Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Choroby => Wątek zaczęty przez: BeStol Sierpień 15, 2008, 16:33:46



Tytuł: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie? Leczone rybki padły
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 15, 2008, 16:33:46
U jednej z moich żałobniczek zauważyłam dzisiaj białe odchody. Poza tym rybka wygląda normalnie. Jestem o tyle zaniepokojona, że rybka ta (wraz z trzeba innymi załobniczkami) została przeniesiona do mojego aktualnego akwarium, ze zbiornika, w którym leczyłam skalary chore na nicienie/wiciowce (w nowym akwarium rybka przebywa od miesiąca). Czy to możliwe, że żałobniczka choruje na pasożyty przewodu pokarmowego, które ujawniły się teraz (zatem wcześniejsze leczenie było nieskuteczne?)  Nie wiem, jakie odchody mają pozostałe żałobniczki, kilka z nich wydala "zdrowo".
Niektóre z żałobniczek mają napęczniałe brzuszki (zauważyłam takich 4). Czym może być to podyktowane?
Żadna z żałobniczek nie "zbladła", wszystkie są ładnie ubarwione na czarno.
Wszystkie żałobniczki mają dobry apetyt.
Posiadam zbiornik 60l z pokrywą, oświetleniem, mam dodatkową grzałkę i filtr. Czy powinnam przygotować szpital dla tej żałobniczki? /czy może powinnam do niego przenieść wszystkie żałobniczki (mam ich 10) i rozpocząć leczenie? Czy jeszcze pozostawić rybki w ogólnym zbiorniku i obserwować?

Dodam, że w tygodniu wzbogaciłam posiłki rybek o nowe pokarmy, czy zmiana "diety" może być powodem białych odchodów i "pękatych brzuszków"?


Tytuł: Odp: Żałobniczki, czy to mogą być psaożyty układu pokarmowego?
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 15, 2008, 20:51:41
Dodam, że w tygodniu wzbogaciłam posiłki rybek o nowe pokarmy, czy zmiana "diety" może być powodem białych odchodów i "pękatych brzuszków"?
Może. Napisz jakie pokarmy dałaś i w jakich ilościach.


Tytuł: Odp: Żałobniczki, czy to mogą być psaożyty układu pokarmowego?
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 15, 2008, 21:41:40
We wtorek dodałam Krill Flake Tropicala (zakupiony specjalnie dla żałobniczek)
dodałam również: Vipachips sera (dla bocji iinnych rybek dennych)
dodałam również microgran sera dla neonków
Pokarmy te dołączyłam do wcześniej podawanych (myślę,  z racji zakupu nowych rybek mogłam przesadzić z ilością podanego pokarmu).
Co dziwne żałobniczka o której pisałam wcześniej, parę godzin później wydaliła normalne odchody
Z żałobniczkami nie ma już problemu, to był przedwczesny alarm.

Padły mi trzy rhodostomusy (2 dni temu kupiłam ich 20). Dokładnie wiedziałam, która rybka padnie. Wyraźnie odstawała od grupy, nie mogła nadążyć za ławicą lub w ogóle ją gubiła, jedna z nich miała białą "rankę" na boku. ///teraz kojarzę, że oglądając rybki w sklepie zauważyłam u jednego rhodostomusa w sklepowym akwarium brak pyszczka. Potem tak byłam zaaferowana zakupami rybek, że o tym zapomniałam. Przypomniałam sobie o tym w domu i dokładnie obejrzałam rybki w worku, rhodostomusa bez pyszczka nie było. Teraz widzę dwie kolejne rybki wyraźnie odstające od grupy. Wydaje mi się, że jedna ma coś na pyszczku, ale nie jestem pewna.Druga ma biały ogon (nie płetwę) i to nie jest nalot, tylko jakieś  przebarwienie (jedna z padniętych rybek też miała przebarwienie na skórze).  Nie wiem, co się dzieje i nie wiem co robić.

Wydaje mi się, że rhodostomusy mają pleśniawkę. Absolutnie nie jestem tego pewna, ale ich objawy chyba na to wskazują- zauwazyłam u wielu białawe pyszczki i kieruję się również wyglądam rybki bez pyszczka w akwarium sklepowym, z którego dostałam rybki.
Nie wiem, czy robię dobrze, ale nie mogę chyba czekać na rady, boję się, że zarażą mi się inne rybki.
Proszę jednak, by osoba, która przeczyta poniższą informację oceniła, czy nie popełniłam błędu:
- odlewam wodę z 375 litrów do szpitala 60 litrów
- dodaję jedną roślinkę - bez podłoża
- nastawiam w szpitalu temperaturę na 28 stopni
- dodają brzęczyki
- przenoszę wszystkie rhodostomusy
- dodaję baktopuru sera według instrukcji
- obserwuję rybki
Już teraz zabieram si,ę do roboty, ale proszę, powiedzcie, czynie popełniłam jakiegoś błędu, bym mogła skorygować to co robię


