|
Tytuł: moje początki z krewetkami.. i pytania Wiadomość wysłana przez: lwica79 Marzec 19, 2009, 00:30:38 Dzisiaj otrzymałam zakupione niedawno kilkanaście krewetek babaulti oraz 4 wielkie amano..i chyba ze dwie małe..tak dokładnie to nie wiem.
Wpuściłam je do zbiornika. Amanki schowały się za filtr a babaulti wpuściłam do jaskini, którą zabezpieczyłam przed papuzimi (ale wyjść krewecie same spokojnie mogą). I teraz się zastanawiam.. 1. czy możliwe żeby kosiarki zjadły mi malutkie krewetki? Bo jakoś strasznie się podkręciły ich widokiem i trochę wkoło nich krążyły. 2. jak oddychają krewetki? Powietrzem pobieranym z atmosfery czy z wody? Myślałam, że z wody, ale jedna amanka już wybrała się na spacer i doszła przez cały pokój aż do drzwi wyjściowych zanim ją spostrzegłam i chyba nic jej nie jest. 3. czy amano nie zjadają babaulti? Tytuł: Odp: moje początki z krewetkami.. i pytania Wiadomość wysłana przez: marcinl Marzec 19, 2009, 07:30:48 1 a duże są te kosiarki? wiem, że bocje wszystkie poza najmniejszą odmianą wciagną krewetki
2 tak samo jak większość ryb tlenem z wody, aczkolwiek potrafią tez pewnie oddychać atmosferycznym skoro wychodzą i żyją - umrą jak wyschną 3 nie, mam od początku 4 amanki jakiś czas temu rozmnożyły się redki i baubaulti, amanki nie są zainteresowane innymi krewetkami na bananie nawet nie przeszkadzają im redki włażące "na barana", małe krewetki mogą zjeść inni mieszkańcy Twojego zbiornika, ale krewetki sa bardzo szybkie - jeśli maja dużo kryjówek, mchów i gęstą roślinność większość przetrwa Tytuł: Odp: moje początki z krewetkami.. i pytania Wiadomość wysłana przez: dolly Marzec 19, 2009, 09:06:02 1 skoro skalary wcinają krewetki to kosiarki też potrafią
2 zabezpiecz akwarium bo krewcie czasem lubią uciekać (oddychają tlenem z wody) 3 mogą je ganiać jeśli znajdą jakiś pyszny kąsek ale krzywdy nie zrobią Tytuł: Odp: moje początki z krewetkami.. i pytania Wiadomość wysłana przez: lwica79 Marzec 19, 2009, 13:06:01 Kryjówki krewecie mają, nie za dużo, ale porządne. Jeśli dodatkowo piszecie że krewecie są szybkie, to papuzie im raczej nic nie zrobią .Jednak o te kosiarki trochę się martwię. Mają po około 5cm, ale wcisną się niemal wszędzie. Chociaż główną kryjówkę krewetek starałam się tak zabezpieczyć żeby i kosiarki tam dostępu nie miały..no ale nie wiadomo.
Tytuł: Odp: moje początki z krewetkami.. i pytania Wiadomość wysłana przez: andrzejkowac Marzec 19, 2009, 15:58:26 Tak zrobiłaś kryjówki specjalnie dla krewetek tylko czy one wiedzą że mają się tam chować a nie wałęsać się samopas po akwa ? .Młode krewecie pewnie się schowały i wyjdą za jakiś czas .
Tytuł: Odp: moje początki z krewetkami.. i pytania Wiadomość wysłana przez: lwica79 Marzec 19, 2009, 19:35:26 Babaulti do głównej kryjówki od razu wpuściłam..i tam siedziały..a dziś to nie wiem, bo nie widziałam ich..za to kiryski podpływały i z ciekawością się przyglądały nie wchodząc do tej jaskini (a zwykle to tam często myszkowały) więc chyba krewecie nadal tam są. Niestety wystarczyła jedna nocka i straciłam 4 amano a były 4-5cm wielkości :( .Wszystkie wyszły z akwarium (nie mam pokrywy a nie sądziłam że one nie będą chciały u mnie mieszkać) . Znalazłam pozasuszane, martwe w różnych kierunkach od akwa :( .Nie jestem pewna,ale jedna amano może być z babaulti..ale to się okaże. Amanek więcej nie kupię..trochę przerażające te wielkoludy..
|