|
Tytuł: Pogryziony gupik...ale przez kogo ? Wiadomość wysłana przez: parad0x Styczeń 03, 2008, 21:00:08 Samica gupika miała cały pogryziony ogonek i zdechła:( Niestety nie wiem przez kogo ? Czy to się stało przez bojownika czy może przez samce gupiki? Myślę, że gdyby to był bojownik to zaatakowałby również resztę rybek samce oraz neonki..., a nie tylko samiczkę? Co o tym myślicie? Czy to wina bojownika, czy może samce gupiki pogryzły moją samiczke?
Tytuł: Odp: Pogryziony gupik...ale przez kogo ? Wiadomość wysłana przez: Misquamacus Styczeń 03, 2008, 21:02:49 mozliwe że to bojownik, lecz rybka nie zdycha od obskubania płetwy, lecz od złych warunków ....
Tytuł: Odp: Pogryziony gupik...ale przez kogo ? Wiadomość wysłana przez: ala Styczeń 03, 2008, 21:06:00 może winny nie jest jeden...może była już stara lub w kiepskiej kondycji a pozostałe rybki to wyczuły i tak ją potraktowały :-\ to oczywiście tylko przypuszczenia........
Tytuł: Odp: Pogryziony gupik...ale przez kogo ? Wiadomość wysłana przez: parad0x Styczeń 04, 2008, 13:55:35 lecz rybka nie zdycha od obskubania płetwy, lecz od złych warunków .... no to dziwne ze wczesniej plywala i wszytko bylo ok a jak tylko to sie stalo to zdechla i dziwne czemu inne rybki nie zdychaja od zlych warunkow :> i czemu to tylko samiczki jednego gatunku ... Tytuł: Odp: Pogryziony gupik...ale przez kogo ? Wiadomość wysłana przez: memozee Styczeń 04, 2008, 19:10:19 mogła być w złej kondycji (starość), a uszkodzenia dodatkowo ją osłabiły ???
|