Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Ryby akwariowe => Wątek zaczęty przez: Pajda106 Marzec 09, 2008, 16:22:36



Tytuł: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: Pajda106 Marzec 09, 2008, 16:22:36
Witam!

Mam nastepujacy problem: samiec akary jest bardzo agresywny w stosonku do samic, poczatkowo sie stroszy tak jakby chciał sie do niej zalecac, ale szybko sie to zmienia w mała masakre. Obecnie mam dwie samice i tegoz własnie samca >:Dnie wiem czy jest to naturalne zachowanie tej ryby czy ten samiec jest jakis inny(moze woli chłopców :P zart)? z tego co czytałem w ksiazkach ryba ta nie jest az tak agresywna a on juz wczesniej wykonczył mi dwie samice :-\ Mam dwie duze groty kamienne, kokosa, i kozen z wieloma mniejszymi grotami. Akwarim jest tez dosc gesto obsadzone. Prosze o szybk jesli to mozliwe pomoc.           
                                                                                                                        Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: PiotrasJ Marzec 09, 2008, 17:45:41
a od jakiego czasu go masz???
przechodził już kwarantanne?? Bo możliwe że w sklepie w którym go kupiłeś był z samcami ale z jakimiś innymi rybami
jest nieprzyzwyczajony może do obceności takich ryb w akwarium:(


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: Jarecki Marzec 10, 2008, 00:02:48
Duże prawdopodobieństwo że jest to osobnicze zachowanie.(Pomijam w jaki sposób nabyte) Podobne do krwiożerczych czasami osobników pielęgnic meeka czy bojowników zabójców.
Również wybranie w sklepie największego i wyraznie "panującego" samca nie zawsze jest najlepszym wyborem.
Skoro załatwił już dwie samice może nie nadawać sie do dalszej hodowli.
Można również przypuszczać że nieodpowiadają mu aktualne samice choć raczej to dziwne bo nie tworzą specjalnie zżytych par.
Jeżeli samice są już dojrzałe z ikrą a on tak reaguje to przynajmniej moim zdaniem, nie jest to normalne zachowanie.


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: Pajda106 Marzec 10, 2008, 09:37:40
Samioec był kupiony wraz z dwiema samicami z jednego sklepu, w akwarium nie bylo agresywnych ryb. Od poczatku przebywał z samicami ale jak widac mu nie pasowały i skonczyło sie to nieciekawie. Jedna załatwił szybko a z druga wygladalo mi na to ze sie dobrał w pare. Nawet jej specialnie nie gonil i czesto sie zalecał i stroszył sie do niej. Ale tez nie wytrzymała proby czasu i jakby nigdy nic znalazłem ja przy przedniej sciance akwa. Samiec wtedy równiez był mocno pouszkadzany wiec musiał ja gonic dosc ostro po całym akwarium i grotach (Moje domysły. Innej przyczyny nie widze bo poza zbrojnikami nie mam innych ryb dennych a neony mu tego nie zrobił ;)). Obecne samice zostaly odłowione z akwarium w którym żyły z dwoma samcami sa niewiele mniejsze od mojego samca maja ok 3,5-4 cm. smiec mierzy 5 cm. Co mam zrobic bo nie chce znowu stracic samic? Odlowic samca? Oddac go do sklepu kupic innego?
Pozdrawiam i dzieki za odpowiedz. <papa>

P. S. nie wiem czy sa juz dojzałe choduje pielegniczki od dwoch miesiecy. ???


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: sircula Marzec 10, 2008, 12:34:17
Miałem akarki paskowane i powiem, ze w książkach bardzo ostrożnie piszą o tych rybkach. Samce to prawdziwe zakapiory.Nie widzialem, ani wczesniej, ani później tak agresywnych małych ryb. Agresja w stosunku do samic objawia sie przeważnie w momencie gdy samice nie są gotowe do odbycia tarla. Samiec najpierw robi zaloty, a jak stwierdza , że nic z tego nie będzie to zaczyna sie jazda. Oczywiscie można wziąć poprawkę też na charakter, ale myślę , że zmiana osobnika na innego może nie przynieść oczekiwanych efektów.
Jakiej wielkości masz to akwa??Piszesz ,że masz też inne samce akarek?? .
pozdr


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: Pajda106 Marzec 10, 2008, 12:43:46
Jakiej wielkości masz to akwa??Piszesz ,że masz też inne samce akarek?? .
pozdr

Innych samców nie mam. Akwarium 160 l. Zachowanie tego samca jest dokładnie takie jak opsujesz. Od kupienia nowych sammic mineło juz pare dni i troche sie oswoiły pływaja razem zajeły 1/4 akwa i jak sa razem to samiec az tak ich nie przegania chyba ze wpłtna na jego czsc wtedy jest młyn :-\ Ale narazie odczekam i zobacze co z tym bedzie dalej.


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: sircula Marzec 10, 2008, 12:48:02
\ Ale narazie odczekam i zobacze co z tym bedzie dalej.

Ups...sorki , ze nie zerknąłem na podpis hehe...tam wszystko wypisales:)...Nic innego raczej Ci nie pozostaje , tylko czekać. Dobrze podkarm samice, aby jak najszybciej nazbieraly materialu na ikre i moze sie do nich ta bestia przekona hehe. Ja mialem pare lat temu taki sam haremik w 112 i czesto młyny tez były. Samiec czasami tak ganiał , że myslalem , że zamęczy samice.


