurzańce: V. spiralis V. asiatica. To może być naprawde wspoaniałe akwarium z tym że trzeba pamiętać że latem mogą się pojawić problemy z przegrzewaniem no chyba że nie masz ciepło w mieszkaniu kiedy na dworze 30*C ;) (oczywiście kilka dni rybki to zniosą ale na dłuższą metę...)

Kiedyś miałem w akwarum (bez grzałki) Karasie pospolite czy jak kto woli złociste znacznie ładniejsze od srebrzystych (japonek) Akwa było malutkie ale i rybki maluteńkie max 2cm na powiuerzchni rósł żabiściek a wewnątrz rogatek , kiedy rybki urosły i było im za ciasno wróciły do stawu na wolność - ale bardzo miło wspominam tą przyodę :)
Pozdrawiam


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 23, 2004, 14:49:49
Witaj Tramalku ;)

O różankach myślałam, ale małże nie utrzymają sie powyżej 25 stopni, a szkoda rybki trzymać nie widąc ich tarła.

Mam znajomego wędkarza, mógłby mi nałapać słonecznic, moze piskorza (kilka?)
Tak ze 10-20 sztuk słonecznic, musze poczytac (popytać?) o zachowania terytorialne piskorza, szkoda ryby stresować.


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Skaman Październik 23, 2004, 15:18:44
zanim będziesz namawiać wędkarza na łowienie sprawdźcie czy czasem rybka nie jest prawnie chroniona u nas... a jeżeli zakładasz zbiornik większy zastanów się nad troszkę większą rybką a mianowicie krawsnopiórą (jak ją z rosyjska nazwano)... ryba jest bardzo kolorowa jak na nasze warunki... ma krwisto czerwone płetwy a dojrzałe ryby mają odcień złotawy łuski... i co ważniejsze nie będzie aż takiego kłopotu z przegrzaniem... ryby te lubią "wylegiwać" się na słońcu nawet przy bardzo wysokich temperaturach... wielokrotnie to obserwowałem będąc na rybach... inna ciekawa ryba do akwarium to może być stynka.... pachnąca o dziwo nie "rybą" a ogórkiem... ale tu już trzeba uważać na temperaturę.. ryba lubi i przebywa przeważnie w bardzo głębokich jeziorach.... ja miałem w sowim akwarium bardzo "ciekawą" obsadę.... okoń+lin+karaś+szczupak tak to się mniej więcej przedstawiało....słonecznic i ulkejek nie trzymałem z byt długo... jakieś max 5 min po wpuszczeniu już ich nie było.. szczupak ma duży apetyt i szybko rośnie...... nasze rodzime ryby mają nie mniej ciekawe zachowania niż tropikalne więc warto popróbować...
pozdrawiam


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Bea Październik 23, 2004, 15:23:12
To pawiookich już nie będziesz hodować?  :(

P.S. A o rodzimych rybach to chyba najwięcej się dowiesz z dobrej ksiażki wedkarskiej. :lol: Bo chyba zadnych opracowań dla hodowców nie ma...


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 23, 2004, 15:37:46
Skamanie wybralam słonecznice i piskorze bo one nie są chronione (choć coraz mniej ich w naszych Polskich wodach)

Jeszcze obmyśle co i jak.

Beo, Pawic nie będzie, za mały zbiornik, męczą sie w nim :(


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: murena Październik 23, 2004, 19:03:10
Harpia, to bardzo intrygujący pomysł. Akwa z takimi rybami może być naprawdę ciekawe. Trzymam kciuki :)


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Skaman Październik 23, 2004, 20:42:18
chodzi mi o słonecznice, strzeble potokowe i piskorze .......
strzeble są pod ochroną ale jeżeli już zdecydowałaś się na obsadę to będę trzymał kciuki :)


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 23, 2004, 21:19:24
Strzeble tylko wymieniłam w rybach które chciałabym trzymać, one sa piękne i bardzo ciekawe, ale jeszcze popytam, poszukam, niechce trzymać ryb chronionych, nie do tego dąże.

I tak wszystko zaczne od wiosny, teraz już za późno.

