|
Tytuł: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Piterix Marzec 14, 2009, 15:04:19 Moje ryby w jednym z akwariów dostały jakichś dziwnych białych cieniuktkich niteczek, mają mniej niż milimetr... chyba mniej niż pół milimetra. Są przyczepione do skóry ryby i "falują" w wodzie. Co to może być ??
W zeszłym tygodniu leczyłem ospę w innym akwarium... - musiałem to świństwo przynieść albo z mrożonym pokarmem, albo z roślinami. Te przecinki poprzyczepiane są do całej ryby - tzn. nie wybierają jakiegoś konkretnego miejsca - tylko są wszędzie (na płetwach, ciele, oczach) - nie przypominaja ospy - bardzo trudno je dostrzec - zdjęcia nie da się zrobić. Nie rosną gęsto - tzn. jedna ryba ma co 0,5 cm takiego mikro przecinka, inna co 0,1 cm ma taki przecinek, jeszcze inna ma tylko u góry kilka przecinków... Ryby apetyt mają - ale są niespokojne, i składają płetwy. Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: ala Marzec 14, 2009, 15:47:09 Sprawdź objawy nicieni i wiciowce :)
Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Piterix Marzec 14, 2009, 17:57:24 To mogłyby być nicienie, mogłyby być wiciowce, mogłyby być przywry, mołogłoby to być też coś bakteryjnego, a nawet grzyby lub pleśnie... znam większość chorób ryb (z teorji - dużo czytałem) ale żadna nie pasuje mi do tych cieniutkich niteczek na czarnych molinezjach na mieczykach też są (ale nigdy ich bym nie zobaczył - gdybym nie zobaczył wcześniej na czarnej molinezji...
Nie mam pojęcia co to może być... chyba podam ichtiosan... albo nic... Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: lwica79 Marzec 15, 2009, 18:21:40 http://4.bp.blogspot.com/_OUMzbiVKkYE/RzJyTt5N1xI/AAAAAAAAARA/cVdzskwmnUQ/s1600-h/200x160_anchor%20worm%20on%20fish.jpg
to nie takie przecinki? -lernaea Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Piterix Marzec 15, 2009, 19:53:04 nie, te niteczki które są na moich rybach są dużo mniejsze i proste (bez żadnych rozwidleń) mają średnicę ziarenka mąki... ciężko porównać do czegoś... są malusieńkie... jak pył... jak się patrzy z góry ale jak spojrzę pod kątem to widzę, że są to pionwe pałeczki...
podałem ichtiosan. Zachowanie ryb - składane płetw, stanie w miejscu i sile ruszanie płetwami (jakby pływały zygzakiem w miejscu), są niespokojne. Jedna molinezja ma jasną końcówkę ogona - chyba śluz... narybek - żyje, nie zauważyłem czy ma te kreseczki. Ichtiosan nic nie pomógł - niteczek jest coraz więcej, ryby zaczynają mocniej wariować (bardzo nerwowe ruchy w miejscu). Tam gdzie przecinków zrobiło się więcej tworzy się biały nalot (nie wiem czy z powodu śluzu czy z powodu ilości niteczek). Moje typy: Costia - nie bo "Pasożyt jest na tyle mały, iż jego obserwacja możliwa jest tylko pod mikroskopem" - a ja to coś widzę, Ichtiofirioza - rybia ospa - nie bo to nie plamki, czy krosty - tylko maleńkie przecinki o średnicy mniejszej niż 1mm. Martwica płetw - nie, choroba dotyczy całego ciała, oczu, pyska, płetw, brzucha, przecinki są wszędzie (ostatnio coraz więcej faktycznie na końcach płetw) OOdinoza - u moich ryb pył - owszem, tylko podłużny... i wcale nie złotawy a biały po prostu... szarawy może... Posocznica - nie bo ryby nie mają obrzęków, deformacjni, wrzodów, wytrzeszczu itd.. Pleśniawka - bardzo możliwe - ale nie bo to co rośnie na moich rybach jest bardzo krótkie i nie przypomina waty... jest tak małe że na zdjęciu czarnej molinezji zobaczylibyście czarną molinezję... Flexibakterioza - tak samo możliwe jak pleśniawka - ale kępek nie było i dopiero się tworzą... brak tych objawów: Białe kępki wokół pyska odpadające łuski, przekrwione plamy w miejscach zapalnych. Ichtiobodoza - nie bo: "najczęściej występuje pomiędzy promieniami płetw i w skrzelach" - a u moich ryb to coś występuje wszędzie, Mykobakterioza - nie - żaden z objawów nie występuje, Lernaea - zdecydowanie nie - to co ja mam to jakiś meszek a nie ogromne robale. Puchlina wodna - nie, brak objawów - chociaż molinezje i mieczyki są dość grube (samice, ciągle mam młode więc to chyba normalne) mikrosporidioza - nie, ale zależy co to jest to - "Białe odbarwienia na ciele" - bo jeśli to by mogły