Moi Drodzy,
czy moglibyście mi doradzić odnośnie krewetek?
Akwarium ma 180litów, filtr Juwel Compact H, grzałka z termostatem Juwel 150W.
Planowana obsada:
10 x kirysek panda
1+3 prętnik trójbarwny
1+3 prętnik karłowaty
20 x razbora klinowa
i dużo roślinek, kryjówek, korzeń...
Jakie krewetki, jako ekipa czyszcząca i w jakiej ilości pasowały by tu najlepiej?
10x Amano byłoby <good>. Mi osobiście podobają krewetki Red Nose. Młode umierają w wodzie słodkiej więc mozna uniknąć plagi :P. Tylko nie wiem czy byś znalazła ten gatunek :-\. Ale jakbyś znalazła to 10xRed Nose też byłoby <good>
Pozdro
Nie wiem czy red nose w 144 (teraz już w 180) litrach by się nie zgubiły ;D
Emi, no jak to? ;D żartujesz, prawda? ;D
chyba się nie zagubią ;D
akwarium ma wymiary 92 x 41 a jest wysokie na 50cm
wystarczą na oczyszczanie z glonów?
oprócz tego że ich nie będzie widać, to wystarczą tak z 10-15 sztuk. (ale jakoś mi amano bardziej na glony idą, ale na red nose się nieznam :P)
czemu ich nie będzie widać? ;D
jak masz dużo roślin i ryb, to krewetki broniąc swojego 4cm ciałka chowają się w roślinność i ty jako oglądający musisz się nieźle wpatrzyć by je zobaczyć, ja swoje w 54l prawie wogule nie widuje ;)
a czy 10 cztero-centymetrowych ciałek nie trzyma się w jednej gromadzie?
wiesz, co? oby pożerały te glony...
krewetki nie powalają mnie swoim wyglądem (póki co) więc niezbyt to wielka strata, że będę je rzadko widywać ;D
amano napewno się glonami pożywi inne też.
Póki co jak jesteś w glonowatym kryzysie (nie wiem) to rób tak jak oswald-sjesta w środku dnia i otoski i krewetki-glony nie mają szans ;)
Teraz mam jakieś 30 krewetek red cherry i babaulti w średniozarośniętym 30 l akwarium i czasem ani jednej nie widać. Krewetki nie trzymają się razem tylko się rozwalają po całym akwarium i rzadko kiedy je widać. Najlepszym chyba rozwiązaniem byłoby z 5-10 amano albo większa ilość karłowatych, które będą się rozmnażać.