Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Rośliny akwarystyczne => Wątek zaczęty przez: hubb Lipiec 24, 2008, 16:20:15



Tytuł: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: hubb Lipiec 24, 2008, 16:20:15
W ostatnim czasie eksperymentowałem trochę z wodą w moim akwarium. Dodawałem tabletki CO2 sery. Po pewnym czasie w akwarium pojawiły się nitkowate narosty na moich roślinkach. Wyglądają jak cieniutkie włosy. Co to jest i co mogę na to poradzić? Wystarczą zwykłe podmianki wody?


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: owieca Lipiec 24, 2008, 16:34:54
To są chyba krasnorosty, też miałem z tym problem. Mówili mi żeby częściej podmieniać wode. Ale ja te najbardziej zarośnięte tym czymś roślinki wyrwałem , skróciłem czas oświetlenia i zakryłem akwa szmatką od słonca i jest lepiej..:)


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: hubb Lipiec 24, 2008, 16:56:25
W takim razie podmienię dzisiaj wodę i zaraz wyłącze im lampkę Mam nadzieję że roślinki to przeżyją.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: ala Lipiec 24, 2008, 18:22:54
glonów które można tak opisać jest wiele... moze daj fotkę a jak nie możesz to chociaz dokładniejszy opis bo os mi szklana kula pokazuje że tym razem chodzi o sinice...


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: xenotodon Lipiec 24, 2008, 19:22:08
zaciemnij całkowicie zbiornik na 7 dni. na trzeci dzień podmień ok. 20 % wody. jak ci nie szkoda roślin możesz też użycić jakiegoś środka na bazie miedzi. najważniejsze to zmniejsz dawki suchego jedzenia - to zniego,a w zasadzie z fosforanów rośnie najwięcej glonów.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Grajewiak Lipiec 24, 2008, 20:44:17
jak ci nie szkoda roślin możesz też użycić jakiegoś środka na bazie miedzi.
A co na to ryby?


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: zimbabwe Lipiec 24, 2008, 20:59:21
Z własnego doświadczenia wiem że glony są tam gdzie 1. jest za duże oświetlenie 2. za mało roślin. U mnie takich glonów było swego czasu sporo, ale odkąd zadbałam o większą ilość roślin i na krócej włączam oświetlenie (zwłaszcza latem), to jest ich mniej.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: badrass Lipiec 24, 2008, 21:02:15
glonów które można tak opisać jest wiele... moze daj fotkę a jak nie możesz to chociaz dokładniejszy opis bo os mi szklana kula pokazuje że tym razem chodzi o sinice...
Dlaczego zaraz straszysz, że to sinice...przecież nie wiesz nawet jakie gość ma parametry wody, ja mam kilka gatunków krasnorostów ale są małe i trzymam je na wodze. Przerobiłem też sinice. zeby się ich nabawić to trzeba ( pardon za wyrażenie) -"nasrać do baniaka" żeby zaszło sinicami. Zresztą kolega napisał, że zaczął podawać CO2, a to jest najpewniej przyczyną rozwoju pewnych gatunków krasnorostów, które budzą się do życia dzięki zakwaszeniu wody poprzez CO2, które po pewnym czasie się cofną. Więc jeśli nie wiesz "najprawdopodobniej" to nie pisz bzdur.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Mechanic Lipiec 24, 2008, 21:59:36
Nie wiem jak sie te glony zwia dokladnie, ale w moim zbiorniku tez wystepuja. Niewiele ich jest ale sa niebezpieczne dla ryb (mozliwosc zaplatania). Osobiscie przestalem dodawac nawozy, oswietlam akwarium przez 7 godzin i mam zasloniete okno. Ale glony jak byly tak jeszcze sa. Moze to rzeczywiscie od suchego pokarmu?... :-\ CO2 nie stosuje. Jesli ktos ma jeszcze jakies pomysly jak je zwalczyc, to prosze o ich podanie. ;)