być te kreseczki kóre mam - to tak... Bloat - nie, ale czasem moje ryby mają białe ciągnące się odchody, Chilodonella/Tetrahymena/Trichodina/Brooklunella - nie - bo te pasożyty nie wyglądaja tak jak to co mają moje ryby..."białawe zgrubienia śluzówki; małe blade miejsca na skórze (większe niż w przypadku ospy rybiej)" - a moje są mniejsze niż przy ospie, Infekcja mieszana - może, ale mało prawdopodobne... Lymphocystis - nie moje ryby nie mają twardych kolistych torbieli - tylko cienkie kreseczki (jak gałęzatka - tylko jeszcze cieńsze i mniejsze) Infekcja bakteryjna - "białe miejsca pod skórą" - nie, ja mam białe kreseczki na skórze... Przywry Gyrodactylidea - to obstawia moja żona - ale... te moje kreseczki nie mają 3mm max 1mm i jest ich miliony na każdej rybie (przywr też tyle jest?) Bakteryjna infekcja skóry / wewnętrzna infekcja bakteryjna - to obstawiam ja - " Ryby wiszą kołysząc się przy powierzchni ze złożonymi płetwami lub ukrywają się. Brak innych zewnętrznych objawów. Aby upewnić się co do choroby należy przebadać wymaz skóry." - tylko że u mnie są objwy zewnętrzene... pomocy... Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Piterix Marzec 16, 2009, 14:40:09 Książeczkę sery znam już prawie na pamięć - i żadna z tych chorób nie pasuje... przycztałem dużo o różnych chorobach w necie... ale nic nie pasuje - tylko że - to nie znaczy że moje ryby nie mają czegoś z tych znanych chorób - tylko ja mogę tego nie rozpoznać bo doświadczalnie z prawdziwych chorób przeżyłem tylko tą rybią ospę (niecały tydzień temu) wcześniej na początku zabawy akwarystyką drobne problemy ziwązane z parametrami wody... a teraz w drugim zbiorniku to coś. Skąd ja te paskudztwa przyniosłem ??? (karmię mrożonkami, ostatnio kupowałem trochę roślin..., podmieniałem częściej wodę...)
Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Marzec 16, 2009, 15:15:48 To mogłyby być nicienie, mogłyby być wiciowce, mogłyby być przywry, mołogłoby to być też coś bakteryjnego, a nawet grzyby lub pleśnie... znam większość chorób ryb (z teorji - dużo czytałem) ale żadna nie pasuje mi do tych cieniutkich niteczek na czarnych molinezjach na mieczykach też są (ale nigdy ich bym nie zobaczył - gdybym nie zobaczył wcześniej na czarnej molinezji... Nie mam pojęcia co to może być... chyba podam ichtiosan... albo nic... Bakteryjne i takie regularne? nie wierzę. Grzyby/pleśnie też nie, bo grzyby robią skupiska wokół miesca zakażenia. Chyba, żebyś czyścił rybę szczotką do metalu... Ja obstawiam jakieś żyjątka. Może to jest jakiś gatunek pijawki? Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Piterix Marzec 16, 2009, 17:10:35 To na co mam je leczyć ? Pijawki - nagle kilka milionów pijawek na wszystkich rybach... a po 2 dniach 5 razy więcej... i takie małe...
Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Marzec 16, 2009, 20:25:07 nagle kilka milionów pijawek na wszystkich rybach tego nie napisałeś, trudno wyobrazić sobie skalę zjawiska Zobacz to: (ze strony http://www.herkules.superhost.pl/choroby.html) "Pasożyty długości 1 mm przyczepione na skórze i oczach ryb. Chwiejne ruchy ryb. Ryby są niespokojne, podpływają pod powierzchnię i z trudnością oddychają, chwytając powietrze. Rozchylenie pokryw skrzelowych Mętnienie powierzchni oka Robaki pasożytnicze (na ich atak są szczególnie narażone ryby karpiowate) Chore ryby odłowić i zastosować krótkotrwałą kąpiel w: soli (10-15g na litr wody w czasie 10 minut) lub formalinie (40% 2-4ml na 10 litrów wody przez 30-45 minut) lub nadmanganianie potasu (1g na 100 litrów wody przez 30-35 minut albo 1g na 10 litrów wody przez 5-10 minut), lub w 10% occie (1ml na 20 litrów wody w czasie 20 sekund). Po zabiegu ryby przenosi się do innego zbiornika. Zbiornik pierwotny odkaża się roztworem soli, riwanolu, wody utlenionej lub chloraminy - po 1g na 100 litrów wody." Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Piterix Marzec 16, 2009, 22:31:47 Dzięki za linka - myślę o tych robakach pasożytniczych - ale czy one nie są za duże... (czy te moje nie są mniejsze) tak się zastanawiam. Ale mógłbym użyć soli - molinezjom napewno nie zaszkodzi.
