Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Akwarystyka « Choroby « Profilaktyczne leczenie ryb
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: Profilaktyczne leczenie ryb  (Przeczytany 4853 razy)
mdramski
Super aktywny
*****
Wiadomości: 2961



« Odpowiedz #15 : Grudzień 30, 2004, 16:56:08 »

Cytat: jacek
A nie boisz się że lek którego użyjesz będzie mił uboczne skutki takie jak prak płodności ryb.


Nie boję się, bo leki stosuje się z umiarem, a nie leje jak popadnie. Od jednego prawdłowego leczenia katastrofy nie będzie, choć oczywiście ryzyko zawsze jest, ale ono istnieje nawet jak nie stosujesz leków. Równie dobrze powinienem się bać tego co jem. A co do pleśniawki - przeciez podniesienie temperatury wystarcza, więc po co mi jeszcze kuracja chrzanem ?  Osobiście leki stosowałem ostatnio jakieś trzy miesiące temu i to był jedyny raz na niemal cały 2004 rok.

Widzę tutaj dwa problemy. Pierwszy z nich - bardzo wielu początkujących akwarystów jak tylko widzi jakąś najdrobniejszą zmianę zachowania bądź wyglądu u ryb, natychmiast leje tony chemii. Jest to zasadniczy, olbrzymi błąd, zwłaszcza iż zaobserwowane wcześniej objawy albo ustępują samoczynnie albo nie są żadną patologią. Następnie te same osoby wyczytają, że np. zieleń malachitowa jest rakotwórcza (co jest oczywiście prawdą), a potem boją się stosować jakichkolwiek leków. Ludzie ! Przecież leczenie trzeba przeprowadzać z pomyślunkiem ! Aspiryny człowiek też nie może przedawkować, mało tego, znane są przypadki śmierci po jednej tabletce. Czy to oznacza, że nie należy stosować aspiryny ? Bzdura ! Po prostu dbajcie o wodę w akwarium najlepiej jak tylko można, a choroby będą rzadszym problemem. Podstawowe zasady - podmiany, kwarantanna, kontrola parametrów wody - i problemów nie ma prawie żadnych. Oczywiście w końcu zawsze się jakiś pojawi, ale takie jest życie. Ot wszystko.
Zapisane
lukas
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3050


into U'r eyes my face remains


« Odpowiedz #16 : Grudzień 31, 2004, 01:03:00 »

zgadzam sie
Zapisane

Kukinator
Nowy
*
Wiadomości: 1


« Odpowiedz #17 : Listopad 20, 2005, 11:11:06 »

Mam problem z kiryśnikiem czarnoplamym. Jest to duża ryba (samica) ma około 10cm dlugosci. ostatnio cierpi z powodu spuchnietego lewego skrzela. Niewiem co jej jest ale chyba zjadła kamień. Proszę o pomoc!!! Jesli wiesz cos o tym to odpisz mi na maila :Kukinator@wp.pl Sad
Zapisane
kafarski
Gość
« Odpowiedz #18 : Listopad 20, 2005, 13:49:58 »

nie bardzo to tu pasuje i sadze ze ci przeniosą ten temat :?  żeby wyciągnąć ten kamień to raczej trzeba operację zrobić. czy to na pewno nie zapalenie skrzeli? spróbuj kąpieli w nadmanganianie.
Tak w ogóle to jutro lecę po chrzan. trochę medycyny naturalnej nie zaszkodzi. stary ten post ale dziwię się chłopaki i dziewczyny że jesteście takimi zwolennikami chemii? sporo jest w necie oprócz chrzanu także o stosowaniu soli niejodowanej w leczeniu ospy ale także przy dezynfekcji i transporcie ryb. uspokaja je bo ma takie same stężenie jak w ich krwi (1-2 łyżeczki/5l. , z umiarem).bardzo przydatne przy transporcie sporych rybek np. palet.
Może to wynika ze skłonności Polaków do zażywania leków zaraz przy pierwszym kichnięciu?
Zapisane
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do: