|
Tytuł: Ameryka Południowa - kąsaczowate i akary ? Wiadomość wysłana przez: aeon Grudzień 25, 2007, 16:36:14 Witam wszystkich.
Po kilku latach przerwy powracam do akwarystyki. Mam do dyspozycji 200 litrów i pomysł na akwarium z kąsaczowatymi. Moje pytanie dotyczy obsady i warunków, jakie muszę zapewnić rybom. Z góry przepraszam jesli są na forum podobne wątki, ale pomyślałem, że każdy "przypadek" należy rozpatrywać indywidualnie, a i Wasze wskazówki zwrócone bezpośrednio do mnie - czyli pytającego, mogą okazać się dla mnie bardziej wartościowe. Więc do rzeczy. Pewnie wiele osób mnie tu ukatrupi :-) , ale wbrew olbrzymiej popularności neonów innesa - ja nie chciałbym ich hodować. Bardzo lubię za to zwinniki jarzeńce i zwinniki blehera. Chciałbym, aby moja obsada składała się z: jarzeńców zwinników blehera żałobniczek służba sanitarna: kiryski Czy taka obsada jest w porządku? Co można do niej dodać ( ująć ) ? Jakie parametry wody należy zastosować, aby wszystkie te gatunki czuły się dobrze? ( chodzi mi o optymalne minimum, w ktorym te ryby mogłyby żyć ) Dodatkowo myślałem o towarzystwie jakichś spokojnych akar ( może akara z maroni? ). Czy taka opcja jest dopuszczalna ? Dziękuję i pozdrawiam Tytuł: Odp: Ameryka Południowa - kąsaczowate i akary ? Wiadomość wysłana przez: Błazenek Grudzień 25, 2007, 17:19:26 Tak taka obsada jest dopuszczalna tylko akwa obsadź roślinami.Parametry jakie musisz zapewnić to PH-7 TWW-12 TWO-11.Co do akar to może wybierz coś z pielęgnicowatych np. Pielęgniczkę Żółtą lub Agasiza
Ps.Skoro nie chcesz Neonów Innesa to może Neon Czerwony,Simulans lub Czarny ;) Tytuł: Odp: Ameryka Południowa - kąsaczowate i akary ? Wiadomość wysłana przez: aeon Grudzień 25, 2007, 21:09:52 wielkie dzięki ... tak, wolę neony czarne od innesek.
myślałem też o hokejówkach, ale nigdy nie miałem do nich szczęścia. pozdrawiam :D Tytuł: Odp: Ameryka Południowa - kąsaczowate i akary ? Wiadomość wysłana przez: Skunks Styczeń 19, 2008, 15:00:14 Witam,
Wtrącę się do tego wątku. Po pierwsze akary z maroni są pielęgnicami (i to chyba najspokojniejszymi)więc trudno o rybę bardziej pielęgnicowatą :D. Problem z nimi jest taki, że nie tak łatwo dobierają się w pary. Po drugie parametry podane przez Błazenek są dalekie od optymalnych dla A. agasizi, ona preferuję wodę miękka i lekko kwaśną i raczej nie polecał bym jej na początek przygody z apisto. Co innego A. borelli w sam raz na początek. Natomiast jeśli chciał byś się dochować potomstwa pielęgniczek to musiał byś zupełnie zmienić obsadę towarzysząco - zależy na ci Ci zależy. Pozdrawiam Tytuł: Odp: Ameryka Południowa - kąsaczowate i akary ? Wiadomość wysłana przez: aeon Styczeń 19, 2008, 15:54:42 witam :-)
dziękuję za sugestie. nie myślałem o rozmnażaniu pielęgnic, raczej zastanawiałem się nad umieszczeniem jakiegoś gatunku jako "uzupełnienia" dla zwinników :-) ( wiem, że zwykle działa się na odwrót ) obecnie rozważam pomiędzy borelką a akarą z maroni. a co do parametrów wody - to jak na razie się z tym męczę :-) i nawet trudno mi uzyskać takie, o jakich pisał błazenek, więc to chyba jeszcze potrwa uch. |