No i Pawiczkom musze znaleść nowy dom a to bardzo trudne :(


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: lukas Październik 23, 2004, 23:00:57
Cytat: Harpia
Skamanie wybralam słonecznice i piskorze bo one nie są chronione (choć coraz mniej ich w naszych Polskich wodach)

Według mnie wszystkie piskorzowate w Polsce podlegają ochronie. No chyba że sam piskorz został z tej ochrony ostatnio wyłączony,ale ja o czymś takim nie słyszałem. Sarmik, radze ci jeszcze raz sprawdzić ta informację.

Upsss! Sorki. Nie Sarmik lecz Harpia - jakoś nie mogę sie przyzwyczaic do nowego nicka


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 23, 2004, 23:21:44
Cytuj
[...] Piskorz podobnie jak inne kozowate nie ma znaczenia gospodarczego. Z powodu interesującego zachowania i rzucającego się w oczy ubarwienia bywa trzymany w akwarium


Leksykon przyrody "Ryby słodkowodne" niestety niewiem z którego roku ale najnowszy (dopiero zakupili w bibliotece)


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: mdramski Październik 23, 2004, 23:50:27
Te leksykony przyrody są często do niczego. Sprawdź najlepiej w Polskim Związku Wędkarskim. Niektórych rybek też nie można łapać jeśli np. nie osiągną konkretnego wymiaru. Niektóre chronione są tylko okresami, a niektóre podlegają całkowitej ochronie.


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 24, 2004, 09:19:38
Jasne, że sprawdze ;)
Swego czasu chciałąm wyrobić karte wędkarską, ale co przez co miałam wtedy przejść zniechęciło strasznie :roll:


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: murena Październik 24, 2004, 12:53:46
Informacji o gatunkach chronionych, wymiarach i okresach ochronnych najlepiej chyba zasięgnac u źródła, tj. w Polskim Związku Wędkarskim albo jednym z jego kół. W każdym mieście są przecież takie, a namiary można znaleźć w książce telefonicznej.  Poza tym PZW zarybia przecież rzeki, jeziora, stawy. Myślę, że można od nich dostać narybek. Co roku wpuszczają go do zbiorników tonami, więc kilku rybek chyba nie odmówią. Może lepiej pogadać z kimś z PZW niż odławiać ryby na własną rękę...


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: mdramski Październik 24, 2004, 13:43:32
Cytat: Harpia
Jasne, że sprawdze ;)
Swego czasu chciałąm wyrobić karte wędkarską, ale co przez co miałam wtedy przejść zniechęciło strasznie :roll:


A co miałaś przejść ? Ja po prostu zapłaciłem i miałem. Chyba, że nie możesz patrzeć na cierpienie ryb... Niestety łowienie to przyjemność tylko dla jednej strony.


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: wirek Październik 24, 2004, 14:35:35
Tutaj znajdziesz wykaz chronionych gatunków zwierząt: http://isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html . A konkretnie rozporządzenie ministra środowiska z 28.09.2004 poz. 2237 w dzienniku ustaw. Niestety, sporo tych rybek, które mogłyby zaciekawić akwarystę objęto ochroną. Po wejściu do indeksu, wpisz: ochrona zwierząt


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 24, 2004, 15:09:47
Cytuj
A co miałaś przejść ? Ja po prostu zapłaciłem i miałem. Chyba, że nie możesz patrzeć na cierpienie ryb... Niestety łowienie to przyjemność tylko dla jednej strony.


Podstawa było wykucie regulaminu na blache :roll:
Mam tu okręg wędkarski ale oni kazali jeździć po Katowicach, Oświecimiu, cholera wie po co.
Odpuściłam.
Wole towarzyszyć bratu nad jeziorem, lubie patrzeć jak on łowi, a że da mi do łapki wędke na kilka chwil, co poradze, silniejsze odemnie :oops:


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Skaman Październik 24, 2004, 15:44:54
wędkowanie to nie tylko jak się niektórym ludziom wydaje mordowanie ryb... to przede wszystkim (przynajmniej dla mnie) obcowanie z przyrodą poznawanie zachowań ryb... i emocje związane z możliwością spotkania naprawdę duuużej ryby.... to że ryba poddana jest stresowi podczas holu to fakt ale tez nikt nie każe takiej ryby uśmiercać... a z doświadczenia wiem że nawet ryba która przeżyła dyży stres związany z wyjęciem z wody potrafi się szybko zregenerować i powrócić do normalnego żerowania...