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: anrd Lipiec 25, 2008, 07:16:37
Tu: --> http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=16254.0 (http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=16254.0) napisałem jak poradziłem sobie z nitkami w swoim baniaczku. Nic trudnego. Trzeba tylko konsekwencji w działaniu i cierpliwości.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Emi Lipiec 25, 2008, 08:01:50
Hubb, napisz coś więcej o tych glonach, jaki mają kolor, długość, czy łatwo da się je usunąć palcami z liści. Podaj więcej informacji bo forumowa wróżka jest jeszcze na wakacjach i jak widać nie może Ci pomóc.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: hubb Lipiec 25, 2008, 12:46:27
Oki Są dosyć długie (czasem nawet do 2-3cm), i ciężko usunąć je z roślin. Kolor ciężki do opisania bo raz ciemno-zielony a raz (na mchu) jasny prawie przezroczysty. Na bank nie są to sinice jak sugerował to ktoś z forumowiczów. Na pewno nie jest to także spowodowane brakiem roślin w baniaku bo tych nigdy u mnie nie brakuje. Jest wielce prawdopodobne że wzięły się od suchego żarełka. Ostatnio w akwarium mam małe barwniaczki i karmię je trzy razy dziennie, głównie suchym pokarmem dla małych rybek (microvit czy jakoś tak). Akwarium naświetlam około 12 godzin ale od wczoraj ograniczyłem światło do 5 godzin wieczorem.  Z parametrów sprawdzam tylko ph i azotyny - Ph 7,2 i azotyny były w niskim przedziale (nie powiem dokładnie jakim bo jestem w pracy i nie mam przed sobą skali) Po podpowiedziach poza skróceniem dnia w akwarium robię też codzienne podmianki po 5-10% wody.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: ala Lipiec 25, 2008, 13:38:52
glonów które można tak opisać jest wiele... moze daj fotkę a jak nie możesz to chociaz dokładniejszy opis bo os mi szklana kula pokazuje że tym razem chodzi o sinice...
Dlaczego zaraz straszysz, że to sinice...przecież nie wiesz nawet jakie gość ma parametry wody, ja mam kilka gatunków krasnorostów ale są małe i trzymam je na wodze. Przerobiłem też sinice. zeby się ich nabawić to trzeba ( pardon za wyrażenie) -"nasrać do baniaka" żeby zaszło sinicami. Zresztą kolega napisał, że zaczął podawać CO2, a to jest najpewniej przyczyną rozwoju pewnych gatunków krasnorostów, które budzą się do życia dzięki zakwaszeniu wody poprzez CO2, które po pewnym czasie się cofną. Więc jeśli nie wiesz "najprawdopodobniej" to nie pisz bzdur.
Nie piszę bzdur tylko próbuję koledze uświadomić że bez dokładnego opisu lub zdjęcia trudno zgadnąc co to jest i równie dobrze co ni8tki czy krasnorosty mogły by być to sinice . [A może Ty wziołeś ''moją szklaną kulę'' dosłownie?]


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: anrd Lipiec 25, 2008, 13:44:35
Przerobiłem też sinice. zeby się ich nabawić to trzeba ( pardon za wyrażenie) -"nasrać do baniaka" żeby zaszło sinicami
Guzik prawda... żeby nie powiedzieć dosadniej. Przy odpalaniu swojego akwarium na ziemi ogrodowej wcale nie musiałem cytuję "nasrać do baniaka" żeby pojawiły się sinice. Ale to temat na osobny wątek.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: badrass Lipiec 25, 2008, 14:12:56
Przerobiłem też sinice. zeby się ich nabawić to trzeba ( pardon za wyrażenie) -"nasrać do baniaka" żeby zaszło sinicami
Guzik prawda... żeby nie powiedzieć dosadniej. Przy odpalaniu swojego akwarium na ziemi ogrodowej wcale nie musiałem cytuję "nasrać do baniaka" żeby pojawiły się sinice. Ale to temat na osobny wątek.
A czym się różni shit od tej Waszej ziemi ogrodowej, kolejny minus dla tego podłoża.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Seboos Lipiec 25, 2008, 14:15:06
Spokój panowie !!!


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Emi Lipiec 25, 2008, 14:34:43
Oki Są dosyć długie (czasem nawet do 2-3cm), i ciężko usunąć je z roślin. Kolor ciężki do opisania bo raz ciemno-zielony a raz (na mchu) jasny prawie przezroczysty. Na bank nie są to sinice jak sugerował to ktoś z forumowiczów. Na pewno nie jest to także spowodowane brakiem roślin w baniaku bo tych nigdy u mnie nie brakuje. Jest wielce prawdopodobne że wzięły się od suchego żarełka. Ostatnio w akwarium mam małe barwniaczki i karmię je trzy razy dziennie, głównie suchym pokarmem dla małych rybek (microvit czy jakoś tak). Akwarium naświetlam około 12 godzin ale od wczoraj ograniczyłem światło do 5 godzin wieczorem.  Z parametrów sprawdzam tylko ph i azotyny - Ph 7,2 i azotyny były w niskim przedziale (nie powiem dokładnie jakim bo jestem w pracy i nie mam przed sobą skali) Po podpowiedziach poza skróceniem dnia w akwarium robię też codzienne podmianki po 5-10% wody.

hubb, z tego co piszesz to mogą być albo zielone glony nitkowate albo krasnorosty (od nadmiaru materii organicznej w wodzie spowodowanej podawaniem zwiększonej ilości pokarmu dla ryb). W obu przypadkach spore podmiany oraz odmulanie powinny pomóc. Jeśli masz duże akwarium (powyżej 100l) to w walce z obydwoma rodzajami tych glonów pomocne sa kosiarki ale trudno je potem złapać lub krewetki amano.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: hubb Lipiec 25, 2008, 15:14:01
Szczerze powiedziawszy to małe barwniaki do spóły z rodzicami walą w dużej ilości gdzie popadnie. Ostatnio częściej muszę sprzątać zbiornik. Nie wydaje mi się jednak żebym aż tak zapuścił akwarium żeby wyhodować w nim sinice.

To chyba dam sobie z nimi radę. Odmulanie zrobiłem wczoraj, podmianki tak jak wspominałem robię regularnie. Zastanawiałem się tylko nad zakrywaniem akwarium ale wolę tego nie robić bo może to zaszkodzić roślinom.



Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: szymonw Lipiec 25, 2008, 16:53:40
proszę edytować posty a nie pisać jeden pod drugim


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: anrd Lipiec 26, 2008, 18:12:46
A czym się różni shit od tej Waszej ziemi ogrodowej, kolejny minus dla tego podłoża.
Poczytaj o akwariach na ziemi ogrodowej. Z mojej strony EOT.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: bebooczek Lipiec 31, 2008, 09:32:58
Odnawiam temat  :( tez mam takie cos tak jakby włosy były zaplatane w rosliny ale jest ich doslownie kilka długosci ok 8 cm
czytalam w tym temacie ze mozna skrocic czas swiecenia do ok 7 h i wymienic co 3 dzien 1/3 wody przez tydzin ze powinno pomoc... czy aby na pewno to wystarczy? oswietlenie mam 2x 18w swietlówki 7 godzin powinno wystarczyc co?



Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Emi Lipiec 31, 2008, 10:31:25
Tak, poza tym jeśli możesz to wyciągaj je normalnie rękami. Jeśli to akwarium 112 l to światło nie jest zbyt wielkie. Powodem nitek może być jeszcze nieustabilizowane akwarium więc wydaje mi się, ze minie to samoczynnie z czasem.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: xenotodon Sierpień 02, 2008, 18:07:26
a co z przetrwalnikami glonów w wodzie, czy nie lepiej byłoby zwiększyć ilość roślin srednio i cieniolubnych a światło świecić 12 godzin.

skąd pomysł, że skrócenie czasu świecenia zatrzyma rozwój glonów? chyba, że całkowicie zaciemnić szyby i wyłączyć światło na 7 dni.
przecież wszem i wobec wiadomo, że glony są mniej wymagające od roślin pod względem światła (wystarczy niewielki dostęp światła dziennego),a jednocześnie wrażliwsze na długą nieobecność światła, tak więc w ubogich w światło akwariach zarosną rośliny, które następnie zgniją już z totalnego braku dostępu do światła.
podmiany wody są bardzo wskazane i kosiarki też, wyciąganie rękami też.

a tak wogóle to glony nie są takie złe - przecież też pochłaniają zw. azotowe itd. weźmy nawet akwarystów morskich - wielu z nich hoduje piękne algi, widziałem też wspaniale zarośnięte korzenie drzew - nic tylko właśnie krasnorosty!

dla nie potrafiących uporać się z glonami polecam hodowlę glonów zamiast roślin. trochę fantazji tylko!


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Mechanic Sierpień 02, 2008, 18:41:44
a tak wogóle to glony nie są takie złe - przecież też pochłaniają zw. azotowe itd. weźmy nawet akwarystów morskich - wielu z nich hoduje piękne algi, widziałem też wspaniale zarośnięte korzenie drzew - nic tylko właśnie krasnorosty!

