|
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 08, 2004, 21:45:24 witam
co powiecie o czyms takim?... porasta korzenie od gory.ma piekny zielony kolor i jest bardzo gladkie.nie wyglada na glon,mialam do czynienia z glonami w ciagu 5 lat przygod z akwa ale czegos takiego jeszcze nie widzialam.wyglada troche jak "pancerz"trudno to okreslic...na poziomo poloznym korzeniu pod tym "pancerzem"ukryte sa babelki powietrza. :? mech jawajski ktory rosnie na tym korzeniu pomalu tez zaczal obrastac tym czyms :roll: imozna powiedziec"kamienieje"kolor:cimny zywy zielony.nie jest to glon ktory obrasta szybki...ani ten ktory czasem pojawia sie na roslinach... :? efekt jest piekny ale nigdy nie widzialam czegos takiego ani nie przezylam,aprzerobilam chyba juz wszystkie glony :oops: moze to cos niedobrego??? :shock: pomocy!!!!!!!!! :shock: :shock: :!: Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Duch Czerwiec 08, 2004, 22:33:45 A jaki jest w dotyku(czy się maśli)? Łatwo schodzi?
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Sebastian Czerwiec 09, 2004, 00:02:35 Moze to jakiś rodzaj sinic :roll:
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Przemek Czerwiec 09, 2004, 07:14:17 Mnie się wydaje, że to jednak glony, które tworzą taki korzuch. Miałem kiedyś coś podobnego - rosło przy bezpośrednim dostępie światła słonecznego.
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 09, 2004, 20:24:36 witam
bardzo latwo go usunac...slimaczy sie...ale tak ladnie wyglada ze nie usowalam go...dostepu swiatla slonecznego nie mam...mysle ze jest to glon ale ierwszy raz spotkalam sie z takim ladnym glonem :? obrasta mech jawajski tworzac na nim pajeczyne...myslicie ze zaszkodzi??? :?: Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Duch Czerwiec 09, 2004, 21:04:58 Cytat: siwa witam bardzo latwo go usunac...slimaczy sie... Utwierdziłaś mnie w przekonaniu że to jednak sinice....jeden z najochydniejszych glonów w akwarystyce. Właściwie to nie glon a cyjanobakterie, które w większej ilości wprowadzają do wody toksyny szkodliwe(a nawet śmiertelne) dla ryb. Radzę się tego pozbyć czym prędzej. Mech jest raczej nie do odratowania ale można spróbować. Zwalczanie to: Wybranie możliwie największej ilości sinic z akwarium. Częste, obfite podmiany(30-40% co drugi dzień przez tydzień) i całkowite zaciemnienie akwarium przez 4-5dni. Przy podmianach usuwać obumarłe sinice z akwa. Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: baku Czerwiec 09, 2004, 23:11:31 A moze to OBCY 8)
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Tomlsv Czerwiec 10, 2004, 13:32:52 Także według mnie to są cyjanobakterie, nie radzę tego hodować :P, z powodów które Duch przytoczył.
Pozdrawiam. Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 10, 2004, 21:12:41 a co jest powodem powstania sinic?nie mam dostepu swiatla dziennego,podmieniam wode regularnie co tydzien... :cry:
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Sebastian Czerwiec 10, 2004, 21:51:01 Poczytaj na stronie:
http://clan.pl/~slawek/moja_strona/akwa/glony.htm Swoją drogą to gdzieś czytałem że duża zawartość białka w wodzie ma wpływ na rozwój sinic.Moze za często i za dużo karmisz? Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Tomlsv Czerwiec 10, 2004, 21:54:52 Dodatkowo, powodem rozwijania się sinic jest zbyt słaba cyrkulacja wody w podłożu, nieodpowiednie lub zbyt intensywne naworzenie oraz złe oświetlenie.
