Stawiałabym na wodę utlenioną, może po prostu ryby były osłabione po leczeniu ospy, próbuję się pocieszyć, że tam pisało o odkażaniu zdrowych ryb, a wychodzi na to, że tylko glonojad był zdrowy

Przyznam się szczerze, że z tą wodą to robiliśmy tak jak za pierwszej hodowli, tej sprzed lat, czyli woda prosto z kranu; teraz postępujemy mądrzej, ale parametrów nie znam; tylko czy woda utleniona może jakoś zmiękcza wodę za bardzo i pozbawia ją soli mineralnych

Chciałabym wiedzieć na przyszłość, może to też być jakaś nauka dla innych, dlatego poruszam ten temat.
P.s.: Wybaczam to potraktowanie mnie jak faceta, ale rejestrowałam się w nocy na chybcika i nie miałam czasu bawić się w uzupełnianie profilu
