|
Tytuł: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: deexer Listopad 22, 2007, 20:30:16 Przepraszam od razu niektórych nadwrażliwych że pytam ale z uwagi na fakt że jestem w niedoczasie wolę zapytać licząc na Wasze rady niż czekać aż będzie za późno...
A więc w weekend wpuściłem do mojego akwa (126l, brzanka różowa, kiryski, neonki i roślinki :)) http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,11787.0.html parkę ramirezek (trochę nieprofesjonalnie bo parametry wody trochę niepielęgniczkowe - woda dość twarda) ale cóż... Ogółem jak porozmawiałem w akwarystyku ze sprzedawcą (a potem sprawdziłem parametry wody, w której je przyniosłem) i stwierdziłem że i tak mają lepiej a w sumie chciałem bardziej je mieć dla urody a nie w celach rozrodczych. Przyjmijmy może że tego tematu nie będę tu drążył... No więc najpierw brzanki były niezmiernie zaciekawione nowymi rybkami (czego się najbardziej obawiałem bo potwory zabiły bojownika) ale potem się uspokoiły... pielęgniczki od razu się polubiły i już po krótkim czasie wszędzie pływały razem... parametry wody przyjęły dobrze. Potem potoczyło się dość szybko, do wtorku się zaklimatyzowały, wczoraj upatrzyły sobie korzeń i zaczęły się wykazywać silny terytorializm, tak że nawet brzanki zaczęły omijać te okolice :), dzisiaj kępują już tylko w tym miejscu, a przed chwilą zauważyłem tam kupę ikry. Nie zamierzałem rozmnażać rybek ale trochę mnie wzięło... (kogo by nie zwięło? :D) No więc pytania: 1) Jaka jest szansa że przy takich parametrach wody (ph 7,3; tww 7, two 14) ikra nie zginie? Jak długo ikra "dojrzewa'? 2) Jeżeli już coś się wylęgnie (co należało by zrobić żeby zmaxymalizować prawdopodobnieństwo tego wydarzenia), jaka jest szansa na uratowanie maluchów? (nie ma szans na przeniesienie do innego akwa bo go nie mam; mogę się poruszać jedynie w obrębie zbiornika) Może należy przedzielić akwa jakąś siatką, albo nabyć coś a la kotlik? Jak czegoś nie zrobię to założę się że brzanki będą miały coś na przekąską... proszę o konkretne rady ;) 3) Ogółem mój dylemat sprowadza się do podjęcia konkrentych decyzji: czy podejmuje wszelkie racjonalne działania celem uratowania potencjalnych maluchów; czy też raczej darować sobie wszelkie akcje bo ta ikra to raczej jakaś pomyłka i nic z tego nie będzie czy coś zrobię czy też nie? Wiadomo że decyzja będzie moja, prosiłbym jednak o realną ocenę jakie są moje szanse, bo nie ma sensu robić czegoś skazanego od początku na porażkę. Z góry dziękuję za całą okazaną pomoc, jeżeli wrzucicie jakieś pomocne linki będę mocno zobowiązany (a nie obrażony bo nie mam czasu na mocniejsze zgłębienie tematu). Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: anrd Listopad 23, 2007, 07:44:31 W twardej wodzie pielęgniczki jak i ich potomstwo ma jakieś tam szanse przeżyć pod warunkiem że:
1. Woda nie jest za bardzo twarda - parametr Twojej wody jest jeszcze do przyjęcia - moje Ramirezy mnożyły się w wodzi o pH 7,4 2. Woda jest czysta i bardzo dobrej jakości Jeśli z wodą jest coś "nie halo" ikra pleśnieje. Przy czym wyklute z ikry ramirezki niestety są bardzo ale to bardzo wrażliwe na jakość wody i wystarczy jakieś gwałtowne wahnięcie któregoś z parametru (nie musi być do duży skok jeśli chodzi o wartość) i jest pozamiatane. Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: deexer Listopad 23, 2007, 09:50:24 Dobra znalazłem parę fajnych linków (poniżej zamieszczam zdecydowanie najlepsze):
http://www.apisto.pl/gallade_ramirezy.php http://www.apisto.pl/zman_ramirezy.php ale mój problem pozostaje dalej nierozwiązany tzn. wody już nie zmienię a z artykułów wynika że może się udać :). Jak ikra spleśnieje to trudno (i szkoda :() ale przyjmijmy że coś się może wykluć... no i co wtedy? kupić kotlik (taki siatkowy o ile coś takiego jest ;)) i postarać się przerzucić do niego narybek? oddzielenie ikry/narybku siatką (pierwotny pomysł) odpada bo ikra znajduje się akurat niedaleko wlotu do filtra i myślę że takie rozwiązanie na okres dwóch tygodni żadnych mieszkańców akwa nie zadowoli... Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: anrd Listopad 23, 2007, 10:19:59 A po co rozdzielać młode i rodziców? Samica i samiec (w szczególności samica) zajmą się młodymi, będą bronić je przed innymi rybami.
Jeśli chodzi o filtr to jak masz możliwość zmniejsz prędkość wyloty wody z dyszy - spadnie wówczas siła zasysania wody do filtra. Drugie rozwiązanie - na wlot filtra naciągnij pończochę lub kawałek firany z malutkimi oczkami. Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: deexer Listopad 23, 2007, 11:07:14 Myślisz że pielęgniczki dadzą sobie radę z upilnowaniem potomstwa przed brzankami (bo neonki to raczej żadne zagrożenie)? to mnie właśnie martwi (bo już pomijam fakt że ponoć rodzice zjadają młode)....
Na wlocie mam prefiltr z gąbki i tutaj nie ma obawy, bardziej chodziło mi to w kontekście podziału akwa siatką na pół (tak żeby oddzielić brzanki od pielęgniczek)... rozumiem że tym samym młode powinny dać sobie radę bez oddzielania ich od reszty... a jak wtedy będzie z ich karmieniem (jeszcze nie zgłębiłem tej kwestii od strony praktycznej (dostępność itp)) czy duże ryby nie zeżrą tego co będzie dla maluchów? Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: TURYSTA Listopad 23, 2007, 11:57:17 Myślisz że pielęgniczki dadzą sobie radę z upilnowaniem potomstwa przed brzankami (bo neonki to raczej żadne zagrożenie)? to mnie właśnie martwi (bo już pomijam fakt że ponoć rodzice zjadają młode).... neonki jako pierwsze sie do nich dorwa :) Na wlocie mam prefiltr z gąbki i tutaj nie ma obawy, bardziej chodziło mi to w kontekście podziału akwa siatką na pół (tak żeby oddzielić brzanki od pielęgniczek)... rozumiem że tym samym młode powinny dać sobie radę bez oddzielania ich od reszty... a jak wtedy będzie z ich karmieniem (jeszcze nie zgłębiłem tej kwestii od strony praktycznej (dostępność itp)) czy duże ryby nie zeżrą tego co będzie dla maluchów? Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: deexer Listopad 25, 2007, 21:02:47 W piątek (czyli drugiego dnia po odkryciu ikry) ikra została zjedzona przez nieznanego osobnika >:D niestety nie widziałem, czy winę za to ponoszą rodzice czy też współmieszkańcy, w każdym razie ikry nie ma... problem więc rozwiązany... a szkoda bo jajeka wydawały się nie pleśnieć czy gnić... było ich jednak trochę mało z czego wnioskuję że moja parka jest jeszcze młoda i nie osiągnęła szczytów swoich możliwości rozrodczych... wniosek jaki wysnułem z tego doświadczenia to że na następny raz postaram się zaopatrzyć w kotlik z siatki i odłowić do niego ikrę... zobaczymy czy to coś zmieni :) ale póki co wszystko wróciło do normy...
... koniec... Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: anrd Listopad 26, 2007, 08:22:20 Jesteś pewny że została zjedzona?
U mnie z kakadu było podobnie - ikra zniknęła; pomyślałem - zjedzona. A okazało się, że samica przeniosła larwy w inne miejsce. Po kilku dniach zaczęły razem pływać. Odczekaj jeszcze - może u ciebie jest podobnie. Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: cyba2 Listopad 27, 2007, 11:15:51 na następny raz postaram się zaopatrzyć w kotlik z siatki i odłowić do niego ikrę... zobaczymy czy to coś zmieni :) Moim zdaniem to nie jest najlepsze rozwiązanie: larwy po wykluciu leżą na dnie. A że są dosyć malutkie często co sprytniejsi współmieszkańcy akwa potrafią je "wydzióbać" przez oczka. Dodatkowo siatka mimo wszystko hamuje swobodny przepływ wody co nie wpływa korzystnie na dojrzewanie ikry/larw, które powinny przebywać w dobrze natlenionej wodzie - normalnie któreś z rodziców prawie cały czas wisi nad jajkami i wachluje nad nimi płetwami celem lepszego przepływu wody. Także rodzice wyskubują spleśniałą ikrę, żeby grzyby nie rozprzestrzeniały się na inne ziarenka. Inny aspekt jest taki, że młode pielęgniczki na prawdę są malutkie i stosunkowo powoli rosną. Nie odchowasz w siatkowym kotniku młodych do momentu, kiedy nikt z współmieszkańców nie da rady ich połknąć - musiałbyś je w nim trzymać jakieś 2 miesiące ;) Lepszym rozwiązaniem jest przełożenie ikry do osobnego akwa z wodą z akwarium ogólnego i mocne napowietrzanie. A najlepszym rozwiązaniem jest przełożenie do osobnego akwa pary przed tarłem i pozwolenie na naukę opieki nad przychówkiem (widok - bezcenny ;)) Polecam wątek: http://www.apisto.pl/fa/viewtopic.php?t=4683 Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: deexer Listopad 27, 2007, 12:08:43 No właśnie po czasie też doszedłem do wniosku że kotlik nie wypali z uwagi na okres dojrzewania narybku. Bardzo dziękuję za rzeczową odpowiedź i link ;)
Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: deexer Grudzień 01, 2007, 17:06:37 No i znowu się bawię z obserwację ikry :), już bez większych nadziei bo nie mam jej gdzie przełożyć... a ikrą to delektują się u mnie kiryski... przyłapałem drania na gorącym uczynku i udało mi sie go odpędzić więc ikry jeszcze trochę zostało. Ogółem samczyk bohatersko pilnuje ikry ale jeść też musi :D. Jajeczka wyglądają na razie spoko ciekawi mnie co będzie dalej ;)
Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: Aniape Styczeń 02, 2008, 21:46:08 Powrócę do tematu :)
Czy w akwa gdzie jest 6 gupików, samica mieczyka, kosiarki 3, kiryski 11 i razborki jest duża szansa, że przeżyją małe ramirezki? Czy lepiej od razu liść z ikrą przełożyć do "awaryjnego" akwa? I wtedy z rodzicami czy bez? pytam, bo moja parka Ramirezek złożyła parę dni temu ikrę ale atak kirysków sprawił, że nie zostało po niej śladu. Dziś pojawiła się kolejna ikra i rodzice Ramirezy bronią jej jak oszalałe.... Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: Seboos Styczeń 02, 2008, 21:52:29 Najlepiej wyczaić kiedy będzie tarło i parkę tarlaków od razu do akwa tarliskowego ...
Jeśli teraz chcesz przenieść ikrę ... to razem z rodzicami ... nauczą się opiekować ikrą ... ale to i tak nie gwarantuje sukcesu (wszystko zależy od tego jakie zdolności opiekuńcze mają rodzice) Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: Aniape Styczeń 02, 2008, 21:57:14 dzięki Seboos, tak zrobię następnym razem. Ta parka, co u mnie pozostała trze się teraz jak nie powiem, co ;D
dziś już nie przeniosę liścia i obawiam się, że jutro ikry nie będzie ale będę przygotowana. w akwa tarliskowym wystarczy woda, filtr i oświetlenie, tak? No i liść i rodzice, to oczywiste :) co jeszcze powinnam wiedzieć? hmmm ale ten liść to jak? będzie pływał, czy przytwierdzić go jakimś kamyczkiem? Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: jareczek3x3 Styczeń 21, 2008, 20:24:56 Dzisiaj wróciłem z pracy i patrze a w ogólnym ramirezki złożyły ikrę, przeniosłem je do innego baniaka i wcale już się nieopiekują ikrą niewiem może zaczną ,trzeba zaciemnić akwa ??
Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: TURYSTA Luty 03, 2008, 18:37:08 Pozwalam sobie odkurzyć temat .
Z moich ostatnich spostrzeżeń wynika : ramirezki przy gh 4 kh 3 ph 6.6 6.4 bardzo szybko podchodzą do tarła i robią to systematycznie :) natomiast przy gh 5 kh 5 ph 6,8 już mniej chętne ale też to czynią tylko że w dłuższych okresach czasu Objawy przed tarliskowe samiec jak i samica nabierają intensywnych kolorów i samiec podąża płetwa w płetwę za samicą Brzuch samiczki robi sie bardziej czerwony a i ona sama rozgląda sie za samcem Samiec pływa naburmuszony płetwa na czubie stoi jak żagiel bardzo intensywne paski czarne jego niebieskie centki aż świecą są wyraziste :) Mam nadzieje że to posłuży jako wskazówka Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: Anfield Luty 05, 2008, 04:25:14 Witajcie
Skorzystam z tego wątku, choć częściowo moje pytanie jest off topic. Do akwa 60 l wpuściłem samiczkę ramirezy, samiec był w nim już wcześniej (wiem, że tak nie powinno być bo może odebrać samiczkę jako intruza, ale stało się tak, nie inaczej..) Na początku samiec był zainteresowany samiczką, pływał wokół niej itp. ale po niedługim czasie od wpuszczenia zaczął gonić samiczkę. Przegania ją nieustannie, szczególnie podczas karmienia.. nie pozwala jej dojść do pożywienia.. samiczka je tylko wtedy, gdy samiec jest czymś zajęty (np. też akurat je itp.) Chciałem już jechać do sklepu i spróbować kupić inną samiczkę.. żeby zobaczyć czy z inną się dobierze, ale zauważyłem (po 2 dniach od wpuszczenia samiczki) dołek wykopany w żwirku. Ikry póki co nie ma, jest dołek wykopany w podłożu i smaiec goniący samiczkę.. Samiec jest mocno wybarwiony i stroszy się.. Ponadto co zauważyłem - gdy gaszę światło ramirezy przebywają razem i samiec nie jest agresywny wobec samiczki.. Gdy zapalam rano, po nocy parka jest blisko siebie, ale przy zapalonym świetle samiec znów zaczyna samiczkę przeganiać! Nie rozumiem tego.. może ktoś doświadczony powie mi o co w tym chodzi. Poradźcie czy mam wpuścić inną samiczkę, czy może poczekać? Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: Cragio Luty 05, 2008, 10:07:45 Siemka Dagnabbit, daj sobie spokój z kupowaniem nowej samiczki. Widać, że już sie dobrały w parę i szukają miejsca na gniazdo. Ale jeżeli zostawisz ich w ogólnym to nie ma szans na odchowanie małych. Zależy to jeszcze jaką masz obsadę roślin i ryb? radziłbym ci przenieść je do innego akwa.
Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: cyba2 Luty 05, 2008, 10:09:06 Zachowanie ryb wskazuje, że samica nie jest gotowa do tarła a samiec wręcz przeciwnie ;)
Spróbuj bardziej "zagracić" akwarium tak, żeby samica miała chwile wytchnienia inaczej samiec ją zagoni. Idealnie jest, gdy można wpuścić do akwa kilka sztuk (6-8) ryb i po dobraniu się pary resztę oddać. Jeśli nie masz takiej możliwości postaraj się zrobić j.w. Karm ryby najlepiej żywym pokarmem - wodzień, dafnia, dorosła artemia (czasami można kupić) lub dobrej jakości mrożonkami. Unikaj ochotki, bo dla pielęgniczek jest zbyt tłusta. Dobrze odkarmione ryby powinny wkrótce podejść do tarła. Cierpliwości i powodzenia :D Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: Anfield Luty 05, 2008, 19:54:04 Dzięki za odpowiedzi.
Dziś rano samiec jeszcze gonił samiczkę, a po południu, gdy zajrzałem do akwa już pływają razem "płetwa w płetwę" i żerują wspólnie, samiczka ma mocno czerwony brzuch, więc podejżewam, że lada moment będzie tarło. Obsada jest trochę nietypowa bo pływają razem ze stadkiem razborek hengela i plamistych, ano taki mix (wiem, że to nie biotop) i jednym otoskiem (niedługo będzie ich więcej). Słyszałem, że otosek dla ikry nie jest zbyt dużym zagrożenie, a z razborkami nie wiem jak jest.. Wsumie na odchowaniu młodych jakoś specjalnie mi nie zależy bo mam tylko jedno akwa 60l i za bardzo nie miałbym z nimi co zrobić jak podrosną.. no bo.. oddawać do zoologa? sprzedawać na allegro? Gdybym miał akwa 200l to wtedy tak, można tzrymać stadko, ale tak.. Będzie żywy pokarm najwyżej.. a jeżeli jakiś super spryciarz, super odporny przeżyje to będzie to nie lada okaz i wtedy pomyśle co zrobić :D Kryjówek fakt może być trochę mało - akwa jest świeże i roślinki jeszcze się dostatecznie nie rozrosły.. ;) Tytuł: Odp: Ikra ramirezek... czy da się coś zrobić? Wiadomość wysłana przez: deexer Kwiecień 04, 2008, 09:25:59 Hej, pozwolę sobie odkurzyć temat, coby się pochwalić i może pocieszyć niektórych... Otóż kiedy już całkowicie przestałem przejmować się tarłem ramirezek bo kończyło się ono na złożeniu ikry i jej pożarciu (nie do końca wiem przez kogo), w momencie kiedy przestałem analizować wodę i martwić się twardością i PH, w momencie kiedy akwarium żyje sobie praktycznie swoim własnym życiem (poza karmieniem - nieregularnym i podmianą wody raz na tydzień i bimbownią działającą od przypadku do przypadku), wczoraj doczekałem się wyklucia narybku ramirezek :)
Widok jest niesamowity, obydwoje rodziców opiekuje się maluchami łapiąc je w pyszczki jak tylko gdzieś dalej powędrują, brzanki i kiryski dostają baty jak tylko podpłyną w okupowany róg akwa - ogółem rewelacja. :) |