Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Choroby => Wątek zaczęty przez: Jaggerowie Luty 13, 2009, 00:56:54



Tytuł: czy mam się martwić? Skalary
Wiadomość wysłana przez: Jaggerowie Luty 13, 2009, 00:56:54
Witam.

Jestem nowy na tym forum i przyznam od razu, że zarejestrowałem się by zapytać co dolega moim skalarom i czy w ogóle dolega.

Założyłem akwarium, wpuściłem do niego rybeńki, 3 skalary na początek. Po tygodniu dokupiłem zbrojnika, później, po mniej więcej kolejnym tygodniu wpuściłem 13 gupików (od kolegi dostałem, ma je od ponad ośmiu lat, te same bez żadnych zmian w składzie, mnożące się i powielające w "tym samym klanie"). Po kolejnym tygodniu wpuściłem 3 sumiki szkliste.

Temperatura cały czas 27 stopni, wodę podmieniam raz na dwa tygodnie 1/3. Przy filtrze czyszczę tylko gąbkę raz w tygodniu.

Wszystko było dobrze przez 3 miesiące, dopóki dwa skalary nie dobrały się w parę. Zaczęły tak terroryzować tego trzeciego, że zlitowałem się nad nim i poszedłem go oddać do zoologicznego. Zabrałem też ze sobą 6 gupików, bo zbyt wiele rybek było. Zamieniłem te rybki na dwa "świeże genetycznie" gupiki.

Po jakimś tygodniu, wszystkie "stare" gupiki padły. Niemal jednocześnie.

Zakładam, że posiadały jakoweś bakterie, na które nie miały odpowiedzi "stare" gupiki od ośmiu lat rozmnażane tylko między sobą.

I teraz po kolejnym tygodniu, zaobserwowałem dziwne zachowanie skalarów. Jeden z nich zaczął miewać dziwne drgawki, oraz nierównomierne (okresowo) otwieranie "dzióbka". Po jakimś czasie, raczej jeden dwa dni, zauważyłem, że ten skalara dziwnie nachyla się pozwalając drugiemu skalarowi się delikatnie skubać po całym ciele. Jak tylko ten drugi przestaje, to wszystko wraca do normy. Nie wiem... to zaloty?

A dziś, po kolejnych dwóch dniach, ten drugi skalar również zaczął miewać te drgawki. Nie są to jakieś długie okresy, jakieś 1-2 sekundowe sekwencje dziwnych wygięć ciała.

Czytałem już wszystko niemal, co mogłem znaleźć w internecie. I powiem tak - żadnych inynych objawów nie zauważyłem. Żrą łapczywie, reagują na moją obecność, kał w normie, kolor równie piękny, aktywność jak zawsze.

Sumiki zachowują się jak zawsze, te dwa nowe gupiki żyją również dobrze, Zbrojnik takoż samo miewa się dobrze i zjada wszystko w zasięgu wzroku... ("kupkuje przy tym niemiłosiernie, ale od zawsze tak ma... :)  )

Czy mam się martwić?

Pozdrawiam wszystkich
Bartek


Tytuł: Odp: czy mam się martwić? Skalary
Wiadomość wysłana przez: mdramski Luty 13, 2009, 02:12:37
A pamiętałeś o kwarantannie nowych ryb ?


Tytuł: Odp: czy mam się martwić? Skalary
Wiadomość wysłana przez: Jaggerowie Luty 13, 2009, 03:07:22
Nie robiłem im. Ale one żyją sobie, te dwa gupiki. I czas kwarantanny, nic by nie zmienił... Bo ile trzymać ryby w kwarantannie?


Tytuł: Odp: czy mam się martwić? Skalary
Wiadomość wysłana przez: Drago Luty 13, 2009, 06:39:37
Ryby na kwarantannie powinno się trzymać minimum 30 dni,ale lepiej dłużej bo wylęganie np. groźnej choroby jaką jest  Ichtiofonoza trwa około 6 tygodni.Okazy pochodzące z naturalnego środowiska powinno się izolować 3 miesiące.


Tytuł: Odp: czy mam się martwić? Skalary
Wiadomość wysłana przez: mario27-28 Luty 13, 2009, 11:42:28
Z tego co opisałeś wynika że rybki są raczej zdrowe,chociaż ja u swoich skalarów nie zauważyłem objawów "drgawek",nawet podczas podchodzenia do tarła.
Czy to napewno jest para,miały już tarło i złożyły ikrę?Może ustalają hierarchię między sobą w ten sposób?
Piszesz że inne rybki zachowują się normalnie,więc to raczej nie jakaś choroba,bo by się już rozniosła,pewnie najprędzej na sumiki szkiste.


Tytuł: Odp: czy mam się martwić? Skalary
Wiadomość wysłana przez: Jaggerowie Luty 13, 2009, 16:20:03


A może być tak, że skalary "oswajają" się jakowoś z tą mniej znaną bakterią przywleczoną przez nowe gupiki? Jest jasne, że starsze gupiki hodowane przez kolegę w dość nieciekawych warunkach, a jednal na gupiki starczających pozwoliły im się utrzymać osiem lat. Ale wiadomo, mnożące się ciągle między sobą, bez dostarczania nowych "genów" ma zły wpływ potem na zetknięcie się z innymi, często spotykanymi bakteriami....

pozdrawiam
Bartek