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: Pajda106 Marzec 10, 2008, 12:50:41
Dzieki za pomoc poczekam i zobacze. ale teraz wiem ze ta ryba poprostu moeze sie tak zachowywac troche mnie to uspokoiło.
                                                                                                                         
pozdr <papa>


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: Jarecki Marzec 10, 2008, 23:17:56
Witam.
Nasunęły mi się pewne spostrzenia po przeczytaniu uwag sirculi.
Swego czasu również zainteresowany apistogrammami i im podobnym i zebrałem naraz w stu litrach bodajże cztery gatunki w tym oczywiście akarkę paskowaną. Dzisiaj jakbym twierdził że w tak trzymanej grupie był względny spokój i można tak hodować zostałbym zlinczowany. :D
Nieświadomie doprowadziłem do swoistego zawieszenia broni między czterema samcami ( pamieć nieco zawodzi ale to chyba były: Kakadu, Agassiza,borelli i akarka)
W każdym razie to wszystko nie tworzyło zgranych par do momentu gdy samice były gotowe do tarła.Po tarle brakowało jednak odważnych by znalezć się w "polu rażenia" samicy na ikrze.
Kiedy jednak zwierzaki wprowadziły się do nowego 280 litrów zaczęły się nieco grozniejsze relacje między nimi. Dopiero gdy dojrzały dwie pary barwniaków czerwonobrzuchych i doszły dwa inne gatunki znów zapanował spokój.
Jednym z gatunków miała być mała akarka cetkowana.
Dość szybko okazało sie że to raczej akara cętkowana. Samiec wyrósł na 17 centymetrowego klamota i żył sobie wraz z dwoma samicami spokojnie wśród tych mniejszych, od czasu do czasu romnażając się jak reszta mniejszych kuzynów. O ile nie dziwiło mnie że samiec barwniaka potrafił mu przylać jak był ojcem to samczyk akarki paskowanej wręcz mnie rozśmieszał i budził podziw jednocześnie.Ciągle tłukł w głowę olbrzyma jak ten niechcący wpłynął w rewir gniazdowania jego samicy.
Akar cętkowany odpływał w końcu by się opędzić od tej "natrętnej muchy".
Sam bohater z kolei trzymał się od samicy w rozsądnej odległości gdyż ta miała gdzieś jego ochronę i robiła mu "jesień sredniowiecza" jak przekroczył nieopatrznie magiczną linię.
Jak obiło sie mi o uszy w literaturze, podobno samiec również ma zadatki na opiekowanie się potomstem jednak agresywność samicy mającej ikrę lub młode, uniemożliwia mu to. Jednak w większym akwarium obserwowałem jak wyżej wspomniałem, próby opieki samca akarki paskowanej.
Tak więc wredne  i jedno i drugie. :D
Być może w moim przypadku stałe zagrożenie ze strony innych samców nie pozwalało wyładować mu się na samicach. (pomijam pózniejsze przypadki wsród samców własnego chowu które nie nadawały się do resocjalizacji)

Pozdrawiam.
 


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: Ivonka Marzec 11, 2008, 00:27:50
Miałam podobny problem z barwniakiem czerwonobrzuchym. Zamordował mi dwie samiczki...zupełnie nie wiedziałam co jest nie tak. Przetrzymałam go miesiąc w samotności, mój morderca rozrósł się w tym czasie niemiłosiernie więc jak poszłam do sklepu po samiczkę, to byłam prawie pewna, że będę musiała ją wieczorem odnieść, żeby jej drań nie zabił. Jednak w tym miejscu nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Ta mała, niepozorna, drobna samiczka owinęła go sobie wokół płetwy. Siedzą sobie w najlepsze w kokosie, skubią sobie razem sałatę a jak ona nie ma ochoty na jego towarzystwo, to go przegania i on, bestia-morderca, spokojnie odpływa... Może spróbuj odseparować na jakiś czas samca a później wpuścić samiczki. Jak nie zmądrzeje, to oddaj i weź innego, nie koniecznie samca alfa z akwarium w zoologicznym. Powodzenia i pozdro.  ;)


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: Pajda106 Marzec 12, 2008, 18:51:25
Narazie troche sie uspokoił. Rozdzielił swoja agresje miedzy dwie samice i troche mu sie juz znudziło, chyba:). a ten samiec nie był samcem dominujacym w akwarium. Zawsze staram sie kupowac jak najmłodsze osobniki zeby łatwiej sie przystosowały. Jak beda z nim problemy to skozystam z twojego pomysłu.   Pozdr. <papa>


Tytuł: Odp: Agresywny samiec akary paskowanej
Wiadomość wysłana przez: bakuMGK Marzec 13, 2008, 16:50:40
ja tez mam te sliczne rybki i takze zauwazylem ze samiec gania samice, lecz u mnie w akwarium jej to nie rusza bo wplywnie sobie w lasek gigantei i ma go gdzies :) tak wiec moze masz za malo kryjowek zeby samica miala sie gdzie ukryc ??? planuje sobie dokupic jeszcze z parke lub dwie tych przepieknych pielegnic, lecz niestety u mnie w miescie jest to towar praktycznie nieosiagalny.. trzeba sie wybrac do jakiegos innego miasta na zakupy ;D