I patrzcie co znalazłem: http://www.jbl.de/onlinehospitaluk/perpicture/index.php?Step=2&GalleryId=2 moje ryby mają najprawdopodobniej Gyrodactylus hura, jutro zaczynam leczenie... DZIĘKI. Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Marzec 17, 2009, 00:19:57 Niezły link. Nie poleca się oglądać przed posiłkiem. ;D
Jesteś sokole oko, skoro zobaczyłeś pasożyty, bardzo drobne są i wyglądają razem jak pleśń. Tytuł: Odp: Białe niteczki (przecinki) na skórze ryb co to ?? Wiadomość wysłana przez: Piterix Marzec 17, 2009, 09:59:15 No właśnie tak one wyglądają jak pojedyncze bardzo krótkie niteczki pleśni... tylko na idealnie czarnych moliezjach można je dostrzec, albo idealnie czerwonym mieczyku (na mieczyku i tak raczej słabo widać).
Ale 100% pewności nie mam, że to Gyrodactylus - napewno nie są to żadne orzęski - bo dzisiaj byłoby już lepiej po ichtiosanie... a jest coraz gorzej. Może to być jeszcze infekcja bakteryjna... Jak uda mi się kupić Capifos Zoolka - to dzisiaj rozpocznę leczenie. Edit: Kupiłem wczoraj Capifos i podałem wieczorem pierwszą dawkę. W sklepie był jeszcze Capitox-s który podobno też działa podobnie ale ma inny środek aktywny, który jest łagodniejszy i nie zabija ryb przydennych... mając w tym akwarium tylko jednego małego zbrojnika zdecydowałem się jednak na ten silniejszy Capifos. Na opakowaniu pisze że środek (i jeden i drugi) nie jest szkodliwy ani dla roślin, ani dla bakterji ale już w samej ulotce jest napisane, żeby odłączyć filtracje biologiczną - ja zdecydowałem się nie odłączać (z wielu powodów - mam stary filtr i po odłączeniu zajmuje mi dużo czasu jego poniwne uruchomienie (brzeczy, przecieka itp), nie mam za bardzo co zrobić z tym filtrem (gdzie podłączyć) bo mój 3 letni syn zaraz by się dobrał do wody, wyjęcie go z akwarium i szafki też nie jest takie proste... - więc nie odłączałem (czytałem na innych forach że Capifos faktycznie nie zabija bakterji z filtra... ale filtr może trochę wyczyścić wodę z leku i zmniejszyć stężenie... z drugiej strony mam duuużo narybku - który dobrze żeby odrazu nie padł - bo to pokarm dla węgorków które z nimi mieszkają) Jednym słowem dałem 2 kapsułki na akwarium 112l i zobaczymy. EDIT2: Po 24 godzinach od podania leków - niteczki zidentyfikowane jako płazińce niemal wszystkie zniknęły. Większość ryb ma się normalnie, kilka ryb jest nadal niespokojnych... wszytskie ryby są trochę nieśmiałe... ale chętnie jedzą i mają apetyt. Zobaczymy co dalej... EDIT3: Po 3 dniach od podania leku - nietczki zniknęły z ryb, ryby przestały się dziwnie zachowywać, narybek żyje i ma się dobrze, jeden mały zbrojnik kóry żył w akwarium nadal żyje, nie widać (przynajmniej narazie) skutków ubocznych leku. Zastanawiam się czy przy drugiej dawce leku nie dodać trochę do pokarmu... (wybiłoby to też ewentualne nicienie przy okazji). EDIT4: Wczoraj wieczorem po 5 dobach od rozpoczęcia leczenia podałem drugą dawkę leku w wielkości 50% pierwszej dawki, ale chyba powinienem ją podać wcześniej - bo część ryb miała już na nowo te płazińce - nie dużo... i tylko na 3 molinezjach je widziałem... no ale są znowu a po 3-4 dniach nie było. Ryby narazie maja się dobrze, narybek i zbrojnik też - narazie bez strat, CDN. EDIT 5: 7 maja 2009 - minęło sporo czasu - Po podaniu drugiej dawki leku i podmianach wody (wszystko zgodnie z instrukcją na leku) ryby są zdrowe do dzisiaj, od tamtego czasu wodę podmieniłem jeszcze 1 raz. 2 molinezje od czasu choroby są osowiałe reszta OK, wszystkie mieczyki OK, rosną coraz większe i mnożą się na potęgę... bojowniki OK. Molinezje mnożą się jakby mniej (mniej narybku dorasta) - ale mam 2 piskorki (żeby ograniczyć populację tych rybek - bo wyławianie ich potem w roślinnym baniak jest bardzo trudne). |