:shock: :? Witajcie!
Od miesiąca moja gupiczka była w ciąży (była bardzo gruba) i przedwczoraj rano zauważyłam, że jest chuda, ale narybku nie ma??? Co się z nim stało??? Czy to możliwe, że go tak szybko zjadła, a ja tego nie zauważyłam? Małe miały gdzie się schować mam sporo roślin i mech jawajski jak również kamień z norką.
W akwa mam jeszcze mieczyki, molinezje, neonki, kiryska i żałobniczkę
Pozdrawiam
prawdopodobnie nie tylko samiczka przyczyniła się do zjedzenia młodych, zapewne pomogły jej mieczyki i molinezje.
niestety tak bywa z żyworódkami. Musisz czekać na kolejną ciąże. Wtedy mozesz np. wyłowić samiczke do innego zbiornika który także będzie posiadał kryjówki (sama samiczka nie powinna zjeść wszystkich młodych).
Tak, na pewno to sprawka również współmieszkańców akwarium... Niestety tak jest, że czasem maluszków nie dą się uratować, bo urodzą się kiedy nie widziamy :( :(
stawiam się na rodziców, molinezje, mieczyka i załobniczki. Gdy gupiki u mnie rodziły sie to załobniczki trzymały się blisko samicy czekając na małe .. :P
a może samiczka była tylko przekarmiona ...
Niestety tak bywa... :| Ale możesz mieć jeszcze nadzieję, że jakiś maluszek sie gdzieś sprytnie ukrył i być może niedługo go znajdziesz np przy robieniu porządków w akwa albo sam wypłynie(ja ostatnio mam do tego szczęście :mrgreen: )
Najgorsze jest jak maluchy włażą pod żwir......dużo nie może potem wypłynąć i się dusi :( Ale małe rybki wbrew pozorom są straszne spryciachy :D Więc a nuż się jakiś znajdzie :wink:
Przekarmiona napewno nie była. Dzień przed była bardzo spokojna i opierała się brzuchem o dno i kamień, a wokoło niej pływały wszystkie gupiki.
Szkoda, że nie zdążyłam zobaczyć małych, nawet nie wiem czy było ich dużo???
Ale jeszcze jedna samiczka jest w ciąży :D , tylko tym razem ją oddzielę
Poradźcie tylko w jakim momencie ją przenieść, żeby za długo nie siedziała w "klatce"
Jak już będziesz widzieć, że jest bardzo gruba, pływa za nią chmara samców, tak że nie może sie od nich odgonić lub siedzi gdzieś z boku i dyszy, to znaczy że najwyższa pora przewieźć rybcię na porodówkę :D
Jeśli chcesz do rozmnażania gupików podejść że tak powiem "profesjonalnie" to zapisz datę w kalendarzu. Chodzi o dzien kiedy zauważyłaś że samica jest już chuda. Potem odlicz 4 tyg :) i umieść ją w kotniku dla rybek żyworodnych, nic więcej jak czekać na młode gupiczątka :)
W moim akwa średnia życia młodo naodzonego gupiczka trwała około 1,1 min ;) gdyż mieczyk odkrył swoje talenty łowieckie. Dodam że był to piewrwszy poród rasowej samiczki który przeznaczyłem na straty , po to by wiedzieć kiedy będą następne, na które się przygotuję (pierwszy poród zazwyczaj jest marny około 10 młodych i to w dobrych warunkach ) Pozdr. I powodzenia
Tak :oops: to zjedzenia narybku przyczyniła się na pewno matka mieczyki jak i molonezje jeśli chcesz sukcesywnie je rozmnożyć musisz odłowić matkę gdy tylko bedzie sie spodziewać młodych do innego zbiornika (kotnik) :wink:
Ale żeście sie tu naprodukowali :P, ale to dobrze :D
Pozdrawiam !!!!!!!!!
Cytat: Tramalgdyż mieczyk odkrył swoje talenty łowieckie
ho ho ho, dzielna Fika :)
Ano właśnie Fika :) pewnie gdzieś w ewolucji tego mieczyka przewijały się jakieś pra piranie ;) Pozdr.
Z doświadczenia wiem że narybek gupików, jest strasznie głupi....bo np. w tych samych warunkach i tej samej ilości młodych, narybek mieczyka ratuje się rpzynajmniej w 20%, one są po prostu bystrzejsze, a gupiki nie giną tylko z własnej głupoty i powolności, wyciągnij swójh filtr i zajrzyj do niego, tam ich będzie masa.......powsysanych do filtra, co jakims cudem moim mieczykom a nawet molinezjom sie nie zdarza......
Jak dla mnie to odchowanie narybku bez odłowienia jest NIEMOŻLIWE. ok 70% zjadanych jest w pierwszych minutach życia a reszta... Rekordowo u mni8e 3 małe gupiki wytrzymały dwa tygodnie zanim je zezarł inne. A najlepsze jest to że siedziałęm se przed akwa, żarłem zupkę i obserwuje se małego gupika. A tu nagle prętnik podpływa i odgryzł POŁOWE gupika (drugą zjadała inna ryba)... Zupy już nie zjadłem...
Następny razem jak zauwqżysz juz ze jest gryba to przeluż do inneg zbiornika ja albo zainwestuj w kotnik:)
pytanko skoro nie wnosisz własnego czegoś do tematu tylko odpowiadasz komus na problem to nazad spójż na date ostatniego postu w tym temacie (marzec a jest listopad) to troche dziwnie wygląda
Części mojego narybku gupików to i kotnik nie uchronił. Niektóre maleństwa były tak głupie, że przez szpary w koszyku wpłynęły z powrotem do rodzącej jeszcze mamuśki, a ta od razu je połknęła
Ups... faktycznie nie spojrzałam dobrze na datę. :oops: To się nie powtórzy
Może kotnik był kiepski. Ja mam dwa kotniki, różne modele. W jednym narybek podpływa do góry, w drugi nie. Ten lepszy ma dno nie płaskie tylko w kształcie litery V.
Bea, mój ma płaskie dno. Innych w sklepie nie było :?