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy padają od dnia zakupu. pomocy
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 16, 2008, 17:14:41
Przepraszam bardzo, wiem, że piszę posta pod postem, ale szczerze potrzebuję pomocy.
Od paru godzin staram się przenieść rhodostomusy do szpitala, na 16 które zostały żywe wyłowiłam 2. W akwarium mam bagno, ponieważ wyjęłam z niego wszystko - roślinki, korzenie, myślałam że tak łatwiej odłowię rybki, ale nie daję rady. Teraz jestem na 99% pewna, że to pleśniawka. Nie chcę już męczyć innych ryb biegając z siatką. Czy powinnam dać sobie spokój i wprowadzić lek do akwarium ogólnego? W ogóle co mam robić? Pomóżcie proszę!

Czy ktoś już teraz może pomóc mi na gg? proszę, pomocy


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy padają od dnia zakupu. pomocy
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 16, 2008, 18:22:20
Tak, zrób im kąpiel w ogólnym w baktopur czy akryflawinie wg. instrukcji. Pleśniawka to nic strasznego, nie jest zaraźliwa, łatwa do wyleczenia. Co do żałobniczek to na razie ciężko coś powiedzieć, z upływem czasu się wszystko wyjaśni.


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy padają od dnia zakupu. pomocy
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 16, 2008, 20:22:57
Dopieroco doprowadziłam akwarium do tako-jakiego porządku. Zrobię, jak radzisz, dodam bactopur do ogólnego, nie mam innego wyjścia.
Biję się tylko tego, że pomyliłam się w diagnozie. Kolejne dwa rhodostomusy mają białe ogonki, ale to nie nalot, ta biel wychodzi jakby ze środka. Wyglądają jak sparaliżowane. Nie ma już 6 rybek. inne gatunki czują się dobrze


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy padają od dnia zakupu. pomocy
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 16, 2008, 21:01:52
Biję się tylko tego, że pomyliłam się w diagnozie. Kolejne dwa rhodostomusy mają białe ogonki, ale to nie nalot, ta biel wychodzi jakby ze środka. Wyglądają jak sparaliżowane.

Poczytaj o mikrosporidiozie (chorobie neonowej):
http://www.akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=2407

http://www.moje-rybki.webpark.pl/Artykuly/choroba_neonowa.html#


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy padają od dnia zakupu. pomocy
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 16, 2008, 21:27:09
Toxic, przede wszystkim raz jeszcze dziękuję Ci za wszelkie rady, wsparcie iw leczeniu rybek oraz pomoc w tworzeniu aranżacji akwarium. U swoich rhodostomusów (już martwych) zauważyłam: "Plamiste rozjaśnienia na skórze" - według http://www.akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=2407.
Jednak moje rybki "(nie) pływają głową w dół, a ich kręgosłup (nie) wykrzywia się. (Nie mają) postrzępione płetwy, (nie) są wychudzone (...)" Jednak trudno mi to określić, ponieważ padają bardzo szybko po zauważeniu u nich  niepokojących sygnałów.
Niestety nadal bardzo trudno mi rozpoznać chorobę u moich podopiecznych :(
Rhodostomusy  padają jedna po drugiej, zaczyna się od jasnego pyszczka, ale to chyba jednak nie jest pleśniawka. Jak pisałam wcześniej, nie jestem w stanie ich odłowić. Aktualnie stoję pomiędzy trzema chorobami:
1) fleksibakteriozą
za:
- gwałtowny pomór rybek
- białe plamy na ciele rybki
przeciw:
- brak białych kępek wokół pyska (u mnie rybki dostają jakby białych pyszczków, ale to nie wygląda jak wata)
2)  MIKROSPORIDIOZA (choroba neonowa)
za:
- gwałtowny pomór rybek
- Plamiste rozjaśnienia na skórze
przeciw:
- w opisie choroby nie znalazłam informacji o jaśniejących pyszczkach - a u moich rybek to bardzo charakterystyczne
- rybki nie mają postrzępionych płetw, nie są wychudzone (nie zdążą być bo padają prawie od razu od zauważenia oznak chorobowych.
3) pleśniawka - bo może te białe pyszczki są rzeczywiście watowatym nalotem a u mnie wzrok szwankuje  ::)
Jeszcze nie dodałam bactopuru do ogólnego,  z prostej przyczyny, resztkę wykorzystałam w akwarium szpitalnym, które i tak stoi puste.
Co mam robić? Na co chorują moje rybki? Czy to niebezpieczne dla pozostałej obsady?



Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy padają od dnia zakupu. pomocy
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 17, 2008, 12:40:37
3) pleśniawka - bo może te białe pyszczki są rzeczywiście watowatym nalotem a u mnie wzrok szwankuje  ::)
Pleśniawka to mniej groźna choroba - nie powodowałaby takich szybkich i nagłych zgonów.
Po opisie uważam, że to chyba to jest fleksibakterioza, znam ją tylko z teorii więc zbyt wiele nie mogę doradzić w linku, który podałem wczesniej są podane sposoby leczenia.


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 17, 2008, 12:47:03
Cały problem polega na tym, że nie mogę rybek odłowić (nie zrobiłam tego nawet po wyjęciu roślinek). Czy istnieje jakiś sposób na wyłowienie małych ławic z dużego akwarium? Wiem, że to głupie pytanie, pewnie każdy powie - siatka. udaje mi się odłowić jedynie bardziej chore rybki, które są wolniejsze, ale takie złowiłam jedynie 3. Bardzo się boję o resztę obsady. Czytałam już o leczeniu fleksibakteriozy, ale nie wyobrażam sobie leczyć rybek w ogólnym akwarium. Cóż, za chwilę biorę się do roboty i znowu postaram się wyłowić rybki, może tym razem się uda, choć wątpię.


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 17, 2008, 12:55:23
Można jedna mniejszą siatką zaganiać ryby do większej lub w nocy zapalić swiatło i chwytać je gdy są ospałe i tak w paru turach starać się to wykonać. Jeżeli masz tylko jedna siatkę to za dnia możesz ganiać za wypatrzoną rybką aż sie zmęczy, wtedy jest już dużo łatwiej :)


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: Misquamacus Sierpień 17, 2008, 18:08:22
Jejq .... Beatka, znowu jakieś paskudztwo ?
Może jakiś sklep lewy ?
ciągle masz zmartwienia z tymi rybkami ....
Jeśli chodzi o wyławianie to nie wyrywaj roślin ! (roślinom to bardzo szkodzi)
kup lub poproś męża żeby skonstruował jak największą siatkę, najlepiej taką ze 2-3 cm węższą niż szerokość akwarium i powoli suń np. od prawej do lewej i małą siatką zaganiaj ryby ...


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 17, 2008, 19:58:11
Rybki w szpitalu. tzn 12 ocalałych rybek (z 20). Mają kąpiel w sera bactopur (wlany do szpitala już wczoraj). Namęczyliśmy się, ale daliśmy radę je przenieść :)

Przy okazji w ogólnym jednemu neonkowi oczy wyszły na wierzch, siedzi w jednym miejscu w kącie. Czy jego też powinnam odłowić?

Mam nadzieję, że rybki w ogólnym będą zdrowe.

Co do Rhodostomusów, to nie wiem, jaką zapewnić im temperaturę. Czytałam tu na forum, że przy fleksibakteriozie powinna być niższa. Ale ja nie jestem pewna, czy właśnie na to chorują. Zauważyłam, że pyszczki u chorych osobników przed padnięciem raczej bledną, a nie pokrywają się watą. Co zrobić z temperaturą?

Misquamacus, te rybki były z innego, chwalonego sklepu, w którym już zakupiłam zdrowe rybki. Mój błąd, że nie zrobiłam rybkom kwarantanny. Więcej tego błędu nie powtórzę. Tak jak pisałam wcześniej, najgorsze jest, że oglądając rybki w akwarium w sklepie zauważyłam jedną bez pyszczka.

Niestety, przy wyławianiu w desperacji znowu wyrwaliśmy kilka roślinek /9tym razem nie celowo) :)

Czy powinnam zrobić coś jeszcze dla Rhodostomusów w szpitalu?
Czy podjąć jakieś środki profilaktyczne względem rybek, które pozostały w ogólnym akwarium?



Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: Misquamacus Sierpień 18, 2008, 07:49:57
Co do neonka, to jakie masz NO2 i NO3 w ogólnym ?


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 18, 2008, 12:16:30
Dziś w akwarium ogólnym padły mi 2 kiryski albinoski.
Rano miałam awarię prądu, przez ok godzinę w akwariach (ogólnym i szpitalnym) nie pracował sprzęt.
Parametry wody w ogólnym (zmierzone dziś ok 11.30 - 12.00):
NO3 - według skali na aquatest NO3 Zooleka - ubarwienie próbki między 10 a 20 mg/l
Nie mam testów NO2
GH - 14`n
KH - 12`n
przeraziło mnie Ph - według aquatestu zooleka:
- w zakresie 4,5 - 9,0 wyszło mi 8
- w zakresie 6,0 - 8,0 wyszło mi 8
/głowy nie dam, bo bardzo trudno mi dopasować kolory próbek do wzornika, mogłam tez zbyt dobrze nie wypłukać buteleczki, bo ph mierzyłam dwa razy i za pierwszym razem wyszło mi 7,2 na sto procent mniej niż 7,5)/.
Temperatura wody - 25stopni
Myślę, że powinnam podmienić wodę (choć robiłam to przedwczoraj)
Teraz jest jeszcze gorzej, zauważyłam, że niektóre neony (choć mam je już długo) zaczynają pływać głową w dół, niektóre mają czerwone rozszerzone skrzela. Mam wrażenie, że pada kolejny kirysek. Jestem przerażona


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 18, 2008, 12:47:36
Testy zooleka nie cieszą się zbyt dobrą opinią także do tych wyników podchodziłbym z pewną rezerwą. No3 w normie. Ph niby wysokie ale nie na tyle żeby wykańczać kiryski (spiżowe?? - prędzej na złe parametry zareagowałyby żałobniczki, neony, bocje) tym bardziej, że twardość nie jest szczególnie wysoka. Może winna jest ta godzinna przerwa w działaniu filtrów, jeżeli tak to trzeba zrobić tą podmianę ale sądzę, że cały problem zaczął się od przywleczenia czegoś ze zwinnikami, nie ma dokładnej diagnozy więc ciężko jest mi cokolwiek doradzić :/


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 18, 2008, 12:56:41
Właśnie zalewam się łzami jak małe dziecko. Coś dzieje się z bocjami. pływają pionowo przy samej deszczowni. Zaczynam podmieniać wodę.


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 18, 2008, 13:12:40
Może to zwykła przyducha? Kiryski nabierają powietrza z powierzchnii? Ryby oddychają szybko czy wolno?


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 18, 2008, 13:35:27
Niektóre rybki oddychają dość szybko. Nie zauważyłam, by kiryski trzymały się powierzchni. Bocje za to tak. Odlałam 1/3 wody, nie będę czekać aż nowa się odstanie, dodaję aqutanu. Wiele neonów pływa głowami w dół (nie pionowo)


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: Misquamacus Sierpień 18, 2008, 13:55:39
Ups...
uruchom brzęczyk lub 2
koniecznie podmień ok 50% wody
ale nie dodawaj bezpośrednio do zbiornika chlorowanej !
zgromadź ile możesz baniaczków, wiaderek, misek i partiami dolewaj tzn. nalewasz z kranu do wiaderek itd, dodajesz aquatan, czekasz godzinę i wlewasz
i tak aż uzupełnisz wodę w ogólnym
do ogólnego dodaj podwójna porcję aquatanu i normalna toxivecu/easy balance
dodaj też co nie co soli do ogólnego, powiedzmy 5 łyżek stołowych


Tytuł: Odp: Żałobniczki-pasożyty? Rhodostomusy- fleksibakterioza? Co robić? Pomocy!
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 18, 2008, 14:12:32
Toxic, padły kiryski albinoski, nie spiżowe
Jedna z akwarystek podpowiedziała mi, że przyczyną ich śnięcia mogło być zatrzymanie pracy filtra.
Rozmawiałam telefonicznie ze sprzedawcą sklepu zoologicznego, w którym zakupiłam Rhodostomusy, potwierdził, iż faktycznie jedna rybka w sklepie nie miała pyszczka, ale dodał, że inne są zdrowe i normalnie pływają.
Znalazłam informację, że mlecznobiałe plamy mogą być objawem Mikrosporidiozy (jeden ? Rhodostomus miał właśnie mlecznobiały ogon, o którym pisałam we wcześniejszych postach).
Zgodnie z Waszymi radami podmieniłam część wody. Dzwoniłam też do wodociągów, twierdzą, że woda z kranu nie jest chlorowana. Jednak na stronie wodociągów podano:
Chlorki (Cl) - mg/l  5 – 11 .
Aktualnie w akwarium ogólnym mam podłączone 4 brzęczyki i deszczownię, pełne napowietrzenie.
Nadal nie użyłam w ogólnym akwarium żadnej chemii.
Przy jednym z filtrów (mniejszym) podłączyłam lampę uv.
Na rybkach nie widzę objawów na ciele takich jak u rhodostomusów (tylko jeden z neonków ma białawy czerwony pasek, wprawdzie wiele z neonków ma wyraźne skrzywienie kręgosłupa, jednak, jak mi już podpowiedziano,, jest to raczej kwestia hodowlana)
Chore Rhodostomusy były w akwarium ogólnym ponad 3 dni, czy w takim czasie mogły już zarazić obsadę?
Czy ktoś potrafi zdiagnozować to co się stało?

20.08.2008r. Nie wiem, czy ten wątek ktoś jeszcze czyta, ale napiszę (cały czas szukam przyczyny śnięcia kirysków):
Dokładnie w dniu, w którym wyłowiłam z ogólnego chore rhodostomusy - w niedzielę 17 sierpnia dołożyłam do akwarium ogólnego nowe podłoże, ale opowiem po kolei:
Dzień wcześniej wyrwałam celowo wszystkie roślinki, by wyłowić chore rhodostomusy z akwarium ogólnego - nie udało się wyłowić - to było w sobotę 16 sierpnia (roślinki wsadziłam z powrotem) - tego dnia przeniosłam jeden duży korzeń ze środka na bok akwarium
w niedzielę 17 sierpnia znowu starałam się, już w desperacji wyłowić chore rhodostomusy i znowu powyrywałam z korzeniami wiele roślinek (tym razem nie celowo). Korzystając z okazji "bałaganu w akwarium" dołożyłam nowe podłoże na przód akwarium: żwir kwarcowy i Floran - Filtus - generalnie podłoże dla roślin. Mimo płukania i tak po włożeniu zrobiło się ciemno w akwarium, ale filtry szybko zrobiły swoje. Woda w akwarium szybko zrobiła się klarowna.
Rano 18 sierpnia w poniedziałek padł prąd na 1,5-2h. Potem znalazłam dwa martwe kiryski, a dziś padł trzeci.
Oczywiście rhodostomusów nie było już w ogólnym akwarium, gdy dodawałam nowe podłoże.
Czy to ma jakieś znaczenie?

Aniape
Poza neonami (po przeniesieniu Rhodostomusów) padły mi 3 kiryski albinoski.
Bocje zostały w ogólnym.
Codziennie podmieniam wodę od poniedziałku (ok. 1/4 - nawet dzisiaj mniej 1/5)
Ruch tafli wody jest spory - 2 deszczownie
Wcześniej miałam jeszcze 4 brzęczyki, ale je nieco skręciłam, teraz znowu są włączone.


Ala
- te neony które zostały są ładnie wybarwione, ale parę ma taką jakby "wydłużoną dolną wargę" / albo już teraz przesadzam i za chwilę będę widziała cały ich wewnętrzny układ pokarmowy/. Poza tym mają apetyt, jednak ławicą pływają (a właściwie śmigają) w górnej części akwarium
- niestety nie wlałam tego preparatu, który doradził mi Misq, ze wstydem przyznam, że głupio jeszcze wzbraniałam sie z dolewaniem czegokolwiek do wody, jutro zakupię i wleję
- cały czas czytam o parametrach wody, ale chyba mój rozumek nie pozwala mi tego ogarnąć, będę czytać raz jeszcze. Dotąd wydawało mi się, że wszystko robię dobrze, a w rezultacie okazało się, że zrobiłam rybko masakrę :'(


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Aniape Sierpień 20, 2008, 22:13:34
Jak się mają teraz bocje?


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 20, 2008, 22:18:39
Wlej jak najszybciej ten Toxiwek ! ( to nie lek tylko jakby neutralizator szkodliwych związków - jeśli to nie pic na wode i działa jak powinien to myslę że to bedzie strzał w 10) Nic wiecej nie rób narazie tylko wlej obserwuj i czekaj - potem sie zobaczy...Tylko nie dopatruj sie na siłe nowych objawów chorobowych bo widze że wpadasz w paranoje , a Twoje ryby w Chipochądrie ;) - wiem głupi zart.  Co do parametrów to nie znieniaj ich za gwałtownie tylko wszystko stopniowo i powoli... (podmianki z RO)


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 20, 2008, 22:19:13
A jaką masz temperaturę? Być może termostat się zepsuł, grzałka podgrzewa na max i dlatego ryby przy powierzchnii się trzymają?


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 20, 2008, 22:26:00
Temperatura - 25 stopni
Jednak masz rację, przy podmianach wzrasta do 26
Toxiwecu nie posiadam, jutro specjalnie pojadę po niego do Bydgoszczy (jeśli nie będzie go w moim mieście, raczej wątpię by był)
Właśnie szukałam go na allegro, nie znalazłam

Bocje są aktywne, jak zwykle wiecznie głodne, jednak śmigają co jakiś czas po całym akwarium i z góry na dó przy bokach, czego raczej chyba nie powinny robić. Nie wiem, czy nie robią tak ze względu na podmiany wody, już szukam na ten temat informacji.
Czytałam o RO, ale muszę przeczytać raz jeszcze, z pierwszego czytania niewiele zrozumiałam :-[



Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Aniape Sierpień 20, 2008, 22:35:12
W Bydgoszczy masz dobre sklepy z sieci Aligator. Jeden na galerii Auchan. jeśli chcesz to jutro rano dowiem się, w którym Aligatorze jest Toxivec Sery.
Zostaw mi swoje gg albo maila to ok 10-11 podam Ci informację.
Dobrze, że bocje są aktywne. To wrażliwy gatunek a jeżeli śmiga po akwa i są głodne to dobry objaw  ;D


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 20, 2008, 22:39:41
Temperatura - 25 stopni
Jednak masz rację, przy podmianach wzrasta do 26
Pewnie dlatego, że odstana woda się tak nagrzewa. Jednak jeszcze podrążę temat temp bo tutaj pasuje padanie kirysków jako gatunku preferujacego nieco chłodniejsze wody: jeżeli masz możliwość to sprawdź temperaturę na 2 termometrach bo nie zawsze są dokładne.