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: mdramski Październik 24, 2004, 18:24:02
Cytat: Harpia

Podstawa było wykucie regulaminu na blache :roll:
Mam tu okręg wędkarski ale oni kazali jeździć po Katowicach, Oświecimiu, cholera wie po co.
Odpuściłam.


To jakiś dziwny związek. U mnie po prostu poszedłem, zapłaciłem i dostałem zezwolenie wraz z kserokopią regulaminu. I wszystko na miejscu. A wracając do ochrony to oprócz ochrony prowadzonej przez właściwe organa państwowe, która zawiera pewne regulacje, wymiary ochronne itd. są też różne lokalne odstępstwa zależne od populacji danego gatunku w regionie (np. w jednym wymiar ochronny dla okonia będzie 15 cm, w innym 17 cm). Ważne też jest pod kogo podlega dany zbiornik, bo np. zezwolenie ze Związku Wędkarskiego nie będzie ważne na zbiornikach prywatnych czy podlegających pod Urząd Morski.


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: matijasz Październik 25, 2004, 12:14:26
Dla stworzenia naszego biotopu można umieścic w akwa butelke po winie, kalosza i paczke po chipsach. Niesety taka smutna prawda jest, że w naszych zbiornikach leży wszystko i to przez takich głupków co śmieci nie mogą wziaść do torby i wyżucić do ksoza tylko śmietnik robią z nayszych polskich wód. To takie zboczenie z tematu :P


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 25, 2004, 12:25:18
Zboczenie z tematu ale niestety prawdziwe :(

Wiecie, aż mnie serce zabolało jak z bratem zajechaliśmy nad J. Jeziorak (k. Iławy) poszliśmy na nasze miejsce a tak pełno butelek, puszek po piwie, w wodzie worki.
Plakać sie chce. Sprzątaliśmy to pół dnia.
 :(


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Tramal Październik 26, 2004, 22:11:02
To fakt nasze wody są zanieczyszczone i zaśmiecone ... niech nikt sie nie waży nazywać siebie wędkarzem jeśli pozostawia nad wodą ślady swiojej obecności! ! ! taka osoba to CHam i $#%#^$#@^ a nie wędkarz - To taka mała konspiracja ;)

Jeśli chodzi o chronione gatunki mam gdzieś najnowszy wypis z ustawy poszukam i dam znać z pierwszej ręki Pozdrawiam


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Bea Październik 27, 2004, 15:51:13
Harpia,Własnie natknęłam się na coś co cię może interesować, (jeśli już tego nie widziałaś).
http://www.republika.pl/pbojdeck/zimnowodne.html


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Harpia Październik 27, 2004, 16:27:42
Baaardzo dziękuje, okropnie ciekawa stronka, nie widziałam jej :D