Jesli nie szpeca i nie utrudnaja zycia mieszkancom akwarium, to ich niewielka ilosc nie jest problemem... ;)



Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: anrd Sierpień 03, 2008, 10:11:57
skąd pomysł, że skrócenie czasu świecenia zatrzyma rozwój glonów? chyba, że całkowicie zaciemnić szyby i wyłączyć światło na 7 dni.
Dlatego kiedy walczyłem z nitkami w swoim baniaku nie zmniejszałem czasu świecenia. Glon w przeciwieństwie do roślin wyższych nie potrzebuje dużo światła, aby funkcjonować i rozrastać się. Mało tego - znaczna większość glonów to gatunki raczej cieniolubne i skracanie czasu świecenia niewiele jeśli w ogóle coś daje.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: xenotodon Sierpień 06, 2008, 19:56:49
skracanie czasu świecenia wręcz zaszkodzi dla roślin, gdyż glony szybko przystosowują się do zmian oświetlenia, a rośliny przeżywają szok rozłożony w czasie. właśnie dlatego producenci świetlówek zalecają stopniową wymianę świetlówek - nigdy wszystkich naraz.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Emi Sierpień 07, 2008, 11:43:52
Zmiana jakości oświetlenia a ilości to przecież zupełnie co innego. Skracanie oświetlenia do 7 h a nawet krócej w mocno oświetlonych akwariach w przypadku pojawienia się zielonych nitek to nic nowego i sprawdza się bardzo dobrze.

Glony w akwarium są zawsze ale ważne, żeby to rośliny wygrywały tę walkę a dobra kondycja roślin nie zależy wyłącznie od światła.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: xenotodon Sierpień 07, 2008, 19:17:37
emi - jak sama piszesz - w mocno oświetlonych akwariach, czyżbyś przyjeła, że kolega tutaj ma żarniki lub większą ilość świetlówek, co2 oraz dużą ilość roślin?
nie dopasowuj wszystkiego pod swoim kątem. zmniejszenie czasu świecenia świetlówek w standartowej przykrywie nic nie da, a na pewno przyniesie odwrotny skutek.

przyczyna tu była prosta - mikrokrovit gnijące resztki w ciągu doby akwarium staje się siwe (szczególnie hi-protein). podmiany plus odmulanie powinny pomóc.




Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Emi Sierpień 07, 2008, 21:23:46
Nie, nie przyjęłam ale nie myśl, ze ja mam w domu tylko jakieś mocno oświetlone roślinniaki. Zawsze jak pojawiły mi się nitki, to skracanie oświetlenia to była jedna z pierwszych czynności jaką wykonywałam. Może u Ciebie to nie działa ale u mnie owszem. Do tego zwykłe podmianki, bez szaleństw i samo przechodziło.

PS. Już niejedną hodowlę glonów miałam u siebie. Razem z mężem trochę mamy hopla na tym punkcie i kiedyś założyliśmy hodowlę sinic, zielonych nitek i krasnorostów zainspirowani doświadczeniami kolegi ze współczynnikiem Retfielda.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: xenotodon Sierpień 07, 2008, 21:35:36
mi się bardzo podobają korzenie obrośnięte krasnorostami. jeżeli widziałaś to sama przyznasz - efekt piorunujący. swoją drogą to zasługa zakupu mojego szwagra przez internet - cudowny nawóz "roślinex". chyba zwykły doniczkowy na azocie i fosforze. po 2 tygodniach obserwowaliśmy przy piwie jak znikają rośliny a pojawiają się masowe ilości krasnorostów, korzenie pokrywały się ciekawymi łanami, jakby poduchy dla ryb, fascynujące.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Emi Sierpień 07, 2008, 21:40:41
To prawda, mam całe korzenie obrośnięte pędzlami w jednym akwarium. Świetny efekt. Akurat u mnie dzięki kilku trikom nie mam problemów z roślinami. Nawozów tam nie podaję. Sama natura.


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: Mechanic Sierpień 09, 2008, 20:15:56
A jakie to triki, jesli wolno spytac? <good>


Tytuł: Odp: Jak zwalczyć nitkowate "coś"?
Wiadomość wysłana przez: xenotodon Sierpień 10, 2008, 09:54:42
ja tak trochę z innej beczki - sinice, jak dobrze pamiętam, nie są glonami a jakimiś bakteriami.