- te neony które zostały są ładnie wybarwione, ale parę ma taką jakby "wydłużoną dolną wargę" / albo już teraz przesadzam i za chwilę będę widziała cały ich wewnętrzny układ pokarmowy/. Poza tym mają apetyt, jednak ławicą pływają (a właściwie śmigają) w górnej części akwarium
Takie zachowanie neonów wydziałem w akwarium wystawowym tak obficie nawożonym Co2, że wyglądało to jak napowietrzanie. Gdzieś krążyły po necie filmiki tego akwa. Być może również u Ciebie jest nadmiar Co2??
Z drugiej strony masz mocne napowietrzanie, które wytrąca Co2 więc już nie wiem... :/



Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Aniape Sierpień 20, 2008, 22:43:49

Pewnie dlatego, że odstana woda się tak nagrzewa. Jednak jeszcze podrążę temat temp bo tutaj pasuje padanie kirysków jako gatunku preferujacego nieco chłodniejsze wody: jeżeli masz możliwość to sprawdź temperaturę na 2 termometrach bo nie zawsze są dokładne.


To prawda, że kiryski lubią chłodniejszą wodę ale nie sądzę aby 26 stopni było przyczyną ich odejścia.  u mnie w te upały, jak walczyłam z 30 stopniami przez prawie tydzień się uchowały. Ale! Ale u Ciebie mogły być osłabione choróbskiem zwinników.



Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 20, 2008, 22:47:29
Racja, w 26*C nic im się nie stanie ale jeżeli termometr jest niedokładny to może wskazywac te 26, a temp w akwa może być kilka stopni wyższa. Pytam dla pewności, żeby wykluczyć tą możliwość.


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 20, 2008, 22:53:46
Chciałam zapytać o jeszcze bardzo ważną dla mnie informację, gdzie popełniłam błąd?
- akwarium dojrzewało ok 2 tygodni z filtrem, brzęczykami, grzałką roślinkami
- po tym czasie przyjęłam do niego rybki z akwarium 140 litrów
- kolejne rybki zakupiłam, gdy, jak mi się wydawało, będące już w akwarium rybki czuły się dobrze
- /////po jakimś czasie zakupiłam kolejne rybki i zaczęła się masakra////////
- wodę podmieniam raz na tydzień, ok. 1/3 litra (świeżą wodę odstawiałam na ok. 8-9 godzin i tak dodając aquatan)
- mam bardzo zróżnicowany pokarm, karmię 3 razy dziennie,  niewielkimi ilościami (zwracając uwagę na różnorodność pokarmu)
- raz na dwa dni podaję rybkom pokarm w tabletce z dodatkiem 2 kropel sera fishtamin,
- nie używałam (poza aquatanem) żadnej chemii
- wydaje mi się, że nie mam przerybienia
- świetlówki są włączane na 12 godzin (9-21) - automatyczny włącznik
- stała temperatura - 25 stopni (przy ostatnich podmianach, które robię już w akcie desperacji, nie czekam 8 godzin na odstanie wody i wlewam na 10 minut po dodaniu aquatanu, pewnie wlewam za ciepłą wodę, bo po podmianie wzrasta o 1 stopień)
- nie mam w akwarium "sztucznych" ozdób, a jedynie korzenie, łupiny kokosów, rurki drewniane ///dwie przed włożeniem wydawały się dość miękkie, jeśli rozumiecie, co chcę powiedzieć// ale właśnie je uwielbiają bocje
Nie wiem co jeszcze powiedzieć
POWIEDZCIE PROSZĘ, GDZIE POPEŁNIŁAM BŁĄD, bo już przestaję wierzyć w możliwość prowadzenia przeze mnie akwarium :'( :'( :'(
-
Aniape:
mail: bestol@poczt.fm
gg 5444835
Dotąd zaopatrywałam się w sklepie w Bydgoszczy na Śniadeckich

Toxuc, jutro założę 2 termometr, nie chcę jteraz przestraszyć śpiących i i tak już zestresowanych rybek


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Aniape Sierpień 20, 2008, 22:57:37
Wiem, Toxic, wszyscy tu mamy burzę mózgów. Mi się wydaje, że kiryski zaraziły się od tych zwinników. Pocieszające są te bocje, które są aktywne i ruchliwe.


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 20, 2008, 23:13:24
Ale jeśli kiryski zaraziły się od zwinników, to przychodzą mi na myśl tylko 3 poważne choroby :'( :'( :'(
Toxivec jest uzdatniaczem, ja do wody wlewanej do akwarium dodaję aquatan, czy nie mają one zbliżonego działania?


