Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Akwarystyka « Choroby « Zwinnik Blehera - dziwna biała kulka podskórna????
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Zwinnik Blehera - dziwna biała kulka podskórna????  (Przeczytany 4083 razy)
Reno
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 454


Powrót do młodości...


« : Luty 09, 2008, 13:24:22 »

Mam pytanie dotyczące zwinnika Blehera - myślę iz wiadomo jak wygląda jak jest wybarwiony (grzebit jest taki szarawy z ąłdnym rysunkiem łusek a jednicześnie lekko prześwitujący). Od kilku dni 1 z moich zwinników powyżej głowy ale przed płetwą grzebitową dwustronne zmleczenie podksórne - wyglada jakby ktoś włożył mu tam 2 kłębki mlecznobiałej zbitej w kulkę waty. Poza tym zachowuje się normalnie, jest żwawy pływa szybko itp itd; ma też apatety. Ale to cos pod skórą jest dziwne.
Czy ktoś wie co to może byc? Może to cos grożnego zarazliwego? Proszę o pomoc.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2008, 15:07:48 wysłane przez Reno » Zapisane

Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966
P.L
Zainteresowany
**
Wiadomości: 65


« Odpowiedz #1 : Luty 09, 2008, 15:31:35 »

może się dostał pasorzyt lub coś z azotanami  Huh
Zapisane
ala
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3230


ala


« Odpowiedz #2 : Luty 09, 2008, 17:03:48 »

z twojego opisu wydaje mi się że to samo miał mój neon inessa. Przez tą właśnie krostę zarejestrowałam się na tym forum , bo nigdy ani nigdzie się z czym takim nie spotkałam ale i tu nikt nie potrafił mi pomóc . Poradziłam sobie jednak z tym sama (stosowałam różne zabiegi ,niepotrzebne też ale ostatni okazał się skuteczny) rybka żyje do dziś i ma się dodrze -ani śladu po kroście. Z podaniem linku mam problemy więc jak chcesz się dowiedzieć więcej na ten temat to ''szukaj'' :dział choroby, wątek krosta uneona.
Zapisane

Reno
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 454


Powrót do młodości...


« Odpowiedz #3 : Luty 09, 2008, 20:54:33 »

OK, dzięki. Zaraz poszukam i sobie doczytam. Bo jest to doś dziwny przypadke. Z góry dziękuję. Cheesy

Po przeczytaniu - ale dratsyczna metoda. Boję się że tego ten zwinnik nei przeżyje więc może mu to zostawic? Z twojego postu wynika że to nie zaraźliwe.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2008, 20:57:29 wysłane przez Reno » Zapisane

Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966
ala
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3230


ala


« Odpowiedz #4 : Luty 10, 2008, 13:09:50 »

rób jak chcesz . Ale u mojego neonka to rosło.... nie za szybko ale jednak. I neon przeżył bez problemu mimo iż najpierw go kąpałam w różnych świństwach a te kąpiele napewno musiały go dodatkowo osłabić... Nie traktuj mojej metody jak ''operacji na pacjęcie bez narkozy'' choć może to tak wyglądać jest to raczej bardziej porównywalne do wyjęcia dżazgi  Wink
Zapisane

Reno
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 454


Powrót do młodości...


« Odpowiedz #5 : Luty 10, 2008, 19:30:20 »

He he ale ten mój zwinik ma ok. 2cm a to cos jest duże - jak sie patrzy od przodu to na całą szerokośc jak z boku to zaczyna się nad głową a kończy przed płetwą grzebitową. jeśli zdecyduje się na taką akcje to  musiałbym usnąc naprawdę wielki kawał rybki...
Zastanawiam sie czy go nie usmiercic humantarnie - tj. przez zamrożenie. Bo ja się boję że takiej operacji to on nie przezyje
Zapisane

Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966
ala
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3230


ala


« Odpowiedz #6 : Luty 10, 2008, 19:41:46 »

u mnie to miało w końcowej fazie ok 3mm na malutkim neonku inessa . Nie uśmiercaj rybki jak czuje się dobrze . A operacja ''usunięcia sporego kawałka ryby '' to nie była, bo białawe ''coś'' było tylko pod naskórkiem , igłą (zdezynfekowaną) przerwałam cienką błonkę naskórka i tą igłą wyjęłam to coś -bez wyskrobywania ,wydłubywania ani nic z tych rzeczy -po przerwaniu naskurka to wyszło jak po maśle potem tylko przemyłam miejsce roztworem nadmanganianu potasu i po krzyku. Neonek po wpuszczeniu do akwa od razu normalnie pływał i miał tylko lekkie przebarwienie w tym miejscu jak po otarciu.. a po paru dniach i to znikło Cheesy
Zapisane

Reno
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 454


Powrót do młodości...


« Odpowiedz #7 : Luty 10, 2008, 20:34:16 »

OK skoro tak twierdzisz na bazie swoich wczesniejszych doświadczeń to będę próbował. Dzięki za pomoc. Dam znac jak będzie po wszytskim - jak mi poszło i jak czuje się rybka.
Zapisane

Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966
ala
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3230


ala


« Odpowiedz #8 : Luty 10, 2008, 21:54:01 »

tak twierdze na bazie swoich wcześnijszych doświadczeń ale niemamy 100% pewności że to to samo paskuctwo... ale jak zrobisz to umiejętnie to i tak nie powinno zaszkodzić. Pamiętaj aby rybkę umieścić na waciku namoczonym wodą z akwa i jakby się rzucała to przykryj ją trochę drógim wacikiem mokrym byle by było widać pole działania...
Zapisane

Reno
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 454


Powrót do młodości...


« Odpowiedz #9 : Marzec 08, 2008, 17:17:57 »

Nie udało mi się złapac tej piekielnej rybki...Wszytkie się łapały ba niemal jadły z reki a ta nie, jakby czuła. Więc w końcu dąłem sobie spokój... Na dziś dzień sprawa wygląda tak - rybka żyje i ma się dobrze a paskudztwo podskórne  znikło niemal całkiem. I jak tu nie wierzyc w cuda!!! Wink
Zapisane

Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966
ala
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3230


ala


« Odpowiedz #10 : Marzec 08, 2008, 17:24:47 »

bardzo mnie to cieszy Smiley
Zapisane

Reno
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 454


Powrót do młodości...


« Odpowiedz #11 : Marzec 25, 2008, 22:18:02 »

Mnie także  Cheesy
Zapisane

Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: