|
Tytuł: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: piotrekkk Maj 24, 2008, 20:37:01 Mieszkam nieopodal małej rzeki.Czy mogę z niej wyławaiać jakies robaczki dla rybek.Czy nie w da mi sie jakas choroba?
Tytuł: Odp: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: anrd Maj 24, 2008, 20:55:29 Daje 99% że coś przywleczesz do akwarium z tymi robaczkami.
Tytuł: Odp: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: mario27-28 Maj 25, 2008, 19:41:21 Pokarm najlepiej mrożony,ewentualnie żywt z zoologa,ale tu ryzyko już jest większe.Z rzeczki się nienadaje.
Tytuł: Odp: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: piotrekkk Maj 26, 2008, 12:09:22 a znajomy łapie i nic nie przywlókł.
Tytuł: Odp: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: Piterix Maj 26, 2008, 12:52:40 >:D a mój znajomy wypija dziennie ponad pięć browców i żyje, i nawet podwyżkę w pracy dostał - czy to jest powód dla którego ja też tak powinienem robić ??
Jest bardzo duże ryzyko, że coś się przywlecze i tyle. Rób co chcesz. Tytuł: Odp: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: Seboos Maj 26, 2008, 13:18:07 Piterix - spokojnie ...
IMHO jeśli zbiornik jest pewny i z daleka od cywilazcji (patrz zanieczyszczeń) to ja bym się pokusił. Sam chętnie bym co nieco nałapał naturalnego, niestet u nas na śląsku ciężko o czyste zbiorniki ... Tytuł: Odp: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: Piterix Maj 26, 2008, 20:22:53 Ja jestem spokojny ;) Ale ciągle ktoś pisze - "a mój kolega..." i starają się przekonać wszystkich, że bojownika albo welona można trzymać w kuli, albo skalray w 40 litrach...
Mnie kusi taka ładna roślina rosnąca na płyciźnie w jeziorze nad którym często odpoczywam, no ale się nie odważę jej dać do akwarium. Ja bym odławiania pokarmu z przygodnych zbiorników nie ryzykował - co innego własna hodowla... Tytuł: Odp: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: Seboos Maj 27, 2008, 18:41:56 Cytuj Mnie kusi taka ładna roślina rosnąca na płyciźnie w jeziorze To bierz ale najpierw sprawdz czy nie jest to roślina chroniona :) Musisz również pamiętać, że roślina może sobie nie poradzić z wysoką temp jaka jest w akwa. A co do dezynfekcji :) Umyć, roztwór nadmanganianu potasu, kwarantanna ze względu na jakieś robaczki (ważki, pływaki żółtobrzeżki i inne) ... i do akwa :)Kiedyś tylko skarmiało się ryby takim pokarmem i w/g mnie jest to najelpszy pokarm jaki można zapewnić. Dlatego pokusiłbym się o próbę pod warunkiem "pewności" zbiornika z którego to jest odłowione :) Sam czekam aż koledzy z GSA którzy mają dostęp do czystych zbiorniczków będą się wybierać na połów :) Tytuł: Odp: Pytanie na temat żywego żywego pokarmu Wiadomość wysłana przez: artur93 Maj 27, 2008, 19:15:35 najlepiej by było gdybys znalazł jakies zakole cos zeby woda była stojaca i tam bys złapał rozwielitki i oczliki
|