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 21, 2008, 14:20:27
POWIEDZCIE PROSZĘ, GDZIE POPEŁNIŁAM BŁĄD, bo już przestaję wierzyć w możliwość prowadzenia przeze mnie akwarium :'( :'( :'(
Brak kwarantanny nowo zakupionych rybek :/ Ale to też nasz błąd, sporo osób doradzało Ci co do obsady, a nikt o kwarantannie nie wspomniał :/



Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 21, 2008, 14:32:39

- wodę podmieniam raz na tydzień, ok. 1/3 litra (świeżą wodę odstawiałam na ok. 8-9 godzin i tak dodając aquatan)

To mnie zastanawia ale to pewnie błąd w pisowni..

Toxivec jest uzdatniaczem, ja do wody wlewanej do akwarium dodaję aquatan, czy nie mają one zbliżonego działania?
TO NIE TO SAMO postaram sie to wyjaśnic potem ale nie wiem czy mi sie to uda ale to nie jest to samo.

EDIT :teraz juz sama nie jestem przekonana do tego Toxiweku...Niby :natychmiastowo usuwa toksyczne substancje z akwa,neutralizuje azotany , azotyny ,amoniak, chlor , metale ciężkie , a nawet pozostałości leków( niektórych) , i mozna okazjonalnie stosować go zamiast podmiany wody... Ale tak właściwie to na Aqatanie jest napisane podobnie tylko innymi słowami... już sama nie wiem ... :-[


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Toxic Sierpień 21, 2008, 14:56:06
Toxivec jest uzdatniaczem, ja do wody wlewanej do akwarium dodaję aquatan, czy nie mają one zbliżonego działania?
TO NIE TO SAMO postaram sie to wyjaśnic potem ale nie wiem czy mi sie to uda ale to nie jest to samo.

EDIT :teraz juz sama nie jestem przekonana do tego Toxiweku...Niby :natychmiastowo usuwa toksyczne substancje z akwa,neutralizuje azotany , azotyny ,amoniak, chlor , metale ciężkie , a nawet pozostałości leków( niektórych) , i mozna okazjonalnie stosować go zamiast podmiany wody... Ale tak właściwie to na Aqatanie jest napisane podobnie tylko innymi słowami... już sama nie wiem ... :-[
O esklarinie tropicala pisze tak: "Szybko i skutecznie wiąże toksyczny, agresywny chlor i neutralizuje szkodliwe substancje chemiczne w tym trujące sole metali ciężkich tajkich jak ołów, kadm, cynk (...)
Czyli to samo co na toxivec i każdym innym uzdatniaczu, cudów bym sie raczej nie spodziewał ale na pewno też nie zaszkodzi.


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 21, 2008, 15:39:11
O kwarantannie sama powinnam pomyśleć, od tego mam głowę (jak widać w niej też mam usterkę, niestety).
Jednak Toxivec jest na allegro, wcześniej źle wpisałam nazwę.
U nas w sklepie niestety nie ma tego produktu, niestety też nie udało mi się dziś znaleźć czasu na podróż do Bydgoszczy. Zatem chyba będę musiała zamówić go na allegro, choć koszt przesyłki jest powalający i nie wiem, kiedy dojdzie.
Oczywiście podmieniam 1/3 wody w akwarium ;D
W szpitalu pozostałe rybki chyba niestety będą nie do odratowania, ale cały czas się staram. Nie przyjmują pokarmu.
W ogólnym pierwszy raz od pojawienia się problemu wszystko wygląda, jak dawniej. Neony pływają po swoim poziomie akwarium, znowu przestają tak bardzo trzymać się ławicy (jak kiedyś, zaczynają pływać sobie parami, trójkami, itd), jednak nadal wiele pływa lekko ukośnie z głowami w kierunku dołu
Pozostałe kiryski wyglądają  i zachowują się normalnie
Bocje nie trzymają się powierzchni (przynajmniej na razie).
Wszystkie ryby mają apetyt.
Jak znam swoje szczęście, to to pewnie cisza przed burzą. Nie wiem, czy faktycznie powinnam się nieco wstrzymać z restartem, a dziś już zakupiłam dwa duże wiadra i sito do wyparzenia i wypłukania żwiru



Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Misquamacus Sierpień 21, 2008, 15:41:01
Ajajajajajaj :P
Toxivec i Aquatan to 2 różne preparaty 8)
Toxivec
wiąże azotany, azotyny, amoniak, fosforany
czyli obniża ich stężenie w akwarium
przydatny w przypadku zatruć
Aquatan
wytrąca chlor, chloraminę i metale ciężkie z wody,
chroni śluzówkę i skrzela ryb

różnica jest i to duża :)

BeStol,
zrób wywar z szyszek olchy i wlej go do akwarium stopniowo 2 razy dziennie, tak aby woda się zabarwila na herbaciano i aby pH zeszlo do ok 6-6.3
daj 3-4 liście migdalecznika
większość pasożytów nie jest w stanie przetrwać w takich warunkach, a dla twoich ryb to raj

do szpitala wrzuć umytą pod bierzącą wodą, nieobraną laskę chrzanu

i pamiętaj, nie doradzam Ci nic takiego, czego bym nie zastosowal u siebie w takim wypadku


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 21, 2008, 15:55:34
Już zabieram się za szyszki (to te, które mam u siebie)?
Własnie wczoraj wyjęłam liście z akwarium, ale mam ich cały zapas, zatem mogę dołożyć znowu.
Jeśli dojdzie do mnie Toxivec to lać go bezpośrednio do akwarium?
Lecę do sklepu po chrzan (wsadzić go mimo bactopuru w wodzie?)


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą pomoc
Wiadomość wysłana przez: Misquamacus Sierpień 21, 2008, 16:03:34
Tak, te szyszki
zrób ze 2l wywaru i wlewaj 2 razy dziennie po powiedzmy 2 szklanki
Toxivec lej bezpośrednio, dodaj aquatan puki co
Chrzan wrzucaj bez obaw (będzie plywal)


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 21, 2008, 16:47:39
Wywar się strudzi,liście w akwarium, czy mogę też dodatkowo wrzucić parę szyszek bezpośrednio do akwarium?
Nie mam wody destylowanej, zrobiłam wywar na kranówce, może być?


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: Aniape Sierpień 21, 2008, 19:38:26

W szpitalu pozostałe rybki chyba niestety będą nie do odratowania, ale cały czas się staram. Nie przyjmują pokarmu.
W ogólnym pierwszy raz od pojawienia się problemu wszystko wygląda, jak dawniej. Neony pływają po swoim poziomie akwarium, znowu przestają tak bardzo trzymać się ławicy (jak kiedyś, zaczynają pływać sobie parami, trójkami, itd), jednak nadal wiele pływa lekko ukośnie z głowami w kierunku dołu
Pozostałe kiryski wyglądają  i zachowują się normalnie
Bocje nie trzymają się powierzchni (przynajmniej na razie).
Wszystkie ryby mają apetyt.


Obdzwoniłam dzisiaj znajome sklepy w Bydgoszczy i nie ma Toxivecu na stanie. Jak pech to pech.
Ale bardzo się cieszę, że w ogólnym widać poprawę :) Nie myśl, że to cisza przed burzą bo jeszcze wykraczesz....  ;)
Kontroluj parametry wody i działaj z tym wywarem, jak Ci Misq doradził. Ja kiedyś też skorzystałam z jego rad i było dobrze.
I niestety ale rybki w szpitaliku musisz spisać na straty. Ale kto wie....
Trzymam kciuki i informuj na bieżąco.
 <papa>


Tytuł: Odp: Fleksibakterioza?Mikrosporidioza?Zatrucie?20.08.08r nadal czekam na Waszą p
Wiadomość wysłana przez: BeStol Sierpień 21, 2008, 20:27:30
Aniape, bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję, że pamiętałaś o mnie i sprawdziłaś w sklepach. Nie wiem jak się Tobie odwdzięczę :) Będę musiała zamówić na alegro, boję się, że lek dojdzie dopiero w przyszłym tygodniu :(
Rybek w szpitalu chyba rzeczywiście nie uda mi się uratować :(
Jak radzi Misq będę podmieniać wodę codziennie aż do otrzymania Toxivecu

22.08.2008 - doszły inne testy - paskowe JBL easy test 5 in 1
Według odczytu:
ph - 7,6 (choć tak właściwie między 7,2 a 7,6
kh - 6`d
gh - >7`d
NO2 - 0,5 mg/l (w sumie nieco jaśniejsze niż 0,5)
NO3 - 25 mg/l (choć próbka nieco jaśniejsza, ale ciemniejsza od 10)
Nie rozumiem tak sporej różnicy KH i GH w porównaniu do wyników testu zooleka z dnia 18.08.2008 - tam było KH 12`n GH 14`n (tylko tam chyba podano w innych jednostkach)

24.08.2008r. Niestety nie ma już rhodostomusów. Nadal nie wiem, co im się stało. Przeprowadziłam dziś dezynfekcję szpitala - zalałam cały gorącą wodą z dodatkiem mfc, wymoczyłam w tej wodzie również oprzyrządowanie. Zgodzę się z Wami, że przyczyną w ogólnym były prawdopodobnie pogorszone parametry wody (mam nadzieję, że śnięcie kirysków i kilku neonków przypadkiem nałożyła się z chorobą rhodostomusów. Serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc. Teraz robię wszystko, by poprawić parametry wody: podmiany, toxivec, wywar z szyszek. Pozdrawiam.