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Jarecki Październik 27, 2004, 22:45:16
Tak, macie rację z tym śmietniskiem nad wodami.Są tak zawalone tym brzegi że człowiek jakby nieświadomie przyzwyczaja się do nich.Przypomniało mi to małą przygodę ze śmieciami związaną.Otóż pod koniec sierpnia tego roku wybraliśmy się z kolegą na drugą stronę warty koło gorzowa w celu zbadania okolicznych stawków czy gdzie nie będzie jaki full dafni czy innego planktonu dla młodych rybek akwariowych. No i trochę żeśmy się zapędzili wzdłuż wału coraz dalej i dalej..Trafiliśmy na pewne bajorka do których zeszliśmy z siatami na zwiad. W jednym z nich "odkryliśmy" masę drobniusienkiego planktonu typu oczlik i inne nieznajome "planktony". Oczywiście euforia radości z odkrycia po czym łów na skalę masową. Po krótkim czasie kolega został na stanowisku łowiąc żyjątka a ja udałem się na mały zwiad czy aby nie znajdę jeszcze jakiego"Eldorado".Cały starorzecz był otoczony dookoła wysoką trawą a brzegi miał bardzo płaskie, bagniste wychodzące na jakiś metr do zwartej masy trawy i trzcin.W sierpniowym słońcu pięknie wyglądały gęsto rosnące grążele,strzałki i sitowie. Kiedy myślałem że jestem już na drugim końcu zbiornika zauważyłem że "idzie" ono dalej takim jakby metrowym rowem ale do samej wody porośniętym trzciną stąd wcześniej nie zauważyłem.Ale przedemną wysoka trawa.Zacząłem więc przedzierać się przez tą trawę jakbym w jakiej dżungli był czy sawannie patrząc pod nogi czy nie wejdę w jakie bagno.Po około piętnastu metrach zuważyłem prześwit i...Wyszłem na brzeg drugiego bajorka,ale jakiego!! Niech podziwiają ludzie zdjęcia uroczysk z lasów deszczowych ameryki,afryki i azji. Ja w środku europy widziałem to samo lecz piękniejsze bo niespodziewane i to tak niedaleko przecież od miasta i cywilizacji! Wyobrażcie sobie prawie okrągłe bajorko z płaskimi brzegami na dwa metry długości otoczone wysoką trawą i trzciną ,jakby schowane przed ludzmi ze lśniącą wodą, skąpane w słońcu,dokoła liście grążeli,tuż za nimi grązele wychodzące na brzeg o twardszych łodygach i liściach a dalej rosnące na płaskim brzegu typowo jak błotne rośliny z tropików. Między nimi na bagnistym brzegu tu i ówdzie rosną strzałki na metr wysokie i inne jakby znane z książek ale tu piekniejsze bo okazalsze i do tego kwitnące! W krystalicznej wodzie całe połacie zieloniutkich młodych grązeli które wykiełkowały z nasion tej wiosny,miejscami kępy wywłóczników i innych nieznanych mi roślin a wszystko dosłownie tryska czystą zielenią. Małe żabki umykają pod moimi krokami do wody a każda jakby inna.Jakiś zaskroniec czy padalec umykający w gęstą trawę, przedziwne owady pełzające podskakujące i fruwające a czasem plusk jakiejs pewnie wiekszej rybki i nieustanne kółka drobnicy pośrodku stawu.Istne cudo natury...Wracając do domu komentowaliśmy przejęci to cośmy zobaczyli jakby człowiek podświadomie był spragniony takiego widoku i tylko jedno jedyne nie dawało mi spokoju i nie wiedziałem co kurde!! I doznałem olśnienia które mnie zaskoczyło nie mniej jak to co widziałem.ŻADNEGO ŚMIECIA!! Nic, dosłownie nic co by było wytworem cywilizacji tam nie istniało!! Nawet widełek wędkarskich nawet śladów butów.Tymczasem, zbliżaliśmy się do miasta a wokół okolicznych stawów siedzieli gdzie niegdzie wędkarze wśród malowniczych reklamówek,puszek,butelek i paczek po papierosach.Tu już czuliśmy się swojsko...POZDRAWIAM WSZYSTKICH!


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: mdramski Październik 27, 2004, 22:49:05
Jarecki - polecam Ci krajobraz delty Świny w Wolińskim Parku Narodowym. Klimaty bardzo podobne, bajorka, kanały itd. Trzcina wysoka nawet na dwa metry, stada żurawii, czaple. Tego nie można opisać, to trzeba zobaczyć.


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Jarecki Październik 27, 2004, 22:59:50
O tóż to! zobaczyć póki jeszcze jest...


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: mdramski Październik 27, 2004, 23:05:20
Cytat: Jarecki
O tóż to! zobaczyć póki jeszcze jest...


To akurat będzie. Pochodzę z tamtych stron. Naprawdę to chronią. Znajomy się o tym przekonał jak się niechcący zapuścił na ryby na takie chronione jeziorko. Kosztowało go to tylko 5000 zł i cały sprzęt...


Tytuł: Rodzime ryby w akwarium.
Wiadomość wysłana przez: Jarecki Październik 27, 2004, 23:24:27
:lol: