|
Tytuł: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: deexer Październik 16, 2007, 22:03:21 Koledzy i Kolażanki,
wiem, że być może to jest n-ty wątek na ten temat ale potrzebuję i proszę Was o pomoc. Naczytałem się o glonach itp, ale nie jestem w stanie zidentyfikować co zaatakowało moje akwa i jak sobie z tym poradzić... Tak na prawde wszystko było pięknie (znaczy nie tak jak teraz) do momentu dodania oświetlenia. Krótko o zbiorniku: 126 L, PH - 7,0 KH - 7-8 GH - 14 NO3 - 10-15 Nazożenie CO2 - bimborwnia, pod żabienicą kulki, i PG o czym dalej... Oświetlenie 2 x 18W + 2 x 24 (dodane) = 84W - czas oświetlenia 11,5h Podmiana wody raz na tydzień 10L teraz będzie 20L Ogółem tak to mniej więcej się przedstawia: http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,11787.msg98029.html#msg98029 Dodałem świetlówki i pierwsze dwa dni było pięknie rośliny bąbelkowały że aż miło, poszły do góry... super... Potem nagle wszystko stanęło... i ojawiły się one... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ca634738fae9c73a.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/274406e94a67491a.html To podejrzewam są okrzemki (zastanawiam się czy wywalić piaskowiec)?? ale przecież okrzemki lubią jak jest ciemno :o Pomyślałem okrzemki ustąpią a roślinom zaczyna brakować pożywki więc wlałem PG classic (przyznam się że podwójną dawkę >:D), bo chciałem żeby wróciło do stanu poprzedniego. Trochę to pomogło, bo babelki sie znów pojawiły ale na krótko... No a potem to coś rzuciło się na rośliny: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27a0f7fd8b491884.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ba872217f24869d5.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/424e9c8dc8c4d550.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c2d261b7e4bfd0db.html (najlepsze zdjęcie ale to jest tylko na paru liściach, na innych jest to bardziej jakby zbity nalot bez żadnych włosków) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aac20a2809dbe555.html najgorzej wygląda mech: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/17e42a9398da5445.html To już raczej nie są okrzemki, choć właśnie może są... Ogółem moje brzanki i kiryski i otosek bardzo chętnie podskubują zasyfione liście. Mechaniczne czyszczenie pomaga ale nie jest rozwiązaniem bo narośl powraca. Podmiana wody w weekend 20L mało pomogła. Przygotowuję się do mega czyszczenia liści i sporej podmiany wody ale boję się że działam tylko doraźnie. Bardzo proszę o pomoc w identyfikacja napastnika i wskazówkach jak z nim postępować, aby na trwale uniknąć zaborów. Znaczy zmiększyć/zmiejszyć czas naświetlenia, nawozić/nie, podmieniać wode (jak czesto), usunąć zainfekowane liście czy tylko skrobać? Jeżeli jakieś dodatkowe dane powinien podać to jakie. Z góry dziękuję za zrozumienie mojego problemu i pomoc. Tytuł: Odp: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: Tadeus Październik 16, 2007, 22:07:26 Te brazowe tez mam odkad wlalem PG Classic ;]
Poki co zobacze jak sie dalej to rozwinie. Jednego dnia ich jest wiecej, potem sie znowu same cofaja. Przy okazji moze z ciekawosci kupie test na fosforany. Jak u mnie cos zadziala to dam znac :D Testuje obecnie poludniowa przerwe w oswietleniu. Wiem, ze u mnie otoski generalnie zzeraja to drugie i w czworke jako tako se radza w 60l, wiec u ciebie wiecej moze tez by cos dalo ;] Tytuł: Odp: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: malzonka Październik 17, 2007, 06:29:41 Moim zdaniem przesadziłeś z nawozem i to zdrowo. Rośliny nie są w stanie tak szybko z niego skorzystać a glonom w to graj. I jest to normalne. Akurat tymi przy żwirku bym sie nie przejmowała bo czyści sie je ręcznie bez problemu. Przestań teraz nawozić, podmień wodę aby zmniejszyć zawartość nawozu w wodzie.
Nie wlewajcie na początku zalecanej dawki, zaczynajcie od nawet 1/4. Każdy zbiornik jest inny i w każdym są inne zapotrzebowania. Na razie staraj się czyścic liście a jeśli sie nie da to usuń. Możesz zmniejszyć oświetlenie albo skrócić czas oświetlania. Test na PO4 się przydaje, ale PG Classic nie zawiera ani fosforanów ani azotanów. Te związki zawiera PG Makro, ale niestety w złych proporcjach i zw. azotowe są w postaci NH4, także nawet jak przesadzisz to test na NO3 nie wykryje a co gorsza może np wykazać braki. Takze z tym nawozem to już wyjątkowo ostrożnie. Tytuł: Odp: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: TURYSTA Październik 17, 2007, 07:25:21 w zbiorniku jest duzo micro tak to widze podmieniaj wode czesciej pierwsza podmiana 50 % pozniej co 2 dni po 20 l i narazie nie nawoz sprawdz po 4 no3 utrzymuj na poziomie 10-15 mozesz ograniczyc oswietlenie do 7 godzin
najbardziej zarazone lisci odetnij po okolo 7-10 dniach powinno byc widac dobre efekty przy podmianach odmulaj dno a szczegolnie przy pierwszej duzej podmianie co do parametrow PH - 7,0 zejdz nizej do 6,8 KH - 7-8 tu ok ale jesli mozesz zjedz do 5-6 GH - 14 glony uwielbiaja wysokie gh NO3 10-15 WEDLE JAKIEGO TESTU ? testy troche oklamuja :) Tytuł: Odp: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: deexer Październik 17, 2007, 08:50:24 NO3 10-15 WEDLE JAKIEGO TESTU ? testy troche oklamuja :) Test Tetry... sprawdzanie kolorów, faktycznie może wprowadzić w błąd dlatego taki przedział podaję, bo więcej raczej nie mam...Czyli tez drastycznych środków nie stosować... podmieniać wodę i czyścić? Tytuł: Odp: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: TURYSTA Październik 17, 2007, 13:42:01 podmieniac wode jak naraziei czyscic i moze ograniczyc oswietlenie do 7 h
nie nawozic i sprawdzic po4 Tytuł: Odp: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: anrd Październik 17, 2007, 14:05:31 PG Classic (wierząc temu co napisane jest na butelce) nie zawiera fosforanów. A co do tego brązowego na żwirku to miałem to samo ale już nie mam. U mnie to wszystko było przez to, że słońce świeciło mi na akwarium i w tym miejscu gdzie świeciło miałem to brązowe. Odkąd kiedy zabezpieczyłem akwa przed słońcem problem ustąpił - żwir oczyściłem i brązowego dziadostwa nie mam ;D
Tytuł: Odp: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: deexer Październik 21, 2007, 21:41:19 Oto co zrobiłem:
podmiana wody co drugi dzień - około 10-20% czyszczenie liści (gąbką) - trzy razy :) (dwa razy w akwarium, raz dość poważnie przy okazji przesadzania) Efekty: pierwsze i drugie czyszczenie i podmianki - efektem było zmiejszenie zaglonienia (podmianki były po 10%) i widoczna poprawa sytuacji w akwa, glony jednak powracały... Po trzecim największym czyszczeniu roślin i dużej podmianie wody (po dwóch dnia) obserwuję olbrzymią poprawę - przede wszystkim rośliny bąbęlkują że aż miło, żadnych nowych glonów na liściach... będę jednak czujny ;) Dziękuję wszystkim za pomoc Tytuł: Odp: Glony (?)- prośba o ratunek Wiadomość wysłana przez: TURYSTA Październik 22, 2007, 07:09:46 do wiwatu jeszce dluga droga rob wszystko powli i stopniowo i uwazaj z nawozeniem
|