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 10, 2004, 23:15:04 moje akwa to 375l.ruszylo okolo 4 miesiecy temu.miesiac temu dolozylam jedna lampe do dwoch pozostalych.roslin mam na razie niewiele.filtracja jest ok...tak mysle.filterek ehaim zewnetrzny z nadfiltracja.miesiac temu pojawily sie glony nitkowate brazowe na trawie.dodatkowo pojawily sie brazowe"brudki"na innych roslinkach.pomyslalam ze jest to wina zbyt malej cyrkulacji wody w zbiorniku,wiec deszczownice,ktora do tej pory byla umieszczona nad woda obnizylam ,a z drugiej strony akwa dolozylam malutki niestety filterek wewnetrzny(tylko taki mam)cyrkulacja sie troszke poleprzyla...brazowe "brudki"otrzepuje z kazda podmiana wody.potem pojawil sie nalot ktry,jak mowicie okazal sie sinicami.pojawil sie on tylko w srodkowej czesci zbiornika.na korzeniach i na mchu ktory jest przytwierdzony do tych ze korzeni.akwa ma od 5 lat przedtem byly tam pyszczaki.teraz sa w nim kasaczkowate.ryby karmie raz dziennie.gdzie blad :?: :?: :?: :?:
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Duch Czerwiec 11, 2004, 06:57:25 Cytat: siwa gdzie blad :?: :?: :?: :?: Nie musi w tym być wcale Twojej winy. Sinice mogłaś dostarczyć razem z wodą kranową (szczególnie jesienią i na wiosnę przy roztopach jest to często spotykane) lub roślinami sklepowymi (mogły być niewidoczne a jednak w akwarium się uaktywniły...sam raz tak miałem :wink: ) Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Tomlsv Czerwiec 11, 2004, 07:32:15 Umieść w połowie długości akwarium jakąś pompkę, lub mały filtr. Nie chodzi tyle o filtracje co o cyrkulacje, czyli ruch wody w części srodkowej tak dużego zbiornika.
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 11, 2004, 12:25:59 plan mam taki:wyjme korzenie i dobrze je wyplucze,mech wywale.nie bede karmic rybci pare dni,ani wlaczac swiatla.myslicie ze to wystarczy,czy dac jeszcze antybiotyk?oczywiscie podmienie wode dzisiaj i za pare dni... :? czy reszte roslin tez wyzucic?nie sa to jakies kosztowne rosliny wiec moze warto sie tego pozbyc... :cry:
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Tomlsv Czerwiec 11, 2004, 20:50:19 Tak jak mówisz ale bez wyrzucania roślion i bez antybiotyku.
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 12, 2004, 11:55:02 a wiec biore sie do roboty.wszystkim bardzo dziekuje za pomoc .dam znac jak mi idzie... :lol:
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Duch Czerwiec 12, 2004, 12:19:24 Erytromcyna (antybiotyk) to ostateczność. Zazwyczaj wystarczy zaciemnienie i podmiany. Stosowałem raz erytomecynę (zauważyłem zaczątki sinic) i poskutkowało (nie chciałem stosować zaciemnienia ze względu na wrażliwe rosliny). Jest ona bezpieczna dla ryb oraz bakterii nitryfikacyjnych ale hmm...metody naturalne są najlepsze :wink: . Rośliny możesz wyjąć, dobrze oczyścić i wsadzić ponownie. Z mchem to już inna sprawa...oczyszczenie go to mission imposible :lol: . Możesz nie karmić ryb przez 3-4dni...nic im nie będzie.
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 12, 2004, 14:31:20 a czy jak wyplucze te korzenie goraca woda,to bedzie lepszy rezultat?myslalm zeby je podsuszyc przez pare dni,ale to jedyne kryjowki rybci... :roll:
a moze je wygotowac? Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 14, 2004, 16:43:32 ciemno...ciemno...ciemno...jak dlugo ma byc tak ciemno? :twisted:
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: siwa Czerwiec 15, 2004, 18:43:32 nic nie piszecie...szkoda...dostalam ospy :twisted: jak nie glony to chorobsko... :evil:
Tytuł: to chyba nie glon Wiadomość wysłana przez: Tomlsv Czerwiec 16, 2004, 15:21:50 gotowanie korzeni powinno pomóc, a zaciemnienie stosuje sie na 5-7 dni.
|